Ks. egzorcysta Piotr Glas – Co szatan mówi na egzorcyzmach

Część 1 Część 2

*******

Rekolekcje
„Przyszedłem rzucić ogień na ziemię i jakże bardzo pragnę, żeby on już zapłonął” (Łk 12,49)

Wspólnota Posłanie pisze: Ks. Piotr Glas będzie głosił rekolekcje w Toruniu w dniach 21-23.11.2014 r. Zapraszamy. Więcej informacji: http://rekolekcje.poslanie.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia, Zagrożenia duchowe i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

46 odpowiedzi na „Ks. egzorcysta Piotr Glas – Co szatan mówi na egzorcyzmach

  1. Agata pisze:

    Jesli znacie j. niemiecki odsluchajcie, mowi s.p.Gisela Mariana spotkaniu w Austrii:


    mozecie zamowic oredzia Pana Jezusa „Tak, jestem Krolem” w wersji polskiej:

    http://www.gisela-maria.de/index.php/buecher-bestellen

    i co ciekawe, wlasnie zauwazylam, ze zarowno u Giseli jak i u Anny Argasinskiej jest mowa na temat jak nieskonczenie cenna jest dla Boga dusza ludzka, cenniejsza niz caly wszechswiat,
    na nagraniu 7 ´30´´, u Anny Argasinskiej str. 369 czesc IV:

    „Dzieci, nie ma nic wazniejszego we Wszechswiecie niz zbawienie ludzkosci.
    Wasze zycie wykupilem placac Swoim.”

  2. Paul pisze:

    Kolejne materiały z ks Glasem Super dziękuje pięknie.:D

  3. lucyna pisze:

    Jak skontaktować się z księdzem egzorcystą,chciałabym spotkać się z kimś takim,ale nie wiem jak to zrobić.Czy pytać w kurii?

  4. Ks. Piotr Glas będzie głosil rekolekcje w Toruniu w dniach 21-23.11.2014 r. Zspraszamy. Więcej informacji: http://rekolekcje.poslanie.pl

  5. Andzia pisze:

    „Szatanowi choćby nawet mówił prawde – nie wierzcie!”
    Sw. Augustyn

    • alina pisze:

      Jeszcze raz spróbuję zadać to pytanie. Czy można powoływać się na słowa szatana skoro on kłamie? Podczas egzorcyzmu wypowiada wiele słów. Czy można mu wierzyć? Odpowiedzcie proszę.

      • Maggie pisze:

        Alino, Ks.Michal Olszewski mówił o wydobytych informacjach jak uzyskanych przy najwiekszych torturach. Z szatanem sie nie dyskutuje, bo wówczas kłamie i wciąga w swe matactwa…ale jeśli kapłan wydobywa z niego informacje bez dyskusji tylko smagajac modlitwa w czasie egzorcyzmu, to chyba jest duża różnica.
        Jezus jest Panem!

  6. mariaP pisze:

    Szatan nienawidzi Wcielenia,
    nienawidzi Bozego Narodzenia ! cytuje ks’Piotr Glas.

    A co za tym idzie , nienawidzi Eucharystii, ktora jest Wcieleniem Chrystusa,
    nienawidzi tych, ktorzy godnie przyjmuja Komunie Swieta , bo staja sie nosicielami Boga , bedac jakby Jego kolejnym Wcieleniem !
    Idac dalej , nienawidzi Kaplanow , ktorzy sa in persona Christi , jakze wazne Wcielenie!

    Im wieksze zjednoczenie z Chrystusem , tym wieksza nienawisc i znak sprzeciwu ze strony szatana i Jego slug !
    Tym wieksze i perfidniejsze przesladowanie !

    A my?
    Dziekujemy Ci Ojcze nasz za Swiete Imie Twoje,
    ktoremu zgotowales mieszkanie w sercach naszych,
    Tobie Chwala na wieki !

    • mariaP pisze:

      Te konferencje i podkreslone slowa ks Piotra Glas ~ wiara moca czlowieka ~ to jakby echo tamtych slow :

      „Szymonie, Szymonie, oto szatan wyprosił sobie, aby was przesiać jak pszenicę.
      Ja zaś prosiłem za tobą, aby nie ustała wiara twoja,
      a ty, gdy się kiedyś nawrócisz,
      utwierdzaj braci swoich”. (Luk.22)

      … I tylko calym sercem dziekowac za wszystkich Szymonow !!!

