Dziewczynka skazana na smierć z powodu Downa – mimo, że przeżyła aborcję. Dziś msza św w jej intencji…

Msza Św. w intencji „Dziewczynki z Wrocławia”

big_klepsydra

Skazano ją na aborcję, na śmierć. Była chora, bardzo chora. Miała zespół Downa. Nie dostała szansy na to by założyć pierwszą sukienkę, zgiąć kolan w modlitwie, poznać smaku dojrzałych czereśni. Zmarła choć przeżyła własną aborcję.
13 marca zostanie odprawiona Msza Św. w jej intencji.

 13 marca, we czwartek zostanie odprawiona Msza św. w intencji zmarłej dziewczynki, skazanej na śmierć przez aborcję. Dziecko, przeżyło „zabieg” i kilka tygodni bezskutecznie walczyło o życie.

 Eucharystia rozpocznie się o godz. 17.00 w kościele pw. św. Aleksandra na Placu Trzech Krzyży w Warszawie.

Już nikt nie pozna imienia „dziewczynki z Wrocławia”. Co o niej wiadomo na pewno? Urodziła się w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy ul. Kamieńskiego we Wrocławiu w czasie „legalnej aborcji”. Ważyła ok. 700 gramów. Jej matka była w 23-24 tygodniu a powodem aborcji było wykrycie u dziecka zespołu Downa.

Za pch24.pl

*********************

Pójdźmy dziś na mszę św. i przyjmijmy Komunię św. w intencji Dziewczynki oraz wszystkich jej podobnych, które spotyka taki sam los – los śmierci z powodu choroby czy wady genetycznej

*******************
DROGA KRZYŻOWA NIENARODZONYCH

(nie wierzę, że jest choć jedna osoba, która czytając to i odprawiając tę Drogę Krzyżową – nie uroni choć jednej łzy; Adminka)

„Życie ludzkie jest święte, ponieważ od samego początku domaga się «stwórczego działania Boga» i pozostaje na zawsze w specjalnym odniesieniu do Stwórcy, jedynego swego celu. Sam Bóg jest Panem życia, od jego początku aż do jego końca. Nikt, w żadnej sytuacji, nie może rościć sobie prawa do bezpośredniego zniszczenia niewinnej istoty ludzkiej”. (KKK 2258)

Dar życia, który Bóg Stwórca i Ojciec powierzył człowiekowi, domaga się od człowieka, aby miał świadomość nieocenionej jego wartości i przyjmował go w sposób odpowiedzialny. (Donum Vitae)

Spróbujmy przyjrzeć się, jak wygląda Droga Krzyżowa małych, bezbronnych istot ludzkich, którym nie pozwolono przyjść na świat. Wszak i Jezusa zamierzał zabić Herod jak mówi nam ewangelia (Mt 2, 13-16) „Będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić… Wtedy Herod widząc, że Mędrcy zawiedli wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców do lat dwóch”.
Pragniemy Zbawicielu, wynagrodzić Ci zniewagi wyrządzone przez zabijanie poczętego życia. Któryś cierpiał za nas rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami; i Ty Matko Bolesna, któraś współcierpiała, przyczyń się za nami.

STACJA I
PAN JEZUS NA ŚMIERĆ SKAZANY

Dziś moja mama dowiedziała się, że ja już żyję w niej od przeszło miesiąca i to pod jej sercem. Niestety nie ucieszyła się mną. Powiedziała straszne słowa: Nie chcę tego dziecka! Nie ma dla niego miejsca w naszym domu!

Jezu, Ty pierwszy usłyszałeś taki wyrok — wysłuchałeś go w milczeniu. Ja nie umiem mówić. Kochana mamo, tato, ja wprawdzie milczę, ale wiem o waszym wyroku na mnie! Pytam Was – Dlaczego? Za co? Pozwólcie mi żyć i kochać… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA II
PAN JEZUS BIERZE KRZYŻ NA SWOJE RAMIONA

Jak trudno jest żyć po wyroku. Wszystko we mnie krzyczy i protestuje. Chcę żyć! Chcę się rozwijać, a wy nie daliście mi tej szansy. Przekreśliliście Boże plany, co do mnie. Mieć tę świadomość, że idzie się na śmierć przedwcześnie i niesprawiedliwie, wziąć taki ciężki krzyż, gdy ma się tak mało sił — to jest strasznie bolesne. Mamo! Tato! Czy wiecie, że ten krzyż, który mi daliście w tej chwili jest za ciężki i niesprawiedliwy?

Jezu! Ty też dźwigałeś krzyż niesprawiedliwie. Wziąłeś go z miłości do wszystkich ludzi. Ja też chcę kochać i być kochanym… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA III
PAN JEZUS PIERWSZY RAZ UPADA POD KRZYŻEM

Mój krzyż, tak jak Twój Jezu, jest bardzo ciężki, przekraczający moje zbyt małe siły. Nic dziwnego, że upadam i załamuję się. Najbliżsi wyrzekli się mnie. Nie kochają mnie i nie oczekują mnie. Jezu, Ty też byłeś sam ze swoim krzyżem. Też upadłeś, ale powstałeś i szedłeś dalej. Czuję, że i ja mam w sobie tyle dynamizmu i tyle sił do życia! Próbuję, więc poderwać się, aby dalej się rozwijać. Tylko proszę dajcie mi szansę… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA IV
PAN JEZUS SPOTYKA MATKĘ SWOJĄ

Matka — czy ja mam matkę?… Wszak ona spotyka się ze mną, bo przecież nosi mnie w swoim łonie. Jej krew dopływa do mnie i tą krwią odżywia mnie. Mamo, dlaczego karmisz mnie dymem z papierosów i alkoholem? Dlaczego spotkania z tobą są takie bolesne?…

