Magia i zabobony – Ilu chrześcijan miesza to, co święte z tym, co zabo­bonne… Konkretne przykłady zabobonów

Fragment książki Franceso Bamonte „Magia, wróżby, zabobony”

Ilu chrześcijan miesza to, co święte z tym, co zabo­bonne, zupełnie bez rozeznania sprzeczności między tymi dwoma…
Słowo zabobon pochodzi z łaciny superstitio i oznacza bezprawne przedkładanie jednej rzeczy nad drugą. Odnosi się to do wszystkich form werbalnych i praktyk podobnych do świętych rytuałów, jak rów­nież do postaw, które przenosi się nad autentyczną praktykę religijną powodując jej zanik.

Istnieją dwa rodzaje zabobonów:
a) zabobon sensu stricto, kiedy rzeczy, które się wyko­nuje, mają jakiś związek z praktykami religijnymi taki­mi jak np. modlitwa, gesty, błogosławieństwa;
b) zabobon rzeczowy i sytuacyjny, kiedy te same rze­czy lub podobne wykonuje się bez łączenia ich z modli­twami lub praktykami religijnymi.

Kilka przykładów zabobonów sensu stricto:
powtarzanie jakiejś modlitwy określoną ilość razy gdyż w przeciwnym wypadku grozi jakieś nieszczęście;

  • traktowanie recytacji modlitw w określonej liczbie, w określone dni roku, czy tygodnia, jako niezawodny środek na uwolnienie takiej samej ilości dusz z czyśćca;
  • recytowanie modlitw z życzeniem, aby temu, komu życzymy źle, stało się coś złego;
  • pogląd, że woda święcona zebrana potajemnie z ja­kiejś liczby kościołów (np. siedmiu) jest skuteczna;
  • odmawianie modlitw na skrzyżowaniach dróg w okre­ślonych godzinach dnia lub nocy;
  • odmawianie samemu lub przez inne osoby różnych dziwnych modlitw w domach lub dokonywanie błogo­sławieństw z litaniami, przy użyciu świec, krucyfiksów w różnych kolorach, z zastosowaniem różnych substan­cji i kolorowych tasiemek.

W tej szczególnej formie zabobonów sensu stricto na­leży zwrócić uwagę na rytuały, znaki religijne i akty kul­tu. Rzeczywiście, sam Kościół zaprasza nas do ich wy­konywania. Mają one bowiem, odmawiane z wiarą i ufnością, zbliżać nas do Boga i do łączności z Nim. Natomiast wykonywane w błędnym nastawieniu we­wnętrznym mogą stać się zabobonem. I to właśnie (przypominają nam biskupi z Toscanii w dokumencie zatytułowanym „Co dotyczy magii i demonologii”) zda­rza się wtedy, kiedy „wierzący jest świadom, że stosuje gesty chrześcijańskie, poprzez które wie, że działa Bóg i Jego łaska, lecz na płaszczyźnie emocjonalnej działa w nim pewna postawa magiczna, związana jedynie z pragnieniem osiągnięcia czegoś lub ucieczką od ja­kiejś nieosobowej siły, której się boi”.
Jest to niebezpieczeństwo, przeciwko któremu ani księża ani wierni nie są zabezpieczeni. Dlatego wszyscy są zaproszeni przez toskańskich biskupów „do sta­łego odkrywania sensu autentycznego «rytuału Kościoła», na bazie pełnej dojrzałości wiary i rzeczywistej zgod­ności między tym, w co się wierzy, co się celebruje a jak się postępuje w życiu. Istnieje bowiem nierozerwalny związek pomiędzy wiarą, kultem a byciem chrześcija­ninem”.

