Egzorcysta ostrzega: Nawet dziecko może zawrzeć cyrograf z szatanem!

Rozmawiamy z ks. Janem Gierlakiem, egzorcystą, który dzieli się swoim doświadczeniem ze złymi duchami, podpowiada, jak z nimi walczyć, gdzie szukać pomocy.

(…) Spotkałem niedawno dzieciaki w zerówce, które miały na szyjach takie właśnie talizmany. Gdy zapytałem, co to, z rozbrajającą szczerością odpowiedziały, że to indiański łapacz snów. Ponoć miał sprawić, że nie będą miały sennych koszmarów. Mama im dała

Czy każdy kapłan może zostać egzorcystą?
Nie. Są przepisy, które określają bardzo dokładnie, kto może zostać powołany do tej funkcji. Biskup po rozeznaniu, wyznacza księdza do takiej posługi.

Skąd biorą się opętania?
Opętanie to kwestia mniej czy bardziej świadomego wyboru. Każdy ma prawo go dokonać: wybieram życie z Bogiem albo zawierzam szatanowi.

Cyrograf? Jak u Twardowskiego?
Tak. Jakkolwiek to zabrzmi, również w dzisiejszych czasach można zawrzeć pakt z diabłem, ustnie albo pisemnie.

Spotkał się ksiądz z takim paktem?
Tak. Choćby wtedy, kiedy przyszli do mnie rodzice nastolatka, który pojechał na wakacje, na kolonię. Któryś z kolegów przyniósł taką „nowinkę”. Chłopak podpisał dosłowną deklarację, że wyrzeka się Boga i oddaje swoje życie szatanowi. Do tego dopisał całą listę życzeń, które do niego kierował.

Może to był po prostu wygłup? Koledzy podpowiedzieli, a on poszedł za stadem.
Tylko czy wygłupem można nazwać konkretne rzeczy, których oczekiwał w zamian? Poza tym w świecie złych duchów nie ma zabawy. Z czasem dochodzi do całkowitego zniszczenia takiej osoby. Wielu wydaje się, że można być bezpiecznym, oddając życie szatanowi. Nic bardziej mylnego. Kiedy człowiek zawrze pakt z szatanem, to jest przez niego znienawidzony. Nie ma przyjaźni z diabłem.

Skądś jednak biorą się powody takiej postawy.
Słaba wiara i patrzenie na Boga jak na maszynkę do spełniania naszych życzeń. Człowiek o silnej wierze nie ucieka się do szukania pomocy u demonów, bo dzisiaj akurat Bóg jakoby nie wysłuchał jego próśb. Nie szuka oparcia w innych rzeczywistościach. Zapominamy o tym, że to my jako wierzący mamy spełniać, co Bóg chce, a nie odwrotnie. Wielu zachowuje się czasem tak, jak dziecko, które ma w ręku joystick, z którego pomocą chce kierować Bogiem: tu bądź, to mi załatw, tak zrób. A to tak nie działa…

I wtedy przychodzą podszepty Złego: zostaw Boga, a ja ci załatwię szczęśliwe życie?
Często. Zaczyna nam się wieść po myśli człowieka, wszystko idzie jak po maśle. Tylko jeszcze wtedy nie zdaje sobie sprawy, że powodzenie będzie miało swoje konsekwencje. Sięga po moce, nad którymi nie jest w stanie zapanować, za to one doskonale panują nad nim.

Tylko jak, w XXI wieku powiedzieć ludziom, że szatan istnieje…
Tak samo, jak we wszystkich stuleciach, które są za nami. On nie zniknął. Jest i śpi, działa. Te wszystkie talizmany, amulety, horoskopy, wróżby, tarot to taka forma ubezpieczenia się. Z wielu stron można słyszeć reklamę i zapewnienia: noś pierścień Atlantów, krzyż Nerona, a będzie ci się wiodło. Co więcej, takim zapewnieniem towarzyszą opowieści, jakoby ów pierścień ocalił kogoś z katastrofy, dajmy na to samolotu, podczas gdy dwieście innych osób zginęło. Gdy słabnie wiara, człowiek szuka czegoś, o co może oprzeć swoje życie. Coraz częściej dzieci zarażane są okultyzmem, a mentalność kształtowana jest przez magię i spirytyzm. Spotkałem niedawno dzieciaki w zerówce, które miały na szyjach takie właśnie talizmany. Gdy zapytałem, co to, z rozbrajającą szczerością odpowiedziały, że to indiański łapacz snów. Ponoć miał sprawić, że nie będą miały sennych koszmarów. Mama im dała.