Matko Boża, Ty też spotkałaś Swego Syna i Wasze spotkanie było pełne bólu i cierpienia. Ale było ono przepełnione miłością. Jezu jedynie Twoja Matka umie naprawdę kochać. Ona kocha także i mnie, bo jest też moją Matką… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA V
SZYMON CYRENEJCZYK POMAGA NIEŚĆ KRZYŻ PANU JEZUSOWI

Szymon był dobrym człowiekiem. Wprawdzie niechętnie, ale pomógł Ci Jezu nieść krzyż. Zrozumiał wreszcie tajemnicę krzyża. Ktoś powiedział mojej mamie, że ten tak zwany „zabieg” jest niebezpieczny, że powinna się dobrze zastanowić nad decyzją. Mama zawahała się w swoim postanowieniu — nie z miłości do mnie, lecz z obawy o siebie. Och mamo! Gdybyś Ty wiedziała, jaką ulgę sprawiło mi twoje dobre, choć egoistyczne myślenie. Niechcący pomogłaś mi, ulżyłaś. Sprawił to cierpiący Jezus… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA VI
ŚWIĘTA WERONIKA OCIERA TWARZ PANU JEZUSOWI

Drobna, niepozorna, ale odważna i miłosierna kobieta podbiegła z czystą chustą i otarła Twoje Jezu Oblicze. Przyniosła Ci na krótko ulgę… Moja mama zwierzyła się przyjaciółce ze swojej tajemnicy. Ona już chciała jej gratulować i życzyć szczęśliwego rozwiązania, gdy dowiedziała się, że ja jednak się nie urodzę. Jej radość zmieniła się w smutek. Próbowała tłumaczyć mojej mamie, chciała mnie jeszcze ratować. Wielką ulgę mi przyniosła. Otarła moją malutką twarzyczkę nieznajoma, szlachetna jak Weronika. Dziękuję Ci za to heroiczna „Weroniko”… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA VII
PAN JEZUS UPADA POD KRZYŻEM PO RAZ DRUGI

Dobra doradczyni mojej mamy odeszła. Na moich malutkich, słabych ramionkach został tylko krzyż, jeszcze cięższy. I choć się rozwijam, rosnę z każdym dniem tak bardzo się zmieniam, nie umiem sobie poradzić z tym krzyżem, który rośnie wraz ze mną. Przytłacza mnie, więc znów upadam.

Jezu pomóż mi dźwignąć się. Ja chcę żyć! Proszę Cię pomóż też mojej mamie… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA VIII
PAN JEZUS POCIESZA PŁACZĄCE NIEWIASTY

Wiele jest dobrych kobiet i takich, które płaczą nad losem moim i moich braciszków i siostrzyczek, bezbronnych i niewinnych. Te kobiety płaczące zwykle nic nie robią, aby ten nasz — nienarodzonych dzieci — tragiczny los zmienić. Grzeszą zaniedbaniem, gorszą się, a mogłyby jeszcze pomóc — okazać trochę ciepła, wesprzeć. Moja mama potrzebuje miłości!

Jezu, Ty upomniałeś i pouczyłeś płaczące niewiasty, aby płakały raczej nad sobą, swoimi dziećmi i nad grzechami. A więc płaczące niewiasty na wasz ratunek, na wasz protest, na waszą miłość czekają nienarodzone dzieci… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA IX
PAN JEZUS UPADA POD KRZYŻEM PO RAZ TRZECI

Mój krzyż rośnie do ogromnych rozmiarów, powiększa go świadomość zbliżającej się okrutnej śmierci. Ta myśl powoduje, że już prawie umieram. Przeżywam śmiertelne załamanie…

Jezu, tylko Ty jeden wiesz, co dzieje się w mym sercu. Ty jeden rozumiesz moje położenie. Ty Boże, dałeś ludziom wolną wolę, a oni wykorzystują ją, nadużywają najświętszego daru Bożego do czynienia zła… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA X
PAN JEZUS Z SZAT OBNAŻONY

Jestem w pełni rozwoju, wszystko we mnie krzyczy, bo naprawdę chcę żyć! Mamo, gdybyś wiedziała jak bardzo tego pragnę, gdybyś chciała mnie zobaczyć, gdybyś, choć trochę mnie kochała… Umiałabyś poczekać jeszcze i mogłabyś przeżywać niepojętą radość mojego narodzenia. Mamo! Tato! Dlaczego nie chcecie przeżyć moich narodzin?

Jezu, na Ciebie obnażonego patrzyli oprawcy. Dla nas malutkich nawet lekarze mogą stać się mordercami, bo matkom i ojcom zabrakło odwagi… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA XI
PAN JEZUS PRZYBITY DO KRZYŻA

Nadeszła moja ostatnia godzina. Moja mama przyszła do lekarza by mnie zabił. On wziął ostre narzędzie, którym mnie rani wiele razy. Od pierwszego zranienia jeszcze się nie umiera, tylko strasznie się cierpi. Ja się nie skarżę, choć to bardzo boli! Mamo, czy widzisz moją krew? Nie, ty nie chcesz patrzeć na krew. Ostre narzędzie dosięga mnie głęboko rozdziera moje malutkie ciało…

Jezu, w tej męce tylko Ty mnie rozumiesz. Przeżyłeś przybijanie tępymi gwoździami twoich rąk i nóg do krzyża na Golgocie. Dodaj mi siły w moim jakże okrutnym, agonalnym cierpieniu… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA XII
PAN JEZUS UMIERA NA KRZYŻU

Żegnaj moja mamusiu, twoje łono stało się krzyżem, na którym ja umieram. Mimo, że mnie zabijasz, jesteś jednak moją matką. Matką, która nie kocha, która odrzuciła najcenniejszy dar Boży — życie…

Pod krzyżem Chrystusa też stała Matka. Ona kochała, współcierpiała, bo przez krzyż dokonywało się zbawienie świata. Moje cierpienie i śmierć mogą ciebie potępić. Lecz ja się modlę za tych, którzy mnie zabili: „Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”(Łk 23, 34)… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA XIII
PAN JEZUS ZDJĘTY Z KRZYŻA

Jezu, Ciebie po zdjęciu z krzyża położono na kolanach Matki. Ona, patrząc na Ciebie, na Twoje rany konała w swoim sercu i współzbawiała świat. Moja mama nie chce na mnie patrzeć! Moje ciało porozrywane na kawałki wrzucono do kubła. Matka odczuła ulgę, bo pozbyła się już ciężaru, choć zostało jej brzemię wyrzutów sumienia.