Zabobon rzeczowy i sytuacyjny
Z tym rodzajem zabobonu spotykamy się wtedy, gdy ktoś przypisuje pewnym rzeczom moc, bazując na ich naturze. Moc, którą rzekomo te rzeczy powinny posia­dać, jest niezależna od tego, jakie są działania człowie­ka. Ten zaś konsekwentnie uzależnia od niej swoje za­chowanie. Kto praktykuje takie zabobony, myśli, że nawet poprzez kontakt z określonymi rzeczami przywo­łuje szczęście lub też nieszczęście. Jego działanie ogra­nicza się do prób wejścia w kontakt z tym, co przynosi szczęście (np. jakiś amulet) i unikania tego, co przynosi nieszczęście (np. nie podróżuje w określone dni, nie wy­najmuje w hotelu pokoju o numerze 13 lub 17, unika spotkania z określonymi zwierzętami). Oto spis takich zabobonów

Rzeczy, które rzekomo mają przynosić nieszczęście:

  • czarny kot, który nam przebiega drogę;
  • spotkanie sowy;
  • przejście pod schodami;
  • zbić butelkę z olejem;
  • rozbić lusterko;
  • założyć ręce jedna na drugą, kiedy ktoś się z nami wita;
  • rozłożyć parasol w domu;
  • położyć kapelusz na łóżku;
  • otrzymać w podarunku chusteczki;
  • trzymać nogi skrzyżowane, jeśli kobieta jest w ciąży lub też przyszywać guzik do ubrania w momencie, gdy ma się je na sobie;
  • kupić wózek dla dziecka jeszcze przed jego narodze­niem;
  • rozpocząć podróż lub podejmować decyzje w pewnych dniach tygodnia lub miesiąca (np. we wtorek, w piątek, a szczególnie w piątek 13 lub 17. Znane jest to sławne zdanie „Ani we wtorek, ani w piątek nie zawiera się małżeństwa ani nie podróżuje”.).
  • mieć do czynienia z liczbami 13 i 17 (w odniesieniu do tego typu zabobonu, warto zwrócić uwagę, że jest on bardzo rozpowszechniony w Stanach Zjednoczonych jak również w innych krajach. Rzeczywiście można tam spotkać przypadki, że piętro 13 czy 17 jakiegoś bloku, nie jest oznaczone odpowiednio tymi numerami, lecz 13 nazywane jest 12 bis, a 17 oznaczone jest jako 16 bis. Tak samo jeśli chodzi o miejscówki w samolotach. Nie ma miejsca 13 czy 17, a znajdziemy miejsce 12 bis i 16 bis).

Rzeczy, które mają przynosić szczęście, bądź chronią przed nieszczęściem:                                   

  •  skrzyżowane palce dłoni;
  • robienie gestu rogów palcami;
  • dotknięcie żelaza, kiedy mówi się o jakiejś ryzykow­nej sprawie lub kiedy przejeżdża karawan bądź kiedy się słyszy syrenę. Takie samo działanie w analogicznych i tych samych przypadkach ma mieć dotykanie swoich genitaliów. Istnieją również zabobonne przyzwyczajenia. Bardzo rozpowszechnione są one nawet w języku po­tocznym. Na przykład często się słyszy: „dotknijmy żela­za, zróbmy rogi”;
  • noszenie w kieszeni lub na szyi, na nadgarstku, łań­cuszka z czerwonym lub złotym rożkiem, zawieszanie go również na drzwiach domów lub na lusterku w samochodzie;
  • posiadanie w domu lub wożenie w samochodzie jako amuletu określonej maskotki z plastiku, która przedsta­wia garbatego w cylindrycznym kapeluszu, trzymające­go w jednej ręce końską podkowę a druga ręka pokazuje rogi skierowane w dół. Zamiast nóg maskotka kończy się formą rogu w czerwonym kolorze;
  • spotkać garbatego a lepiej jest jeszcze dotknąć jego garbu;
  • zawiesić na drzwiach domu podkowę, czosnek lub kukurydzę;
  • nosić różne wisiorki z kości słoniowej, koralu, czarne­go bursztynu, kłów, czarnych rąk lub znaków zodiaku itp.;
  • ubierać się w niektórych momentach życia np. na eg­zamin w szkole, na załatwienie jakiegoś interesu lub na spotkanie, w taki sam sposób jak w okolicznościach = szczególnie pozytywnych z własnej przeszłości;
  • jeść rodzynki lub soczewicę w noc sylwestrową w przekonaniu, że to przyniesie bogactwo;
  • wrzucać monety do fontanny myśląc o jakimś marzeniu;
  • znaleźć czterolistną koniczynkę;
  • w ostatni dzień roku kalendarzowego ozdabiać dom jemiołą; zakładać w noc sylwestrową bieliznę koloru czerwo­nego.

