Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „

  1. benka pisze:

    To już drugie słówko wieczorne ks.Jacka.
    Polecam , słuchajcie każdej wypowiedzi tego kapłana.
    Niech Bóg błogosławi ks.Jacka ,za to co robi i głosi.

    • wobroniewiary pisze:

      U góry – nowy wpis 😉

      • benka pisze:

        @Admin
        Mam i to , ja to otrzymuję codziennie lub ,gdy nowy wpis się pojawia.
        TRZEBA TO NAGŁAŚNIAĆ JAK TYLKO SIĘ DA.
        >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
        Adminie…. oraz czytelnicy tego bloga !!!!!!!!!!!!!!!!!!
        Napiszcie , jeżeli coś wiecie ……………….O ZGROZO!!!!!!!!!
        odnośnie informacji , że są podjęte próby wprowadzenia do liturgii Kościoła , tańców liturgicznych / o zgrozo!!!/.
        Na razie będą wprowadzane próby dla świeckich i kapłanów.
        Ohyda spustoszenia zieje już z każdego kąta.
        Mam nadzieję , na interwencję Boga samego .
        W najczarniejszych snach , nie mogła bym wyśnić takiego zdziczenia .
        Boże !!!!! co dalej ????

        Co do tańców: są one radykalnie sprzeczne z istotą katolickiej liturgii!

        Polecam bardzo książkę Kard. J. Ratzingera „Duch liturgii”, zwłaszcza rozdział: Postawa siedząca i stojąca. Liturgia i kultura (rozdział ten znajduje się w części IV: Kształt liturgii). Tam jest wyraźnie mowa m. in. o tym, że „taniec nie jest formą wyrażania liturgii chrześcijańskiej”.
        Te jednoznaczne teksty trzeba będzie kserować i kłaść nachalnie przed oczy rewolucjonistom i zagubionym.

  2. Maggie pisze:

    Do wielu wiernych nie docieraja te zmagania Ojca Swietego. Mamy kochac Pana Boga, oddajac nalezna MU CZESC I CHWALE a nie, jak to poniektorzy sugeruja „klepac poufale po plecach”. Niech Matka Najswietsza ma w Swej Laskawej i Nieustannej Opiece ks.Jacka otwierajacego umysly i serca…

  3. Anna Maria pisze:

    Otoczmy modlitwą księdza Jacka. Należę do parafii, w której posługuje. Widzę Jego pokorę i posłuszeństwo wobec przełożonych. Dostrzegam Jego cierpienie.Oczekuję dnia, gdy będę mogła uczestniczyć we Mszy Świętej odprawianej przez tego Bożego kapłana osobiście, a nie tylko jako koncelebransa. I czekam, że będzie to Msza Święta w rycie trydenckim. W Częstochowie, jak do tej pory nie są odprawiane msze trydenckie.

    • wobroniewiary pisze:

      Zapraszamy do Żywego Różańca Wynagradzającego – do naszej Róży,, ks. Jacka omadlamy w niej jak i wszystkich kapłanów, o których piszemy na tej stronie i w ogóle cały stan kapłański z papieżem na czele, modlimy się też w intencjach Papieża i za Papieża, za Ojczyznę i za dusze w czyśćcu oraz w naszych indywidualnych intencjach

    • benka pisze:

      @Anno-Mario
      Jeżeli w jakiejś parafii , minimum 20 osób wyrazi wolę aby Msza Trydencka była sprawowana ks. proboszcz ma obowiązek takiej woli wysłuchać i zapewnić wiernym kapłana .

      • benka pisze:

        przepraszam ma być Msza

        • wobroniewiary pisze:

          I jest 🙂

          Przepraszam, że od razu nie poprawiono, ale Admin dziś zajęty a ja miałam nagrywaną rozmowę przez skypa z ks. Adamem, list od brata Piotra z USA (nowy wpis +nowa prośba o modlitwę) i księdza chodzącego „po kolędzie”
          Trzy w jednym i nie miałam czasu patrzeć na żadne komentarze 😉
          Zazwyczaj staramy się reagować od razu, cos skorektorować

      • Nowa pisze:

        Łatwo powiedzieć trudniej wykonać, u nas zebrano podpisy ponad 150 osób i takie msze św. były ale nagle usłyszeliśmy NIE i nic nie dociera, prośby przepisy, nic. Nie ma i koniec.