Matko Boża i moja Matko, proszę Cię, weź moje ciało w swoje Niepokalane Ręce. Poskładaj je na Zmartwychwstanie… Któryś cierpiał za nas rany…

STACJA XIV
PAN JEZUS ZŁOŻONY DO GROBU

Matka i najwierniejsi przyjaciele złożyli ciało Twoje Panie Jezu do grobu. Dla mnie grobem jest kubeł na śmieci i odpady. Jest to nasz wspólny grób, bo we mnie zamordowano Ciebie Jezu. Wszak Ty powiedziałeś: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 45)

Jezu, Tyś trzeciego dnia wstał z martwych, jak to zapowiedziałeś: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni Go zabiją, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Mt 17, 22-23) Zwycięzco śmierci, w Tobie mam nadzieję.. .mocną i niezawodną… ZMARTWYCHWSTANIE … Któryś cierpiał za nas rany…

ZAKOŃCZENIE
W dzisiejszym świecie podważana jest tożsamość rodziny, a także pozycja, jaką zajmuje ona w świecie. Ideologiczna agresja, która występuje przeciw rodzinie niszczy jej istotę, a także wartości moralne i duchowe utrudniając jej wypełnienie swoich zadań. Tym samym dąży się do deformacji sumień oraz zatarcia granicy pomiędzy dobrem a złem. Cywilizacja śmierci w coraz większym stopniu opanowuje świat i zagraża człowiekowi. (por. J. Kłys Arena bitwy o życie)

Rodzina jest wspólnotą życia i miłości. Dar życia, który człowiek otrzymał od Stwórcy powinien być postrzegany w ludzkiej świadomości jako wielka wartość i przyjmowany z wielką odpowiedzialnością. Każdy człowiek powinien życia strzec, bronić i kochać je. (K. Majdański bp, Cywilizacja życia)

Bronić życia i umacniać je, czcić je i kochać — oto zadanie, które Bóg powierzył każdemu człowiekowi, powołując go — jako swój żywy obraz — do udziału w Jego panowaniu nad światem… (EV 42)

Żadna okoliczność, żaden cel, żadne prawo na świecie nigdy nie będą mogły uczynić godziwym aktu, który sam w sobie jest niegodziwy, ponieważ sprzeciwia się Prawu Bożemu zapisanemu w sercu każdego człowieka, poznawalnemu przez sam rozum i głoszonemu przez Kościół. (EV 62)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Modlitwa i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

57 odpowiedzi na „Dziewczynka skazana na smierć z powodu Downa – mimo, że przeżyła aborcję. Dziś msza św w jej intencji…

  1. wobroniewiary pisze:

    Ja idę z samego rana na msze św. w Jej intencji. A ty?
    Wielki Post:
    – modlitwa;
    – post;
    – jałmużna

    WYPEŁNIJ DZIŚ 1 PUNKT- MODLITWĘ GORĄCĄ, ŻARLIWĄ, BEZINTERESOWNĄ A PAN ODDA CI DZIEWIĘCIOKROTNIE A NAWET STUKROTNIE.
    AMEN!

  2. wobroniewiary pisze:

    Jeżeli lubisz zaglądać na tę stronę – proszę – TYLKO JEDEN RAZ – CHOCIAŻ TYLKO JEDEN RAZ – PROSZĘ:
    Odpraw Drogę Krzyżową Nienarodzonego Dziecka.

  3. an pisze:

    jutro mam spowiedz i Komunie w dln kosciele,Przyjme ją w intencji tej kruszyny i innych kruszyn ,ktore odeszły w wyniku aborcji a dzisiaj ulepie dla niej aniołka i odmówie modlitwe.
    Bóg z Tobą kruszyno,Spocznij szczęsliwa i wolna przy Panu Jezusie! ❤

    • Piotr pisze:

      Aneta, a wczoraj udała się spowiedź, doszłaś? Bo miałem spam nieprzyjemny a w końcu nie wiem czy moje modlitwy pomogły ale wierzę, że tak skoro tu piszesz swobodnie. I odkryłem kilka nowych dziur przez, które masz problemy (nie będę tu o tym pisał), tak więc napisz do mnie bo ja nie wiem już ile Ty masz tych maili a na ten ze spamu nie chcę odpisywać bo urwałem ten zły kontakt. No chyba, że mam to opisać pani Ewie a ona Ci pośle.

      • an pisze:

        doprowadzono mnie do kościoła ale w trakcie spowiedzi miałam manifestacje i utrate świadomości,ponoc podniosłam stół i pourywałam rózance,ks wołał po pomoc-spowiedz została przeniesiona na piatek razem z komunią.Mam 2 emalie na Interii i tlenie

    • E. pisze:

      To powodzenia An! 🙂

      • an pisze:

        dzięki E
        z Boża pomocą uda się 🙂 wierzę w to.
        Najważniejsze to nie poddawać się i nie zniechęcać no i ufać 😀

  4. wobroniewiary pisze:

    Alicja „ŚWIADECTWO” Cz. V pon. 14.03.1988, godz. 8.40

    † Dam ci ból Moich Ran i będziesz uczestniczyć w tym.

    Nie płacz, Moje dziecko, Moje wielkie cierpienie było Moją największą radością, bo wyzwoliłem was i odkupiłem dzięki niemu.