Na pewno nie miała przy tym złych intencji.
Owszem. Zamiast pobłogosławić dzieci przed snem, znalazła im talizmany. Na jeden problem nałożyła drugi. Jestem daleki od demonizowania, nie twierdzę, że te dzieci zaczną modlić się do szatana. Trzeba mieć natomiast świadomość, że jego działanie zaczyna się od takich właśnie małych rzeczy. Przykład pierwszy z brzegu – kilka dni temu przyszli do mnie rodzice chłopca, który w prezencie dostał grę. Na pudełku jest opis, że zawiera ileś tam kart z zaklęciami, ileś z magicznymi życzeniami, dodatkowymi życiami.

Gra z gatunku fantasy. Jakich wiele dzisiaj.
Zgoda. Nie twierdzę, że z tego pudełka wyskoczy diabeł z rogami i ogonem, ale w ten sposób otwieramy dzieciom drzwi do świata magii, a to zaczyna być naprawdę niebezpieczne.

Przecież wszyscy wychowaliśmy się na bajkach. O złych czarownicach i dobrych wróżkach!
Tylko te nasze bajkowe wróżki nie używały zaklęć przypisanych okultyzmowi i czarnej magii.

Aż boję się zapytać o Harrego Pottera…
No właśnie. Harry Potter. Jak to jest, że w świecie, gdzie dzieci unikają książek, tę czytają na potęgę?

Co w niej złego?
To, że to naprawdę szkoła magii. Złej, czarnej magii. Przywoływane tam zaklęcia, są dosłownymi, powziętymi z praktyk okultystycznych. Przypominam, że kropla drąży skałę.

Skoro nie jest to tylko fikcja literacka czy po prostu scenariusz i zło istnieje, to jak je rozpoznać?
Opętanie wiąże się z wielką niechęcią do wszystkiego, co związane jest ze sferą sacrum, co jest mu poświęcone – ludziom, przedmiotom, okolicznościom. Ta niechęć może ujawniać się na wiele sposobów. Osoby opętane mogą znać fakty z życia innych ludzi, których ci nigdy im nie ujawnili, mogą wiedzieć o istnieniu przedmiotów, o których nikt nigdy im nie mówił, czy pokazywał. Mogą mówić językami, których nigdy się nie uczyli. Są też bardziej spektakularne oznaki jak choćby nadprzyrodzona siła fizyczna. Każdy przypadek jest indywidualny.

A egzorcyzmy? Czy w rzeczywistości wygląda to tak, jak na filmach, z pluciem gwoździami, łamaniem mebli?
Tak. Bardzo często, choć z klasycznym opętaniem miałem do czynienia kilka razy, natomiast zdecydowanie więcej razy miałem do czynienia z jak to nazywamy, dręczeniem przez złe duchy.

Co to znaczy?
Dręczony człowiek chciałby się modlić, ale nie może. Szatan chce, aby człowiek miał z tego powodu poczucie winy, gardził sobą, by zamknął swoje serce na pojednanie z Bogiem. Niszczy jego psychikę, która w konsekwencji wpływa na funkcjonowanie ciała. Czasem doprowadza do samobójstwa. Mogą pojawić się objawy chorób, które trudno diagnozować…

No właśnie, gdzie jest granica pomiędzy opętaniem czy dręczeniem, a po prostu chorobą psychiczną?
Granica jest cienka, ale trzeba pamiętać, że każdą chorobę psychiczną można przecież zdiagnozować. Na podstawie badań, objawów, obserwacji można ją opisać. Tego, co dzieje się z człowiekiem opętanym nie można ująć w ramy medyczne.

