Abp Edward Ozorowski – Asmodeusz zerwał się z łańcucha i zamiata ogonem w parlamentach, gabinetach rządowych, w klinikach ginekologicznych, w mediach, a nawet zagląda do prywatnych mieszkań

List Pasterski Arcybiskupa Metropolity Białostockiego 1 grudzień 2012

big_20121201230641W związku z rozpoczęciem nowego roku duszpasterskiego Arcybiskup Metropolita Białostocki skierował do wiernych archidiecezji list pasterski zatytułowany “Być solą ziemi”.

Umiłowani w Chrystusie Panu!

Dnia 11 października 2012 roku rozpoczęliśmy Rok Wiary, teraz w pierwszą niedzielę adwentu dołączamy do niego nowy rok duszpasterski, którego hasłem jest „być solą ziemi”. Słowa te wypowiedział Jezus Chrystus do apostołów w kazaniu na górze (Mt 5,13), zaraz po nazwaniu ich ośmiokrotnie błogosławionymi (Mt 5,3-17). O ile w Roku Wiary, ustanowionym przez papieża Benedykta XVI, chodzi o wiarę w ogóle, to w roku duszpasterskim, zaleconym przez Episkopat Polski, chodzi o konkretyzację wiary, według słów: „wy jesteście solą ziemi”. W czasach Jezusa Chrystusa i dziś sól jest środkiem zabezpieczającym przed psuciem się, dodaniem właściwego smaku i symbolem zawiązania przyjaźni. Dostojnych gości wita się zwykle chlebem i solą. W kazaniu na górze Jezus Chrystus nazwał apostołów solą ziemi i zobowiązał, by nią byli, bo jeśli sól zwietrzeje „na nic się nie przyda” (Mt 5,13).

W apostołach my jesteśmy zawarci i kazanie na górze do nas się odnosi. Uczniowie Chrystusa wtedy są błogosławieni, gdy zgodnie z Ewangelią są: ubodzy w duchu, smucą się, są cisi, łakną i pragną sprawiedliwości, miłosierni, czystego serca, wprowadzają pokój i cierpią prześladowania (Mt 5,3-10). Takim powinien być uczeń Chrystusa w środowisku swojego życia. Słowa Chrystusa mają zastosowanie indywidualne i społeczne. Wszystko, o co się stara człowiek wierzący dla Chrystusa, posiada odniesienie społeczne, a on sam ma zapewnioną nagrodę. Nie ma nic, co by było zapomniane przed Bogiem.

Dziś chrześcijan zabija się na całym świecie, a wiarę się ośmiesza i wyrzuca z życia społecznego. Asmodeusz zerwał się z łańcucha i zamiata ogonem w parlamentach, gabinetach rządowych, w klinikach ginekologicznych, w mediach, a nawet zagląda do prywatnych mieszkań. Jego działalność dąży do zniszczenia człowieka, przekonania go, że gdy odrzuci Boga stanie się szczęśliwy. Jest akurat odwrotnie i to trzeba wiedzieć i mówić ludziom. Cywilizacja bez Boga jest cywilizacją śmierci i pogardy człowieka. Nie może zabraknąć uczniów Chrystusowych w polityce, ekonomii, w różnorakich przejawach życia społecznego, w szkole, w rodzinie. Nie mogą oni stać się solą zwietrzałą, wtedy bowiem wszystko psuć się zacznie.

W Polsce katolicyzm związał się nierozerwalnie z patriotyzmem. Przez dziesięć wieków Kościół katolicki bronił polskiej racji stanu. W czasach wojen i zaborów on znajdował się wśród obrońców ojczyzny. Dziś natomiast dzieje się coś niedobrego. Wyrzuca się słowo „patriotyzm” z codziennego użycia, wykrzywia się jego znaczenie i osłabia się go bezlitośnie od wewnątrz. Zniewolenie, które w historii odrzucaliśmy orężem, teraz znalazło inne ścieżki do umysłów wielu Polaków. Czynią to głównie ci, którzy mieszkają w Polsce, ale nie są z Polski. Oni to opanowali większość mediów i starają się trzymać w ręku rząd dusz. Każą zapominać o zbrodniach, aferach, przekłamaniach, a cieszyć się z przysłowiowej miski soczewicy. Wolność i pamięć warunkują się wzajemnie. Rozłączone tracą sens istnienia.

Realizowanie hasła „być solą ziemi” jest drogą do indywidualnego szczęścia i zbiorowej mocy. Jako Kościół zawsze byliśmy mocni. Nie pozwólmy by tę moc nam odebrano. Uczmy się katechizmu, studiujmy dokumenty Soboru Watykańskiego II, pomagajmy sobie nawzajem, razem się módlmy. „Chrystus wczoraj i dziś, ten sam na wieki”.

Wszystkim z serca błogosławię w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.
Abp Edward Ozorowski Metropolita Białostocki

Za: http://archibial.pl/news.php?id=777
Nadesłał: Patriota  i katolik

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

59 odpowiedzi na „Abp Edward Ozorowski – Asmodeusz zerwał się z łańcucha i zamiata ogonem w parlamentach, gabinetach rządowych, w klinikach ginekologicznych, w mediach, a nawet zagląda do prywatnych mieszkań

  1. Franek pisze:

    Bardzo dobry list. Kolejny ksiądz i to arcybiskup dostrzega, że piekło wylazło na ziemię a Asmodeusz zamiata ogonem gdzie się tylko da.
    Więcej takich pasterzy.

