Zoofile tak jak i pedofile na świecie domagają się jawnie swoich praw – w Polsce jak grzyby po deszczu wyrastają liczne strony pedofilskie!

Zoofile protestują przeciwko niemieckiemu prawu, które zakazuje tego typu praktyk ze zwierzętami i karze za wszelkiego rodzaju seks zoofilski grzywną w wysokości 25 tysięcy euro. Ich zdaniem nowe prawo krzywdzi mniejszość seksualną, która nie powinna być dyskryminowana.

Podczas niewielkiego protestu, który odbywał się przed siedzibą parlamentu jeden z protestujących powiedział niemieckiemu magazynowi „Local”, że nie działacze zoofilscy skupienie w organizacji ZETA nie mogą pogodzić się z prawem, które zostało ustanowione na skutek działań „fanatyków praw zwierząt”, którzy posługiwali się „fałszywą propagadną w odniesieniu do ludzi, którzy uprawiają seks ze zwierzętami”. – Czujemy się jak przestępcy. A wszystko z powodu fanatycznych obrońców praw zwierząt, którzy uważają, że ranimy zwierzęta – mówił zoofil. Inny działacz podkreślał zaś, że zoofile są mniejszością, która jest dyskryminowana.

Zoofilscy lobbyści rozpowszechniali również niewielką książeczkę, w której przedstawiali argumenty na rzecz zoofilii. – Kochamy zwierzęta. Odrzucamy wszelkiego rodzaju przemoc, siłę czy gwałt. Rani nasze serca i dusze widok cierpienia zwierząt. Jesteśmy zwolennikami praw zwierząt, ale będziemy dyskryminowani – podkreślali zoofile. A w dalszej części przekonywali, że zoofilia jest normalnym, akceptowalnym zachowaniem. – Nie możemy zrobić nic, by przestać być zoofilami – pisali autorzy ulotki. I podkreślali, że zakaz aktów zoofilskich oznacza, że „miliony osób w Niemczech stanie się przestępcami”.
A nam trudno nie zadać pytania, czy te argumenty, czegoś wam nie przypominają?

************************
Z dnia na dzień przybywa pedofilskich stron internetowych

stop-pedofilomAż 287 przypadków pedofilskich stron internetowych zgłosili internauci w czasie pierwszego kwartału tego roku do zespołu Dyżurnet.pl działającego przy NASK – informuje „Rzeczpospolita”.
Przypadki pornografii dziecięcej w sieci bardzo niepokoją z powodu utrzymywania się stałego wzrostu – mówi Martyna Różycka z zespołu Dyżurnet. – Należy pamiętać, że mówimy w tym przypadku o zgłoszeniach przez nas oficjalnie odnotowanych. Skala zjawiska może być o wiele poważniejsza – dodaje Różycka.
Setki zgłoszeń o nielegalnych witrynach internetowych co miesiąc wpływa do zespołu Dyżurnet.pl, który działa od kilku lat przy zarządzającej domenami w polskiej części internetu Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej (NASK). W pierwszym kwartale 2013 średnio miesięcznie zgłoszono 579 takich spraw, w 2012 roku takich alarmów było średnio 446 miesięcznie. Jednym z największych problemów są fora i strony przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci.
– Niektóre ze zgłoszeń dotyczą stron lub forów dyskusyjnych, na których zostały zamieszczone tylko i wyłącznie linki do witryn z treściami pedofilskimi. Ale one prowadzą do bardziej zakamuflowanych miejsc, gdzie znajdowały się takie zdjęcia lub filmy – mówi dr Marek Dudek z Dyżurnet.pl. – Nawet taki link jest niebezpieczny, ponieważ istnieje ogromne ryzyko, że młody użytkownik przypadkiem skorzysta z niego i trafi na strony, które mogą spowodować ogromną szkodę dla jego psychiki -podkreśla dr Dudek.
Eksperci z Dyżurnet.pl mogą jednak pochwalić się rosnącą skutecznością w zwalczaniu nielegalnych treści w internecie. Aż 68 procent ze zgłoszonych i zakwalifikowanych jako szkodliwe witryn w pierwszym kwartale 2013 roku zniknęło z internetu w ciągu 48 godzin.
Winą za szerzenie się pornografii dziecięcej ponosi lewica i liberalna ideologia. To one promują seks jako jeden z warunków indywidualnego rozwoju. Bez żadnych zasad, bez wartości, z pomijaniem podmiotowości człowieka. Dlatego ten hedonistyczny obraz skutkuje po prostu rozwojem pornografii, pedofili i innych dewiacji seksualnych. Musimy położyć większy nacisk na duchową i etyczną formację naszych dzieci i naszej młodzieży.