    Moja Miłość jest większa niż ból, jaki zadaje Mi świat. Przyszedłem na świat i jestem tu, aby przyjmować ten ból i spalać go w Miłości.

    I w tobie ogień Miłości, jaki rozpalam, przetrawi każdy ból i uczyni go jedyną radością twoją. Moja Krew popłynie przez twoje rany i będzie zbawiać tych, których obejmiesz modlitwą i zanurzysz we Krwi Mojej.

  5. miciumpka pisze:

    Ta Kruszynka jest już zbawiona (swoją drogą, ciekawe czy ktoś pomyślał o tym, żeby to dziecko ochrzcić) – a co z jej mamą? Może ta Komunia Św. Droga Krzyżowa to za jej matkę?

  6. an pisze:

    Mici masz racje,swój wyjazd do Jarosławia i zw z nim „problemy” 19 -03 ofiaruje za matki ,które dokonały aborcji-bardzo im współczuje,niech Bóg im wybaczy i niech się nawrócą przed śmiercią

  7. eska pisze:

    Dobrym uzupełnieniem artykułu, a także odpowiedzią na pytania Miciumpki jest artykuł ze strony L. Dokowicza podanej wczoraj przez Piotra: http://ktozjakbog.pl/node/37
    Gorąco polecam – i dziękuję Piotrowi za podanie tej strony.

    • miciumpka pisze:

      Dokładnie tak -największa krzywda dzieje się w tym momencie dla matki, dla rodzeństwa, dla całych rodzin, które zdecydowały się zabić swoje dziecko. Ostatnio na spotkaniu Kręgu Biblijnego słyszałam takie świadectwo, że kobieta po kilkudziesięciu latach po dokonaniu aborcji nadal będąc sama w domu słyszy płacz swojego dziecka.

      • wobroniewiary pisze:

        Wróciłam z koscioła, z mszy św. z mego trochę dziś dłuższego sam na sam z Panem Jezusem.
        Postanowiłam odmówić modlitwę za dziewczynkę, myslałam jakie jej nadac imię, zastanawiałam się kto jest dziś patronem i wtedy usłyszałam z I Czytania imię „Estera”
        Dla mnie to Esterka, która jest w Niebie razem z moją Karolinka 🙂

        Czwartek I tygodnia Wielkiego Postu
        Księga Estery 14,1.3-5.12-14.
        Królowa Estera zwróciła się do Pana, przejęta niebezpieczeństwem śmierci. I błagała Pana, Boga Izraela, i rzekła: “Panie mój, Królu nasz, Ty jesteś jedyny, wspomóż mnie samotną, nie mającą oprócz Ciebie żadnego wspomożyciela, bo niebezpieczeństwo jest niejako w ręce mojej. Ja słyszałam od młodości mojej w pokoleniu moim w ojczyźnie, że Ty, Panie, wybrałeś Izraela spośród wszystkich narodów i ojców naszych ze wszystkich ich przodków na wieczystą posiadłość i uczyniłeś im tak wiele rzeczy według obietnicy. Wspomnij, Panie, pokaż się w chwili udręczenia naszego i dodaj mi odwagi, Królu bogów i Władco nad wszystkimi władcami. Daj odpowiednią mowę w usta moje przed obliczem lwa i obróć serce jego ku nienawiści do wroga naszego, aby zginął on sam i ci, którzy z nim jedno myślą. Wybaw nas ręką Twoją i wspomóż mnie opuszczoną i nie mającą nikogo oprócz Ciebie, Panie, który wiesz wszystko”.
        http://ewangeliadlanas.wordpress.com/2014/03/12/13-marca-2014-swietej-krystyny-meczennicy/

        • wobroniewiary pisze:

          A jej matkę lekarzy zanurzyłam w Przenajświętszej Krwi Pana Jezusa – wtedy poczułam się trochę słabowato i kręciło mi się w głowie, ale widocznie było to potrzebne….:)

  8. Margaretka pisze:

    Wklejam tu świadectwo pani Wiesławy ,która była niedaleko mnie w parafii Jarosławice dzieląc się swoją straszną przeszłością ,w której dokonała 4 aborcji !
    Obecnie rozpowszechnia adopcję dziecka poczętego .
    http://medziugorje.blogspot.com/2010/05/swiadectwo.html

    • Matka Moher pisze:

      Kiedyś byłam na wyjeżdzie zagranicznym z pewną dość dobrze znaną bizneswoman. Rozmawialiśmy sobie leżąc na plaży i ona wtedy powiedziała ,że dokonała aborcji .Była przy tym jej dorosła córka . Cierpiała bardzo i często chodziła płakać nad morze. Cały czas powtarzała „zabiłam dziecko ” , a lekarz mi tak odradzał. Teraz nie mam z nią kontaktu.

  9. M.E. pisze:

    Wylałam wiele łez nad losem tego dziecka i jego cierpieniem, nawet zanim przeczytałam drogę krzyżową.
    O ile znam życie, (a znam wiele jego barw i odcieni) to teraz ta wyrodna matka będzie skarżyć szpital, za ,,szkody moralne ” jakie poniosła ze względu na ,,nieudolność ” lekarza, który niedokładnie wykonał aborcję. Może też dołączyć cierpienie swojego dziecka, gdy przez kilka tygodni walczyło o życie. Ona ,,matka” przecież chciała skrócenia cierpienia w legalny sposób, dopuszczony przez prawo.
    Tak to jest, gdy prawodawstwo opiera się nie na Boskim prawie, lecz na ludzkim wygodnictwie.