    • Teresa pisze:

      Mój sąsiad zajmuje się rzucanim uroków na ludzi,szczególnie upodobał sobie mnie ,byłam już u egzorcysty kolejny raz…na codzien to bardzo grzeczny czlowiek.Nie zdawalam sobie sprawy ,ze kiedys spotkam w swoim zyciu Faryzeusza.Ten czlowiek zniszczyl mi wszystko,co bylo mi bliskie sercu,rodzinę, moje małżeństwo!Ją też miałam zostać unicestwiona,ale żyję ,cudem. Dziękuję.Panu Bogu, wszystkim Swietym,księżom, siostrom zakonnym i moim bliskim za życie.

      • wobroniewiary pisze:

        Ale powoli, jeśli jesteś w stanie laski to klątwa i złorzeczenie nie zadziała tylko wróci do ciebie, tak więc…. zacznij od porządków u siebie, gdzie masz otwarte „wrota” dla złego.
        I zacznij od zamknięcia tego

  2. Nowa pisze:

    Nigeria: kolejny atak na chrześcijan
    W ataku na chrześcijan w Nigerii zginęło co najmniej 10 osób. Jak poinformował w nocy z niedzieli na poniedziałek nigeryjski dziennik „Vanguard” w wydaniu internetowym, domniemani islamscy terroryści napadli na zamieszkaną głównie przez chrześcijan dzielnicę miasta Chibok na północy kraju.

    – Napastnicy wdarli się do wybranych domów i poderżnęli gardła dziesięciu osobom – powiedział dziennikowi jeden ze świadków tych wydarzeń. Dodał, że zabójcy krzyczeli: „Bóg jest wielki!”. Świadek jest przekonany, że zabójstwa chrześcijan dokonali członkowie radykalnej grupy islamskiej Boko Haram.

    Policja podejrzewa, że Boko Haram stoi także za niedzielnymi atakami na kościoły i posterunki kontrolne na północy Nigerii, w których zginęło co najmniej dwóch policjantów

  3. sara pisze:

    Czy Abp Edward Ozorowski stawiajac te trafna diagnoze, widzi potrzebe pomocy Jezusa i uznanie Go Krolem Polski czy uwaza, ze wystarczy nam „sie smucic, pragnac sprawiedliwosci i znosic przesladowania?” Diagnoza – to za malo! Diagnoza – to tylko poczatek…..a jaka ma byc kuracja?
    Czy odrzuciwszy Chrystusa Krola „bedziemy szczesliwsi?” „Jest akurat odwrotnie i to trzeba wiedziec i mowic ludziom”…..brakowalo mi w tym liscie tego wezwania…….bez niego sa tylko piekne….parole, parole, parole…..

    • malina pisze:

      Nie wiem tego na pewno, to nie moje strony ale wiem że jest na 1 miejscu wśród „10 sprawiedliwych, którzy do 24.11.2012 g 22:30 które – NIE zamieścili na swoich stronach internetowych „Listu Episkopatu Polski na Uroczystość Chrystusa Króla”

      1. Białystok – Abp Edward Ozorowski
      2. Bydgoszcz – Bp Jan Tyrawa
      3. Drohiczyn – Bp Antoni Dydycz
      4. Koszalin-Kołobrzeg – Bp Edward Dajczak
      5. Łowicz – Bp Andrzej Dziuba
      6. Rzeszów – Bp Kazimierz Górny
      7. Sandomierz – Bp Krzysztof Nitkiewicz
      8. Szczecin-Kamień – Abp Andrzej Dzięga
      9. Toruń – Bp Andrzej Suski
      10. Włocławek – Bp Wiesław Mering”

    • benka pisze:

      @saro
      To samo pomyślałam , czytając ten , jednakże, pocieszający list.
      Tylko szkoda , że tak późno , i że tak mało jest takich listów.
      Bo jednak dopuszczono do „urwania się z łańcucha”.
      Były Znaki , były prośby , były ostrzeżenia , było prześladowanie / i jest nadal/błagających
      o dokonanie Intronizacji. Teraz chyba jest już za późno. Teraz dokona tego , sam Pan , ale będzie bolało , a nie musiało tak być.
      Wystarczyło pamietać ….” kto ma uszy niech słucha …itd… ”
      *********
      Jezusie , Synu Boga Żywego , zmiłuj się nad nami.

