Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

74 odpowiedzi na „

  1. Agata pisze:

    Moze cos jest w tych spekulacjach na temat tego co sie zanosi. Nie skonczylam jeszcze przesluchiwania 2-giej minuty a juz mi z wrazenia wyskoczyla „gesia skorka” gdy sobie przypomnialam sen mojego syna Rafala, jaki mial tydzien temu. Widzial we snie pelno rosyjskich zolnierzy na wiedenskich ulicach wylapujacych ludzi, wrzucajacych ich do auta i – jak twierdzil – wywozacych ich do obozow. Ja tej samej nocy (przypadek?) widzialam jak ktos brutalnie potraktowal Kaplana siedzacego w konfesjonale. Czulam w tym snie, ze panuje klimat terroru wzgledem Kosciola i wiernych. Czy ten sen moze miec znaczenie? Strach sie bac…

  2. Benka pisze:

    Z tym tematem każdy powinien się zapoznać.

  3. muszelka pisze:

    uwielbiajmy Boga póki można i póki za to nie zabijają

    • Paweł pisze:

      ZAWSZE można uwielbiać Boga. Nawet, jak za to zabijają. A jak zakażą to co, przestaniesz? Zastanów się, co piszesz.

      • wobroniewiary pisze:

        Zgadzam się. Ale nie myślę, by muszelka miała coś złego na myśli, może niefortunnie zapraszała do obejrzenia uwielbienia 🙂

      • muszelka pisze:

        Ja Boga będę uwielbiać zawsze chocby tylko w samej duszy i w milczeniu ale nie wiesz ilu jest ludzi strachliwych, to póki można oficlajnie wielbić, niech wielbią i uczą się tych uwielbień w sercu swoim by potem mogli czynić takie uwielbienia oczami duszy i serca
        Nie szukaj wszędzie podtekstów 🙂
        Jezus jest Panem!

        • brygadzista pisze:

          Uwielbienie to:
          – Codzienny styl życia
          – Postawa naszego serca
          – Oznaka naszej relacji z Panem
          – Pragnienie szukania Boga
          – Wyraz dziękczynienia za to co Bóg zrobił i robi w naszym życiu
          – Oznak Bożego charakteru w nas (pokój, miłość, sprawiedliwość, wierność itd.)
          – Oczekiwanie na działanie Ducha Świętego
          – Powinno mieć miejsce każdego dnia

          Uwielbienie nie jest:
          – Przedstawieniem, show
          – Określonym stylem muzycznym, tylko tańcem czy jakąkolwiek formą artystyczna
          – Naszym uczuciem, emocjami, które w danej chwili przeżywamy
          – Czymś co charakteryzuje konkretny kościół czy społeczność
          – Dobrze zaaranżowanymi pieśniami

        • brygadzista pisze:

          Ewelino, ale czy nie zauważasz, że mamy gnostyckie tendencje uwielbiania Pana wszędzie. (nie mówię, że nie można uwiwelbiać Pana Boga w lesie, nad jeziorem), ale chodzi o tendencję i synkretyzm. Wpływ mają na to właśnie religie wschodnie a wtedy łatwiej jest wmówić, że przecież nie ma właściwie różnicy między chrześcijanami, żydami, muzułmanami – wszyscy wychwalamy jednego Boga tylko On inaczej się nazywa?

        • brygadzista pisze:

          Pani M brakuje daru milczenia

    • brygadzista pisze:

      co to jest?? (50 min) ashkarlalalalaj alashkalaj????
      Przy takim namaszczeniu połowy zebranych na proroków Jezusa – to rzeczywiście zbyt wiele trudu robi sobie Anioł Ave mówiąc o namaszczonym. Karla mara szalaj.

      • brygadzista pisze:

        Przepraszam, czy to jest spotkanie w namiotach Siuksów, czy adoracja Boga? Te piski. Pragnę zwrócić uwagę, że słowo Ashtara, które tak często powtarza ten ksiundz, oznacza ze staro-arabskiego węża, osobę czarną…. nie jest to ani aramejski lecz jakaś mieszanka trochę włoskiego trochę staro irlandzkiego np „kella” to wojna. Ja dziękuję i wymiękam

        • brygadzista pisze:

          Albo jesteśmy Wowity z hymnem na ustach upadnij na kolana, ludu czcią przejęty, albo gwizdamy, piszczemy i skaczemy?

        • brygadzista pisze:

          a gwizdanie i piszczenie i upadanie?

        • Admin pisze:

          Oglądając na kanale you tube Adorację z Medziugorje, wybieram adorację na kolanach!

        • Benka pisze:

          @BRYGADZISTA
          Piszę Cię/nick/ dużymi literami , i wyrażam mój szacunek dla Twojej wypowiedzi.
          Ktoś nareszcie powiedzial to głośno!!!!!!!!!
          Brawo!!!!!!!

        • Magdalena-Zofia pisze:

          Adoracja przed Najświętszym Sakramentem – tylko na kolanach. Papież wielbił Stwórcę, też podczas górskich wycieczek – na kolanach byłoby trudno 🙂

        • brygadzista pisze:

          no tak spodoba mi się na tylko i wyłącznie skakać nad jeziorem i uwielbiać Pana niż poświęcić choćby pół godziny przed Najświętszym Sakramentem. Czujesz różnicę, bo ja tak.

