WAŻNE słowa przeora Jasnej Góry: „Bracie, który podniosłeś rękę na swoją Matkę, Coś ty najlepszego zrobił? Kto Cię do tego namówił?”

Modlitwie Apelu Jasnogórskiego przewodniczył przeor o. Roman  Majewski.

Jego poruszające przesłanie ekspiacyjne publikujemy w  całości:

 Bracia i Siostry! Rodacy!

Dziś rano ręka szaleńca rzuciła w stronę obrazu farbę, która  miała zniszczyć oblicze naszej umiłowanej Matki i Królowej. Szaleństwo  bez granic. Nikt przecież nie jest w stanie zniszczyć w nas  Twojego oblicza Matko, oblicza Częstochowskiej Matki, które wyryte jest  mocno w naszych sercach. Pielęgnowane jest codziennie z czułą mocą i  tęsknotą, z żywą wiarą i nadzieją.

Nikt nie jest w stanie zniszczyć w nas Twojego najcenniejszego daru –  Jezusa, naszego Pana i Zbawiciela. Bo szatan – miłośnik śmierci i  zatracenia – na krzyżu przez Syna Bożego został pokonany.

Bracie, który podniosłeś rękę na swoją Matkę, bracie szalony,  wszak to i nasza Matka, nasza Matka ukochana! Coś ty najlepszego  zrobił? Kto Cię do tego namówił?

Kto policzy łzy bólu i przerażenia z powodu takiej niegodziwości? Kto  szyderczo cieszyć się może z tego bólu i z tej straszliwej prawdy, że  Polska w samym swoim sercu staje u progu powszechnej profanacji Boga i  człowieka? Kto sprzyja, że wokół nas rozpętuje się każdego dnia w  słowach i czynach prawdziwe szaleństwo tzw. Polaków? Szaleństwo bez granic. Bez ludzkich hamulców moralnych, bez opamiętania, bez odpowiedzialności za słowa i czyny.

Kto pragnie, by Polska w imię tolerancji, gościnnie otworzyła drzwi  dla tych, którzy codziennie i publicznie drwią ze swojej Ojczyzny i z  jej świętości największych? Z jej świętych miejsc i z jej świętych  tradycji? W imię czego my-naród mamy wyzbyć się wszystkiego, co nas  stanowi, co jako Polacy okupiliśmy krwią, cierpieniem i wieloletnią  niewolą i zniewoleniem poprzednich pokoleń? Czy ciągle nie jesteśmy  zdolni wyciągać wniosków z historii naszej?

Czy potrzebny jest ktoś spośród nas, kto nas poderwie, kto poderwie  naród do opamiętania, obrony jego godności, jego prawdziwej wolności w  myśleniu i działaniu?

Czy jesteśmy w stanie stanąć w prawdzie o nas? Kim jesteśmy i dokąd zmierzamy?

Czy jesteśmy w stanie w swoim własnym sercu, we własnej rodzinie, we  własnym otoczeniu, bronić prawd Kościoła świętego? Bo jak już przed laty  uczył sługa Boży o. Marian Morawski, jezuita, „wielu obraża się  tym w Ojczyźnie naszej, że Kościół uczy tajemnic niedostępnych  rozumowi, upokarzających hardość rozumu ludzkiego”. Znak, któremu  sprzeciwiać się będą.

Wielu obraża się ciągle w Ojczyźnie naszej prawami i przepisami  Kościoła, tymi zwłaszcza, które są przeciwne miłości własnej, zmysłom,  lenistwu. Obraża ich spowiedź święta, post, Eucharystia, bezżeństwo  stanu duchownego, wszystko, co kościelne ich drażni i obraża.

Obraża wielu w Ojczyźnie naszej jego ludzka strona i ułomność, ludzka strona Kościoła.

Widzą we wszystkich stanach Kościoła, w jego kapłanach, w całej jego  świętej hierarchii, w zakonach, wiele niedoskonałości, niedbalstwa,  zgorszenia, ale najwięcej odstręcza od Kościoła wzgarda i nienawiść  świata.

W niezliczonym tłumie ludzi sprzeciwiających się Kościołowi i  w liczniejszym jeszcze tłumie ludzi obojętnych dla Kościoła, jak wiele  znajduje się jego dawnych dzieci, mlekiem jego nauki i sakramentów  świętych wykarmionych.

Tysiące świętych mężczyzn i kobiet – naszych rodaków – wołało  i woła o Polskę wierną Bogu. Wołało kiedyś, woła i dziś. Wolało ku  przestrodze, ku opamiętaniu. My dziś, w ten wieczór przebłagania,  również pragniemy wołać na kolanach.

Boże w Trójcy Przenajświętszy, w domu Twojej przeczystej Służebnicy  Maryi, którą wybrałeś na Matkę Twego jedynego Syna, a naszego Pana  Jezusa Chrystusa, my dzieci Twoje na kolanach błagamy:

Za grzechy niewiary, za usuwanie Ciebie z życia, za  niszczenie wiary w sercach dzieci i młodzieży, za lekceważenie Twoich  przykazań w życiu osobistym i społecznym. Za to, że chociaż złączeni z  Tobą przez chrzest święty, nie staramy się Ciebie poznawać i miłować. Za brata naszego, który dzisiaj targnął się na Cudowny Obraz Jasnogórski, przepraszamy Cię Panie!

Za znieważanie dni świętych, za niepotrzebną pracę w  niedzielę i święta, a także za wypełnianie czasu rozrywkami kosztem  Mszy świętej, za dobrowolne opuszczanie Mszy św. za niegodne  przystępowanie do Komunii św., za całą naszą oziębłość i obojętność  wobec Ciebie, obecnego w Najświętszym Sakramencie, przepraszamy Cię  Panie!