  4. mer pisze:

    W czasach wojen i zaborów on znajdował się wśród obrońców ojczyzny. Dziś natomiast dzieje się coś niedobrego. Wyrzuca się słowo „patriotyzm” z codziennego użycia, wykrzywia się jego znaczenie i osłabia się go bezlitośnie od wewnątrz. Zniewolenie, które w historii odrzucaliśmy
    orężem, teraz znalazło inne ścieżki do umysłów wielu Polaków. Czynią to głównie ci, którzy mieszkają w Polsce, ale nie są z Polski. Oni to opanowali większość mediów i starają się trzymać w ręku rząd dusz. Każą zapominać o zbrodniach, aferach, przekłamaniach, a cieszyć się z przysłowiowej miski soczewicy.-ŚWIĘTE SŁOWA. Tak właśnie to widzi lud. dobrze, ze jakiś biskup nazwał rzeczy po imieniu.
    Dalej – do Sary – parole, parole, parole… gdy „parole” dotrze do wszystkich śpiących polskich łbów – to może wreszcie znajdą sie i czyny robtnicze, w zakasanych rękawach , myśle, ze inteligencja jeszcze długo sie nie obudzi, chyba, ze obuchem w łeb.
    Nie robiłam statystyki , jak Malina – ale skorzystam z niej – pięknie to wygląda – PRAWDA ZACZYNA OGLĄDAĆ ŚWIATŁO DZIENNE – Brawo dla odważnych biskupów – TERAZ CZAS, ABY OTRZYMALI POPARCIE LUDU – Wtedy nabiorą wiatru w żagle. Tak nam dopomóż Bóg, a Duch Święty niech podpowiada, co mamy czynić. Amen.

  5. sara pisze:

    Wiej Duchu!! Wiej!! W gore serca!!! SA BISKUPI, ktorzy SA Z NAMI!! Alleluja!!!

    • benka pisze:

      Powinniśmy wysyłać Im poparcie i podziekowania.
      Ja , już to zrobiłam.

      • sara pisze:

        Cudowny, konkretny czyn! Szkoda, ze i w moim imieniu tego nie zrobilas! Musze sie wziac w garsc i tez tym Biskupom podziekowac za nadzieje jaka nam dali! Dzieki Benko!

        • wobroniewiary pisze:

          Saro, ja wiem skądinąd (m.in. od ks.Adama ale i nie tylko), że niektórzy księża biskupi nas czytają i wiedzą, że Włoszech jest taka jedna Polka, która bardzo kocha PanaJjezusa, oddaje Mu cześć na kolanach a teraz im -biskupom dziękuje 😉

        • sara pisze:

          zarumienilam sie bardzo…ja tylko na kolanach dziekuje Jezusowi za te milosc jaka On mi okazuje ….a „moja milosc?!”….plakac sie chce, jaka jest nedzna….i jest tu wiecej takich Polek i Polakow!

  6. Sebro pisze:

    Ten list też wzywa do walki o prawdę.

    List pasterski na Adwent 2012 roku

    Umiłowani Archidiecezjanie!

    „Pan niech pomnoży liczbę waszą i niech spotęguje waszą wzajemną miłość dla wszystkich, (…) aby serca wasze utwierdzone zostały jako nienaganne w świętości wobec Boga, Ojca naszego, na przyjście Pana naszego Jezusa” (1 Tes 3, 12-13a).

    Tymi słowami Listu św. Pawła do Tesaloniczan rozpoczynamy kolejny Adwent w naszym życiu, czyli czas oczekiwania „na przyjście Pana naszego Jezusa”. Mówiąc o przyjściu Pana, Apostoł miał na myśli Jego Paruzję, czyli ostateczne przyjście Chrystusa w chwale „wraz ze wszystkimi Jego świętymi” (1 Tes 3, 13b).

    Jednakże czas Adwentu każe nam myśleć o przyjściu Pana w innych jeszcze wymiarach. Pierwszym z nich jest Adwent w wymiarze historycznym. Był on udziałem synów Izraela, którzy żyli oczekiwaniem na wypełnienie się czasów, czyli na przyjście na świat Mesjasza Pańskiego. Miał on radykalnie odmienić ludzkie losy, przynosząc narodowi wybranemu błogosławieństwo pokoju. Tę nadzieję umacniał między innymi prorok Jeremiasz, który zapowiadał – jak słyszeliśmy w dzisiejszym pierwszym czytaniu mszalnym – że „w owych dniach [dzięki Mesjaszowi] Juda dostąpi zbawienia, a Jerozolima będzie mieszkała bezpiecznie” (Jr 33, 16a).

    My, chrześcijanie, głęboko wierzymy, że to oczekiwanie Izraelitów zakończyło się z chwilą narodzin Jezusa Chrystusa. Dlatego też rozpoczynający się w dzisiejszą niedzielę liturgiczny okres Adwentu zachęca nas do jak najlepszego przygotowania się do obchodzonych w radości i pokoju Świąt Bożego Narodzenia. Towarzyszyć nam w tym będą kluczowe dla adwentowej liturgii postaci biblijne: Zachariasz i Elżbieta, Józef i Maryją a także wzywający do nawrócenia i do prostowania dróg Panu św. Jan Chrzciciel. Liturgiczny Adwent stanowi drugi wymiar naszego przygotowania na przyjście Pana.