        • Magdalena-Zofia pisze:

          Boga można wielbić na wiele sposobów – najważniejsze, aby robic to szczerze i z miłością.

  4. Tadeusz z Podkarpacia pisze:

    PILNA PROŚBA! Walka z okultyzmem w Polsce

    26.09.2012
    Dominik Tarczyński
    Prezes Stowarzyszenia
    Wspólnota Katolików Charyzmatycy.pl

    Drodzy Przyjaciele!

    Zwracam się do Was z pilną prośbą!
    Od dziś do wtorku 2 października włącznie, specjalne wydanie tygodnika Gazeta Polska!

    Do gazety zostały dołączone 2 filmowe wywiady które przeprowadziłem z egzorcystą watykańskim o. Gabriele Amorthem!

    W dwóch filmach które powstały w 2010 oraz 2011 roku egzorcysta watykański opowiada o kulisach pracy egzorcystów, opisuje konkretne przypadki opętań oraz przestrzega przed różnymi współczesnymi formami okultyzmu i magii.

    Wstrząsające rozmowy zostały zarejestrowane w miejscu gdzie odprawiane są egzorcyzmy!

    Bardzo Was proszę o rozesłanie informacji na temat tego wydania tygodnika Gazeta Polska – to może uchronić wielu ludzie przed wejściem w okultyzm oraz inne zagrożenia duchowe!

    Zwiastun filmu na stronie:

    http://www.armia-pana.pl

    Zwracam się także z prośbą do księży o pomoc w ogłoszeniu tego cennego wydania w najbliższą niedzielę.

    Jest także możliwość dołączenia do specjalnego wydarzenia na facebooku:

    https://www.facebook.com/events/354394574644623/

    W razie pytań pozostaję do Waszej dyspozycji

    Pozdrawiam w Panu!

    Dominik Tarczyński

    http://www.facebook.com/dominik.tarczynski

    Tel: 607 731 731

    Tygodnik Gazeta Polska dostępny w sieciach Empik, Statoil, kioskach Ruchu, Kolportera oraz supermarketach.

    Cena Gazety Polskiej wraz z dwoma filmami: 6,90 zł

    Newsletter dotępny jest również pod adresem: http://www.charyzmatycy.pl/newsletter/pilna-prosba-walka-z-okultyzmem-w-polsce,55.html

  5. Ewa pisze:

    Ojciec James Manjackal PRZESŁANIE IX – 16 lipca – Wspomnienie Matki Bożej z Góry Karmel Lied

    “STRZEŻCIE SIĘ PROROKÓW CZASÓW OSTATECZNYCH”

    Tak mówi Jezus, nasz Pan: „Moi przyjaciele, ostrzegam was, abyście uważali na tych, którzy udają, że mają widzenia i otrzymują przesłania, a przez to odwodzą wasze umysły od nauczania Biblii i Kościoła. Wielu fałszywych proroków i wizjonerów przychodzi w Moje imię, ale w rzeczywistości nie znają Mnie, ani do Mnie nie należą. Przekazują oni fałszywe widzenia i zwodnicze przesłania na temat końca świata oraz udają, że wiedzą więcej, niż ja wiem od Mojego Ojca. Nie powinniście zwracać na nich żadnej uwagi, ponieważ przychodzą oni jako nocne strachy, aby was zastraszyć, używając nawet Internetu, telefonów komórkowych i innych środków komunikacji.

    Ja jestem Panem, waszym Zbawicielem, który odkupił was z grzechów i poprzez Ducha prowadzi was po waszych ścieżkach. Nauczyłem was wszystkiego, co usłyszałem od Mojego Ojca, co zostało spisane przez Moich uczniów, a możecie to znaleźć w Biblii. Wciąż do was mówię poprzez Ducha Świętego w Kościele. Będzie on wam mówił o rzeczach, które mają nadejść, ale tylko to, co usłyszał ode Mnie i poprowadzi was do pełni prawdy. To Mój Ojciec wezwał Mnie i posłał do was jako człowieka, a ponieważ zawsze jestem Mu posłuszny, to kiedy znowu Mnie wezwie, będę gotowy, by przyjść ponownie. Ani aniołowie w niebie, ani nawet Ja sam nie znam czasu końca świata i Mojego drugiego przyjścia. Nie chcę, abyście naśladowali ignorancję oraz błędy ludzi, którzy w swojej pysze i sprawiedliwości udają, że wiedzą więcej, niż Ja wiem od Ojca.

    W dzisiejszym świecie wielu jest wizjonerów i posłańców, którzy postępują za własnymi duchami, czasem nawet za duchami złymi, a to dlatego, że w swoim życiu byli zaangażowani w ezoterykę i New age. Przepowiadają oni swoje własne przemyślenia na temat czasów ostatecznych. W rzeczywistości niektórzy z nich pełni są lęków i wątpliwości dotyczących życia wiecznego i pod maską prorockich wizji i przesłań ukrywają oni swoją prawdziwą tożsamość. Wywołując u innych niepotrzebne lęki i obawy próbują zakryć swoje niegodziwe życie. Mogą nawet dokonywać znaków i cudów, aby zwodzić wybranych. Są oni jak wilki, które widząc ptasie pióro na drodze krążą wokół drzewa, aby zjeść ptaka siedzącego na gałęzi. Oczywiście widzą oni pewne znaki zapowiadające koniec świata, jak wojny, terroryzm, nienawiść, bunt, głód, prześladowania, cierpienia, klęski i zniszczenia, ale nie widzą najważniejszego znaku, który ma nadejść. Zapewne ci fałszywi wizjonerzy i prorocy nie wiedzą, że przepowiedziałem ich pojawienie się jako główny znak końca świata.