    • Sebro pisze:

      Jest to bardzo prawdopodobne. Pani Tysiąc dała przykład jak wyrwać kasę z niedopuszczenia do aborcji. Równie dobrze można to przenieść na grunt nieudanej aborcji i oskarżyć lekarzy o – ciężko mi to przechodzi przez palce ale – błąd w sztuce lekarskiej podczas „zabiegu”. Jak polskojęzyczny wymiar sprawiedliwości się nie popisze to zrobi to Trybunał Praw Człowieka. Chory świat, poranieni ludzie…

  10. an pisze:

    te kobiety pózniej są dręczone przez diabla ;/

  11. Margaretka pisze:

    Straszny ten dokument o syndromie proaborcyjnym ,jeśli można to tak określić ….Czuć piekło .

  12. an pisze:

    muzyka tez jak z horroru
    ale tam jest sama prawda,te kobiety cierpia i przechodzą piekło..
    i nie ma opcji cofnij..
    teraz zastanawiam sie czy aborcja nie jest gorsza od cyrografu,,,w koncu to mordestwo
    i bunt przeciw przykazaniom Bozym..
    jeden egzorcysta opowiadał,ze niektore kobiety po aborcji są opetane..a niekotre dreczone,
    i to zycie ze swiadomością ,ze sie zabiło własne dziecko…i ten krzyk macicy
    dzisiaj zrozumiałam czym jest aborcja i ze trzeba modlic sie za te kobiety na 1 miejscu..a lekarze,,ktorzy przysiegaja ze zycie człowieka jest na 1 miejscu…współczuje im bardzo…bo kiedys na sądzie bedą sie z tych morderstw rozliczac…
    dzisiaj zrozumiałam jaka byłam egositką bo będąc wciazy spr czy dziecko nie ma zespołu downa i rozwazałam aborcje gdyby miało zespół
    Jezu dziekuje Ci ze zostało mi to oszczedzone bo nie wiem czy pozniej dałabym rade zyc z takim syndromem,Jezu przepraszam za swój egoizm
    jest mi wstyd..jak głupia byłam ,prozna i zapatrzona w siebie,,,

    bardzo współczuje tym kobietom i za nie bede ofiarowac swoje cierpienia duchowe.
    Panie Jezu pobłogosław tym kobietom.Tylko ty im mozesz dać ukojenie
    poryczałam sie na tym filmie..

  13. M.E. pisze:

    Nie wiem, czy w gronie ginekologów jest jakiś praktykujący katolik. Ja nie spotkałam w kościele żadnego. W zasadzie to wiara katolicka koliduje z wykonywanym zawodem, gdzie stosowanie środków antykoncepcyjnych jest codziennością, a w przypadku pracy w oddziale dokonanie aborcji, jeśli jest zgodna z prawem, jest obowiązkiem lekarza.
    Boję się, co przyniesie przyszły rok. Minister Arłukowicz zapowiada jakieś rewolucyjne zmiany i przerzucenie obowiązków ze specjalistów na tzw. lekarzy pierwszego kontaktu. Co się stanie, jeśli NFZ wpisze nam w kontrakt świadczenie również prostej opieki ginekologicznej? Obecnie mogę sobie pozwolić na odmowę wypisania recepty na środki antykoncepcyjne, czy poronne (osławiony Postinor). Ale co będzie, gdy takie usługi wejdą w przymusowy kontrakt? Niewykonanie zakontraktowanej usługi jest obłożone bardzo wysokimi karami. Już farmaceuci apelowali o to, aby nie mieli obowiązku realizacji recepty na środki antykoncepcyjne, ale niczego nie wywalczyli.
    Proszę o modlitwę w intencji, aby przedstawiciele żadnego zawodu nie byli zmuszani do wykonywania czynności, kolidujących z wyznawaną wiarą.

    • Piotr pisze:

      Ostatnio w tv wypowiadał się pewien znany prawnik z warszawy i mówił dobitnie podając paragrafy, że nie wolno zmuszać lekarza do zgody na realizacje zabiegu aborcji w sytuacji gdy koliduje to z jego wiarą oraz wypowiadał się też o antykoncepcji.
      W tv trąbią o czym innym bo jest nagonka propagandy zła na to aby lekarze się na to godzili i trwali w grzechu ciężkim.
      Tylko sprawa z antykoncepcją jest o tylko nie do końca jednolita, bo znam dziewczyny które są dziewicami ale musiały brać te leki przez jakiś czas bo miały problemy zdrowotne i lekarz im to przepisał, aby zahamować coś tam… Już nie pamiętam nazwy tego schorzenia M.E na pewno wie o czym pisze…
      Problem polega na tym, że gdy jakiś lekarz odmówi, to robi się z tego medialną aferę. Piekło to nagłaśnia i chce złamać lekarza za to, że się nie dał pokusie. Wtedy tylko prawnik oczytany jest potrzebny i trzeba uzbroić się w grubą skórę, aby nie przejmować się nagonką. Ona odpuści. Na początku obsmarować a potem umorzenie w sądzie. Taka jest sztuczka diabelska w tym przypadku.

      • M.E. pisze:

        Ten lek hormonalny, o którym wspominasz, stosują niektórzy dermatolodzy, podczas leczeniu trądziku. Specjalnie nie wymieniam nazwy, aby dziewczęta nie zaczęły nagabywać dermatologów o jego zastosowanie. (Moim zdaniem szkodliwość uboczna jest nieadekwatna do efektów leczniczych.)
        Teraz nagonka medialna: poradzić sobie z nią to nie jest prosta sprawa. Dziennikarze powołują się na wolność słowa i wypisują niejednokrotnie bzdury wyssane z palca, całkowicie mijające się z prawdą. Procesy o zniesławienie są długie i bardzo kosztowne. Zresztą Temida nie zawsze ma zawiązane oczy i bywa tendencyjnie niesprawiedliwa.