    Natomiast trzecim wymiarem Adwentu jest nasze oczekiwanie na spotkanie z Chrystusem w wieczności. Na to spotkanie musimy przygotowywać się każdego dnia naszego życia – tym bardziej, że właśnie każdego dnia przychodzi do nas Pan wraz ze swym wezwaniem do radykalnej odnowy ducha i do wewnętrznego nawrócenia, ze swym orędziem miłości, przebaczenia i miłosierdzia. Dlatego też tak rozumiany Adwent jest czasem uważnego wsłuchiwania się w głos Chrystusa. Nie wolno nam Jego wezwania nie usłyszeć, nie możemy Jego orędzia zlekceważyć. Przecież również do nas – do każdej i każdego z nas – odnoszą się słowa, jakie św. Paweł skierował niegdyś do chrześcijan mieszkających w Tesalonice: „Bracia, prosimy i zaklinamy was w Panu Jezusie: według tego, coście od nas przejęli w sprawie postępowania i podobania się Bogu i jak już postępujecie, stawajcie się coraz doskonalszymi!” (1 Tes 4, 1). Doskonałość, do której wzywa nas Apostoł narodów, polega na tym, że nasze serca zostają „utwierdzone (…) jako nienaganne w świętości” na skutek „spotęgowania wzajemnej miłości dla wszystkich”.

    Moi Drodzy!

    Utwierdzenie się w świętości poprzez miłość dla wszystkich jest możliwe pod jednym warunkiem: jeżeli będziemy starali się żyć w prawdzie i w ten sposób zbliżali się do Chrystusa, który jest Prawdą (por. J 14, 6). Ten warunek jest tym bardziej dla nas niezbędny, że współczesny świat coraz bardziej poddaje się duchowi nieprawdy i kłamstwa. Perfidne kłamstwo zalewa nas nieustannie ze wszystkich stron. Odnosi się ono do najważniejszych spraw, dotyczących naszego społeczeństwa, narodu, państwa, kultury a także Kościoła. Każdego dnia płynie do nas ogrom informacji i komentarzy, podważających najbardziej oczywiste dla samego zdrowego rozsądku zasady rządzące życiem społecznym. Pod ich wpływem wielu ludzi jest gotowych w imię tak zwanej światopoglądowej neutralności – będącej w rzeczywistości programem ateizacji – uznać słuszność postulatu usuwania imienia Boga lub krzyży z przestrzeni publicznej naszego Kraju. Wielu też akceptuje tak zwany kompromis w odniesieniu do instytucji małżeństwa, rodziny, aborcji, eutanazji, poczęcia in vitro, narkotyków, pornografii czy alkoholu. W imię wolności i „prawa do samorealizacji” uderza się w prawo do życia każdej osoby ludzkiej, które jest przecież święte i musi pozostać nienaruszalne. W imię postępu i należytego przygotowania do dorosłego życia instytucje odpowiedzialne za wychowanie dzieci i młodzieży stają niekiedy terenem ich prawdziwej deprawacji moralnej.

    Z jednej strony ogranicza się ilość lekcji historii w szkole, a z drugiej strony pojawiają się liczne publikacje czy filmy, które usiłują – zwłaszcza w młodym pokoleniu – zniekształcić obraz najnowszej historii naszej Ojczyzny, pomniejszając lub wręcz odrzucając heroiczny wysiłek Polaków i Polek stających w obronie podstawowych wartości. Wiele oczywistych zaniedbań w życiu państwowym usiłuje się zasłonić drwiną i szyderstwem skierowanymi przeciwko tym, którzy dążą do odsłonięcia pełnej prawdy. Zapewne, tę listę można by bez trudu wydłużyć o kolejne przejawy nieprawdy i kłamstwa, wobec których tylu ludzi czuje się wprost bezradnymi i opuszczonymi. Co gorsza, w postawach wielu ludzi możemy dostrzec urzeczywistnianie się mechanizmu ucieczki od prawdy, czyli podejmowania przez nich takich działań, aby do prawdy nie dotrzeć. Boją się bowiem oni tego, że poznanie pełnej prawdy domagałoby się zajęcia przez nich zupełnie innych postaw i stanowisk niż te, za jakimi się dotychczas – zwłaszcza w imię tak zwanej poprawności politycznej lub dyscypliny partyjnej – opowiadali.

    Drodzy Archidiecezjanie!

    Prawdziwa odnowa naszego życia, do której wzywa rozpoczynający się czas Adwentu, musi być jednoznacznym i konsekwentnym odrzucaniem przez nas ducha kłamstwa i nieprawdy. Musi być, z drugiej strony, świadomym i konsekwentnym powrotem do prawa Bożego zawartego w Dekalogu, do przykazań miłości Boga i bliźniego, które przekazał nam Pan Jezus, do Jego błogosławieństw z Kazania na Górze. Wtedy to będziemy mogli osobiście doświadczyć obecności Chrystusa w naszym życiu jako Prawdy, która prawdziwie wyzwala i niesie z sobą autentyczną wolność (por. J 8, 32). W związku z tym otwierają się przed nami niezwykle szerokie przestrzenie do działania. O prawdę i o jej zwycięstwo nad kłamstwem musimy bowiem zabiegać zarówno w życiu osobistym – zwłaszcza wtedy gdy czyniąc rachunek sumienia stajemy w obliczu samego Boga, jak i rodzinnym, społecznym czy państwowym – gdy domagamy się obecności krzyża w przestrzeni publicznej naszego kraju, gdy stajemy w obronie katolickich mediów, gdy niestrudzenie walczymy o życie innych, zwłaszcza najbardziej bezbronnych i zagrożonych w swym istnieniu, gdy swoją postawą ukazujemy pełną prawdę o małżeństwie i rodzinie.