Pomieszanie sacrum z zabobonem
Ksiądz Dario Betancourt w książce „Wstań i chodź” napisał: „Pewnego razu byłem w sklepie, w którym sprze­dawano przedmioty religijne, tzw. dewocjonalia. Pierwszą rzeczą, jaką zaobserwowałem zaraz po wejściu do tego sklepu, był obraz Maryi udekorowany świateł­kami fluorescencyjnymi. Pochwaliłem właściciela skle­pu za jego szczególne oddanie Maryi. On zaś powiedział mi, że modli się do Niej prosząc o opiekę. Wychodząc ze sklepu, zauważyłem na drzwiach zawieszony czosnek i podkowę. Zapytałem właściciela: «Co to znaczy?» «To są przedmioty, które przynoszą szczęście» – odpowie­dział właściciel. Patrząc na obraz Maryi, powiedziałem mu: «Dlaczego trzymasz ten obraz tutaj?». «Aby mieć więcej szczęścia» – odpowiedział właściciel”.

Ilu chrześcijan miesza to, co święte z tym, co zabo­bonne, zupełnie bez rozeznania sprzeczności między tymi dwoma. Na przykład noszą łańcuszek na szyi z obrazem lub symbolem wiary chrześcijańskiej (który oznacza dla nich jedynie przynależność do Kościoła lub co najwyżej szczególne nabożeństwo) razem z talizmanami różnych rodzajów otrzymanymi najczęściej od wróżbitów.

Korespondencyjny łańcuszek zabobonów
Czasami otrzymuje ktoś anonimowy list, w którym ktoś inny nakazuje, aby rozesłać kopię tego listu, za­wsze w formie anonimowej, do innych osób. Zazwyczaj ma się to odbyć w krótkim czasie, np. w ciągu czterech dni. Jeśli to wykona, obiecane ma szczęście, najczęściej sukces finansowy i inne dobrodziejstwa. Jeśli natomiast nie wykona tego polecenia, może oczekiwać niekończą­cych się tragedii, włączając w to także własną śmierć lub osób bliskich, która ma nadejść w krótkim czasie.
Jest to forma zabobonu, która istnieje już od wielu lat. Powód jest prosty. Jest mianowicie wiele osób, któ­re czytają te listy i wykonują polecenia w nich zawarte nie tyle w nadziei, że spełni się obietnica szczęścia, jak w obawie, że może naprawdę stać się coś złego, jeśli tego nie zrobią. Przykro patrzeć, jak osoba obdarzona rozu­mem a w szczególności chrześcijanin, daje się zastra­szyć i wierzy w to wszystko. Ten sam system łańcuszka rozpowszechniany jest również na banknotach o nominale tysiąca lirów.
Czytaj całość: kliknij

555867_537827332935744_1086649886_n

Czy człowiek mądry szuka rozrywki i zabaw w tym, co jest niedorzeczne? Jezus Chrystus ma dla wszystkich o wiele lepszą propozycję, w której daje siebie samego: swoją miłość, potęgę i opiekę, która przekracza granice ziemskiego tylko życia.

Nawet dziś, wśród wykształconych i (o zgrozo!) wierzących ludzi, funkcjonują pewne zabobony. Oto kilka przykładów:

  • Odpukanie w niemalowane, aby nie zapeszyć.
  • 13 piątek – feralny dzień.
  • Czarny kot przebiegający drogę przynosi pecha.
  • Stłuczenie lusterka wróży nieszczęście.
  • Nie należy zawierać związków małżeńskich w maju.
  • Nie żegnać się i nie witać w progu.
  • Nie wracać do domu po zapomnianą rzecz, a po powrocie należy usiąść na chwilę.
  • Deszcz w dniu ślubu zapowiada „opłakane życie”.
  • Kobieta niezamężna nie powinna siadać na rogu stołu.
  • Nie obcinać włosów między studniówką a maturą.
  • Kobieta ciężarna nie powinna patrzeć na osoby brzydkie, upośledzone.
  • Widząc kominiarza trzeba złapać się za guzik.
  • W domu zmarłego poodwracać taborety i zasłonić lustra.
  • Posiadanie podkowy przynosi szczęście.