Za rozbijanie małżeństw, za łamanie wierności małżeńskiej, za odmawianie dzieciom nienarodzonym prawa do życia,  za grzechy pijaństwa, za rozwiązłość obyczajów, za wszelkie zgorszenia  dawane bliźnim, za brak poszanowania własności ludzkiej, za nieuczciwość  w pracy, za wszystko, co sprzeciwia się Twojemu przykazaniu miłości  bliźniego, przepraszamy Cię Panie!

Za brak odwagi w wyznawaniu Ciebie i odpowiedzialności za Twój Kościół Święty. Za stawianie wartości materialnych wyżej od Ciebie. Za obojętność  rodziców i wszystkich dorosłych wobec chrześcijańskiego wychowania  dzieci i młodzieży. Za to, że nie dajemy świadectwa o Tobie w  otaczającym nas świecie, przepraszamy Cię Panie!

Bracia i Siostry, w imieniu naszej wspólnoty, dziękuję wszystkim za  dzisiejszą obecność u stóp Matki Bożej, za solidarność z nami, jej  niegodnymi sługami, za słowa serdecznej miłości i troski o duchową  stolice naszego narodu. Za modlitwę, za miliony modlitw, które bronią  Jasnej Góry od szatańskiej złości.

Z serca dziękuję pasterzom naszym, ojcu naszej archidiecezji  arcybiskupowi Wacławowi, arcybiskupowi seniorowi Stanisławowi, biskupom  Antoniemu i Janowi za ich nieocenioną miłość ojcowską i braterską , za  ich obecność z nami, za ich pasterską troskę o Jasnogórski Tron  Bogurodzicy. Troskę o powierzony im lud.

Biskupom, arcybiskupom, którzy łączą się z nami w naszej ekspiacji.

Dziękuję wszystkim mieszkańcom Częstochowy, za ich obecność i miłość. Za  ich pielgrzymowanie do Matki. To wy, bracia i siostry, jesteście  pierwszymi obrońcami swej Matki i Królowej. Macie jej bronić i strzec,  żeby jej nie utracić.

Dziękuję policji na ręce pana komendanta policji śląskiej, pana  Dariusza Działo i pana komendanta policji miejskiej w Częstochowie,  insp. Artura Bednarka. Za wszelką profesjonalną, szybką pomoc i szczerą  gotowość niesienia wszechstronnej pomocy Jasnej Górze.

Dziękuję wszystkim tu obecnym kapłanom archidiecezji i siostrom zakonnym i ludowi najwierniejszemu Matce.

A wreszcie, moim drogim współbraciom Paulinom, którzy od wieków  strzegą tego skarbu tak, by nie stała mu się żadna krzywda. Na ręce  najprzewielebniejszego ojca generała Izydora to podziękowanie składam za  zabezpieczenia założone przez nich przed laty, które dzisiaj się  sprawdziły i ocaliły obraz.

Dziękuję za brata Pawła, który dziś stanął na wysokości zadania, zatrzymując brata Szaleńca.

Pod Twoją obronę uciekamy się Święta Boża Rodzicielko…

za: wpolityce.pl

Apel jasnogórski – ekspiacja za profanację Cudownego Obrazu

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

26 odpowiedzi na „WAŻNE słowa przeora Jasnej Góry: „Bracie, który podniosłeś rękę na swoją Matkę, Coś ty najlepszego zrobił? Kto Cię do tego namówił?”

  1. Przemysław pisze:

    Myśli świętych Karmelu na każdy dzień roku 10 grudnia:

    Bóg jako Stwórca jest obecny w każdej rzeczy i utrzymuje ją w istnieniu. Przejrzał wszystko naprzód i zna na wylot z wszelkimi przypadkami i odmianami losu. Dzięki swej wszechmocy może w każdej chwili czynić ze wszystkim to, co Mu się podoba. Może wszystko zostawić własnym prawom i normalnemu biegowi zdarzeń. Może też wkroczyć w sposób nadzwyczajny.

    (święta Teresa Benedykta od Krzyża)

    Osłaniając tajemnicą wiele swych dzieł, Bóg chroni nas przed nami samymi. On dobrze wie, jak tragiczne skutki sprowadzamy na siebie, poznając to, czego nie jesteśmy w stanie później unieść. Taka historia wydarzyła się kiedyś w ogrodzie Eden. Człowiek uległ pokusie poznania dobra i zła. Poznanie okazało się w swych skutkach doświadczeniem nie do udźwignięcia. Konsekwencje tej ciekawości nosimy wszyscy we własnym ciele i duchu. Ciekawość niepohamowana i wścibska – słowem, nieewangeliczna – sprzeciwia się duchowi prostoty i odrzuca człowieka na peryferie duchowego wzrastania. Szacunek dla Bożej tajemnicy, która często wyrasta na drogach naszego życia, jest sprawdzianem siły zaufania Bożej opatrzności.

    Na podstawie książki: Jerzy Zieliński OCD, 365 dni ze Świętymi Karmelu, Kraków 2007

    • Przemysław pisze:

      Dlaczego Bóg dopuścił zło profanacji?
      Dlaczego Paulini trzymają obraz Chrystusa Króla w ciemnicy klasztoru?
      Gdy nie uznaje się z uwielbieniem Chrystusa Króla to współcierpi Królowa Polski?

      Króluj nam Chryste

      • Przemysław pisze:

        25 listopada 2012 Uroczystość Chrystusa Króla

        „Żądam, aby poszczególne narody przyjęły i uznały Moje
        Królewskie panowanie. Wtedy uzdrowionych zostanie wiele
        ran, nastanie prawdziwy pokój, a Moje stworzenie będzie
        przygotowane na Moje Ostateczne Przyjście. Powiedziałem,
        że tylko te państwa się ostoją, które uznają Mnie za swego
        Króla i poddadzą się pod Moje słodkie panowanie”.