    Zdaję sobie sprawę, moi Drodzy, że ta batalia o prawdę jest dziełem niełatwym i wymagającym ofiary. Dlatego też zwracam się do Was z gorącą prośbą: wspierajcie to wielkie zmaganie o prawdę modlitwą różańcową, odmawianą codziennie – osobiście, w rodzinach, w najrozmaitszych wspólnotach budowanych na fundamencie wiary i miłości. Niech Wasz modlitewny trud przyczyni się do tak bardzo upragnionej odnowy Kościoła zawartej w programie nowej ewangelizacji. Niech zanoszone wraz z Matką Najświętszą modlitwy do Boga przyczynią się do wzbudzenia nowego ducha – ducha prawdy – w naszej Ojczyźnie. Nie ma dla nas bowiem innej drogi walki ze złym duchem kłamstwa i nieprawdy, jak tylko ta, którą wskazał nam sam Chrystus – modlitwa i post (por. Mt 17, 21). Wiemy zaś, jak bardzo modlitwa różańcowa jest skuteczna. To prawdziwy oręż w naszych dłoniach, przesuwających z pobożnością kolejne paciorki różańca. Mając ten oręż w rękach, okażcie, moi Drodzy, że jesteście – zgodnie z rozpoczynającym się dzisiaj nowym programem duszpasterskim naszej Archidiecezji – prawdziwą „solą ziemi w Roku Wiary”.

    Ukochani!

    Zmagania o Chrystusową prawdę w naszych sercach i umysłach wiąże się również z koniecznością poszukiwania coraz to nowych form głoszenia naszej świętej wiary. Jedną z nich są rozpoczynające się od drugiego piątku stycznia 2013 roku, to znaczy od dnia 11. tego miesiąca, tak zwane „Dialogi w Katedrze”. Podczas nich – w każdy kolejny drugi piątek miesiąca – pragnę spotykać się z Wami, odpowiadając na Wasze pytania, niekiedy być może także i wątpliwości, związane z wiarą, którą głosi święty, katolicki i apostolski Kościół. Każde kolejne spotkanie będzie poświęcone konkretnemu zagadnieniu związanemu z wiarą. O tematyce poszczególnych spotkań i o sposobie stawiania mi pytań będą Was informowały specjalne plakaty, umieszczane w różnych miejscach naszej Archidiecezji. Już dzisiaj zapraszam Was do udziału w tych „Dialogach” – rodziców, młodzież szkolną i uniwersytecką, wychowawców, nauczycieli akademickich, twórców kultury, ludzi poszukujących prawdy i sensu życia. Równocześnie proszę Was gorąco – także to wielkie zamierzenie wspierajcie już teraz swoją modlitwą, aby owoce „Dialogów” były jak najbardziej wielkie, a dla nas wszystkich błogosławione.

    Wszystkich Was na ten święty adwentowy czas odnowy w prawdzie z serca błogosławię

    † Marek Jędraszewski

    Arcybiskup Metropolita Łódzki
    Łódź, dnia 24 listopada 2012 roku

    Za: http://wpolityce.pl

  7. Admin pisze:

    Pomódlmy się dziś za admina dznmp. który już nie kryje swego stosunku do ks. Adama, nazywa go polskim uczonym w Piśmie, faryzeuszem chwalącym się nazwiskiem i tytułem. Odpowiedzmy modlitwą. Nie odmawiajcie tej krucjaty o uwolnienie od męki wątpliwości 🙂
    Oto „pełny miłości” wstęp jego najnowszego wpisu

    „Umieszczam opracowanie niemeickiego teologa na temat orędzi Ostrzeżenie.Teolog ten przeczytał wiele razy wszystkie orędzia Ostrzeżenie, nie tak jak polscy uczeni w Piśmie którzy przeczytali kilka orędzi i swoim imieniem i nazwiskiem jak również podkreślając dumnie tytułem wydają sądy ostateczne, walcząc z samym Bogiem , zaprzepaszczając olbrzymie owoce jakie mogły by zaistnieć gdyby swoją postawą sprzeciwiającą się samemu Bogu tak samo jak za czasów Jezusa Faryzeusze nie blokowali Bożej Miłości. Kto odpowie za tysiące dusz które znajdą się w piekle?? Bóg jest niesamowicie Miłosierny, dlatego dosłownie kilka dni temu zatroskany o wszystkich tych którzy z Nim walczą, pokazał że bardzo was kocha, nie robi wyrzutów, czeka stęskniony na was z otwartymi ramionami, wskazując wam krucjatę modlitwy która nie posiada żadnych wyrzutów, żadnych oskarżeń. Zaprasza was tylko aby z miłościa modlic się tą krucjatą”.