  7. mariaP pisze:

    Szatan nienawidzi Wcielenia,
    nienawidzi Bozego Narodzenia ! cytuje ks’Piotr Glas.

    A co za tym idzie , nienawidzi Eucharystii, ktora jest Wcieleniem Chrystusa,
    nienawidzi tych, ktorzy godnie przyjmuja Komunie Swieta , bo staja sie nosicielami Boga , bedac jakby Jego kolejnym Wcieleniem !
    Idac dalej , nienawidzi Kaplanow , ktorzy sa in persona Christi , jakze wazne Wcielenie!

    Im wieksze zjednoczenie z Chrystusem , tym wieksza nienawisc i znak sprzeciwu ze strony szatana i Jego slug !
    Tym wieksze i perfidniejsze przesladowanie!i

    A my?
    Dziekujemy Ci Ojcze nasz za Swiete Imie Twoje,
    ktoremu zgotowales mieszkanie w sercach naszych,
    Tobie Chwala na wieki !

  8. Elżbieta pisze:

    Ojcze Piotrze proszę o modlitwę za mnie i moją rodzinę

  9. julia pisze:

    nie wiem czy zły może działać przez członków rodziny , zeby siać fermenty ?
    od momentu mojego zwrócenia się ku Bogu ( jakies połtora roku temu się zaczął ten proces) moje małe dzieci ( 3. 6 lat ) ciagle były chore… to nie były zwykle przeziebienia ale cięzkie wirusowe zapalenia skutkujace tym , ze praktycznie cała rodzina od maluchów, po nas dorosłych lezała w goraczce okolo 40 stopni C. Cięzkie to były chwile. Umęczyłam sie niesamowicie jako matka , biegając pol nocy do chorych dzieci i znosząc ich kaprysne z powodu choroby nastroje.
    NIe złamało mnie to.. w tym roku poki co zdrowo sie trzymamy, ale dzieci daja mi tak popalić swoimi nastrojami , ze czasami po ludzku juz sił nie mam…
    starszy opętany zazdroscia o brata ( choc ciagle go przytulam i powtarzam , ze go kocham) czesto wykrzykuje , ze on nie chciał brata, ze on chce byc sam… kompletnie nie radzi sobie z dostosowywaniem się do zasad , próbuje swoje zasady narzucac , a jak nie da się to dostaje ataku wsciekłosci i krzyczy …
    często płacze , nie ma chyba dnia zeby nie płakał z jakiegos powodu… i na dodatek cos jest nie tak z relacjami z mezem, nie umie sie normalnie z ojcem przytulic, traktuje to jak przymusowy obowiazek…
    młodszy , ma donosny głos jak na dziecko,,,, jak zacznie krzyczec ,płakac, to zwyczajnie uszy pękaja od hałasu… od czasu jak poszedł do przedszkola zrobił sie taki zbuntowany, ze czasem pol godziny prosze o cos, perswaduje, czasem krzykne, czasem postraszę… no nic nie działa ..

    mam cudowne dzieci , ale czasem mam wrażenie, że zły poprzez nich i ich kaprysy i nastroje próbuje mnie złamać …
    dziękuje Bogu za nich, bo ucze się przy nich cierpliwosci… ale mój mąz tej cierpliwosci nie ma i czasem rzuca takim wulgranym słownictwem do dzieci…ze potem humor na cały dzien mam zepsuty ….
    i potem jak ide na mszę …to ja już o nic nie proszę Boga ..jak tylko o miłość…przez duże M…
    o Jego MIłosc w moim domu…

    • Danuta pisze:

      Julio, zły może działać przez najbliższych, a oni nie są świadomi, że czasami bywają narzędziem… A co do dzieci, to jeśli jeszcze tego nie zrobiłaś, to zobacz czym jest Różaniec Rodziców i dołącz. Z moją kilkuletnią córeczką działo się dużo złego, za dużo.. Tyle, że można by obdzielić tymi doświadczeniami wiele osób, ciężkie choroby, wypadki…Od marca, dzięki Bogu jest dobrze. Wiążę to z modlitwą uwolnienia, ale też właśnie z Różańcem Rodziców. Gdy włączysz się w ten różaniec odmawiasz dziesiątkę różańca, ale robią to też inni rodzice i w ten sposób za każde dziecko z róży różańcowej każdego dnia odmawiany jest cały różaniec. Jestem przekonana, że owoce tej modlitwy są ogromne, jest wiele świadectw. A poza tym sama widzę zmianę w swoim życiu. Nie lubiłam różańca, „nie czułam” go, włączyłam się w tę modlitwę tylko z troski o dziecko, a teraz nie wyobrażam sobie dnia bez tej modlitwy. I Maryja stała mi się bliższa…

      • Danuta pisze:

        I jeszcze jedna myśl, Julio. Często trafiam na Twoje komentarze i może dziwnie to zabrzmi, ale czuję dużą bliskość i podobieństwo z Tobą:) I często mam myśl, że powinnaś chyba mieć kierownika duchowego (a może masz). Może pomyśl o tym i przemódl to… Pozdrawiam ciepło…

      • magda2 pisze:

        Też jestem w Różańcu Rodziców, już 6 lat ! ❤

    • lucyna pisze:

      Pan Jezus powiedział,żeby czcić obraz jego Najświętszego Serca , modlić się do Niego a będzie pokój w rodzinie.Postaraj się o taki obraz.Poczytaj o obietnicach Pana Jezusa.

    • Maggie pisze:

      Julio, a czy nie moglabys w pewnym momencie, przytulajac ich obu powiedzieć, ze ich kochasz i dziekujesz Panu Bogu za nich obu, ze są Darem. Modlitwa jest potrzebna a jeśli wspólna to jest wspaniała, zwłaszcza jeśli wymieniacie intencje – wszystkie dziękuje, przepraszam i proszę.

      Powiedz przy sposobnej okazji:
      zazdrosnemu, ze jak to dobrze ze go masz oraz, ze to wspaniale iz ma braciszka, bo ten braciszek kocha go, a nie tylko Ty i maz, ze to wielkie szczęście mieć rodzine i to kochajaca sie rodzine. Niech sie dzieci usciskaja, przytula powtarzając kocham, a Ty obejmij je i radośnie powtarzajcie, ze sie kochacie i jak to dobrze być razem….etc. Starszy był pierwszym więc dłużej do kochasz, choć równie jak i tego młodszego, i ze jeśli on nie pomoże braciszkowi to Ty musisz to zrobić, ze wszyscy powinniście pomagać sobie wzajemnie w miarę możliwości. Moze jakieś wspólne zajęcia z podziałem ról i ich zmiana..no i pełno radości i śmiechu.

      Napewno wiele robisz, ale musisz przebić skorupke zazdrości starszego – on nie pamięta ile czasu przy nim spędziłas etc kiedy był dzieciatkiem, i nie rozumie, ze jeśli nie pomoże mlodszemu to Ty musisz pomoc i masz mniej czasu dla nich obu.

      Nie wiem czy jeszcze w modzie albumy rodzinne, bo oglądanie fotografii, opowieści: co, kto, gdzie i kiedy.. tez łączy. Dzieci mogą zobaczyć malutka babcie, mamę, dziadka czy ojca oraz siebie, słyszeć historie, wspomnienia… kiedy razem siedzicie przytuleni. Moze pamiętają cos kiedy fotografia była robiona – niech mówią. Moze na komputerze to tez oglądanie …ale to nie to samo (album bierze sie w ręce, dotyka fotografii i czuje)…ale lepszy rydz niż nic.

      • Maggie pisze:

        Moze właśnie wypowiedzenie głośne intencji cos zmieni, jak np ze dziekujesz za swe dzieci, a dzieci za rodziców i rodzeństwo (każde z osobna dziękuje za braciszka) etc … Niektóre swoje oczywiście tylko w myślach serdecznych.