    Drodzy przyjaciele, musicie wiedzieć, dlaczego przepowiedziałem znaki, które poprzedzą koniec czasów. Chcę, abyście znając je, byli czujni i ostrożni wobec wszelkiej niegodziwości i nikczemności tego świata, który przenikając sekularyzmem, relatywizmem i materializmem traci wszystkie wartości życia duchowego i moralnego. Pragnę, abyście byli nieskalanymi i niewinnymi dziećmi Boga pośród tego nieuczciwego i przewrotnego pokolenia. Chcę również, abyście byli prawdziwymi świadkami i jaśniejącymi światłami Mojej świętości, by w ten sposób przyprowadzić do Mojego królestwa światła tych, którzy żyją w cieniu śmierci i ciemności.

    Koniec nadejdzie dopiero wówczas, gdy każdy człowiek na ziemi usłyszy Moją Ewangelię, aby wszyscy, którzy przyjmą Mnie jako Pana i Zbawiciela mogli osiągnąć Moje królestwo poprzez sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym. Zniszczę suwerenność i władzę szatana oraz przekażę królestwo Ojcu Mojemu i Ojcu waszemu. Moi przyjaciele, śmierć będzie dla każdego z was końcem tego świata. Jeśli znając tę prawdę będziecie według niej żyć, wasze życie będzie święte. Świat oraz ciało wraz ze wszystkimi pokusami i atrakcjami przeminą, a każdy, kto pełnił wolę Bożą, będzie trwał na wieki. Wolą Bożą dla was jest świętość waszego życia, dlatego żyjcie oderwani od pożądliwości ciała i świata, a złączcie się ze Mną, który was kocha i troszczy się o was. Posiądźcie Mnie jako skarb swojego życia, a będziecie żyć w Moim królestwie. A oto Ja jestem z wami zawsze”.
    Przeczytaj:

    Ez 13,3-23
    Mt 5,19-24; 10,37-39; 24,4-14, 23-26, 45
    Mk 13,5-10, 32-37
    Łk 9,57-62; 17,20-21
    J 1,18; 17,14-19,24,26
    Dz 1,7
    Rz 13,11-14; 14,17
    1 Kor 12,12-27; 15,24
    Ef 1,22-23
    Kol 1,18
    1 Tes 4,3-8
    1 P 5,7
    1 J 2,15-17
    Ap 22,14-20

    • Ewa pisze:

      To jest jedyna strona Ojca Manjackal slynnego charyzmatyka, ktory czesto Przybywa do Polski, w tym roku byl rowniez.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Poniżej link do zaświadczeń Prowincjała – to tak aby, rozwiać wątpliwości dotyczące osoby Ojca Manjackala i Jego przynależności do Świętego Kościoła Katolickiego.

      Click to access polattes.pdf

      Oby takich duchownych, jak Ojciec James Manjackal MSFS, było więcej. Szczerze też polecam rekolekcje przez Niego prowadzone.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      A tu;
      http://www.jmanjackal.net/pol/polconsa.htm

      można poczytać o powołaniu Ojca, które On nazywa wezwaniem.
      Zenobiuszu, zgadzam się – Duch Święty jest zdumiewajacy i to bardzo.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Zenobiuszu, nie wiem, co to jest za strona, być może wcale nie jest stroną Ojca Manjackala, zwłaszcza, że w dniach 27-30 września, Ojciec prowadził rekolekcje w podwarszawskim Wawrze, a tej informacji na tej stronie nie ma – zawsze warto być czujnym, natomiast sama osoba tego duchownego, nie budzi żadnych wątpliwości.

    • wobroniewiary pisze:

      Nie tylko Kaszpirowski, Harris też, nawet mówił, żeby mu zabrać Najświętszy Sakrament, bo mu przeszkadza naładować się energią. Ale o tym Ojcu Jamesie nic nie wiem. Dopiero będziemy pytać ewentualnie

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Stronę powtórzyłam za @Ewą – Ona też ją podała, to chyba jedyna polskojęzyczna strona o Ojcu. Nie znam jej treści i nie wiem, co jest tam napisane, wiem natomiast kim jest Ojciec Manjackal, a Ty Zenobiuszu zasugerowałeś, że Ojciec nie jest katolikiem, stąd mój wpis.

      O tym i innych charyzmatykach, można przeczytać też tu:
      http://www.franciszkanska3.pl/Charyzmatycy-odwiedzaja-Polske,a,16158

      Uważam, że czas skończyc temat osoby Ojca Manjackala, bo nie ma co udawadniać, że białe, jest białe.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Pamietam, że we wrześniu Ojciec Manjackal, był w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Gdańsku i nie jako osoba prywatna, tylko odpowiedział na zaproszenie.