Jak więc egzorcysta rozpoznaje, z czym ma do czynienia?
Pierwsze pytanie, na które trzeba szukać odpowiedzi, dotyczy przyczyny takiego stanu człowieka, czy jest ona duchowa, czy psychiczna. Objawy mogą być identyczne. Jeżeli rozpoznamy przyczynę, można zastosować odpowiednie do niej środki. Każdy, kto chce iść do egzorcysty, powinien najpierw przejść konsultację psychiatryczną. Często bywa tak , że egzorcyzmy muszą iść w parze z leczeniem psychiatrycznym. Wielka odpowiedzialność jest zarówno po stronie psychiatry, jak i egzorcysty, który musi mieć doskonałe wyczucie, intuicję, ale i wiedzę, które pozwolą mu ocenić czy ma do czynienia z osobą chorą, czy też opętaną, udręczoną. Wielka jest też rola bliskich. Nie wolno bagatelizować sytuacji, gdy zauważamy zamykanie się w sobie czy poczucie beznadziei.

Gdzie ratunek?
Osoba dręczona musi przede wszystkim wyrażać wolę odwrócenia się od zła i musi walczyć. Modlitwa o uwolnienie jest wsparciem, zresztą każda modlitwa odmawiana z wiarą ma wielką moc. Na zasadzie – skoro zły duch chce udręczyć mnie, muszę tak postępować, by udręczyć jego. Z opętanymi jest trudniej. Wychodzenie z piekła, które sobie zgotowali, trwa czasem latami.

Z tego wszystkiego wynika, że zło czyha na nas wszędzie, jest dookoła.
To też błędne myślenie. Nie można popadać w skrajności, demonizować wszystkiego, co nas otacza. Można wpaść w depresję, gdy będziemy żyli z obsesją na punkcie zła. Diabeł rzuca w skrajności. Jedna skrajność to niewiara w istnienie i działanie szatana, druga skrajność to widzenie go wszędzie. Św. Jan Paweł II powtarzał, że wiara i rozum stanowią nieodłączną parę. Są jak skrzydła, na których się wznosimy. Ten, kto ma wiarę prawdziwą, nie boi się pytać i poszukiwać. Słowem, nie odrzuca rozumu. Rozum nie może być pozbawiony wiary, bo wtedy sam siebie stawia na miejscu Boga, sam tworzy prawdy, którymi się kieruje i sam wyznacza drogę, którą podąża. Potrzebujemy wiary żywej, opartej o świadomy wybór. Nie można pozostawać na poziomie wiary infantylnej.

To znaczy?
Tyle że z jednej strony niby ktoś wierzy, chodzi do kościoła, modli się co wieczór z całą rodziną, a jednocześnie pilnuje przestrzegania zabobonów: żeby czarny kot nie przebiegł drogi, unika decyzji 13 w piątek, idzie na egzamin z figurką słonia z trąbą do góry itp. Żyjąc pośród zła, żyjemy w Bogu. Miejmy świadomość bliskości Boga, uczmy się demaskować obecność Złego i nie szukajmy dodatkowego ubezpieczenia na szczęście poza Bogiem.

Źródło: Kliknij

Ks. Jan Gierlak, egzorcysta diecezji Rzeszowskiej, dzieli się swoją wiedzą i wieloletnim doświadczeniem. Opowiada o strategii złego ducha, jak unikać duchowych pułapek, radzi jak dawać sobie rade z pokusami i jak przyoblec się w Bożą zbroję.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Egzorcysta ostrzega: Nawet dziecko może zawrzeć cyrograf z szatanem!

  1. wobroniewiary pisze:

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości
    i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty wodzu zastępów anielskich, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

  2. wobroniewiary pisze:

    Egzorcysta o podpisywaniu cyrografu na dziecięcym balu z okazji Halloween

    Poprosiliśmy koordynatora ds. egzorcystów w Polsce ks. Janusza Czenczka o komentarz do bulwersującego wydarzenia. Miało ono miejsce podczas dziecięcego balu z okazji Halloween w jednej z bytomskich sal zabaw. Podsunięto tam dzieciom do podpisania regulamin zabawy, rozpoczynający się od zdania: „Ja, niżej własnoręcznie podpisany wampir/czarownica niniejszym zgodnie i bez protestu ofiarowuję swoją duszę diabłu w zamian za udaną zabawę, zobowiązuję się jednocześnie do przestrzegania ustalonych niżej zasad”.