      • julia pisze:

        Maggie pierwszą połowę twojego komentarza mogłabym jako swoje słowa wkleić.. tak własnie walcze z zazdroscią dziecka.. wieczorem obaj zasypiaja w moich ramionach, dziekujemy Bogu , tzn ja to wypowiadam, za wspolnie spędzony dzien przytulam ich , mówię , ze kocham , ze sa moim najwiekszym darem..
        itd… zdjęcia tez często oglądamy. No i tłumaczę starszemu , ze kocham go dłuzej niz jego braciszka, a on jako pierwszy i tak był bardziej przez nas rozpieszczany, tylko …no własnie, moze juz tego tak nie pamieta..a moze zbyt dobrze pamięta , ze miał mamę na własność.
        Przeczytałam wszystkie posty, które tu piszecie ….dziękuję wam bardzo, za wsparcie duchowe i już szukam informacji na temat tego rózanca rodziców…
        niejeden raz prosiłam Maryję o pomoc w wychowywaniu dzieci i pomagała.. na zwykłe słowa.. więc myślę, ze macie racje , rózaniec ze specjalnym przeznaczeniem , za dzieci będzie wzmocnieniem tej prosby do naszej Mamy.

        Danuto , własnie dzis z tesciową rozmawiałam, ze muszę poszukac kogos kto pokieruje mną duchowo. Za dużo się dzieje w moim zyciu duchowym i nie wszystko rozumiem , innym nie opowiadam, zeby nie stukali się w głowę..ale czuję , ze potrzebuję kogos kto mi wyjasni co się we mnie dzieje, poprowadzi…
        dużo uczę się z tej strony i chwała Bogu, ze natchnął adminów do jej założenia..

      • Maggie pisze:

        Julio, ja czuje, ze jestes na dobrej drodze, i ze sercem sie modlisz i blogoslawisz nawet nieobecnym domownikom.

        Nie ma jednak pewności, ze ktoś nie psuje tego co budujesz, np inne dziecko ze szkoły czy przedszkola, TV itd – nawet wychowawca jednym słowem czy gestem, nieświadomie moze podsycyc niedosyt i rodzaj chciwosci w rywalizacji o pierwszeństwo, w tym o prymat w sercu i stad zazdrość i łaknienie wyłączności dla siebie u synka.

        Bądź wyrwała i ciagle błogosław, trwaj w modlitwie (krociutkiej, nawet własnymi słowami serdecznymi – masz wiele obowiązków), zwlaszcza w najtrudniejszych chwilach. Pros Swego Aniola Stróża aby Tobie pomagal w takiej chwili i moze (?) przekazał Twoje życzenia i błogosławieństwo niesfornemu dziecku, by jego własny Anioł prowadził droga miłością Boga i bliźniego.

        Kierownika duchowego jest trudno znaleźć – siostra Faustyna wymodlila sobie takiego nie od razu.
        Księży jest mniej niż wiernych.

        Popros każdego ranka:
        (modlitwa s.Marii od Jezusa Ukrzyzowanego, karmelitanka bosej)

        Duchu Święty – natchnij mnie,
        Miłości Boza – pochłon mnie,
        na właściwa drogę – zaprowadz mnie.
        Maryjo, Matko! – spojrzyj na mnie,
        z Jezusem błogosław mnie:
        od wszelkiego złego,
        od wszelkiego złudzenia,
        od wszelkiego niebezpieczeństwa,
        zachowaj mnie.

        Myśle, ze dodanie na końcu i „moich najbliższych” po słowie „mnie” nie jest zdrożne.

        Jezus jest Panem!

    • mariaP pisze:

      To wcale nie musi byc dzialanie zlego, ale Bog doswiadcza i oczyszcza Cie.
      ……..
      Polecam rowniez Rozaniec Rodzicow za dzieci, zrobilam to samo, jeszcze wiecej , z kolezankami , sasiadkami i rodzicami dzieci z katechezy utworzylismy jeszcze jedna Roze. ~Podworkowa ~
      Modlitwy nigdy za wiele.
      M

  10. julia pisze:

    Danuto dziękuję Ci za odpowiedź. Chyba zrobię tak jak piszesz … rózaniec odmawiać staram się codziennie. Ale dotąd modliłam się raczej za innych, jesli za swoją rodzinę to za tych, którzy cierpią na powazne choroby… z dziecmi codziennie rozmawiam o Bogu, spiewam im piosenki o Bogu, starszy przed snem chce zawsze usłyszeć jakąs historię o Panu Jezusie… modlitwa do anioła stróza to dla nich codziennosc… a jednak ostatnio mam jakies apogeum agresji w domu i oboje z męzem po ludzku juz sił nie mamy. MOże właczenie się w rózaniec z grupą da lepsze efekty ochronne niż indywidualna modlitwa.