  4. Zojka pisze:

    „Przez to, że teraz proszę o przyjmowanie komunii na kolanach i udzielam jej do ust, chciałem podkreślić cześć należną realnej obecności Chrystusa w Eucharystii – Benedykt XVI”
    http://komunianakolanach.wordpress.com/2012/12/
    Jak to się stało, że przestaliśmy klękać? Dlaczego księża nie dają nam nawet możliwości wyboru? Dlaczego nie słuchają papieża?

  5. sara pisze:

    obawiam sie, ze ludzie stali sie wygodni i oziebli….ksieza na pewno nie zachecaja do klekania, ale tez w wiekszosci parafii nie zabraniaja! Widze przeciez, ze to wierni nazbyt ochoczo spelniaja „milczace zyczenia” ksiedza i nie klekaja nawet tam, gdzie mogliby! Czesto sie zastanawiam, czy to, ze polscy wierni nie zrobia „kroku” bez „oklaskow” swojego proboszcza, to piekno i sila polskiego katolicyzmu, czy tez jego zagrozenie …..dotad wspaniali i czujni Kaplani strzegli owieczki przed wilkami…..i ksieza i wierni bardzo sie zmienili ….

    • Maggie pisze:

      Ludzie nie zdaja sobie sprawy z tego co sie stalo dlatego jest jak jest. Lacinska liturgia przebrzmiewa z lat mego dziecinstwa. Potem zmiany, ktore jak uwazalam byly wprowadzeniem tylko jezyka polskiego i nie widzialam roznicy az do chwili odwrocenia oltarza. Malymi kroczkami doszlismy do tego co mamy a skutki owocuja wygodnictwem, upadkiem morale, problemami z wiara.
      Modlmy sie w j.polskim ale klekajmy i powrocmy do dawnego rytu trydenckiego. Musimy sie tego nauczyc od nowa ale trud warty CELU.

      • benka pisze:

        Święta przesada – nieodzowna!
        17 poniedziałek gru 2012
        https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2013/01/07/13526/#comment-28583
        Ks. Jacek Bałemba SDB, kapłan rzymskokatolicki, salezjanin

        „Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę,
        gdyż «w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia»”
        (Bł. Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, 61).