      Poniżej link, gdzie można poczytać o następnych rekolekcjach, których organizatorem jest Parafia Najświętszego Serca Pana Jezusa w Starogardzie Gdańskim oraz Wspólnota Rodzin przy tej parafii. Tam znajdziecie również zgodę Biskupa Pelplińskiego Jana Bernarda Szlagę na prowadzenie rekolekcji:

      http://rekolekcjestarogard.pl/o-rekolekcjach/

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Porównywanie Harrisa i Kaszpirowskiego do Ojca Manjackala, uważam za delece niestosowne, szczególnie jeśli chodzi o dobro Świetego Kościoła Katolickiego.

      • wobroniewiary pisze:

        Ja napisałem, że Harris próbował uzdrawiać w kościele a o Ojcu Jamesie nic nie wiem, dlatego nie śmiem zabierać głosu na ten temat, dodałem, że spróbujemy się coś dowiedzieć i właśnie się dowiadujemy, dzięki waszym komentarzom 🙂
        Jezus jest Panem!

    • Magdalena-Zofia pisze:

      JEZUS JEST PANEM.

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Zenobiuszu, dziękuję za uwagę dotyczącą grzechu zaniedbania. Zanim mnie jednak upomniałeś, zaniedbanie owo, postanowiłam naprawić i wyszukałam informacje o Ojcu Manjackalu na innych stronach internetowych (zdaje się, nie budzących zastrzeżeń) i je wkleiłam. Zenobiuszu, te linki są również dla Ciebie, bo ja sama siebie, przekonywać nie muszę. Pisałam już, że wiem kim jest ten charyzmatyk, do jakiego przynależy Kościoła i co ważne, nie jest to osoba świecka jak przytoczeni o zgrozo SZAMANI, w osobach Kaszpirowskiego i Harrisa.
      Ojciec James Manjackal, jest KSIĘDZEM KATOLICKIM, Salezjaninem, CHARYZMATYKIEM i nie jest ani suspensowany, ani ekskomunikowany.
      Czy zatem porównanie księdza katolickiego, wielkiego charyzmatyka, z szamanami uważasz za stosowne ?
      Ogóle, mam wrażenie, że Tobie bardziej o tą stronę internetową chodzi, a nie o Ojca Manjackala, bo tak bardzo zachęcasz do czytania tych treści, które notabene sam nazywasz herezjami, że mnie zaczyna to zastanawiać. Skoro oceniłeś stronę jako heretycką, mniemam, że jesteś teologiem, bo znawcy działania Ducha Świętego, nie istnieją – Ten działa jak chce i kiedy chce.
      W wolnej chwili zapoznam się z treściami, które Ciebie oburzyły, jednak pewniejsza będzie lektura sprawdzona i tu polecam ENCYKLIKĘ DOMINUM ET VIVIFICANTEM – „O Duchu Świętym w życiu Kościoła i świata” Jana Pawła II. Jeżeli ją znasz, chętnie zapoznam się z tymi treściami, które uważasz za niepokojące w zestawieniu z powyższym dokumentem.
      JEZUS JEST PANEM

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Jeszcze jedno Zenobiuszu, był tam apel o zbiorowe samobójstwa ? – jeśli był, to z pewnościa nie od Pana Jezusa.

  6. Ewa pisze:

    Trzeba zapoznac sie ze wszystkimi oredziami, sa tam rowniez video ojca Jamesa z rekolekcji z Polski. To jest jedyna oficjalna strona ojca Manjackal

    • Magdalena-Zofia pisze:

      Obawy bezpodstawne, oczywiście jesli chodzi o Ojca Manjackala.

      • brygadzista pisze:

        taaa dobrobyt, sukces i pomyślność z Jezusem… to prawie jak domki z zielonymi ogródkami. Matka Boża do św. Bernadetty: „Nie mogę obiecać Ci szczęścia na tym świecie, lecz obiecuję Ci szczęście wieczne w świecie przyszłym”.

      • brygadzista pisze:

        To chyba muszę Cię nieco rozczarować Zenobiuszu:
        „To ja nie rozumiem Eucharystii,i przyzywania Krwi przenajświętszej,ku pomocy przeciw szatanowi. Nie wiedziałem ,ze mój Zbawca wykrwawił się na Golgocie 2000 lat temu.
        Myślałem ,że w krwawi dalej za grzeszników,gdy odsyłałem duchy złe do stóp Krzyża,”
        Tutaj mamy do czynienia z misterium. Chrystus w swoim Ciele przelał za nas swoją krew do ostatniej kropli)
        „…zachodzi wielka różnica między duchem niewolniczej bojaźni Starego Testamentu, a duchem synostwa Nowego Przymierza. Od czasu Wcielenia Bóg patrzy na ludzkość przez Syna swego, a miłosierdzie, które Pan Jezus nam okazał, jest miłosierdziem Boga — jest samym Bogiem. Nędza nasza nie powinna nas przerażać, gdyż Zbawiciel przelał za nas własną Krew do ostatniej kropli.”
        BŁ. MICHAŁ SOPOĆKO MIŁOSIERDZIE BOGA W DZIEŁACH JEGO

        Tajemnica wiary, której doświadczamy podczas przeistoczenia, to tajemnica transsubstancjacji, kiedy chleb zostaje przemieniony w prawdziwe Ciało Chrystusa a wino w prawdziwą Krew Chrystusa, czego mamy dowody podczas cudów eucharystycznych. Jest jednak różnica, gdy mówimy o ofierze na krzyżu (historycznej) i tej samej ofierze powtarzanej na ołtarzach (mistycznej = ” to czyńcie na moją pamiątkę).