    • eska pisze:

      Ja też jestem tego zdania, co Danuta. I także obserwuję pewną bliskość twoich rozterek i moich. A o działaniu różańca rodziców mogę Ci posłać moje świadectwo – jeśli zgodzisz się na prywatnego maila, bo do publikacji jeszcze nie dojrzałam.

      • Maria pisze:

        Ja też zachęcam do włączenia się do Różańca rodziców za dzieci, modlitwą obejmujemy nie tylko swoje dzieci ale i chrześniaków i dzieci z duchowej adopcji. Rozszerzajmy tę modlitwę w parafiach, twórzmy róże różańcowe. Kto nie może w parafii zebrać 20 osób niech włączy się w różę poprzez internet. Nasze dzieci bardzo potrzebują ,,parasola ochronnego” naszej modlitwy.

      • julia pisze:

        mój mail ; minesota1@o2.pl
        Bardzo chętnie zapoznam się z twoim świadectwem.

    • Maria pisze:

      Julio, zachęcam też do ofiarowania dzieci Maryi.
      Co to znaczy ofiarować dziecko? ,,To znaczy zaprosić Matkę Najświętszą do współwychowania i opieki.(…) Ofiarowanie dzieci Maryi, wypraszanie przez Jej Niepokalane Serce potrzebnych dla nich łask – to pozwolenie rodziców na wszelką interwencję Maryi w rozwój dziecka. To najwspanialszy prezent rodziców i najlepsza inwestycja, jaką mogą uczynić dla swoich dzieci”.
      Więcej – Tygodnik Niedziela ,,Niech Bóg błogosławi”.

      • Maria pisze:

        Taki akt oddania dzieci Maryi wnosi wiele pokoju w serca rodziców, bo wiedzą, że coby się nie działo z ich dziećmi, są pod dobrą opieką, w dobrych Rękach.

      • eska pisze:

        Tak sie wlasnie mowi w rozwazaniach w rozancu rodzicow: „…Tobie oddaje drogi ich rozwoju i ufam, ze zaprowadzisz je do Jezusa…”

  11. julia pisze:

    Maggie dziękuję za modlitwę … niech Tobie i wszystkim, którzy dali mi dobre rady Bóg błogosławi
    do różanca za dzieci juz wysłałam formularz, czekam na odpowiedź.

    • Maggie pisze:

      Julio, pomyślałam, ze moze byś spróbowała „z innej beczki”, a mianowicie aby zazdrosnik okazywał Tobie i mężowi i bratu, ze jesteście ważni w jego życiu i ze kocha.
      Nie drastycznie ale tak przez zaskoczenie, łagodnie, ze jeśli mnie kochasz to zrób: to czy owo.
      Wywnioskowalam, ze malec jest zazdrosny (w pewien sposob) rownież o swego ojca.
      Niech Matka Najswietsza ma Ciebie i Twoja Rodzine w Swej nieustannej Opiece.

      Jezus jest Panem!

  12. Bogdan pisze:

    własnie wczoraj gdy słuchałęm ks Piotra Glasa o tym co mówi szatan na egzorcyzmach wczoraj albo przed wczorajdotarło do mnie ze jestem dzieckiem urodzonym po abrocji i chciałbym pojechać na rekolekcje bo dowiedziełam się że są, moja mama jest ukrainką , po zatym nie mam kasy na wyjazd na te rekolekcje a chciałbym tam pojechac .

  13. Aga Siegert pisze:

    Kochani, czy ktoś z Was wie, jak można skontaktować się z księdzem Piotrem Glasem? Pozdrawiam ciepło.
    Agnieszka

  14. pieczyk wioletta pisze:

    Jak mogę się skontaktować z księdzem bo potrzebuje pomocy . przez przypadek widziałam księdza wykłady pienkne

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s