        OTRZYMAŁ ADAM-CZŁOWIEK.

      • wobroniewiary pisze:

        Paulini trzymają obraz w odpowiednim miejscu na czas intronizacji. Wspominał o tym już i ks. Natanek do swoich słuchaczy ale niektórzy nadal swoje 😦

        Tylko nie wklejaj nam proszę pani Kordas, że biskupi podpisali cyrograf i dlatego to wszystko wczoraj.
        Wystarczy że wkleiłeś to na dznmp a tam admini nie reagują!!!!

        • Przemysław pisze:

          Myślę, że wiele łask we wszystkich aspektach życia jest blokowanych przez brak uwielbienia Chrystusa Króla w pełnym uznaniu tak jak On tego chce. W ciemnicy skazanego na cierń raczej się nie uznaje i nie uwielbia. Szukajmy Prawdy po obu stronach patrząc wpierw na Bożą Opatrzność, która poprzez znaki czasu pokazuje człowieka błędy. Módlmy się, módlmy się, módlmy się za duchowieństwo w szczególności na wysokim szczeblu hierarchii Kościoła w Polsce o światło Ducha Świętego w uznaniu prymatu Chrystusa Króla.

          Króluj nam Chryste

        • wobroniewiary pisze:

          Zawsze i wszędzie!

          Przemku sama wierzę, że w dniu intronizacji i obraz pojawi się w odpowiednim miejscu, tak jak i teraz jest tam, gdzie być powinien. Czeka na intronizację.

          Moja sp. babcia miała obraz z Jasnej Góry na okoliczność odzyskania niepodległosci przez Polskę w 1918 roku (a obraz był już drukowany, ma datę z 1917 roku, paulini wiedzieli co robią, obrazy drukowali a te czekały na odpowiednia chwilę 🙂

        • Przemysław pisze:

          Módlmy się, nie ustawajmy w modlitwie w intencjach Chrystusa Króla za pośrednictwem Królowej Polski a wszystko będzie na swoim miejscu we wszystkich aspektach życia.

          Pokój i Dobro

  2. muszelka pisze:

    Obraz, Krzyż, Biblia – i tak w kółko. Wczoraj Obraz, dziś Krzyż i ks. Boniecki i jego wypowiedzi, wymagające tak samo ekspiacji.

    „Pasterz Nergala i Palikota. Ks. Boniecki uważa, że w Sejmie nie powinien wisieć krzyż”

    W Sejmie nie powinien wisieć krzyż – powiedział na spotkaniu z cyklu „Kościół otwarty” ks. Adam Boniecki. Kapłan nic nie robi sobie z zakazu prowincjała zakonu marianów i na spotkaniu chętnie udzielał wywiadów.

    Dla ks. Bonieckiego krzyż w Sejmie to tylko kwestia kulturowa, a nie religijna. – Jeśli komuś przeszkadza krzyż w takim miejscu, to nie powinien on tam wisieć. Nie można nikogo zmuszać, żeby na ten krzyż patrzył – mówił „Gazecie Polskiej Codziennie” po spotkaniu były naczelny „Tygodnika Powszechnego”, odnosząc się do akcji Janusza Palikota przeciwko obecności krzyża w Sejmie. Ks. Boniecki dodał, że nie chce, by w ten sposób obrzydzano krzyż.

    Podczas spotkania dziennikarka TVN24 Brygida Grysiak przeprowadziła z ks. Bonieckim rozmowę na temat jego najnowszej książki „Dookoła świata”. Wcześniej jednak miała miejsce debata na temat Kościoła otwartego i jego wrogów, w której oprócz ks. Bonieckiego uczestniczył dominikanin o. Maciej Zięba. – Spotykamy się ostatnio z silnymi atakami na Kościół otwarty – mówiła dziennikarka Ewa Kiedor, prowadząca spotkanie. Wskazywała postawę abp. Józefa Michalika i bp. Antoniego Dydycza. – Biskup Dydycz powiedział, że „Kościół otwarty jest martwy. Coś może umierać, a jednocześnie zatruwać innych” – cytowała.

    Ks. Boniecki zareagował na to krytyką hierarchów. – Reprezentują ludzi wystraszonych i ich przekonania – powiedział. Dodał, że krytyka Kościoła otwartego w Polsce wynika z lęku i pomieszania pojęć. – Kościół zamknięty jest zalękniony, niepewny wiary – mówił ks. Boniecki. – Zalękniony, że każde naruszenie tożsamości spowoduje rozsypanie się jej i zagubienie – wtórował mu o. Zięba.

    Dominikanin mówił również o „uwikłaniu” polskiego Kościoła w politykę. – Jedna strona politycznego sporu twierdzi, że wie, gdzie jest prawdziwy Kościół i prawdziwa Polska. Ci, którzy tego nie podzielają, mają rzekomo nie być dobrymi katolikami i Polakami. Poziom jadowitości, agresji, pogardy w życiu publicznym w Polsce się zwiększa – mówił.

    O komentarz do tych wypowiedzi poprosiliśmy ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który zna ks. Bonieckiego od 30 lat. – Dzisiaj świadomie niszczy on swój dorobek z czasów, gdy był generałem zakonu marianów. To, co dziś mówi, ośmiesza go. Dla niego samego byłoby lepiej, by uszanował zakaz przełożonych i nie wywoływał swoimi wypowiedziami kontrowersji dla poklasku laickich mediów – stwierdził ks. Isakowicz-Zaleski.