      • M.E. pisze:

        Może nie powinnam, ale podzielę się radością swoją.(Taką… nieadekwatną do moich uczynków i chyba grubo przesadzoną, ale jakże miłą). Jak każda kobieta usłyszałam w życiu wiele komplementów. Ale ten, który usłyszałam dziś (zresztą nie od mężczyzny) przyćmił wszystkie z przeszłości. Pewna pani powiedziała mi, że ,,widziała mnie w niedzielę w kościele. I tak się ucieszyła; bo gdy ja pojawiam się w kościele, to od razu w kościele robi się weselej.”
        Aż rodzi się w duszy westchnienie; aby swoim istnieniem dodać chociaż odrobinę radości Bogu w Trójcy Jedynemu, a szczególnie Jezusowi, który tyle dla nas wycierpiał…
        (Wybaczcie mi, że o tym zdarzeniu opowiedziałam. Usłyszeć takie słowa, to coś tak budującego, dającego nadzieję, że nasze wysiłki, nasze czyny nie idą w próżnię).

  14. an pisze:

    Piotr weszłam na skrzynke i zaczełam czytac,poczułam złosc i niechec ale zaczełam kasowac te stare tresci i wywaliło mi korki w domu..w momencie kasowania pewnej rozmowy z inna osoba zniewolona,,masz racje oni tam siedzą
    skrzynki jednak nie moge skasowac bo dostaje tam zlecenia
    no i mam tam ok 800 maili z egz ktore sa rownoczesnie swiadectwem…i teraz zeby wyłuskac te dobre wiadomosci musze wszystko otwierac,a ja nie mam na to siły…i te dobre wgrac na płytke
    dzieki,ze napisałes

    • Piotr pisze:

      Bo to kotwice złego, jak tylko je zauważyłem postanowiłem Ci je opisać, aby Ci pomóc. A wiem, że to ich droga do Ciebie. Masz już dużo mocy w sobie od Pana Jezusa i jesteś na dobrej drodze. Tylko wytrwaj i przebijaj się przez te przywiązania do złego. Będzie dobrze. Jemu już tylko dywersja pozostaje 🙂

      Brak sił to jego metoda na Ciebie, on już Cię zniechęca. Rób to systematycznie powoli, po troszku. Każdego dnia kolejny etap filtrowania. Z każdym dniem jego moc gaśnie a Twoja wzrasta. Uwierz mi, wiem co pisze, bo to przeżyłem. Zaskoczysz się, gdy poczujesz jak będziesz się czuła silniejsza z każdym dniem.

      Zaufaj Bogu.

      W takim razie nie kasuj swoich maili na jakie dostajesz zlecenia. Na tym etapie wystarczy przefiltrować listę kontaktów ze skrzynki, wyczyścić maile te demoniczne maile, obrazki zaklęte i inne „kotwice”, na dysku twardym też zobacz, czy coś nie masz jakiś zdjęć albo innych treści demonicznych. To są symbole przywiązania do grzechu – wystąpienie przeciw Duchowi św. Jeżeli czujesz złość podczas ich wykasowania to wiedz, że robisz dobrze! Same Niebo się cieszy wtedy, dajesz świadectwo Bogu że zależy Ci na uwolnieniu! Ja wczoraj też miałem mocne pokusy, aby nie kasować tego spamu, bo może pokaże komuś, uwierzą w demona itd. Ale nie! To trzeba karczować i zamykać mu drogę do Twojego serca i serca bliskich. Dzięki temu śpię spokojnie nie mam dręczeń, nie ma miejsca na grzech przywiązania do złego. Żadnej litości dla jego chytrych sposobów, tak jak on nie ma litości dla Ciebie!

      Najlepiej zrób to z kimś zaufanym, z tatą na przykład albo bratem, itd. Bo mogą się pojawić opory (pokusy) przed wykasowaniem tego a te osoby będą Cię dopingować i pomagać rozeznać, co wolno zostawić a co nie. Skonsultuj się z opiekunem duchowym w kwestii maili ze świadectwami itd. on Cie pokieruje, ale te z treścią demoniczną trzeba na pewno wywalić. Tam masz też coś w języku piekieł – tam są przeklęcia i zaklęcia uwiązania na pewno. wywal to na zbity kosz 🙂
      Trzeba zastosować tą sama metodę jak gość uzależniony od porno, musi wywalać z kompa wszystkie materiały tego typu, aby nic go nie kusiło i nie otwierało demonowi drogi do zniewolenia.
      Sam bym Ci pomógł, ale ja kawał drogi od Ciebie mieszkam. To zadanie należy do Ciebie. Powoli ale systematycznie, wiem że masz obowiązki domowe/zawodowe ale modlitwą dopinguje.

      Nie zapomnij o tych dwóch sprawach, które Ci poleciłem aby wyrazić przy jutrzejszej spowiedzi.

      • an pisze:

        no to teraz sie zaczeło,prosze o modlitwe
        udało sie pokasowac
        nie wiedziałam ze mam tyle syfu na dysku

      • Piotr pisze:

        Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
        Napisze w tym miejscu świadectwo tego co się dzisiaj stało a jest to w moim odczuciu owoc mojego spotkania młodych w sanktuarium św. Józefa w Chęstochowie (8.03.2014)
        Krótko po godzinie 19 do około 19,30 dostałem napadu śmiechu! Nie wiem co to było ale to była niesamowita radość i śmiech. Spadłem aż z krzesła i nie mogłem wstać ze śmiechu! Ten śmiech pobudził mnie do wielbienia Boga. Śpiewałem pieśni do Ducha Świętego, Hymn do Ducha Świętego i w wiele innych. A one jeszcze bardziej potęgowały radość i śmiech! Na koniec modliłem się Litanią do Ducha Świętego, tak radosnej Litanii jeszcze nie miałem w swoim życiu! Co to było!?
        Bo ja się aż przeraziłem, że nie mogę się przestać śmiać!
        Chwała Panu!
        Najczulszy Synu Boga, Błogosławie Cię!

      • an pisze:

        dar smiechu
        bo Duch Sw ma poczucie humoru
        raduj sie chłopie!