Przypomnijmy: kliknij

W Ameryce już od 2011 roku prężnie działa lobby pedofilskie Po aborcji i eutanazji czas na kolejne odsłony rogatego

USA: konferencja zwolenników legalizacji pedofilii
W 2011 roku Baltimore rozpoczyna się konferencja z udziałem naukowców z kilku znanych ośrodków uniwersyteckich w USA, będą debatować nad tym, jak doprowadzić do legalizacji pedofilii. Uczeni będą zastanawiać się, w jaki sposób przekonać Amerykańskie Stowarzyszenie Psychologiczne do skreślenia pedofilii z listy zaburzeń psychicznych, podobnie jak to zrobiono w przypadku homoseksualizmu.

Organizatorem konferencji jest grupa aktywistów pedofilskich z instytucji B4U-ACT. Skupia ona psychiatrów, którzy nie mogą pogodzić się z faktem, że skłonność seksualna dorosłych do nieletnich uznawana jest za zaburzenie psychiczne, które należy leczyć.
B4U-ACT klasyfikuje pedofilię jako kolejną „orientację seksualną” i potępia „piętno”, jakie się jej przypisuje. „Nikt nie decyduje o skłonności seksualnej do dzieci i młodzieży. Przyczyna tego nie jest znana. W rzeczywistości, nie są znane także przyczyny skłonności seksualnych do dorosłych osób” – przekonują zwolennicy legalizacji pedofilii, którym nie podoba się fakt leczenia tego zaburzenia
http://www.bibula.com/?p=42215

W 1998 roku w prestiżowym czasopiśmie naukowym Psychological Bulletin, wydawanym przez Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne, ukazał się artykuł będący metaanalizą 59 badań dotyczących wykorzystywania seksualnego dzieci. Jego autorzy doszli do wniosku, że wbrew powszechnej wierze wykorzystywanie seksualne dzieci nie powoduje dotkliwej szkody, a w niektórych przypadkach okazało się nawet pozytywnym doświadczeniem, przy czym zastrzegli, że nie oznacza to, że powinno się zmienić moralny i legalny status seksu dorosłych z dziećmi. Psycholog Susan A. Clancy w swojej książce, wydanej pod koniec 2009 roku, doszła do wniosku, że duża część ofiar, która była wykorzystywana seksualnie w dzieciństwie nie doświadczyła go jako traumatycznego przeżycia, częściej ofiary były zdezorientowane. Ponadto Clancy stwierdziła, że wykorzystywane dzieci nie czuły, że doświadczyły przerażającej traumy, tak długo aż nie wmówiono im, że powinny się tak czuć.

Na Zachodzie obserwuje się rozwój organizacji kwestionujących zasadność penalizacji kontaktów seksualnych z osobami małoletnimi. Ich przedstawiciele uważają, że nie każdy kontakt seksualny z dorosłym jest dla małoletnich szkodliwy, a czasem jest nawet przyjemny (tzw. dobra pedofilia). Swoje przekonania prezentują m.in. na tworzonych przez siebie witrynach internetowych, co spotyka się ze sprzeciwem.

W Holandii od 2006 do 2010 roku istniała Partia na rzecz Miłości Bliźniego, Wolności i Różnorodności (PNVD), która postulowała obniżenie z 16 do 12 lat granicy wieku przyzwolenia, aby w konsekwencji doprowadzić do całkowitego zniesienia ograniczeń.

W USA działa stowarzyszenie North American Man/Boy Love Association (NAMBLA) zrzeszające osoby dążące do legalizacji pedofilii.

W Niemczech działa organizacja Arbeitsgemeinschaft Humane Sexualität działająca na rzecz zalegalizowania seksu z dziećmi.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Zagrożenia duchowe i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na „Zoofile tak jak i pedofile na świecie domagają się jawnie swoich praw – w Polsce jak grzyby po deszczu wyrastają liczne strony pedofilskie!