    Zakaz wypowiedzi dla mediów został wydany księdzu przez zakon marianów właśnie po wypowiedziach sprzed roku nt. obecności krzyża w Sejmie i w związku z obroną Adama „Nergala” Darskiego, znanego z niszczenia Biblii podczas koncertów.
    http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/667557,pasterz-nergala-i-palikota-ks-boniecki-uwaza-ze-w-sejmie-nie-powinien-wisiec-krzyz.html

    • wobroniewiary pisze:

      Tak ten pasterz wymaga wielkiej naszej modlitwy ekspiacyjnej. On i wszyscy, którzy szydzą z Krzyża, Biblii, naszej Królowej – Matki Boskiej Częstochowskiej

      Przy okazji wracając do twojego wczorajszego komentarza. To prawda, że w necie pojawiło się bardzo dużo ohydnych kpin z NMP, jednak nie zawsze w emocjach mamy rację. Czytając dokładnie stronę Z., widać, że on zamieścił kolejne ohydne szyderstwa i bluźnierstwa przeciwko NMP a nie własną opinię o komentujących.

      • muszelka pisze:

        Dziękuję, przeczytałam u źródła, jednak język polski posiada takie znaki jak cudzysłów i wtedy wiadomo, że przytacza się cudze myśli.
        Jeśli jednak jest jak jest i najpierw są słowa jakiejś Kasi z Londynu a potem bez żadnego cudzysłowu tekst „to tania dz…” to jakie można odnieść wrażenie.
        Po prostu jak się coś publikuje publicznie to trzeba znać zasady przytaczania cudzych wypowiedzi (cudzysłów lub kursywa w necie)

        Na tym wypowiedź na temat Zenobiusza kończę, napisałam co mnie boli i wystarczy. A żeby mu zaoszczędzić dalszych śledztw, dopiszę że o „waleniu po ryjach” znalazłam na innej stronie, na dznmp w wypowiedzi „młodego”, który w taki właśnie sposób chce bronić czci NMP.

      • Sebro pisze:

        Kurcze, myślałem że tutaj chociaż padnie informacja ale bez przytaczania wypowiedzi tego księdza. Czy mi sie zdaje czy złamał on zakaz nałożony na niego przez prowincjała? Dzieje się źle. Jak nie profanacje czynem to słowem, u nas w mieście jest ksiądz piszący ciągle donosy na innych księży, ludzie po Mszy podchodzą by wyzwać księdza bo poprowadził Mszę inaczej niż oni by chcieli… Słaby jestem i boję się, że mi sił zbraknie. A jeszcze dzisiejszy wieczór mnie czeka. Módlcie proszę za mnie i moich bliskich. Dziś dla nas dzień próby.

        • wobroniewiary pisze:

          Ty dziękuj Bogu że z góry ostrzegłam, że nie wpuszczę tu słów MKordas o wczorajszej profanacji na Jasnej Górze z powodu „paktowania z diabłem i podpisywania przez nasz Episkopat cyrografów”
          Teraz to niektórzy mają używanie….

          Że palikotowcy wariują to nie dziwi, ale że niektórzy kapłani sa przeciwni krzyżowi i mówią, że to tylko znak kulturowy…. Maryja mówiła o kryzysie wiary w Fatimie, ale kto z ludzi mógł przypuszczać, co się za tym kryje…. np. msze z króliczkiem cyrkowym na ołtarzu, pieczone prosiaki pośrodku świątyni czy sprzeciw księży przeciwko wieszaniu krzyży w budynkach państwowych

          Przebacz, Panie, przebacz ludowi Twojemu i nie bądź na wieki zagniewany na nas

        • Magdalena-Zofia pisze:

          wobroniewiary pisze:
          „Ty dziękuj Bogu że z góry ostrzegłam, że nie wpuszczę tu słów MKordas o wczorajszej profanacji na Jasnej Górze z powodu “paktowania z diabłem i podpisywania przez nasz Episkopat cyrografów”
          Teraz to niektórzy mają używanie….”

          Słyszałam wczoraj wypowiedź jednego z Ojców Paulinów, która brzmiała mniej więcej tak, że szatan upatrzył sobie Jasną Górę i działa – no niestety działa.

    • Przemysław pisze:

      Módlmy się, nie ustawajmy w modlitwie w intencjach Chrystusa Króla za pośrednictwem Królowej Polski a wszystko będzie na swoim miejscu.

      1. Pogląd, iż wszystko mamy rozpatrywać w kategorii symbolu, symboliki to znamiona racjonalizmu, który ostatecznie prowadzi do ateizmu.
      2. Nie mieszać w ten pogląd św. Tomasza z Akwinu gdyż Ten pokazuje, iż Prawda Jedyna to nie symbolika i ma uzasadnienie w życiu doczesnym.
      3. Król Kazimierz uznaje prymat Królowej Polski. Czy udało się mu pogodzić to, co Boskie z tym co państwowe bez szkody dla państwa z zyskiem dla maluczkich.
      4. A Chrystus Król i „panowanie słodkie”?

      Czasu na pokazywanie błędów człowiekowi poprzez dopust złego było aż zaś w sprawie uznania prymatu Chrystusa Króla. Bóg jest Sprawiedliwy i w cierpieniu pokazuje Miłosierdzie. Czy oczy nasze są otwarte na tą Prawdę?