  15. olo13jcb pisze:

    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

    ” Nigdy przedtem w historii świata nie było tak wiele wiedzy i nigdy tak mało w tej wiedzy nie pochodziło od Prawdy.
    Nigdy przedtem nie było takiej pogoni za życiem i nigdy nie było tylu nieszczęśliwych żywotów ludzkich.
    Nigdy przedtem nie było tyle nauki i nigdy nie była ona w takim stopniu wykorzystywana dla niszczenia ludzkiego życia.”

    abp. Fulton John Sheen

    +++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

    CZY CI MORDERCY KTÓRZY PODOPISUJĄ SZATAŃSKIE USTAWY ZDAJĄ SOBIE SPRAWĘ JAKĄ KARĘ NA SIEBIE ŚCIĄGAJĄ – PRZECIEŻ KREW NIEWINNYCH WOŁA DO BOGA….

    ILE JESZCZE ESTEREK MUSI ZGINĄĆ, ŻEBY CI DZIECIOBÓJCY SIĘ OPAMIĘTALI…!?!?!?

    + BO NIE MA WIĘKSZEJ MIŁOŚCI NIŻ TA,
    KTÓRA ŻYCIE SWOJE ODDAJE ZA PRZYJACIÓŁ SWOICH +

  16. Admin pisze:

    Alicja „POUCZENIA” Niedz. 31.12.2006

    † Twoja droga w głąb Mojego Serca jest nieskończona i wiele jeszcze mam ci do powiedzenia. Miłość nie ma granic. Trzeba, aby ciągle rosła i pogłębiała się. Jeśli się zatrzymasz – stracisz to, co uzyskałaś. Powrót może być trudniejszy niż pierwsze wyruszenie w drogę, bo nie ma już pierwszego zauroczenia, zadziwienia i zachwytu poznawania Mnie.

    Trwaj więc, aby nić miłości nie została zerwana, aby zawsze była napięta jak struna, która wydaje czysty ton. Tą nicią jest twoja czujność, pragnienie i oczekiwanie, aż przyjdę i wezmę cię w posiadanie całkowite. Ja jestem Panem czasu. Pielęgnuję owoc twej miłości, aby dojrzewał w słońcu Mojej Miłości i uzyskał pełnię piękna i słodyczy. Wtedy przyjdę i zabiorę do Domu Mojego.

  17. wobroniewiary pisze:

    Coś o diable ze spamu – z cyklu kolejny odlot „ty też jesteś lucyferem” 😀 😀 😀

    „Świadomość ludzi na tym łez padole, skupia się w zasadzie na jednym: zakochać się w kimś tam, by choć przez chwilę poczuć narkotyczny haj i odrętwienie, które wyciągnie ich z koszmaru tego życia.

    Umiejscowiono nas w piekle i od dziecka uczy się nas, że zakochanie jest jedyną możliwością zgaszenia tego piekielnego żaru.

    Jednak “nie ma darmowych obiadów” (Steve Jobs) i życie zawsze srodze egzekwuje opłatę za kilka złudnych chwil haju. Obojętnie, czy było to odurzenie wódką, amfetaminą czy zakochaniem.
    Jakby to powiedzieć – działa to na zasadzie wahadła. Piekło, które negujemy, bo myślimy, że poprzez chwilę hormonalnej ekstazy je na zawsze powstrzymamy.. Zawsze się upomni o swoje.

    Idąc naprzód: a może jest wyjście z tego hologramu? Może wyjściem jest nie igranie z tym odwiecznym wahadłem? Tylko stanięcie z boku, w pozycji obserwatora. De facto oznacza to.. obserwowanie dziejącego się wokół piekła. Ale nie tylko.. Namawiam do wizyty w tym piekle, zanurzenie się w nim nie tylko aż po same czubki uszu, ale także poprzez całego Ducha.

    To piekło, które się dzieje (hologram) to także Ty. Zaakceptuj je, rozbudź je w sobie, pokochaj je.. Wtedy ono o dziwo, podziękuje Ci, pogratuluje i odejdzie.

    Tak swoimi słowami (być może nieco koślawymi opisałem prawdziwą, lucyferyczną drogę ku Światłu.

    Parafrazując: Ty też jesteś Lucyferem. Zaakceptuj, rozbudź, a następnie pokochaj swojego wewnętrznego Lucyfera.

    ~Jarek Kefir”

  18. E. pisze:

    Jak mawiał Jan Paweł II – za każdą aborcją stoi mężczyzna

    • wobroniewiary pisze:

      Nie prawda! Wskaż źródło. Za każdą aborcją stoi zło , grzech!!!
      Nieraz kobiety są równie głupie a nawet głupsze – osobiście znam przypadek, gdzie kobieta chciała usunąć a On nie i płakał i teraz on nosi dziecko na rękach a ona syczy, że ma wolność zmarnowaną!

      • E. pisze:

        A proszę bardzo- chociażby to: http://www.bezdzietni.kuria.lublin.pl/strona/index.php?id=czyt3.
        A przedstawiony przez Ciebie przykład, choć pocieszający należy do mniejszości.

        • wobroniewiary pisze:

          Tam jest tylko czyjaś wypowiedź nie poparta cytatem ze źródła -luźna wypowiedź kogokolwiek, np takiego kefira czy innego wszystkowiedzącego zena, kogoś kto ma uraz tu: do mężczyzn

          Tylko źródło – źródło!!! Bł. Jan Paweł II nigdy tak nie powiedział, , za każdą aborcją stoi ból, utrata życia

          Podałaś jedyne nieprzejrzyste niepoparte niczym źródło!

      • E. pisze:

        To ok, może nie miałam racji,co nie zmienia faktu,że w wielu przypadkach tak właśnie jest.