  1. Sebro pisze:

    Ofensywa szatańska trwa. Teraz jak robactwo spod kamieni będą wyłazić wszelkie formy zboczenia domagając się „normalizacji” w społeczeństwie. Tematy te celowo wyskakują u naszych sąsiadów, by pokazać światu jaka ta Polska zacofana. Od zachodu atakują nas zboczenia i materializm, od wschodu fałszywe oskarżenia i zakłamywanie historii. A od środka rozwalają nas rodzimi, już nie ateiści, lecz antyteiści. Taka Środa, która z chęcią „nawróciłaby” i wyspowiadała samego Papieża, taki Hartman, który już otwarcie głosi, że przyszłość narodu to selekcja genetyczna na poziomie zarodków, czy wreszcie taki Bartoś, były dominikanin, który w jednym rzędzie stawia głupców wierzących w to, że Elvis żyje z ludźmi wierzącymi w zmartwychwstanie Chrystusa a wszystko w smoleńskiej otoczce.
    Jakże prawdziwe są słowa papieża Franciszka, że teraz jest czas męczenników i to gorszy niż w początkach Kościoła.

    • wobroniewiary pisze:

      Zapomniałeś dodać do tej mieszanki wewnętrznych rozwalaczy Kościoła czyli tych, co wszystko wiedza najlepiej, co jak i kiedy uzdrowić a w papieżu widzą antychrysta
      I wcale nie mam na myśli tylko wyznawców orędzi irlandzkich ale wszelkich tradsów, którzy w każdym ostatnim papieżu od czasów SWII widzą diabła, uczą klękania a jednocześnie nienawidzą tych, którzy stoją i ich opluwają zamiast modlić się za nich.

      Dla wielu posłuszeństwo swemu kierownikowi to powód do kpin (bo dlaczego temu a nie temu, który jemu się widzi) – św. Faustyna też nie słuchała wszystkich tylko tego, który w danym czasie otaczał ją opieką duchową.
      Jak dodać do tego takie wpadki uczonych jak u p. doktora Krajskiego, któremu w herbie papieskim myli się nard z kiścią winogron a każda sześcioramienna gwiazda to zła gwiazda – to już nic nie dziwi. Brak czasu czy szukanie na siłę? Tego nie wiem, ale wiem, że mamy czasy totalnego pomieszania a świeccy liderzy chcą być bardziej naj od Nauczycielskiego Urzędu Kościoła i nawet tłumaczenia z samego Watykanu nie docierają, tylko jak grochem o ścianę
      Modlitwy o uwolnienie – jedni nie idą bo nie wierzą, inni przestają chodzić bo się boją, że zostaną wykpieni i ośmieszeni bo to też nie fair, nietradycyjne, chociaż dla niektórych jak występ w cyrku atrakcyjne
      Ludzie nie wiedzą czy odmawiać modlitwy tzw. prywatne egzorcyzmy czy nie bo a nuż ktoś ci nakładzie bzdur do głowy, że wpędzisz diabła a nie wypędzisz.
      A autorytetów dziś brak bo każdy „ałtorytet” sobie rzepkę skrobie i co wieś to prorok a każdy inaczej myśli naucza i prorokuje.
      Jest czas totalnego pomieszania powszechnego, jedni biją po łbie pałką posłuszeństwa inni jawnie zachęcają do nieposłuszeństwa. Całe dnie wyszukują czym by tu uderzyć i w kogo tym razem – akcja wbijania szpilek w każdego kto choć trochę przyzna się do Chrystusa – trwa w najlepsze!

      Błogosławiony Jan Paweł II jako Papież spotkał się z wyznawcami innych religii w Asyżu i wylano na niego tony pomyj. Teraz takie tony wylewa się na Papieża Franciszka i przy okazji podaje się cytaty, że św. Paweł też upominał św. Piotra, więc każdy ma prawo napominać dzisiejszego Piotra – ale gorzej że Jego nie napominają osobiście, ale dokonują publicznych linczów mniej lub bardziej zawoalowanych, gdzie można przeczytać jasno, bardzo jasno, mgliście, domyślić się lub tylko wysnuć teorię, że to o naszego papieża chodzi.

      Czasy pomieszania powszechnego
      Czasy zdiablenia powszechnego
      Czasy niespokojne ale wołajmy „Marana Tha” a Pan przyjdzie i wyciągnie do nas Swą pomocną dłoń.