    Ks. Janusz Czenczek: Ten regulamin zaczyna się strasznie. Trudno dziś przewidzieć krzywdę, która została wyrządzona dzieciom przez ten cyrograf.

    Szatan nie ma poczucia humoru. Przez ten cyrograf, przez to jedno zdanie, zawłaszczył sobie prawo do sumienia dziecka. Akt podjęty nawet bez pełnej świadomości może przynieść negatywne skutki duchowe.

    http://gosc.pl/doc/4297315.Egzorcysta-o-podpisywaniu-cyrografu-na-dzieciecym-balu-z-okazji

  3. Alina pisze:

    wazny artykul po halloween a przed diabelskimi andrzejkami

  4. wobroniewiary pisze:

    Opisze Wam coś, co mi się dziś przydarzyło mi i koleżance Beacie (była z nami we Włoszech).
    Jest po 16-00, dzwoni tel.
    Odbieram i słyszę jeden dziki wrzask: Ratunku ludzie wypuśćcie mnie. Jezuuuuuu, zamknęli mnie na cmentarzu. Wołam halo, halo – to dzwoniła koleżanka, skończyła pracę w szkole po 16-00 i zaszła na cmentarz uzyskać odpust za dusze czyśćcowe.
    W tym czasie zamknięto bramę wejściową (zbyt wcześnie, zazwyczaj zamykają ok. 19-00) Ona stoi pod bramą drze się wniebogłosy ludzie idą obok, słyszą jak ktoś z cmentarza krzyczy. Dobrze, że nie było mnie na miejscu, ale mówię: idź wzdłuż cmentarza w kierunku białej kaplicy, tam są jeszcze trzy bramy, któraś będzie otwarta, jak nie to zadzwonię na policję ale nie krzycz i nie panikuj. Udało się – jedna z bram była otwarta ale co się dziewczyna dziś strachu najadła, dopiero pochowała mamę, tatę wcześniej, jest sama, Zaszła po pracy na cmentarz a tu taka historia. Może to komuś się wydawać śmieszne, ale kto po 16-00 zamyka bramę. Co ona biedna dziś czuła, ja jak usłyszałam przez tel. jej krzyki to pomyślałam, że nie chciałabym być na jej miejscu z perspektywą spędzenia zimnej nocy na cmentarzu 😦

  5. Beata pisze:

    To prawda, nie tyle bałam się cmentarza, ale tego, że przyjdzie mi spędzić noc w zimnym miejscu, po którym chodzą różne osoby złej woli. Prosiłam ludzi o pomoc, ale nikt nie reagował. Zadzwoniłam do Ewy, która mi pomogła wybrnąć z tej trudnej sytuacji. Najgorsza jest dzisiejsza znieczulica społeczna, przecież każdy mógł się znaleźć w mojej sytuacji. Proszę wszystkich ludzi, abyśmy nie byli obojętni na drugiego człowieka i w razie potrzeby służyli mu pomocą. Beata M.

    • Agnieszka pisze:

      W takich sytuacjach krzyki to zrozumiale. Czlowiek nawet spokojny z natury kompletnie wtedy traci głowę i wpada w panikę. Najwazniejsze ze wszystko sie dobrze skończylo. Mam nadzieje ze nie zrezygnuje pani z odwiedzin cmentarza również dzisiaj 8.11 w ostatnim dniu… Na pewno to co sie stalo nie wydarzyło sie na próżno.

  6. wobroniewiary pisze:

    Kochani, info z maila od zaprzyjaźnionego księdza:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
    Ostatnio napisała do mnie s. Teresa od Dzieciątka Jezus – jest to siostra karmelitanka z Częstochowy – ich klasztor sąsiaduje z parkingiem jasnogórskim.
    Mają problem z ogrzewaniem. Pękł im piec od centralnego ogrzewania i muszą wszystko wymieniać.Bardzo proszą o pomoc w potrzebie, a w zamian ofiarują modlitwę. Pan Jezus przysyła im nowe kandydatki i jest to dla nich także duża odpowiedzialność. Pokornie polecają się modlitwie.