      • E. pisze:

        I bardzo dobrze,że nosi na rękach. Nie chodził w ciąży, nie przechodził porodu, nie wstawał do karmienia w nocy,wiec niech przynajmniej nosi 😀

        • wobroniewiary pisze:

          W ciąży była ona, on spełniał jej zachcianki w nocy o północy i nadal to robi. Znam ten przypadek osobiście, on prosił mnie o modlitwę aby ona nie usunęła
          Poród miała lekki – cesarkę, on nosi dziecko ona szaleje po sklepach.
          Sorry różne są zboczenia, zdziwienia i inne życiowe przypadki 😀

    • Admin pisze:

      Za każdą aborcją stoi kobieta i mężczyzna, słowa zacytowane przez Ciebie wyrwane są z kontekstu wypowiedzi Papieża i nie oznaczają one że za każdą aborcją stoi tylko mężczyzna ale że jest współodpowiedzialny morderstwu zwanemu „aborcja”.

      • E. pisze:

        Normalnie zadziwiający przypadek. Wręcz przecieram oczy ze zdziwienia:D
        Cesarka- szybki poród,ale połóg po niej jest zwykle dość dłuższy niż w przypadku porodu naturalnego.

  19. M.E. pisze:

    Wywody kefira prowokują i domagają się odpowiedzi. Ale ja nie będę ryzykować. Ten dialog -to byłby dialog z piekłem. Człowiek o tym nicku wydaje się, że bardzo potrzebuje pomocy i woła o nią, ale wskazuje ścieżkę dojścia do niego tylko poprzez narkotyczne/okultystyczne wizje. Na razie nie wiadomo jak mu pomóc. Jeśli nawet inteligentny Zen nie olśnił go, to tym bardziej my nie mamy szans, profani w jego oczach.
    (Tę wypowiedź publikuję na życzenie Adminki. Ewa uważa, że nie powinniśmy bać się szatana, będąc silni w Bogu). Więc proszę o modlitwę za mnie, abym- jeśli to jest zgodne z Wolą Bożą, okazała się pomocną dla kefira, w jego zmaganiach z piekłem, gdzie niestety- on sam widzi wyjście
    całkowicie błędną drogą, dyktowaną przez szatana, który okłamuje go, że wyjście nastąpi przez głębsze zanurzenie w L.
    JEZUS JEST PANEM!!! TYLKO JEZUS JEST PANEM!!!
    Apage satanes !!!

    • wobroniewiary pisze:

      Gwoli uzupełnienia, publikujesz na moje życzenie ale swoją wypowiedź, którą wysłałaś na maila.
      W ogóle dużo osób pisze na maila, że warto to i to napisać.Po to są komentarze a nie ja potem kopiuje… też mam ograniczony czas 😀
      Wiesz, „życzliwi” inaczej zaraz zrobią wpis, że odpowiedź ci dyktowałam 😀

      • M.E. pisze:

        Potwierdzam. Opinię o tym człowieku wysłałam na maila, bo taka refleksja o nim nasunęła mi się, a dyskusji z piekłem bezpośrednio- no cóż, prawdę mówiąc boję się. Ale jeśli miałoby to przynieść dobre owoce, warto spróbować.

  20. E. pisze:

    Zgadza się,ale nigdzie nie jest napisane, że stoi za tym tylko mężczyzna,tak samo jak nie można mówić,że zawsze stoi za tym tylko kobieta (i na ten detal chciałam zwrócić uwagę), choć to one głownie ponoszą bardziej dotkliwe konsekwencje takiej decyzji.

  21. an pisze:

    weszłam na fcb aby wywalic stare wpisy i demoniczne pw no i dostałam manifestacji i to przy asyście ks-smutno mi.nie spodziewalam sie tego..ale zaczynam rozumiec czym jest zniewolenie..poznawac wroga…lepiej pozno niz wcale

    ja chyba musze oddac swoje konta ksiedzu,niech on to kasuje i czyta bo ja nie dam rady,przeraza mnie to.tyle.

    co do aborcji i czyja to wina..to nie ma tak,ze za tym stoja kobiety lub faceci
    za tym stoją dusze…nie ma podziałów…nie nam oceniac kto chciał bardziej aborcji,roznie mogło byc
    po prostu stało sie najgorsze…w ciele kobiety i trzeba je omadlac..

  22. Iwona pisze:

    Odprawiłam Drogę Krzyżową Nienarodzonych. Bardzo się przy niej wzruszyłam i popłakałam. Postanowiłam sobie odmówić jeszcze niejedną za tych małych męczenników.

  23. an pisze:

    rysuje od miesiaca krzyz Benedykta nie bede kłamac,mam same problemy
    ale chce go skonczyc dla ks MR

  24. an pisze:

    wooo tego nie znam..posłucham ,dzieki

  25. Misia pisze:

    Nie zawsze wszystko jest takie proste jaj sie wydaje. Czasem te kobiety nie maja wsparcia od nikogo, sa pod presja czy nieswiadome do konca co robia. Moja mama urodzila dwoje dzieci, potem dokonala dwoch aborcji i dwa razy poronila. Ja urodzilam sie cudem choc mialam male szanse na przezycie. Mam czworo rodzenstwa w niebie i przebaczylam mamie. Przed moim urodzeniem mama sie nawrocila , a ja bylam wychowywana blisko Boga. Na codzien widze duzo blogslawienstwa w moim zyciu ,wkoncu Bog musial miec plan dla mnie skoro pozwolil mi sie urodzic.

  26. Yoko pisze:

    Może dodam coś od siebie.Kilka miesięcy wszystkie badania u mojej znajomej wskazywały ,że jej dziecko urodzi się z Downem .Wszyscy bardzo się martwiliśmy ale i modliliśmy.
    Miesiąc temu ku zdziwieniu lekarzy urodził się zdrowy chłopczyk a wyniki temu przeczyły i za ten cud Bogu dziękujemy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s