    • AA pisze:

      Ksiądz Adam wg niego nie jest Boży, bo widzi herezje. A przecież nie ma grzechu z powodu niewiary w objawienia, nawet te zatwierdzone przez Kościół

    • Franek pisze:

      Admin dznmp tak ma że jak nie okłamie to chociaż coś zmyśli 😀
      Razem z sercem piszą, że to święty kapłan, boży teolog. Teolog może tak taki sam jak Jarek Geniusz ale to zwykły chłop , serdecznie wita na swojej stronie domowej i pokazuje się na foto 😀
      https://ssl.kundenserver.de/jochen-roemer.de/index.htm

      • Franek pisze:

        Ksiądz niemiecko-austriacki już zrzucił sutannę ;D
        Admin dznmp usunął słowo ksiądz z komentarzy
        Widać że czyta co piszemy, szkoda że Zenobiusz dalej trwa przy właścicielu strony jako księdzu a nie przy teologu. bo choć obnaża kłamstwa dzieckanmp to sam nie pisze prawdy.

        Pisze: „Pozwól nazywam Jochen Roemer i daje zdjęcia Jochema”.
        Nie można kłamstwa kłamstwem wypierać.

    • benka pisze:

      @Admini
      Błagam , dość już tych idiotyzmów.

      • wobroniewiary pisze:

        Benko wiem wiem wiem 🙂
        Dużo innych osób wymaga modlitwy. Tylko my bardziej myślimy o biednych zwiedzionych czytelnikach, któzy te herezje i manipulacje przyjmują za dobrą monetę.

        Tam mało kto przeczyta że to nie w Leningradzie tylko w Moskwie i nie rozdawali a kradli i nie rowery tylko samochody i nie wieśniacy tylko partyjni notable….

        Już wiesz o co chodzi. Diabeł nakłada ornat i dzwoni ogonem tylko jeszcze nie wie czy w kościele czy w zborze i o jakiej porze 😀
        Teolog to ksiądz, Niemcy to Austria a ewangelik to katolik. Wsio rybka, byle do przodu…. 😀

        O ile Ty czy ja czy ktokolwiek u nas bądź na innych blogach przeczyta, że dznmp manipuluje, o tyle czytelnicy samej strony dznmp nadal będą tkwić w herezjach i manipulacjach.

        • benka pisze:

          @Adminie
          Boże Mój !!!!! bo chcą tego , więc tkwią.
          Wystarczy trochę inteligencji i zdrowego sumienia , i już nie trzeba tam tkwić.

  8. Magdalena-Zofia pisze:

    Christian Schmaranzer, a cóż to za autorytet ?
    Ostatnio teologowie (również świeccy) Kościoła Katolickiego, spotkali się na zjeździe w Durham w północnej Anglii, by wspólnie radzić nad „problemem autorytarnych praktyk Ratzingera” – nawet nie raczyli nazwać Ojca Świętego – papieżem, tylko mówili o Głowie Świętego Kościoła Katolickiego: Ratzinger !!!
    Doprawdy, jeżeli ktoś powołuje się na kogoś tylko dlatego, że jest ten, jest teologiem, zaświadcza tylko o tym, że nie ma bladego pojęcia o tym, kim mogą i są niektórzy teolodzy. Czy dznmp, zdaje sobie sprawę, że wśród nich, jest wielu zwolenników teologii wyzwolenia, że teologami nie są tylko i wyłącznie zachowawczy katolicy rodem z oksfordzkiej Trinity i nauk Kardynała Newmana – Błogosławionego Johna Henryego Newmana !!!, jeżeli tak myśli, to ośmieszył się już po raz kolejny i zaczyna mi być, go szczerze żal.

    Dodam jeszcze, że dznmp, chorobliwie „uczepił” się tylko Księdza Adama, jakby tylko Ten duchowny wypowiadał się na temat fałszywych orędzi ”Ostrzeżenie” – dlaczego zapomniał o innych Księżach ?

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Poza tym, ktoś kto pisze o sobie:
      „Ja teolog Christian Schmaranzer jestem przekonany …”
      – „Ja teolog” !!!, nie wiem jak Was, ale mnie osobiście absolutnie takie stwierdzenie nie przekonuje, wręcz przeciwnie – wzbudza moją czujność.

    • wobroniewiary pisze:

      Po pierwsze on jest z Austrii a nie z Niemiec
      Trochę googli, one nie gryzą, ale po co, jak jego czytelnicy wszystko łykną jak leci
      Mag. Christian Schmaranzer – Gosau (Austria),

      Admin

      • Magdalena-Zofia pisze:

        Łykną, łykna. Przecież wszystkim wiadomo, że Ci, co łykać nie chcieli i dyskutowali podpierając się argumentami, zostali zablokowani 🙂 no bo jak dyskutować z faktami, lepiej nie dopuścić do głosu.

  9. ewa pisze:

    MOZE TROCHE NIE W TEMACIE ALE PRAGNE POLECIC WSZYSTKIM DO OBEJRZENIA FILM: For Greater Glory: The True Story of Cristiada …szczegolnie poku jeszcze jest dostepny na necie, bo prozno go szukac w kinach:(… film po polsku mozna obejrzec tutaj: http://st.dwn.so/v/DS50444A0E

  10. wobroniewiary pisze:

    To jest tak:
    1) dznmp pisze: Umieszczam opracowanie niemieckiego teologa
    A ON JEST Z AUSTRII!