Andrzej Wronka – http://www.psychomanipulacja.pl

Oto kilka innych zabobonów:
– Nie przyszywaj guzika, do koszuli, którą masz na sobie, bo rozum zaszyjesz!
– Nie wyrzucaj obciętych włosów, tylko je spal, bo rozum wyrzucisz!
– Niemowlę i małe dziecko musi nosić coś czerwonego przy sobie, żeby go nikt nie urzekł.
– Śpiesz się po rezurekcji do domu, bo kto pierwszy dojedzie do domostwa, temu lepiej obrodzi owies!
– Po przyniesieniu święconki do domu musisz przed progiem powiedzieć: Święcone do domu,  robactwo z domu!
– Przyniesionej święconki nie wolno poruszać aż do Niedzieli Wielkanocnej, bo inaczej w domu będą mrówki.
– Do dziś zachowało się przekonanie, że nie należy odmawiać kobiecie ciężarnej, bo odmowa „sprowadzi” myszy do domu.
–  Ciężarna nie powinna wpatrywać się w ogień, wdawać w kłótnie ani siadać na progu.
– Niegdyś poród przyjmowały akuszerki, które troskliwie dbały o dopełnienie rytuałów, do których należało m.in. włożenie święconych ziół pod poduszkę rodzącej, by odpędzić złe duchy.
– Pod poduszkę rodzącej kobiety należało włożyć także hubę lub siekierę w celu uniemożliwienia działania złym duchom.
– Jeśli kobieta będzie karmiła najpierw prawą piersią to dziecko nie będzie leworęczne.
– Do niemowlęcia nie można stawać tyłem, bo zachoruje na żółtaczkę.
– Gdy gospodarz wyprowadzał zwierzę na jarmark, by je sprzedać, należało przywiązać mu do ogona święcone zioła (poświęcone w dzień Matki Boskiej Zielnej), aby szczęście nie opuściło domu wraz z inwentarzem.
–  Wyjący pies wróżył czyjąś śmierć, zaś sroka na płocie – gości. (kliknij)

**************
 „Trzymam kciuki” – uprzejmość czy przesąd? Paweł Pomianek za: kliknij

W ostatnim czasie miałem przyjemność bronienia magisterium. Wielu moich bliskich znajomych, moja rodzina, a nawet wykładowcy z drugiego kierunku okazywali mi swoją przychylność. Większość z nich poprzez proste: „Trzymam kciuki!”. O ile takie słowa przyjmuję jak najbardziej pozytywnie od osób nie mających zbyt wiele wspólnego z Kościołem, o tyle mierzi mnie wypowiadanie ich przez ludzi wierzących. (…)

Dla chcących pogłębić swoją wiedzę: Przesądy i zabobony

Wierzyłeś w zabobony? Idź do spowiedzi, uwolnij się i odzyskaj pokój ducha!!!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia, Zagrożenia duchowe i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

16 odpowiedzi na „Magia i zabobony – Ilu chrześcijan miesza to, co święte z tym, co zabo­bonne… Konkretne przykłady zabobonów

  1. Paweł pisze:

    Dobre co wy na to?

    http://www.pracainfo.com.pl/pl/ogloszenie/pokaz/13238

    PracaInfo Agencja Pracy Tymczasowej

    PracaInfo Agencja Pracy Tymczasowej poszukuje dla swojego Klienta – Telewizji Ezoterycznej, kandydata/kandydatki na stanowisko:

    Wróżka/Doradca Ezoteryczny (praca na wizji TV)

