Wara deprawatorom od moich dzieci – ja nie Rozenek z partii Palikota, moje dzieci nie będą w szkole nakładać prezerwatyw na banany…

Ja też, podobnie jak zdecydowana większość rodziców, nie będę uczył dzieci nakładać prezerwatyw na banany. A jeśli do szkoły mojego dziecka kiedykolwiek przyjdzie edukator z sugestią, by uczyć czwartoklasistów takich rzeczy, to on ze szkoły wyjdzie z prezerwatywą… na głowie i z mocno obitymi czterema literami. Bo wara deprawatorom od moich dzieci

Kondom, banan lub wibrator w ręce córeczki i ćwiczymy. Zrobi Pan to? – zadał Andrzejowi Rozenkowi pytanie Robert Mazurek. A odpowiedź powinna przejść do historii, bowiem poseł Ruchu Palikota, odpowiedział: „tak, zrobię”.

– Jeśli jej tego nie nauczymy, to będzie żyła w bardzo niebezpiecznym świecie. Pan swoich dzieci nie będzie tego uczył – pytał Rozenek Mazurka. A ten spokojnie wyjaśniał mu, że dzieci korzystania z prezerwatyw uczyć nie będzie, bo zamierza jej wychowywać inaczej. Ale Rozenek był nieugięty i przekonywał, że wychowanie nie ma sensu, bo „nie będzie miał Pan wpływu, środowisko, otoczenie mają wpływ decydujący”.

A ja jednak dołączę się do opinii Mazurka. Ja też, podobnie jak zdecydowana większość rodziców, nie będę uczył dzieci nakładać prezerwatyw na banany. A jeśli do szkoły mojego dziecka kiedykolwiek przyjdzie edukator z sugestią, by uczyć czwartoklasistów takich rzeczy, to on ze szkoły wyjdzie z prezerwatywą… na głowie i z mocno obitymi czterema literami. Bo wara deprawatorom od moich dzieci.

Może ten wywiad otworzy oczy wielu osobom?
Daniel Cohn-Bendit – pedofil w Europarlamencie???

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Zagrożenia duchowe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

9 odpowiedzi na „Wara deprawatorom od moich dzieci – ja nie Rozenek z partii Palikota, moje dzieci nie będą w szkole nakładać prezerwatyw na banany…

  1. Anonim pisze:

    Genderomania opętała rządowe działaczki. Za utrzymanie stanowisk zapłacą każdą cenę. Aktualna stawka: programowe wynaturzanie przedszkolaków
    To pewne. Po studyjnej wizycie w Sztokholmie pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania nie będzie już miała najmniejszych wątpliwości, że szwedzkie rozwiązania równościowe trzeba wszczepić w Polsce choćby dziś. Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zafascynowana jest wynalazkami sióstr feministek z drugiej strony Bałtyku od dawna. Nie ona jedna. W laudacyjnym chórze zawodzą także jej ministerialne koleżanki, które teki zawdzięczają chyba jedynie parytetom. Chcąc się jednak dowartościować w kategorii otwarcia na rozwiązania światowe, co rusz wychodzi spod ich ręki jakaś wydziergana z entuzjazmem skandynawska wzorowanka. Ostatnio popisała się minister Szumilas, rozpatrując programy edukacyjne dla przeszkoli.

    http://wpolityce.pl/dzienniki/dziennik-marzeny-nykiel/52349-genderomania-opetala-rzadowe-dzialaczki-za-utrzymanie-stanowisk-zaplaca-kazda-cene-aktualna-stawka-programowe-wynaturzanie-przedszkolakow

    • Anonim pisze:

      Hall, Szumilas, Kozłowska-Rajewicz, wspomagana przez siostrę Środę i wszystkie inne dni tygodnia, poganiają Polskę unijnym bacikiem równości, by zaczęła wreszcie trzymać tempo. Po przeforsowaniu Konwencji Rady Europy ws. Przemocy wobec Kobiet, przyszedł czas na edukację przedszkolną.

      Autorki proponują więc przedszkolankom, by uwolniły podopiecznych spod pręgierza stereotypów, które – według genderowskich badań – zagrażają prawidłowemu rozwojowi dzieci. Należy więc w pierwszej kolejności zdekodować utkane ze stereotypów bajki i baśnie, które są przestarzałe, nienowoczesne, bo powstawały przecież kilkaset lat temu. Proponują więc opowiadać bajki tak, by zamieniać bohaterom imiona, Kopciuszkiem nazywając na przykład Księcia, a Księciem Kopciuszka.