    Nigdy o to nie prosiłem, ale tym razem proszę…. nie w swoim imieniu, ale w imieniu Sióstr.
    Zastanówcie się, czy możecie wspomóc ich jakąś ofiarą pieniężną – każda kwota się przyda… Nie ma co prawda jeszcze Wielkiego Postu, ale można to potraktować jako szczególną jałmużnę 😃

    Pozdrawiam Was serdecznie i dziękuję za zrozumienie!
    Ks. Grzegorz

    Poniżej numer ich konta:
    48124012131111000023797460
    Bank PKO S.A.

    Zakon NMP z Góry Karmel
    Klasztor Sióstr Karmelitanek
    Ul. św. Jadwigi 83
    42-200 Częstochowa

  7. Beata pisze:

    Witam, mam pytanie odnośnie wypowiedzi o egzorcyzmach -tu się zgadzam ale jak potraktować czytanie Harry Pottera przez dzieci w szkole gdzie jest to szkolna lektura w podstawówce?

    • wobroniewiary pisze:

      Wolałabym jedynke dziecka aniżeli miałaby to czytać, znam osobiście osobę egzorcyzmowana po tej książce

      • Beata pisze:

        to nie jest tylko kwestia jedynki ale całego półrocza -obniżenie oceny.Ja jak najbardziej jestem przeciw takim książkom i zdaje sobie sprawę z tego, że może przynieść tylko szkodę ale w szkole mimo religii i krzyży na ścianach nikt do tego nie podchodzi ze strachem, są organizowane halloween czy wróżby andrzejkowe, w których dzieci biorą udział siłą rzeczy gdyż dzieje się to często podczas zajęć więc nie do końca my rodzice mamy na to wpływ, niestety. Dzieci noszą talizmany, róże rzeczy, które mają im przynieść szczęście np. podczas klasówki.Ja mojemu dziecku 11 letniemu przed wyjściem do szkoły gdy ma sprawdzian przypominam o modlitwie Jezu, Ty się tym zajmij i wiem, że go Jezus nie opuści. Co do Helloween tez w tym roku mu wytłumaczyłam, że to święto szatana i nie można w tym brać udziału przebierając się, nakładając różne maski i zbierając po domach cukierki ale wiele rodziców podchodzi do tego jak do dobrej zabawy i sami organizują różne imprezy z tej okazji, brrr

        • Sylwia pisze:

          Beato rozumiem twoje rozterki, ja mam cichą nadzieję że kiedyś ta książka zniknie ze szkolnych lektur. Oby tak było. U nas w szkole oczywiście ta lektura jest ale osobiście też bym nie chciała by moje dziecko to czytało.
          Jednakże ktoś znajomy mi powiedział że właśnie jej dziecko przeczytało. I to całe tomy tego. Ale nie widzi nic złego, bo ksiądz na religii niby im mówił żeby przeczytali, ale nie wdrażali się w sprawy związane z magią. Nie do końca rozumiem co miał na myśli, przecież z tego co słyszałam ta książka jest naszpikowana właśnie nią. Więc jak to ominąć??
          To naprawdę ciężki temat.I szkoda mi tylko ludzi którzy to lekceważą, twierdząc że to tylko książka i że ktoś sobie to wyolbrzymia itd. A rzeczywistość jest inna. Nie wiem może trzeba właśnie modlitwy ochronnej i prośby do Boga by nasze dzieci nie musiały czytać tego.

        • mkm80 pisze:

          Łatwo to pisać, ale trzeba się postawić. Najlepiej prosić proboszcza lub księdza o interwencję.
          Swoją drogą, chętnie złożyłbym swój podpis pod petycją o usunięcie HP z listy lektur. Może Radio Maryja albo katolickie stowarzyszenie jakąś inicjatywę by w tym kierunku wykazało. Trzeba naciskać na rządzących. Chociaż z drugiej strony, skoro ani zakazu aborcji ani wolnych niedziel możemy się nie doczekać od katolickiego rządu to może być problem z usunięciem HP. Ale sygnalizować sprawę szerzej warto bo to poważny problem.