    2) serce333 pisze: Merytoryczne i świetne opracowanie przez Kapłana katolickiego, który zaangażował się bardzo w temat orędzia Ostrzeżenie. Bardzo jestem wdzięczny za ten artykuł, mimo iż wewnętrznie mam bardzo silne przekonanie o prawdziwości orędzi, to takie słowa doświadczonego teologa – Kapłana są potrzebne w tym czasie. Czasie gdy wszystko jest pomieszane i bardzo trudno o dobre rozeznanie duchowe

    JUŻ JEST NIEMCEM I KSIĘDZEM!

    3) dznmmp ponagla „to jest teolog który badał bardzo wiele objawień. Teolog który ma bezpośredni dostęp do widzących. To jest Boży ksiądz, żyjący Jezusem. Rozprowadzaj ten wpis na swoim blogu i nie tylko


    TO BOŻY KSIĄDZ, „NIE TO CO TEN DOKTOREK TEOLOGII, FARYZEUSZ Z NAZWISKIEM”
    Pod naporem naszych argumentów dznmp usunął słowo ksiądz bez żadnego wyjaśnienia, że to nie katolicki ksiądz tylko ewangelicki teolog

    Ps. Wiem, że nie jestem słowna, ale wyciszę się na tamtym świecie, teraz trzeba robić, to do czego Bóg wzywa.
    Milczeć gdy trzeba (co do pewnych osób i sytuacji) ale i bronić jak mus!
    Ewa

  11. muszelka pisze:

    Już nic nie rozumiem. To kto w końcu jest autorem tego opracowania?
    Wy piszecie że Christian Schmaranzer,
    Zenobiusz, że jakiś Jocham Roemer

    • wobroniewiary pisze:

      Pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł , wszystko trzeba sprawdzać dokładnie.
      przykład? Mój link dla Libra

      A teraz na poważnie.
      Opracowanie kończy podpis:
      September 2012, Hsgb: Mag. theol. Christian Schmaranzer, A 4824 Gosau

      TO ZNACZY, ŻE ZOSTAŁO DOKONANE WE WRZEŚNIU PRZEZ TEOLOGA CHRISTIANA SCHMARANZERA, MIESZKAJĄCEGO W GOSAU W AUSTRII
      Czytajmy do końca, pytajmy ale nie strzelajmy ślepymi nabojami 😀
      Google translator jest przydatny ale dużo szkodzi jak widać

      • muszelka pisze:

        Dziękuję za informacje. Przeczytałam, że to ewangelicki teolog. Coraz lepiej.
        I ciekawiej.

        • Magdalena-Zofia pisze:

          EWANGELICKI ?, a to faktycznie ciekawe. Ciekawe jest też to, że na stronach, co się same zwą katolickimi, cytuje się świeckich teologów ewangelickich, nazywając ich Bożymi kapłanami, nimi się zachwycając, a Księży katolickich porównuje się do faryzeuszy.

  12. Magdalena-Zofia pisze:

    dznmp pisze:
    „to jest teolog który badał bardzo wiele objawień.”
    – a napisał, które objawienia badał ? i do których widzących ma dostęp ?
    Kłamstwa należy nazywać po imieniu – nie jest to Niemiec i nie jest to ksiądz. Prawda jest taka, że nie wiemy kim jest pan Christian Schmaranzer.

    • wobroniewiary pisze:


      TO BOŻY KSIĄDZ, „NIE TO CO TEN DOKTOREK TEOLOGII, FARYZEUSZ Z NAZWISKIEM”

      Pod naporem naszych argumentów dznmp usunął słowo ksiądz bez żadnego wyjaśnienia, że to nie jest katolicki ksiądz tylko ewangelicki teolog. No ale to mogłoby mu sporo zaszkodzić….

      • Magdalena-Zofia pisze:

        Szkoda dznmp, szkoda @serca333, bo chyba płoną ze wstydu.

        • muszelka pisze:

          Bardzo płoną,. zobacz co pisze serce333
          „takie słowa doświadczonego teologa – Kapłana są potrzebne w tym czasie. Czasie gdy wszystko jest pomieszane i bardzo trudno o dobre rozeznanie duchowe”

          Dziękuję, za słowa prawdziwego kapłana katolickiego, ks. dra Adama Skwarczyńskiego

        • PawelW pisze:

          Nikt nie płonie ze wstydu – to są diabelskie „łuski” na oczach i uszach

          Shalom

        • wobroniewiary pisze:

          Zgadzam się. Jak mają płonąć jak oni w to wierzą.

          A że wpadka w pracy? Im mogą przytrafić się błędy, oni mogą się pomylić, im wolno wszystko 😀

  13. AA pisze:

    No i ta krucjata jak się ma „męki wątpliwości”

    • AA pisze:

      Staję przed Tobą zdezorientowany, niepewny i sfrustrowany,
      Drogi Jezu, gdyż martwię się o Prawdę głoszoną w Twoich orędziach.
      Wybacz mi, jeśli Cię skrzywdziłem.
      Wybacz mi, jeśli nie potrafię Cię usłyszeć.
      Otwórz mi oczy, abym mógł zobaczyć to, co zgodnie z Twoim życzeniem, mam zrozumieć.
      Błagam cię, byś udzielił mi mocy Ducha Świętego, aby pokazać mi Prawdę.
      Kocham Cię, Jezu, i błagam, abyś mnie uwolnił od męki wątpliwości.