      Króluj nam Chryste

      • Przemysław pisze:

        MODLITWA EKSPIACYJNA

        Boże, Ojcze Wszechmogący, Wszechmądry i Wszechpotężny, Stwórco Nieba i Ziemi, Ty, który w cudowny i nieomylny sposób władasz całym Wszechświatem, spraw, aby każdy człowiek wypełniał Twoją Najświętszą Wolę i według niej żył. Przywróć odwiecznie ustalony porządek, który dałeś stworzeniu. Połóż kres wszelkim poczynaniom szatana, który doprowadzić chce do zniszczenia całej ludzkości i świata; który usilnie stara się zniszczyć każdego człowieka stworzonego przez Ciebie na Twój obraz i podobieństwo. Obroń nas, Ojcze Niebieski przed wszelkimi jego nienawistnymi poczynaniami, uchroń świat przed zagładą i wszelkimi rodzajami klęsk i wojnami. Wejrzyj na Jezusa Chrystusa, Syna Twego, który niewinnie życie za nas oddał na Krzyżu, aby nas odkupić Krwią swoją. Prosimy Cię o to za przyczyną Niepokalanej Dziewicy Maryi, Świętego Michała Archanioła, Aniołów i Świętych. Błagamy Cię przeto, Ojcze Niebieski, o ratunek i uwolnienie nas z sideł szatana, które ten bezustannie na nas zastawia. Wejrzyj, Ojcze Niebieski, na naszą słabość i nieudolność. Dlatego pokornie błagamy: Przyjdź z pomocą udręczonemu ludowi swemu, połóż kres panowaniu szatana. Święty Michale Archaniele, stań jeszcze raz na czele swego Niebieskiego Wojska i z Twym okrzykiem „Któż jak Bóg!” – przyjdź nam z pomocą w tej nierównej walce dobra ze złem, aby pokój znów zapanował nad światem. Amen.

  3. wobroniewiary pisze:

    Profanacja narodowej świętości

    Z o. prof. Zachariaszem Jabłońskim OSPPE, definitorem generalnym Zakonu Paulinów, rozmawia Małgorzata Bochenek
    Po wielkich uroczystościach Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny doszło na Jasnej Górze do niespotykanego w dziejach Polski aktu świętokradztwa.
    – To bardzo bolesne wydarzenie. W dziejach istnienia Jasnej Góry na szczęście nie było wielu profanacji Obrazu. W 1430 r. został wyrwany z ram i uprowadzony. W 1909 r. skradziono korony i suknie zdobiące Matkę Bożą. Ale takiego zamachu wprost na Obraz nie było.
    To, co się wczoraj wydarzyło, to pierwsza od 1430 r. profanacja?
    – Tak, wcześniej bezpośredniego ataku, aby chciano obraz zniszczyć, nie było. W chwilach wyjątkowego zagrożenia staraliśmy się szczególnie ostrożnie chronić Obraz, np. w czasie II wojny światowej przez kilka lat wystawiana była kopia Obrazu, a Cudowną Ikonę przechowywaliśmy w ukryciu. W czasach komunistycznych aż takich działań asekuracyjnych nie podejmowaliśmy, zachowywaliśmy ostrożność, ale Cudowny Obraz był wyjmowany tylko w celu jego konserwacji. Miały miejsce różne próby kradzieży, ale to dotyczyło wotów, stosunkowo drobnych rzeczy w porównaniu z atakiem na największą świętość, na Wizerunek Matki Bożej Królowej Polski. Nie wiemy, czy to jest decyzja bezpośrednia tego przestępcy, czy może działał pod wpływem pewnych sił, które wciąż pokazują, że nie liczą się z najważniejszymi i największymi dla naszego Narodu świętościami. To mogą być korzenie bardzo głębokie.
    Nie da się ukryć, że odpowiedzialność za to, co się stało, spada na wszystkich, którzy rozpętali i przyzwolili na wojnę z krzyżem, z Biblią, z Kościołem.
    – W Polsce stworzono wrogi klimat. Słyszę od posłów, że nawet przed wejściem do kaplicy sejmowej urządzane są „happeningi”, umieszczane są napisy „złodzieje”. Na teren Sejmu nie wchodzą ulicznicy. Jeżeli posłowie prezentują takie zachowania, to działa destrukcyjnie i może niektórych ośmielać. To, co się wydarzyło, trzeba odczytywać jako wezwanie do weryfikowania naszej maryjności. Ona musi być bardziej intensywna, nastawiona na konfrontację ze złem, które przyjmuje różne formy.

    Źródło http://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/17598,profanacja-narodowej-swietosci.html

  4. wobroniewiary pisze:

    Pokłosie palikotyzmu.