    Nr ref.: Wróżka/TV
    Miejsce pracy: mazowieckie,

    Opis stanowiska:
    Osoba zatrudniona na tym stanowisku będzie odpowiedzialna za odbieranie połączeń przychodzących oraz ich obsługę i doradztwo ezoteryczne.
    Wymagania:
    – Znajomość dowolnej metody wróżebnej
    – Zainteresowanie i pasja w tematyce ezoteryki
    – Komunikatywnoć i kreatywność
    – Dyspozycyność
    – Możliwość podjęcia pracy w Warszawie na Mokotowie/Wilanowie
    Oferujemy:
    – umowę o dzieło
    – stawkę godzinową
    Forma kontaktu:
    Zainteresowane osoby są proszone o przesłanie CV oraz krótkiej informacji na temat metody wróżebnej jaką się posługują na adres: az@pracainfo.com.pl

    W temacie wiadomości prosimy wpisać: Wróżka/AŻ

  2. wobroniewiary pisze:

    Satanistyczny koncert odwołany. Nasze publikacje poskutkowały
    Po publikacjach portalu niezależna.pl i „Gazety Polskiej Codziennie” o koncercie w Legnicy, na którym miał wystąpić m.in. satanistyczny zespół Christ Agony, Legnickie Centrum Kultury odwołało imprezę. Przeciwko koncertowi protestowali mieszkańcy, księża i samorządowcy.
    Na stronach Legnickiego Centrum Kultury pojawiło się oświadczenie:
    „Strefa de jest cyklem koncertów ukazującym wszystkie gatunki tzw. muzyki niezależnej. W czasie 17 lat istnienia cyklu odbyło się 107 koncertów, podczas których wystąpiło ponad 450 różnych formacji muzycznych pochodzących z całej Polski i reprezentujących odmienne nurty muzyczne. Celem organizowanych przedsięwzięć jest dostarczanie rozrywki, nie zaś kreowanie jakiegokolwiek zamieszania w sferze obyczajowej. Z uwagi na powyższe rezygnujemy z organizacji koncertu strefa de… #108.”
    Jeszcze w piątek Legnickie Centrum Kultury tłumaczyło organizację koncertu dbałością o pluralizm. – My jako ośrodek kultury nie możemy być cenzorem. Chcemy przedstawiać różne gatunki muzyki i różne poglądy. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie, gdzie postawić granicę wolności wypowiedzi – mówił nam Paweł Jurczyk. Pod naciskiem opinii publicznej i konserwatywnej prasy organizatorzy wycofali się z kontrowersyjnej imprezy.
    Źródło: Niezależna.pl

    • Paul pisze:

      Admini ja mieszkam 10 minut drogi od Legnicy. 😉
      Dzięki za interwencje 😀 Nawet nie wiedziałem 🙂

  3. Maggie pisze:

    W Kanadzie „13-tka” sie gdzie niegdzie „zagubila” …nie ma 13 pietra, czy domu z tym numerem…bo nikt by tam nie mieszkal….dlatego np po 12 wjezdza sie winda na 14 pietro …a to przeciez 13 tylko nazwane 14 – boki ze smiechu zrywac ?

    • Maggie pisze:

      Wiele lat temu otrzymalam tzw lancuszek Sw.Antoniego tj list, ktory mialam przepisac mnostwo razy i rozeslac do duzej ilosci osob. Byla tam grozba, ze jesli tego nie uczynie to rozne zle historie sie mi i bliskim przydarza.
      „Lancuszek” przerwalam, bo to nie byla modlitwa do przekazania dalej,a ta grozba, ziejaca jak oddech zlego ducha nie powinna byc powielana… Pomodlilam sie i zamiast wyrzucac pieniadze na znaczki pocztowe, wrzucilam troche grosza do skarbonki „na biednych”w kosciele.
      Bylam wowczas dzieckiem i ta grozba brzmiala w mych uszach jak przeklenstwo i dlatego troche sie balam, ale cos mi podpowiedzialo by uczynic jak wyzej napisalam.
      Zapomnialam o tej sprawie i dopiero dzis sie „odkurzyla” ona z mej pamieci, kiedy ks.Kulbat powiedzial o strachu laczacym sie z zabobonem.