        • brygadzista pisze:

          to wskaż mi konkret zburzenia i odbudowania świątyni w trzy dni jeśli to nie była alegoria, to ja postaram się udowodnić ostatnią kroplę krwi

        • brygadzista pisze:

          Zenobiuszu na frazeologii też pewnie się doskonale znasz, więc wiesz, co oznacza ten termin „do ostatniej kropli krwi”

        • brygadzista pisze:

          mylił się zatem o. Leon Dehon – założyciel Sercanów
          Papież JP II w Evangelium vitae nr 9 tłumaczy: „Dla Żydów, podobnie jak dla wielu innych narodów w starożytności, krew jest nośnikiem życia, więcej — „krew jest życiem” (por. Pwt 12, 23), życie zaś, zwłaszcza ludzkie, należy wyłącznie do Boga:” Skoro Jezus oddał całe swoje życie a nie tylko jakąś cząsteczkę, to w tym rozumieniu oddał w heroiczny sposób życie do ostatniej kropli swojej krwi.
          S. Faustyna 72 pisze, że wystarczyłaby jedna kropla Krwi, by zbawić dusze. a zatem miała świadomość, że było ich więcej. Czy w Koronce do Miłosierdzia Bożego ofiarujemy kropelkę Krwi, czy całą Krew i Bóstwo?

        • brygadzista pisze:

          Skoro jesteś tak precyzyjny w medycynie sądowej Zenobiuszu, to wiesz, że Pan Jezus umarł na krzyżu z powodu zawału serca. Gdy rzymski żołnierz przebił jego bok, wypłynęła „krew i woda”, o czym wspomina ewangelista Jan. Na skutek pęknięcia lewej komory serca może dojść do wylania się krwi do worka osierdziowego, w którym umieszczone jest serce. Jest on zbudowany z dwóch błon surowiczych, które w czasie pracy serca ocierają się o siebie, dlatego między nimi znajduje się niewielka ilość płynu surowiczego, czyli owej „wody”.
          Przyczyna zgonu Jezusa była wieloczynnikowa, aczkolwiek każda z rozważanych możliwości również mogła doprowadzić do szybkiego zgonu. Należy wziąć pod uwagę również obecność krwistego płynu w jamie opłucnej, który powstał na skutek uszkodzenia klatki piersiowej podczas katowania Jezusa jeszcze przed ukrzyżowaniem. Skutkiem tego mógł być tzw. zespół mokrego płuca, objawiający się m.in. przyśpieszonym oddechem, dusznością, sinicą, obniżeniem stężenia tlenu i podwyższeniem stężenia dwutlenku węgla we krwi.
          W języku potocznym i precyzyjnym – jak to sugerujesz – bez ujęcia teologicznego, należałoby zwracać się do Najśwętszego Serca Pana Jezusa może bardziej precyzyjnie, wspominając osierdzie: dwie komory?

        • brygadzista pisze:

          ależ ja nie umniejszam Twojej troski o przejrzystość i czystość przekazu, lecz na twoje trzy czy cztery argumenty z jednym mogę się nie zgodzić i polemizować?

        • Magdalena-Zofia pisze:

          Orędzia Zbawienia – Centuria (Zofia Nosko):
          „(…) Tak, bo pragnąłem zbawić, zbawić wszystkie dusze, i przelałem Swoją Krew do ostatniej kropli dla was. Pragnąłem, by nikt nie zginął..”
          – „do ostatniej kropli”

        • Magdalena-Zofia pisze:

          „Trzy dni”, to nie tylko cytat z Biblii. Te trzy dni, pojawiają się również w innych przekazach z Nieba.

      • brygadzista pisze:

        Myślę, że dobrą lekturą nieco wyjaśniającą temat będzie:
        http://www.ultramontes.pl/krotkie_nauki_33.htm

        z resztą inne jest postrzeganie chrześcijaństwa zachodniego na posłannictwo Ducha Świętego a inne wschodniego, co sprawia pewien kłopot

      • brygadzista pisze:

        Zenobiuszu, oprócz wspomnianego „dobrobytu” znalazłem w tym orędziu (link wyżej) takie oto zdanie: „Jeśli będzie wzrastać liczba związków homoseksualnych i lesbijskich, a mężczyźni przestaną wstępować w związki małżeńskie z kobietami i na odwrót, wówczas ludzkość wyginie, a ziemia powróci do pierwotnego stanu chaosu.”
        trochę dziwne, bo
        1. oznaczałoby to, że błogosławieństwo Boga podczas stworzenia nie miało żadnego sensu
        2. powrót do utraconego porządku rzeczy i odnowienia wszystkiego w Chrystusie zupełnie jest nie do przyjęcia.