      Są też ćwiczenia z przebierankami. Jeden ze scenariuszy zajęć zawiera np. Gender Quiz, mający na celu m.in. „Zdobycie wiedzy, że gender zmienia się w zależności od czasu i kultury” oraz „poznanie historii kobiet, roli ruchów emancypacyjnych”. Zadanie z wykorzystaniem rekwizytów przebiega prosto:

      • wobroniewiary pisze:

        Stamtąd:
        „Czas zacząć nazywać rzeczy po imieniu. Czy wychowywanie pedofilom ofiar albo klientów biznesowi pornograficznemu to zadanie ministerstwa edukacji? Prawdziwe wychowanie seksualne nie polega na nauce technik, a na wykuwaniu charakteru i budowania harmonijnej, godnej człowieka dojrzałej postawy.”

  2. AA pisze:

    Cohn-Bendit o nowej Europie, czyli kiedy nastaną Zjednoczone Emiraty Europejskie?
    Czujnie tropiąca pedofili „Gazeta Wyborcza” dziś zaskakuje wywiadem z jednym z nich. I żeby nie było wątpliwości nie mówimy o człowieku, który zajmował się – jak Roman Polański – czternastolatkami, ale którego „uwodziły” dzieci w przedszkolu. Mowa oczywiście o Danielu Cohn-Benditcie, który dzieli się z czytelnikami „GW” swoimi przemyśleniami.

    http://www.fronda.pl/a/cohn-bendit-o-nowej-europie-czyli-kiedy-nastana-zjednoczone-emiraty-europejskie,27793.html

  3. AA pisze:

    Transseksualizm. Prawdziwie pomóc, a nie okaleczać
    Walt Heyer już jako pięciolatek lubił przebierać się w kobiece ubrania, w wieku 42 lat przeszedł tzw. operację zmiany płci. Powrót do męskości był procesem bolesnym, a dziś nasz rozmówca walczy, by osobom transseksualnym naprawdę pomagać, zamiast ich okaleczać.

    Przez osiem lat żył Pan jako kobieta. Może Pan opisać to doświadczenie?

    Read more: http://www.pch24.pl/transseksualizm–prawdziwie-pomoc–a-nie-okaleczac,14411,i.html#ixzz2RguF8ZID

  4. Ania pisze:

    Dziennikarz pisma dla najmłodszych aresztowany za posiadanie dziecięcej pornografii
    Kolejny skandal związany z posiadaniem dziecięcej pornografii przez znaną osobę publiczną wstrząsnął w ostatnich dniach Holandią. Kilka dni temu policja aresztowała zastępcę redaktora naczelnego popularnego tygodnika dla najmłodszych „Kidsweek” w związku z podejrzeniem posiadania przez niego dziecięcej pornografii. Na trop Maartena H. wpadł Interpol, który przekazał informacje o swoich podejrzeniach holenderskim służbom.

    • Maggie pisze:

      Chyba trzeba na ten proces wyslac panie: Hall, Szumilas,Kozlowska-Rajewicz i Srode aby posluchaly…choc istnieje obawa iz moglyby zasilic obrone, dajac swiadectwa ze to przygotowania nowych programow dla dzieci i ze oskarzyciele sa „zacofani”…..

  5. Bronka pisze:

    Terlikowski: Bananofobia nie przejdzie

    Edukacja seksualna – tak niezbędna dla dzieci i młodzieży, które bez umiejętności nakładania prezerwatyw na pewno się stoczy na samo dno drabiny społecznej i pogrąży ją w religijnych stereotypach – ma jednak ciemny wymiar. Jest nim los wykorzystywanych w seks-edukacji warzyw i owoców. I nad nimi ludzie postępu muszą się pochylić.

    Dlatego nie mam wątpliwości, że trzeba powołać Ligę Obrońców Bananów przed Stosowaniem Ich w Seks-edukacji, a może wręcz Ligę Przeciwko Bananofobii. Nie może być tak, że biedne rośliny są zmuszane, wbrew ich woli, do przebywania pod lateksem, skazywane na więdnięcie, a także miętoszone przez edukatorów i pontoniarzy. Światli zielono zaczęli już chronić karpie przed torebkami, a nad losem bananów nikt się nie pochylił. A przecież człowiek o pełnej wrażliwości ekologicznej nie może mieć wątpliwości, że banan też powinien być chroniony przed plastikiem czy gumą. Lateks jest tylko dla ludzi, trzeba zaś od niego uwolnić banany – to powinno być nasze antybananofobiczne hasło. Maszerując pod nim, być może uda się wywalczyć odroczenie wprowadzenie seks-edukacji do szkół. Lewica bowiem, choć los dzieci skłonna jest złożyć na ołtarzach rewolucji, to na miętoszenie bananów nie zgodzi się nigdy.

    http://www.fronda.pl/a/terlikowski-bananofobia-nie-przejdzie,27803.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s