    Z prof. Jackiem Bartyzelem z Wydziału Politologii i Studiów Międzynarodowych UMK w Toruniu rozmawia Anna Ambroziak
    Wczoraj rano doszło do zbezczeszczenia Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w sanktuarium na Jasnej Górze. 58-letni mężczyzna rzucił w niego fiolką z czarną substancją. Obraz chroniony jest szybą, więc sama Ikona nie uległa uszkodzeniu.
    – Wydarzenie to jest przykładem chrystofobii, zjawiska, które ma miejsce nie tylko w Polsce. Tego rodzaju incydenty zdarzają się niestety na całym świecie. I to, zapewne nieprzypadkowo, w krajach katolickich. Mam tu na myśli choćby niedawne wydarzenia w Argentynie, Francji czy w roku ubiegłym we Włoszech.
    Gdzie leży źródło tego rodzaju ekscesów?
    – Na tego typu zachowania istnieje niewątpliwie przyzwolenie werbalne ze strony środowisk lewicowych. Mam na myśli ową agresję werbalną ze strony niektórych polityków, którzy na tej nienawiści do Kościoła katolickiego budują swój obraz.
    Są też dziennikarze, koncerny medialne żerujące na tych emocjach.
    – Przeciętny odbiorca słucha tego, co sączą media głównego nurtu. W mediach tych celebrytami są politycy, którzy ostentacyjnie sieją tę nienawiść do Kościoła. Jak inaczej można odczytać niektóre wypowiedzi choćby Janusza Palikota, który jawnie domaga się zdjęcia krzyża z sali sejmowej? Tę werbalną agresję media podają jako wzór, styl życia, którego nie należy nawet tłumaczyć, usprawiedliwiać, a który sam w sobie jest usprawiedliwieniem. W efekcie przeciętni słuchacze, którzy często mają przecież sami jakieś problemy z wiarą czy pielęgnują w sobie osobiste urazy wobec Kościoła typu: wikary był opryskliwy albo za dużo zażądano za jakąś usługę, dają posłuch właśnie takim przekazom medialnym. W tych ludziach tkwi jakiś resentyment, jakaś zaciekła niechęć wobec Kościoła. A politycy i media będący na ich usługach jeszcze to podsycają. W efekcie tego rodzaju wypowiedzi, jakie serwuje choćby pan Palikot, stają się aktem przyzwolenia na tego typu zachowanie wobec Kościoła, z jakim mieliśmy do czynienia wczoraj na Jasnej Górze.
    Mężczyzna odpowie za publiczne znieważenie miejsca czci religijnej, za co grozi do 2 lat pozbawienia wolności. W toku postępowania ma być zbadana kwestia jego poczytalności.
    – Ale czy to jest choroba psychiczna? Tego wstępnie nikt nie jest w stanie ustalić, choć wykluczyć tego nie można. Jeżeli ktokolwiek podejmuje tego typu działanie, to rodzi się słuszne przypuszczenie, że jego osobowość może być zachwiana. W tym wypadku jest pewne, że nie mamy tu do czynienia z działaniem pod wpływem jakiegoś nagłego impulsu, bo jasnogórskie sanktuarium to nie jest kościół, do którego można wejść ot tak, przechodząc ulicą: trzeba się tam wybrać, przejść spory kawałek drogi, wejść przez bramę, przejść przez dziedziniec. Musi zatem być to działanie jakoś zaplanowane i przemyślane.
    Wyobraża Pan sobie, jakie larum podniosłoby się, gdyby ktoś sprofanował meczet lub synagogę?
    – Katolicy są neutralizowani bagatelizującymi określeniami. Natomiast w wypadku innych wyznań eksponuje się od razu motyw nienawiści rasowej czy nietolerancji. Ów incydent na Jasnej Górze jest wypadkową dwóch czynników. Po pierwsze, owego rozpowszechnianego tolerancjonizmu, który jest nakierowany na ochronę wszystkich innych, poza katolikami – a na płaszczyźnie narodowej wszystkich innych poza Polakami. Drugą sprawą jest to przyzwolenie polityczne, o którym mówiłem wcześniej.
    Profanacja Cudownego Obrazu jest bardzo bolesna dla katolików. Jest symbolem wiary i narodowej wspólnoty. To pojęcia, które dziś niestety stają są niemodne, przebrzmiałe, a nawet ośmieszane…
    – I właśnie dlatego sugestia niepoczytalności sprawcy jest nieprzekonywująca. Kto atakuje Cudowny Obraz, ten musi zdawać sobie sprawę z tego, że uderza w sam duchowy rdzeń katolicyzmu w Polsce, w ten nierozerwalny splot tożsamości religijno-narodowej i krynicę wiary pozwalającej wspólnocie przetrwać najcięższe opresje. Sam określa się więc jako wróg publiczny tego, co od wieków jest w Polsce ortodoksją publiczną, toteż tak właśnie, z całą surowością należną wrogom publicznym, winien być potraktowany.
    Dlaczego głos katolików jest dziś tak marginalizowany?
    – Ponieważ świat, w którym żyjemy, został zdominowany przez wyznawców ideologii będących świadomym zaprzeczeniem ładu opartego na przesłaniu Ewangelii. Lecz i katolicy są tej sytuacji po części winni, albowiem zazwyczaj owłada nimi katolicyzm nazbyt uległy, anemiczny i bojaźliwy, pozwalają, by wyparował gdzieś katolicyzm płomienny, wojujący i ofensywny, zdolny budzić respekt i strach jego wrogów.

    Źródło http://naszdziennik.pl/polska-kraj/17596,poklosie-palikotyzmu.html

  5. wobroniewiary pisze:

    Protest przeciwko bluźnierczej wystawie w Warszawie

    Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie zdecydowało się na prezentację wystawy Maurizio Cattelana pt. „Amen”. Eksponowane są tam materiały szydzące z chrześcijaństwa. Krucjata Młodych zachęca do protestu.
    Sztuka Współczesna chyba nie potrafi obejść się bez bluźnierstw. Maurizio Cattelan zademonstrował w Warszawie swoje „dzieła”, wśród których nie mogło zabraknąć ukrzyżowanej na łóżku kobiety, oraz zdechłego konia, którego opatrzono tabliczką z napisem INRI. Gdyby tego było mało, pod obrazem przedstawiającym ręce złożone do modlitwy, pseudoartysta postawił łóżko na którym leży dwóch mężczyzn. Wszystko to opatrzone tytułem „Amen”.
    Krucjata Młodych przygotowała list, który setki internautów wysłały już do Dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie. Zachęcamy Państwa do włączenia się w akcję przeciw bluźnierstwom. Oto sugerowana treść listu:
    Szanowny Pan Fabio Cavallucci
    Dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski
    Szanowny Panie Dyrektorze,
    Ze zdumieniem przyjąłem informację o tym, że jako Dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie zezwolił Pan na prezentację wystawy Maurizio Cattelana pt. „Amen”.
    Twórczość tego włoskiego pseudoartysty ma często charakter obrazoburczy Pragnę przypomnieć, że w Polsce rzeźbiarz ten okrył się złą sławą już w 2000 roku. Wtedy to w warszawskiej Zachęcie została wystawiona oburzająca rzeźba „La nona ora”, przedstawiająca Papieża Jana Pawła II przygniecionego meteorytem.
    Tym razem jednak, w podległej Panu placówce pseudoartysta Cattelan idzie o krok dalej w atakowaniu katolicyzmu. Najbardziej skandalicznym z eksponatów wystawy „Amen” jest leżący koń z wbitą w ciało tabliczką z napisem INRI. Skrót ten pochodzi od liter, które zostały umieszczone na krzyżu, na którym skonał Jezus Chrystus (łac. Jezus Nazarejczyk Król Żydowski).
    Podany przykład jest jawnym i publicznym bluźnierstwem, na które żaden chrześcijanin oraz człowiek dobrej woli nie może się godzić. W dodatku zdumiewa to, że wystawa ma trwać aż do 24 lutego 2013 roku, co nadaje temu bluźnierstwu charakter długotrwały.
    Apeluję do Pana Dyrektora, jako syna chrześcijańskiej Italii, o usunięcie wystawy z wszystkich podległych Panu placówek.
    Z poważaniem,
    Krucjata Młodych zachęca, by list wysyłać drogą tradycyjną lub mailową na adres:
    Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski
    ul. Jazdów 2, 00-467 Warszawa
    Dyrektor Fabio Cavallucci
    tel. +48 22 628 76 83, fax: +48 22 628 95 50
    e-mail:csw@csw.art.pl
    Biuro Prasowe Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski
    Zofia Chojnacka
    tel./faks +48 22 625 05 22
    tel. +48 22 628 12 71-73 wew. 125
    e-mail: biuroprasowe@csw.art.pl
    Maila można również dołączyć do wiadomości na poniższe adresy:
    Kuria Diecezji Warszawsko-Praskiej
    e-mail: kuria@wpraga.opoka.org.pl
    Kuria Metropolitalna Warszawska
    e-mail: sekretariat@mkw.pl
    sekretariat-abp@mkw.pl
    matteo@mkw.pl
    Burmistrz Dzielnicy Śródmieście
    Wojciech Bartelski
    e-mail: sekretariat@srodmiescie.warszawa.pl
    Przewodnicząca Rady Dzielnicy Śródmieście
    Agnieszka Gierzyńska-Kierwińska
    e-mail: agierzynska@gmail.com
    Wiceprzewodniczący Rady Dzielnicy Śródmieście
    Piotr Kazimierczak
    e-mail: piotr.kazimierczak@srodmiescie.warszawa.pl
    Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
    rzecznik@mkidn.gov.pl
    minister@mkidn.gov.pl
    Radio Warszawa
    sekretariat@radiowarszawa.com.pl
    Źródło http://www.pch24.pl/protest-przeciwko-bluznierczej-wystawie-w-warszawie,10654,i.html

  6. malina pisze:

    Miałem 35 lat temu objawienie w wojsku. Od tamtego czasu nienawidzę świętych obrazów – oświadczył policjantom Jerzy D. (58 l.) ze Świdnicy
    Masz babo placek. Kpiny na całego.

  7. Franek pisze:

    Kolejny mędrzec, Lechu W, ojciec pomroczności jasnej albo Lech od MB w klapie marynarki

    PiS doprowadzi do wojny domowej, najbardziej judzi Toruń

    „Ostrzegam, że to się źle skończy. Jak to potrwa jeszcze z rok czy dwa, to złapiemy się za bary – mówił Wałęsa, podkreślając, że jest jeszcze czas na opamiętanie. – Od Torunia (Radio Maryja i Telewizja Trwam) zaczynając – najbardziej dziś judzi Toruń. Gdyby nie Toruń, to ci inni byliby słabi – dodał b. prezydent”

  8. Magdalena-Zofia pisze:

    „Wyjął z kurtki żarówki wypełnione czarną farbą. Policja przyznaje, że sama się głowi nad tym, jak udało mu się wlać farbę do środka szklanych żarówek”
    – nie trudno zgadnąć, kto mu w tym pomagał.

  9. wobroniewiary pisze:

    Ks. prof. Waldemar Chrostowski
    Pogańskie żniwa
    Nakręcanie spirali nienawiści wobec Kościoła katolickiego, duchowieństwa i wartości chrześcijańskich wkroczyło w taką fazę, że nikt już nie może mieć wątpliwości, ku czemu zmierza i czym skutkuje.

    Na sprofanowanie Jasnogórskiego Wizerunku nie odważyli się nawet zaborcy, natomiast dochodzi do niego w naszych czasach, siedem i pół roku po pontyfikacie Jana Pawła II.

    Główna przyczyna takich występków leży w nasilającym się nauczaniu pogardy, które coraz dotkliwiej sączy się ze środków masowego przekazu, trafiając do najbardziej mrocznych zakamarków ludzkich wnętrz, rozniecając wrogość i piętrząc podziały. Wśród milionów ludzi zawsze może pojawić się ktoś, w czyim zachowaniu znajdzie ujście skutecznie zatruta wyobraźnia i zafałszowane rozeznanie.