      • Magdalena-Zofia pisze:

        Zenobiuszu, nie mam zamiaru do niczego Cię przekonywać, ja w zacytowanym przez Ciebie tekście, nie widzę nic sprzecznego z tym co naucza Święty Kościół Katolicki. Nie jestem teologiem, ani znawcą tematu, dlatego podeprę się słowami Jana Pawła II ze wspomnianej już Encykliki o Duchu Świętym, zresztą chyba pierwszej napisanej przez naszego umiłowanego Ojca Świętego – ENCYKLIKA DOMINUM ET VIVIFICANTEM:

        „2. Ojciec, Syn i Duch Święty

        8. Właściwością tekstu Janowego jest to, że Ojciec, Syn i Duch Święty wymieniani są w nim wyraźnie jako Osoby, pierwsza odrębna od drugiej i trzeciej i te między sobą. O Duchu-Pocieszycielu mówi Jezus, używając często zaimka osobowego „On”, równocześnie zaś, w całym tym pożegnalnym przemówieniu odsłania te więzi, jakie łączą wzajemnie Ojca, Syna i Parakleta. Tak więc „Duch od Ojca pochodzi” (J 15, 26) i Ojciec „daje Ducha” (J 14, 16). Ojciec „posyła” Ducha w imię Syna (J 14, 26), Duch „świadczy” o Synu (J 15, 26). Syn prosi Ojca o posłanie Ducha-Pocieszyciela (J 14, 16) — ale też, w związku ze swoim odejściem przez Krzyż, mówi: „jeżeli odejdę, poślę Go do was” (J 16, 7). A więc Ojciec posyła Ducha Świętego mocą ojcostwa, podobnie jak posłał Syna (por. J 3, 16 n. 34; 6, 57; 17, 3. 18. 23). Równocześnie zaś Duch zostaje posłany przez Ojca w mocy odkupienia dokonanego przez Chrystusa — i w tym znaczeniu Duch Święty zostaje posłany również przez Syna: „poślę Go do was”.
        – Zenobiuszu, gdzie widzisz sprzeczności, gdzie herezje?

        I dalej z Encykliki:
        „7. Pomiędzy Duchem Świętym a Chrystusem zachodzi zatem w ekonomii zbawienia najściślejsza więź, gdyż On, Duch Prawdy działa w dziejach człowieka jako „inny Pocieszyciel”, zabezpieczając trwale przekaz i promieniowanie Dobrej Nowiny objawionej przez Jezusa z Nazaretu.”
        – „Pomiędzy Duchem Świętym a Chrystusem”, Trzy Osoby Boskie – Trzy.

        Całość można przeczytać tutaj:
        http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/dominum_1.html#m1

        A w temacie Ojca Manjackala, skoro ks. Adam był na Jego rekolekcjach, to może podzieli się z nami swoimi doświadczeniami duchowymi.
        JEZUS JEST PANEM

      • Magdalena-Zofia pisze:

        Moja skromna wiedza na temat Darów Ducha Świętego jest taka, że w czasie Sakramentu Bierzmowania Ducha Świętego otrzymuje każdy, jednak nie wszyscy od razu, są w stanie Go przyjąć. Łaska ta, nie zostaje odebrana, tylko człowiek musi chcieć z Niej skorzystać – poddać się działaniu Ducha Św.

        Teksty porównałam i nie widzę w nich niczego niepokojącego. Jednak po raz kolejny zaznaczam, że nie jestem teologiem i w tej kwestii, raczej Ten powinien się wypowiedzieć.

      • Magdalena-Zofia pisze:

        „Ze Mną osiągniecie każdy sukces i dobrobyt, ”
        – to zależy jak kto rozumie sukces i dobrobyt, dla jednego sukcesem i dobrobytem, będzie szczęście wieczne, dla innego domek z zielonym ogródkiem, chociaż z doświadczenia wiem, że jedno drugiego nie wyklucza, a Pan potrafi zatroszczyć się też o to drugie. Nie należy zapominać, że zawsze na pierwszym miejscu, powinien być Pan nasz Jezus Chrystus.

      • Magdalena-Zofia pisze:

        Tak, nadal tak uważam.

  7. malina pisze:

    @Zenobiusz, a co myślisz o tym, dostałam na maila

    Zadziwiające mrożone cytryny

    Wielu zawodowców w restauracjach i miejscach żywienia zbiorowego używa lub konsumuje całą cytrynę i nic z niej nie wyrzuca. Jak zużywać całą cytrynę bez wyrzucania czegokolwiek?
    To proste. Włóż całą umytą cytrynę do zamrażalnika swojej lodówki.

    Kiedy jest ona już zamrożona, weź tarkę i utrzyj na niej całą cytrynę (nie obieraj skórki) i posyp tą utartą masą swoje jedzenie (sałatkę, lody, zupę, dania rybne, mięsne, sosy, whisky, wino -lista dań jest niekończąca się).

    Całe jedzenie zyska niespodziewanie cudowny smak, którego nigdy wcześniej nie doświadczyłaś. Wcześniej myślałaś tylko o soku z cytryny i witaminie C. Nigdy więcej!

    Co jest główną zaletą w jedzeniu całej cytryny, inna niż zapobieganie wyrzucaniu jej niezużytej części i dodawaniu smaku swoim posiłkom? Cóż, jak widzisz, skórka cytryny zawiera 5 do 10 razy więcej witamin niż sok z cytryny. I tak właśnie to wyrzucałaś.

    Ale od teraz wykonując tę prostą procedurę z mrożeniem całej cytryny,
    ucieraniem jej i dodawaniem tego do swojego jedzenia czy picia, możesz
    spożywać wszystkie odżywcze składniki i być zdrowsza.

    Dobre jest także to, że skórka z cytryny to zdrowe i odmładzające pożywienie zwalczające także wszystkie toksyczne elementy w twoim ciele.