    • ks. Adam Skwarczyński pisze:

      Na szczęście ja nie mam „męki wątpliwości” co do tych heretyckich wypowiedzi!

      • wobroniewiary pisze:

        My też nie 😉
        A dzieckonmp nawet tytuł już zmienił.
        Wystarczy spojrzeć na link: http://dzieckonmp.wordpress.com/2012/12/03/w-kwestii-prawdziwosci-przeslania-ostrzezenie/ czyli W KWESTII PRAWDZIWOŚCI PRZESŁANIA OSTRZEŻENIE

        A co mamy teraz? Samą miłość 😀
        Nowy tytuł: „Czytając przesłania ,,Ostrzeżenie” czytelnicy twierdzą że czują Bożą Miłość, Miłość Boga i Miłosierdzie”

        No przecież, prawdziwość zakwestionowano na podstawie prawdziwości autora i informacji o nim. Zostało podeprzeć się świadectwami zmanipulowanych czytelników.
        Jestem ciekawa, czy na stronie związanej z Wąwolnicą pojawi się to opracowanie „niemieckiego księdza” zamieszczone przez pana Marka

  14. mer pisze:

    Gdy otwieram teraz stronę, widzę maleńkie białe mróweczki biegnące na prawy dół monitora. Czy to nie jakiś wirus zapożyczony z tamtej strony?

    • wobroniewiary pisze:

      To tylko zimowa atmosfera. Admin lubi takie gadżety 😀

      • mer pisze:

        Dzięki. Teraz modlimy się za Księdza Adama, ze dzięki Jemu i Wam rozwiewają sie nasze wątpliwosci.
        Zdowaś Maryjo, łaskiś pełna, Pan z Tobą , błogosławionaś Ty między niewiastami, błogosławiony owoc żywota Twojego – Jezus. Święta Maryjo, Matko Boża, modl sie za nami grzesznymi – teraz i w godzine smierci naszej. Amen.

  15. Nowa pisze:

    A skąd dzieckonmp wzięło taką informację, że to „Teolog który ma bezpośredni dostęp do widzących. To jest Boży ksiądz, żyjący Jezusem”
    Jak można tak kłamać, i najgorsze, że my tu sobie poklikamy ale jego czytelnicy dalej będą okłamywani

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Zadałam to samo pytanie, nie wiem czy jest odpowiedź, myślę jednak, że podobnie jak wiele artykułów i opracowań, to również jest sponsorowane.

      • wobroniewiary pisze:

        Mamy nowy wpis na ten temat , dzięki Bogu nikt nas nie sponsoruje, zapłatą nam będą „dukaty niebieskie” a na razie na ziemi waluta katolicka „Bóg zapłać” 😀

    • mer pisze:

      W głowie mi się to nie mieściło. Szatan tak nam zamotał, tak nas zahipnotyzował, ze żeby to wszystko poodkręcać, Pan Bóg pewnie będzie musiał nami porządnie potrząsnąć… „Ludzie zeszli już z Moich dróg, Jam przy boku jest twym.” Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad słabością i głupotą ludzi. Wskaż nam drogę…

  16. benka pisze:

    http://www.avaaz.org/en/petition/1_milion_podpisow_przeciwko_ustawie_dopuszczajacej_obrot_zywnoscia_GMO_w_Polsce?ffzHjcb
    1 milion podpisów przeciwko ustawie dopuszczającej obrót żywnością GMO w Polsce.
    Proszę podpisz petycję, abyśmy mogli zebrać głosy w sprawie referendum dotyczącego żywności GMO w Polsce.

  17. Przemysław pisze:

    Myśli świętych Karmelu na każdy dzień roku 4 grudnia:

    O mój Jezu, odtąd już żadne słowo przeciwko miłości bliźniego nie wyjdzie z ust moich. Owszem, zawsze będę bronić bliźniego, a jeśli mnie będą niesłusznie oskarżać, pomyślę o Tobie i wtedy potrafię wszystko znieść bez narzekania.

    (błogosławiona Elżbieta od Trójcy Świętej)

    Każdemu z nas potrzebne jest przypomnienie, że mamy wielką skłonność mierzyć siebie inną miarą, a bliźnich inną. Taka postawa nie podoba się Bogu i jest niebezpieczna dla naszego zbawienia. Autor Księgi Przysłów wyraził to wprost: ”Dwojakie ciężarki i miara podwójna – obydwu Pan nie znosi” (Mdr 20, 10). Nie może istnieć inna miara miłości dla ciebie, a inna dla bliźniego. Miłować bliźniego swego jak siebie samego jest największym przykazaniem po obowiązku miłowania Boga. Jeśli odmawiasz bliźniemu miłości, której domagasz się dla siebie, jesteś jak człowiek podcinający korzenie drzewa własnego życia. Skazujesz na śmierć jego wyniosły pień i piękną koronę. Jezus, cieśla z Nazaretu, który długie lata spędził przy obróbce drewna, zganił tych, co stosują podwójną i niesprawiedliwą miarę: ”Jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, podczas gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata” (Mt 7, 4-5).

    Na podstawie książki: Jerzy Zieliński OCD, 365 dni ze Świętymi Karmelu, Kraków 2007

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s