    Najwyższy czas, by przede wszystkim w Kościele przywrócić zachwianą jedność, kładąc kategoryczny kres podziałom na katolików „przedsoborowych” i „posoborowych”, „zamkniętych” i „otwartych”, „toruńskich” i „łagiewnickich”, „radiomaryjnych” i „tygodnikowych”. Każdy, kto im sprzyja i je szerzy, burzy jedność, której brak dotkliwie godzi w prawdę i wiarygodność głoszenia Ewangelii. I nie łudźmy się, Kościół nie ma w świecie samych tylko przyjaciół.

    całóść: http://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/17548,poganskie-zniwa.html

  10. wobroniewiary pisze:

    Konsekwencja promocji zła

    Po znieważeniu Krzyża i Biblii dokonano ataku na Ikonę Jasnogórską. Od wielu lat obserwujemy nie tylko nagonkę werbalnej, ale rzeczywistą agresji wobec Kościoła – stwierdził ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

    Ks. prof. Paweł Bortkiewicz tłumaczy, że na przestrzeni tylko ostatnich dwóch lat widoczne były ataki na Krzyż. Wymienił usunięcie Krzyża z Krakowskiego Przedmieścia, czy ze ścian senatu Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Do tego dochodzą ataki na Krzyż ze strony partii politycznych, m.in. Ruchu Palikota.

    – To wszystko tworzy jedną linię walki z Krzyżem. Mamy walkę z Biblią, mamy znane wypowiedzi piosenkarki, czy powiedzmy – celebrytki której nazwiska nie pamiętam, bo nie zaśmiecam sobie głowy takimi detalami, ale znane były i nagłośnione jej wypowiedzi, dotyczące ironizowania, kpienia, szydzenia z Biblii. Znane są przykłady innego celebryty, który darł Biblię na swoich występach. To są wydarzenia, które dokonują się w mocy fleszy, reflektorów, opisów medialnych. Natomiast nie znajdują żadnego sposobu reakcji ze strony cywilnej, czy władzy sądowej. To są działania bezkarne. Teraz przyszedł czas ataku na Ikonę najświętszą dla Polaków, najświętszy Obraz – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

    Ks. Paweł Bortkiewicz alarmuje, że po ataku na symbole, zazwyczaj przychodzi atak rzeczywisty, który zagraża integralności fizycznej i bezpieczeństwu życia wyznawców. To co się dzieje, zasługuje na najwyższą troskę, ale też bardzo konkretną reakcję – dodaje.

    – Po pierwsze musimy o tych sprawach informować, musimy je nagłaśniać, musimy o nich rozmawiać. Musimy właśnie ukazywać barbarzyństwo tych czynów, że nie jest to wpisane, ani w żadną kulturę polityczną, jak próbowano nam wmówić przy okazji walki z Krzyżem, ani nie jest to kwestia jakiegoś powiedzmy performansu artystycznego. To jest barbarzyństwo hołoty, która po prostu wdziera się jak wandale wdzierali się kiedyś do cywilizacji europejskiej. Tak dzisiaj stajemy przed podobną sytuacją wandalizmu, wdzierającego się w naszą kulturę, ale pod szyldem właśnie rzekomej kultury politycznej czy kultury artystycznej – powiedział ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

    Ks. abp Wacław Depo zwrócił się do wszystkich częstochowian, aby czy to indywidualnie czy grupowo wraz ze swoimi duszpasterzami, przybywali w tych dniach na Jasną Górę w modlitwie przebłagalnej za wszystkie zniewagi przeciw Bogu, Jego Matce i Kościołowi Świętemu.

    Metropolita częstochowski w specjalnym oświadczeniu napisał także, że „wszystkie profanacje i świętokradztwa, jakie mają miejsce w tych dniach i miesiącach na terenie archidiecezji, są skutkiem trwającej od dłuższego czasu antykościelnej i antychrześcijańskiej nagonki niektórych ugrupowań politycznych i mediów”.

    Do profanacji Cudownego Obrazu doszło w niedzielę o godz. 7:45. 58-letni mężczyzna – według informacji medialnych prawdopodobnie mieszkaniec Świdnicy – przeskoczył przez ogrodzenie, wtargnął do prezbiterium i rzucił dwa naczynia z czarną farbą w twarz Obrazu Matki Bożej i Dzieciątka Jezus. Jak poinformowało biuro prasowe Jasnej Góry Obraz nie został w żaden sposób uszkodzony. Ochroniła go kuloodporna szyba.

    W homilii wygłoszonej podczas Eucharystii ekspiacyjnej za profanację Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze o. Józef Płatek mówił o postępującej demoralizacji i zorganizowanym działaniu ośmieszającym Boga.

    – Zaproponowano ludziom – zwłaszcza młodym – nową teorię życia, swobodę moralną, swobodę seksualną, ośmieszając wiarę w Boga, w Jego przykazania, aby człowiek mógł realizować wszystkie, najbardziej zwierzęce i egoistyczne zachcianki swoich instynktów, popędów. Nawet pomysłowiec na nową Polskę – jak czytamy na bilbordach – proponuje wprowadzenie zamiast religii – lekcję o sztuce inicjacji seksualnej – powiedział o. Józef Płatek.

    O. Józef Płatek dodał, że takie działania prowadzą do niszczenia naszej Ojczyzny. Stwierdził, ze wielu ludziom zależy na tym, żeby Polska nie istniała, żeby ją zdemoralizować i doprowadzić do nicości. Odnosząc się bezpośrednio do profanacji Cudownego Obrazu – powiedział, że najboleśniej dotknęła ona – stróżów Jasnej Góry – paulinów. Stwierdził, że po ostatnich działaniach oczekiwali podobnego ataku.

    – Spodziewaliśmy się tego, że po znieważeniu Krzyża, po znieważeniu Biblii, gdzie uznano to jako tylko ekscesowy wyraz sztuki współczesnej – tak to oceniono – przyjdzie kolej na naszą Ikonę Jasnogórską – powiedział o. Józef Płatek.

    http://www.radiomaryja.pl/informacje/konsekwencja-promocji-zla/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s