    Tak więc włóż swoją umytą cytrynę do zamrażalnika i dodawaj do
    jedzenia codziennie. To klucz, aby twoje jedzenie było smaczniejsze, a
    ty żebyś żyła dłużej i była zdrowsza. Taki jest sekret cytryny.

    Lepiej późno niż wcale.

    Cytryna (Citrus) jest cudownym produktem zwalczającym komórki rakowe.

    Jest 10000 razy [no, zapewne wiele razy… MD] silniejsza niż chemoterapia.
    Dlaczego o tym nie wiedzieliśmy? …bo wielkie firmy farmaceutyczne i
    laboratoria są zainteresowane wytwarzaniem sztucznych produktów co
    przynosi im wielkie zyski.
    Teraz możesz pomóc przyjaciołom poprzez poinformowanie ich o
    korzystnym wpływie cytryny i jej soku na zapobieganiu chorobom. To
    wybornie smakuje, jest miłe i nie ma skutków ubocznych jak
    chemoterapia.
    Jak wielu ludzi umarło ponieważ jest to pilnie strzeżona tajemnica w
    celu nie narażenia na niebezpieczeństwo milionowych zysków wielkich
    korporacji.
    Jak wiesz jest wiele gatunków drzew cytrusowych rodzących cytryny i lemonki.
    Możesz je zjadać na wiele sposobów, sok, miąższ, skórkę, robić drinki
    i ma to wszystko wiele zalet z których najważniejsze to jakie wywiera
    na torbiele i nowotwory. To drzewo to udowodniony dostarczyciel
    lekarstwa na raka.

    Jest także znane jako zwalczający drobnoustroje, zakażenia bakteriami
    oraz grzybami. Jest skutecznym środkiem przeciwko ludzkim pasożytom i
    robakom.
    Reguluje też ciśnienie krwi kiedy jest ono za wysokie oraz działa jako
    środek przeciw depresjom, stresom czy zaburzeniom nerwowym.

    Źródło tych informacji jest fascynujące: to wyszło od jednego z największych producentów leków, który po 20 latach badań laboratoryjnych prowadzonych od 1970 roku udowodnił i ujawnił, że cytryna zabija komórki nowotworowe w przypadku 12 rodzajów nowotworów jak; nowotwory jelita, piersi, prostaty, płuc i trzustki.

    Owoce drzewa cytrynowego działają 10000 razy lepiej [no, zapewne wiele razy… MD] niż Adriamycyna -lek używany przy chemoterapii, powodujący tylko
    zwolnienie wzrostu komórek nowotworowych. Co jest jeszcze bardziej zdumiewające, ten typ terapii, cytryna zwalcza tylko złośliwe komórki rakowe i nie powoduje żadnych skutków ubocznych dla normalnych komórek organizmu.

    Tak więc umyj dobrze cytrynę, zamroź ją i utrzyj na tarce.
    Twoje całe ciało podziękuje ci za to i będzie cię kochać.
    Całe życie się uczymy.

    Buziaczki cytrynkowe, kwaśne, ale jakie zdrowe

    • brygadzista pisze:

      wpierw trzeba pewnie dwadzieścia razy opłukać i wyszorować taką cytrynę ze względu na użytą chemię, aby była zdalna do zamrożenia.

  8. brygadzista pisze:

    pozwólcie na moją prywatną refleksję (nie chcę wydawać opinii)
    Spotkania charyzmatyków w Polsce organizują przede wszystkim Odnowa w Duchu Świętym i Neokatechumenat. Co do pierwszej mam bardzo ostrożny stosunek a co do drugiej wręcz nie mozliwy do zaakceptowania ze względu na poważne uchybienia w liturgii. Odnowa w Duchu Świętym budzi mój niepokój ze względu na swoje rytuały, które w Tradycji Kościoła zupełnie inaczej były przeżywane (miało to bardziej związek z mistyką niż charyzmatyką). Odnowa dokonana przez Ducha Świętego ma doprowadzić człowieka do pełni prawdy, a nie do koncentrowania się na swoich własnych darach, czy charyzmatach jak szum języków, upadkach, czy nawet proroctwach. Duch Święty ma nas doprowadzić do prawdy o nas samych a przede wszystkim o naszej postawie wobec Boga. Czym jest dar języków, czym dar proroctwa, które jak pisze święty Paweł – przeminie, podobnie jak wszystkie inne dary?
    Zauważyłem, że najczęstszym pragnieniem uczestniczących w nabożeństwach jest uzdrowienie (ale to moje prywatne spostrzeżenie). Drugim częstym elementem w grupach odnowy jest zwrócenie na siebie uwagi poprzez upadki, dar języków, nakładanie rąk jedni na drugich. Tradycja apostolska mówi wyraźnie o nakładaniu rąk przez prezbiterów, a więc tych, którzy zostali wybrani w Kościele (pierwszych chrześcijan), aby tę posługę czynili. Uważam, że nie nalezy tej paktyki nadużywać przez osoby świeckie.
    Czym są upadki, czy zaśnięcia w Duchu Świętym? Tradycja mistyczna (teologii mistycznej) mówi o „modlitwie odpocznienia”, co nie koniecznie musi odbywać się spektakularnie poprzez upadki. Jeden z najlepszych karmelitańskich profesorów teologii mistycznej z Irlandii (!!!!!), ojciec Christophe O’Donell stwierdził kiedyś: ” Spoczynek w Duchu Świętym zbyt często nie powoduej trwałej przemiany życia, takiej, którą można by stwierdzić, dajmy na to, sześć miesięcy później”.
    Wielcy doktorzy Kościoła jak Teresa z Avilla, Jan od Krzyża, którzy nie byli świadkami tak spektakularnych upadków czy zaśnięć w Duchu (bo ich wtedy nie było) przestrzegali jednak przed „ucieleśnieniem” zmysłów.. Teresa sama pisze w Księdze Fundacji „Ja w tej mdłości ciałą – bo nie jest to nic innego, choć z dobrego źródła bierze początek – żadnego nie widzę pożytku {…} Radzę zatem przeoryszom, niech z wszelką pilnością starają się zapobiegać takim długim omdleniom, z których zdaniem moim, niczego nie wynika..” I tutaj zdaniem moim, podzielam zdanie świętej Teresy z Avilla.