        Pokora i niepozorność Wcielenia. Pokora i niepozorność Syna Bożego, który wybrał bezbronność dziecięctwa i ubóstwo betlejemskiego żłobu. Jak łatwo przejść obojętnie w zaaferowanym pośpiechu obok niepozornej tajemnicy Betlejem. A przecież tutaj Bóg jest!
        Pokora i niepozorność Najświętszego Sakramentu. Pokora i niepozorność Syna Bożego, który wybrał ubóstwo skromnej, białej, milczącej Hostii. Jak łatwo przejść obojętnie w zaaferowanym pośpiechu obok niepozornej tajemnicy Najświętszego Sakramentu – Sanctissimum Sacramentum. A przecież tutaj Bóg jest!
        Groteskowe, niekatolickie i niepoważne są głosy wzywające do umiaru w uprawianiu teologicznego dyskursu o Najświętszym Sakramencie i o czci należnej temuż Sakramentowi.
        Groteskowe, niekatolickie i niepoważne są głosy wzywające do umiaru w nawoływaniu do gorliwego kultu Najświętszego Sakramentu.
        Groteskowe, niekatolickie i niepoważne są głosy wzywające do umiaru w kulcie Eucharystii.
        Groteskowe, niekatolickie i niepoważne są głosy wzywające do odrzucenia najszlachetniejszych form kultu Najświętszego Sakramentu, do których należy postawa klęcząca.
        W katolickiej czyli prawdziwej refleksji na temat Najświętszego Sakramentu punktem wyjścia jest obiektywna prawda o tym Sakramencie. Ściślej: wychodzimy od elementarnego pytania: co to jest? Nie wychodzimy od czynników subiektywnych: opinii, poglądów, odczuć, przeżyć.
        Elementarne pytanie „co to jest?” prowadzi nas do prawdziwej odpowiedzi: Najświętszy Sakrament jest ustanowionym na Ostatniej Wieczerzy najcenniejszym, najbardziej drogocennym Darem naszego Pana Jezusa Chrystusa dla Kościoła. W Najświętszym Sakramencie Jezus Chrysus jest obecny prawdziwie, rzeczywiście, substancjalnie – vere, realiter, substantialiter. W Najświętszym Sakramencie Pan Jezus daje nam samego siebie, odnawia pamiątkę swej Męki, dusze napełnia łaską i daje nam zadatek przyszłej chwały. Tak modli się Kościół:
        O sacrum convivium,
        in quo Christus sumitur:
        recolitur memoria passionis eius:
        mens impletur gratia:
        et futurae gloriae nobis pignus datur.
        Taka jest wiara katolicka, czyli prawdziwa. Wiara katolicka jest prawdziwa, ponieważ rozpoznaje obiektywny stan rzeczy. Katolicka czyli prawdziwa wiara mówi nam co to jest, dlaczego jest, po co jest. Sformułowania katolickiej wiary nie są partykularnymi twierdzeniami katolików, które można zestawiać z innymi przeciwstawnymi twierdzeniami na zasadzie równouprawnienia. Nie ma żadnego równouprawnienia między prawdą i fałszem. Nie ma żadnego równouprawnienia między prawdziwościowym odpoznaniem rzeczywistości i błędnym odpoznaniem rzeczywistości. Nie ma żadnego równouprawnienia między twierdzeniami prawdziwymi i fałszywymi.
        Św. Jan Bosko – maksymalista, jak przystało na świętego – pisał: Qualunque fatica é poca, quando si tratta della Chiesa e del Papato – „Gdy chodzi o dobro Kościoła i Papiestwa, jakikolwiek trud nie jest zbyt wielki”. Jeśli św. Jan Bosko pisał tak zasadnie w odniesieniu do Kościoła i Papiestwa, to tym bardziej stwierdzenie powyższe możemy zasadnie odnieść do samego centrum życia Kościoła, jakim jest Najświętszy Sakrament – Sanctissimum Sacramentum. Bez cienia ryzyka błędu stwierdzamy zatem po katolicku: „Gdy chodzi o Najświętszy Sakrament i kult Eucharystyczny, jakikolwiek trud nie jest zbyt wielki”.
        To stwierdzenie bazuje na prawdziwościowym odpoznaniu wielkości tego Sakramentu. Z prawdziwościowego odpoznania wielkości Najświętszego Sakramentu rodzi się – nieodzownie! – ten postulat maksymalistyczny: „Gdy chodzi o Najświętszy Sakrament i kult Eucharystyczny, jakikolwiek trud nie jest zbyt wielki”.
        Zastosujemy jeszcze analogię. Znane jest piękne prawdziwe powiedzenie Świętych: De Maria numquam satis – „O Maryi nigdy dosyć”. Powiemy zatem: o ileż bardziej prawdziwe jest powiedzenie: De Eucharistia numquam satis – „O Eucharystii nigdy dosyć”!
        Bł. Jerzy Matulewicz, biskup, pisał:
        „Daj, Panie, abym w Twoim Kościele był jak ścierka, którą wszystko wycierają, a po zużyciu wyrzucają gdzieś w najciemniejszy, ukryty kąt. Niech i mnie tak zużyją i wykorzystają, aby tylko w Twoim Kościele przynajmniej jeden kącik był lepiej oczyszczony, aby tylko w Twoim domu było czyściej i schludniej. Niech mnie potem rzucą gdziekolwiek, jak tę brudną, zużytą ścierkę. Daj, bym został wzgardzony, bym się zdarł, zużył, byle tylko Twoja chwała rosła i rozszerzała się, bylem się przyczynił do wzrostu i umocnienia Twojego Kościoła. Dozwól mi, abym mógł pracować i cierpieć dla Ciebie i Twojego świętego Kościoła, i jego widzialnej głowy – Ojca świętego” (Dziennik duchowy).
        Zastosujmy raz jeszcze analogię i napiszmy tak:
        „Niech i mnie tak zużyją i wykorzystają, aby tylko w Twoim Kościele dzięki odrodzeniu kultu Najświętszego Sakramentu przynajmniej jeden kącik był lepiej oczyszczony, aby tylko w Twoim domu było czyściej i schludniej. Niech mnie potem rzucą gdziekolwiek, jak tę brudną, zużytą ścierkę. Daj, bym został wzgardzony, bym się zdarł, zużył, byle tylko Twoja chwała utajona w Najświętszym Sakramencie rosła i rozszerzała się, bylem się przyczynił do wzrostu i umocnienia najwyższej czci wobec Eucharystii. Dozwól mi, abym mógł pracować i cierpieć dla Ciebie utajonego w Najświętszym Sakramencie, dla Twojego świętego Kościoła, i jego widzialnej głowy – Ojca świętego”.
        W Księdze Mądrości Syracha czytamy:
        „Gdy wychwalać będziecie Pana, wywyższajcie Go,
        ile tylko możecie, albowiem i tak będzie jeszcze wyższym,
        a gdy Go wywyższać będziecie, pomnóżcie siły,
        nie ustawajcie, bo i tak nie dojdziecie do końca” (Syr 43, 30).
        A w przepięknej sekwencji Eucharystycznej Lauda Sion Salvatorem Kościół wzywa nas z zapałem:
        Quántum pótes, tantum áude:
        quia máior ómni láude,
        nec laudáre súfficis.
        „Ile zdołasz, sław Go śmiało,
        bo przewyższa wszystko chwałą,
        co wyśpiewać pieśnią chcesz!”.
        Już nie trzeba innej konkluzji, niż ta – jednoznaczna:
        „Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę, gdyż «w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia»” (Bł. Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, 61).