      • Maggie pisze:

        Nie mam pojecia dlaczego ten nienawistny lancuszek zadedykowano Swietemu, wlasnie to upewnilo mnie, ze nie ma nic wspolnego ze swietoscia.
        Nie powiedzialam o tym mamie, podswiadomie bojac sie aby „cos” moglo ja dosiegnac.
        Mysle ze taka podswiadoma obawa sprawia,ze ulegamy zabobonom,i nie kojarzmy sobie tego z balwochwalstwem.

  4. wobroniewiary pisze:


    30 kwietnia br. przypada 13. rocznica kanonizacji św. Siostry Faustyny Kowalskiej ze Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia. Jest to okazja do dziękczynienia Panu Bogu za dar jej życia, za orędzie Miłosierdzia, które z woli Chrystusa przekazała, i za wszystkie łaski, jakie nieustannie wyprasza u tronu Bożego Miłosierdzia.

  5. wobroniewiary pisze:

    Miecz Prawdy pisze:
    MODLITWA DO DUCHA ŚWIĘTEGO O UWOLNIENIE OD SKUTKÓW OKULTYZMU:

    W Imię Jezusa Chrystusa biorę miecz Ducha Świętego i uwal­niam siebie i obecne pokolenie mojej rodziny od skutków okultystycznego zakażenia w dawnych pokoleniach. Wszystkie skutki kontaktu ze złem, które przeniknęły do mojego rodu, muszą teraz ustać. Proszę Cię, Duchu Święty, przyjdź i napełnij wszyst­kie te obszary Swoją miłością, radością i pokojem. Amen.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/04/20/potrzebujesz-modlitwy-uwolnienia-ojciec-daniel-z-czatachowej-i-modlitwa-uwolnienia-z-13-kwietnia-2013/#comment-41151

  6. Ania pisze:

    Niebezpieczeństwa związane z łańcuszkami w internecie

    Przyjaźń, miłość, rodzina… To bardzo ważne wartości w naszym życiu i wydawać by się mogło, że nowe media wpływają na zanik tych wartości, a przynajmniej na zanik ich wlasciwego znaczenia. Jest jednak inaczej. Coraz częściej spotykamy się z tzw. wiadomościami łańcuszkowymi, które te wartości promują…

    Czym jest łańcuszek? Wiadomość łańcuchowa polega na tym, że jedna osoba ma za zadanie rozesłać otrzymaną wiadomość w nienaruszonym stanie do pewnej liczy osób – mogą to być znajomi lub nie, byle wysłać. Wiadomości takie zwykle rozsłyamy przez popularne komunikatory internetowe jak (gadu-gadu, tlen, wp-kontakt itp), oraz pocztą e-mail. Tematyka wiadomości bywa różna…

    http://www.egzorcyzmy.katolik.pl/zagrozenia/new-age-homeopatia/496-lancuszki-w-internecie.html

  7. Kamil pisze:

    Nie wiem czy taki zabobon jak powiedzenie komuś, że trzyma się kciuki jest złe. Mówiąc to poprostu wyrażamy swoją wiarę w to, że komuś coś się uda. Nie wiem jakbyście mogli, powiedzcie mi czy to naprawdę jest jakiś zły zabobon. Masa ludzi tak mówi i jakoś nic się z takimi ludźmi nie dzieje.

    • emgie pisze:

      tak, ale przecież człowiek sam z siebie, Bez Boga, nic nie może zdziałać. A my życzymy komuś powodzenia, pomijając fakt, że to wszystko zawdzięczamy Panu Bogu. Możliwe że dana osoba jest średnio religijna i by jej „nie zszokować” stwierdzeniem „z Panem Bogiem” możemy powiedzieć „powodzenia” w myśli mówiąc : Bożę, prowadź go.

  8. Pingback: Magia i zabobony -ilu chrześcijan miesza to, co święte z tym, co zabobonne | Biały, bardzo biały

  9. Pingback: Modlitwa do Ducha Świętego o uwolnienie od skutków okultyzmu | Biały, bardzo biały

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s