      • Sebro pisze:

        Zabrakłoby mi czasu na wypunktowanie wszystkiego, zwłaszcza przez komórkę.
        Zauważyłem aluzję do jednego z ostatnich tekstów ks. Bałemby. Muszę się niestety zgodzić z Tobą. Piszę „niestety”, bo ci owi tradsi zamiast pielęgnować tradycyjną formę Mszy, ukazywać jej piękno, nauczać o niej i rozpowszechniać, skupili się na deptaniu wszystkiego co posoborowe, oczerniają ludzi w tym kapłanów, kwestionują ważność Mszy posoborowej, robią z siebie taką „katolicką rasę panów” (nie tylko z resztą oni, bo podobnie wysokie mniemanie o sobie mają członkowie neokatechumenatu oraz niektóre inne ruchy charyzmatyczne w duchu nie zawsze świętym). Nie uznają papieży a co za tym idzie nie uznają też swiętych wyniesionych na ołtarze przez nich. I o ile osobiście uważam, że ryt trydencki jest piękny, bo w tej Mszy wszyscy i wszystko jest na swoim miejscu, to mam żal do owych odszczepieńców, że robią wielką antyreklamę tej liturgii. Jak Intronizacja ma swoją Miecię tak Msza Trydencka ma lefebrystów.
        Ale to wszystko prowokuje te ataki z zewnątrz, bo jeśli królestwo jest wewnętrznie skłócone, długo się nie ostoi. Wróg nie śpi i tylko czeka na takie pęknięcia w murach.

      • TomaszWierny pisze:

        Ja też niestety muszę się z tym tekstem zgodzić.
        Jeden z najlepszych komentarzy.
        Pokazuje całą prawdę poranionego Kościoła a końcowe zdanie Marana Tha daje nadzieję.
        Będę wołać jak najczęściej Marana Tha!
        Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi. Tej ziemi!

    • Małgosia pisze:

      Tadeusz Bartoś bluźni. Wiara w zmartwychwstanie, jak wiara w to, że Elvis żyje

      Do wiary w to, że Elvis Presley żyje porównał Tadeusz Bartoś (ten były zakonnik) wiarę chrześcijan w zmartwychwstanie Chrystusa. A wszystko po to, by skrytykować osoby przekonane o tym, że wciąż nie wiemy, co stało się w Smoleńsku i obronić Monikę Olejnik.

      Wydawało się, że tej granicy Tadeusz Bartoś nie przekroczy. A jednak były zakonnik postanowił pożartować sobie z wiary chrześcijan w Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa i porównać ją do wiary w to, że Elvis Presley żyje. W ten sposób Bartoś chciał obśmiać pytania o to, czy możliwe jest, że ktoś przeżył katastrofę smoleńską. „Idea, że gdzieś trzech żyje, że ocalało, wpisuje się w stary religijny schemat. Wierzą wyznawcy Presleya, że on żyje, gdzieś ukryty w cichym spokojnym miejscu. Wyznawcy Morrisona wierzą, że żyje, też gdzieś daleko, w ciszy na farmie w Australii czy Nowej Zelandii. Niech zbluźnię… wierzą wyznawcy Jezusa, że on żyje, że ukazywał się, żyje też w pięknym miejscu, w domu Ojca. Nazywają to religioznawcy strukturą długiego trwania. Podobne schematy pojawiają się w rozmaitych religiach, od samych ich początków, od najstarszej religii świata – szamanizmu” – napisał Bartoś.

      cały artykuł http://www.fronda.pl/a/tadeusz-bartos-bluzni-wiara-w-zmartwychwstanie-jak-wiara-w-to-ze-elvis-zyje,27554.html

      • Maggie pisze:

        Tadeusz Bartos jest krzywoprzysiezca a taki nie moze byc wiarygodny.
        To nieszczesnik zmierzajacy ku zatraceniu, ale Bog daje szanse wszystkim by sie nawrocic.
        Bog jest Miloscia. Sw.Franciszek wolal „Milosc nie jest kochana”….
        Jezus jest Panem!

    • Maggie pisze:

      Masz racje Sebro …ofensywa trwa i uzywa coraz to nowsza technologie i formy tego ataku.
      Oswieceni „swiatlem” lucyferowym, wyrzekaja sie Swiatla Ducha Swietego.
      Wierni Bogu sa ciemni (?), a oni zas swiatli/illuminujacy , a te illuminacje ich tak oslepily, ze tego nie widza w euforii „nowoczesnosci”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s