        • eska pisze:

          A może by tak zwrócić się o pomoc do Ordo Iuris? Właśnie dostałamod nich korespondencję dotyczącą ochrony przed genderyzmem w szkołach i czytam tutaj m.in.:
          „Konstytucja jako zasadę przyjmuje, że rodzice są pierwszymi wychowawcami swoich dzieci, a prawo to rozciąga się także na proces edukacji (art. 48,art. 53 ust.3, art. 70 ust 3 Konstytucji). Może więc prawnicy podpowiedzieliby, jak skorzystać z tego prawa powołując sie także i na przekonania religijne i zabezpieczyć to, że dziecko nie będzie mogło być potraktowane obniżoną oceną za nieprzeczytanie HP. Niech na przykład zamiast tego ma prawo przeczytać i zdać inną lekturę i niech nauczyciel ma obowiązek go z tej innej lektury ocenić. Mam nadzieję, że prawo to umożliwia.
          Oczywiście to nie rozwiąże problemu nastawienia nauczyciela czy kolegów do takiego ucznia, ale niestety – w takich żyjemy czasach, że za wiarę jesteśmy prześladowani – my i nasze dzieci.
          Niech bł. Jose Sanchez del Rio wstawia się za za twoim dzieckiem,Beato i wszystkimi dziećmi, które zostają postawione w tak trudnej sytuacji.
          Viva Cristo Rey! Niech żyje Chrystus Król!

  8. Beata pisze:

    Nie sadzę, żeby proboszcz coś załatwił w tej sprawie skoro lektura jest obowiązkowa w całej Polsce. Powinno zakazać się masowo dzieciom czytania tej książki, nie puszczać dzieci na zabawy helloween i andrzejkowe może wtedy szkoły zauważyły by problem ale to jest nie do ogarnięcia ponieważ duży procent rodziców i nie widzi w tym nic złego ponieważ nie wgłębia się w problem z niewiedzy, braku czasu czy nawet ze zwykłego braku zainteresowania się swoimi dziećmi. To są jednostki, które tak myślą i zakazują swym pociechom takich zabaw.

  9. Ufająca Bogu pisze:

    Wracając do Harry’ego Pottera. Przypomniała mi się jedna sytuacja, o której nie wiem, co myśleć. Kilka lat temu, podczas jednej z wizyt duszpasterskich kapłan, który odwiedzał mój dom (nie wiem, co miało to na celu) wypowiedział takie słowa: A teraz pomacham kropidłem, jak Harry Potter różdżką. I poświęcił mieszkanie. Oczywiście zaraz odezwałam się mówiąc, jaki to jest rodzaj ksiązki – wdając się w dyskusję z owym kapłanem. Wyrażając sprzeciw. Kapłan stwierdził, że przeczytał wszystkie i nie widzi w tym nic złego. Moje słowa przeszły bez echa….

    • Beata pisze:

      Może owy ksiądz nie czyni posługi z powołania bo wydaję mi się, że powinien być BARDZO NA NIE a tu takie słowa wypowiedziane przez niego,raczej zrezygnowałabym z jego wizyt w moim domu. U mnie był kiedyś młody ksiądz, który przechwalał się gdzie jada dobre rzeczy i w jakiej cenie,bardzo mi się to nie podobało, nie rozmawiał o nas o tym jak nam się żyję,czy mamy jakieś problemy z którymi chcielibyśmy przyjść do niego i porozmawiać więc uważam , że nie każdy ksiądz to prawdziwy duchowny, oni popełniają mnóstwo grzechów z uśmiechem na twarzy. To jest bulwersujące, dlatego skupiam się na modlitwie, rozmowie z Bogiem a nie z nimi bo niektórzy księża nie maja nic wspólnego z Bogiem.

  10. Monika pisze:

    Choć to pastor, zobaczcie jak przejmująco, w jakże ostry i szokujący sposób,
    najbardziej jak się da, mówi o przyjściu Pana:

    Ktoś pod spodem nawet napisał:
    Anioł w ludzkim ciele. Jedyny jakiego widziałem co by mówił rozsądnie, pełen miłości i pokory wobec Boga. Reszta teleewangelików to fałszywi prorocy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s