        3 dobre wiadomości:
        W Sanktuarium Matki Bożej Gietrzwałdzkiej w Gietrzwałdzie jakiś czas temu w zrywie rewolucyjnym pod osłoną nocy usunięto balaski z prezbiterium. Nowy Ksiądz Proboszcz niedawno na nowo postawił tam balaski.
        10 lat temu kobieta w środowisku polonijnym zaczęła biegać po prezbiterium i pełnić funkcję lektorki, czytając Pismo Święte podczas Mszy Świętych. Kilka miesięcy temu podjęła decyzję o wycofaniu się.
        Kilka lat temu mężczyzna w Polsce został tzw. szafarzem nadzwyczajnym. Kilka dni temu zdradził mi swój szlachetny sekret: pytał, jakie konkretne kroki ma podjąć, aby się wycofać.

        Łaska Boża działa w sercach kapłanów i wiernych świeckich wzbudzając świętą bojaźń Bożą i poczucie niegodności wobec największej świętości – Najświętszego Sakramentu, Sanctissimum Sacramentum. Za wszystko Bogu niech będą dzięki.
        „Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę tajemnicę, gdyż «w tym Sakramencie zawiera się cała tajemnica naszego zbawienia»”.
        Jeżeli nie klękniemy przed Panem Bogiem,
        Rok Wiary będzie mnożeniem słów i oklasków.

    • benka pisze:

      Kim są ci, którzy lekceważą Pana Jezusa? – fragment książki ks. Jacka Bałemby SDB pt. “Uniżenie przed Bogiem centralną kwestią kultury”
      Styczeń 5, 2013 Autor: wobroniekrzyza
      Kim są ci, którzy z „oświeconą” wyższością (illuminata superiorità) pogardzają katolikami przyjmującymi Komunię Świętą w postawie klęczącej?
      Co to są za ludzie? Co robią w Kościele?
      Jaka jest ich misja? Jakie mają cele? Co chcą osiągnąć?
      Do czego chcą doprowadzić Kościół?
      Do czego chcą doprowadzić Kościół w Polsce?
      Do czego chcą doprowadzić polską kulturę?
      Kardynał Ratzinger uzasadniając postawę klęczącą chrześcijan przed Chrystusem, w odróżnieniu od niesensownego klękania przed bożkami, pisze:
      „Patrząc w przeszłość, stwierdzimy, że Grecy i Rzymianie odrzucali postawę klęczącą. W obliczu stronniczych i skłóconych bogów, o których mówią mity, było to podejście całkowicie uzasadnione. Było bowiem czymś oczywistym, że bogowie ci nie byli Bogiem, nawet jeśli człowiek był zależny od ich kapryśnej mocy i musiał zabiegać o ich przychylność. Istniało wówczas przekonanie, iż klęczenie nie przystoi wolnemu człowiekowi, że nie mieści się w kulturze Grecji, lecz jest zwyczajem barbarzyńskim. Plutarch i Teofrast charakteryzowali postawę klęczącą jako wyraz zabobonu; Arystoteles wprost nazywał ją praktyką barbarzyńską. Święty Augustyn przyznaje mu w pewnym względzie rację: fałszywi bogowie to jedynie maski demonów, które narzuciły człowiekowi cześć dla pieniądza i egoizm, w ten sposób wpajając mu «służalczość» i zabobonność. Pokora Chrystusa i Jego ukrzyżowana miłość uwolniła nas, jak mówi Augustyn, od tych mocy, i właśnie przed tą pokorą klękamy. Rzeczywiście, postawa klęcząca chrześcijan nie jest formą inkulturacji istniejących już zwyczajów, lecz przeciwnie – jest wyrazem kultury chrześcijańskiej, która przemienia istniejącą kulturę w oparciu o nowe, głębsze poznanie i doświadczenie Boga”.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s