    • Benka pisze:

      Egzorcysta mówi ,że nie powinniśmy nikomu / poza kapłanem/ pozwolić nakładać na siebie ręce.
      Odnośnie tego co piszesz ,odczucia mam podobne .
      Myśle ,że w tych wszystkich zjawiskach jest więcej emocji i egzatlacji , ktore właśnie tak sie manifestują.
      A przyjęcie tego , „ad hoc” i zachłyst swoją „wyjątkowością ” jest bezpośrednim otwarciem drzwi ……….. wiadomo do czego.
      Dlaczego ludzie ciągle szukają” nowinek”, bezkrytycznie i bez wiary.

  9. Ewa pisze:

    Bardzo prosze Ks. Adama o sprawdzenie wymienionej strony i oredzi tam zamieszczonych w wolnej chwili. Bog zaplac.

    • wobroniewiary pisze:

      Ks Adam powiedział, że był osobiście na rekolekcjach u Ojca Jamesa M. ale strony nie oglądał. Napiszę i poproszę, by w wolnym czasie ją przejrzał.
      Kazimierz

      • Benka pisze:

        @Kazimierz
        Trzeba tą stronę sprawdzić, koniecznie.
        Może o.Manjakal nawet nie wie o jej istnieniu.
        Może to jest kolejny przekręt ,aby się podczepić.
        Już ks.Pawlukiewicz „popierał’ to co nie wiedział.
        Ksiądz Edward ,tez pisał do ks.Adama ,nie wiedząc co sie „po drodze” dzieje.
        Badźmy ostrożni
        Zenobiusz ma dużo racji.
        Sama czytając , wyczuwam jakąś dziwną obcość w tych sformułowaniach i określeniach. Nie wiem dlaczego , ale tak czuje.

        • wobroniewiary pisze:

          Ja wysłałem maila, ale ksiadz ma bardzo dużo spraw, wczoraj dla przykładu dostałem do przekazania odpowiedź na mail z marca.
          Musimy wykazać cierpliwość lub niech każdy pyta i innych kapłanów.

        • Magdalena-Zofia pisze:

          Każdy ma prawo do swoich odczuć i warto pamiętać, że człowiek może się mylić – każdy człowiek.

        • Benka pisze:

          @Magdaleno-Zofio
          Nie denerwuj się , to nie chodzi o ks.Jamesa , o Jego osobę. Kapłan jest autentyczny , realny i ja o tym wiem. Tylko ta strona …… jest jakiś niepokój.
          Jak napisałam …trzeba dotrzeć do o.Jamesa i niech potwierdzi ,że to wszystko jest za Jego wiedza i zgodą.
          Sprawdzić , że po drodze do odbiorcy ,nie dzieja sie „czarne cuda”? My już wiemy ,że tak sie dzieje , i to ze szkodą.
          Tu nie ma miejsca na jakąś naganę , ale o sprawdzenie . To wazne.

        • Magdalena-Zofia pisze:

          Ja się kochana nie denerwuję i rozumiem Twoje obawy, dlatego rozmawiamy. W obecnych czasach, złemu nie podobają się charyzmatycy, zwłaszcza księża.

  10. Małgosia pisze:

    Przepraszam, ale ja nie znam angielskiego ani słowa. To o co chodzi w tym filmie?

  11. Janek pisze:

    Witam.
    1.Jeśli ktoś komuś dokuczy a potem opowie to, to jest to jest obmowa czyli grzech?
    2.To że wolę naturalne terapie ziołami od terapii farmaceutycznych to grzech? Oczywiście wiem, że bioenergoterapeuci i inni to jakaś szatańska magia ale ja wolę np. zioła.
    3.Często mnie zachęca do wyrzeczeń, postów i modłów. Mam grzech, że mi się czasami nie chce?
    Dziękuję za odpowiedzi.

    • niezapominajka pisze:

      Ad.1 Samo dokuczanie jeśli jest zamierzone to grzech a opowiadanie o tym to kłania się przykazanie 8 no i łamanie przykazania miłości

      Ad.2 zioła to najcudowniejsze leki, wszystkie prawie zakony w średniowieczu tym się zajmowały wielez nich jak bonifratrzy czy kapucyni do dziś wytwarzają ziołowe mikstury i nalewki słynny balsam kapucyński
      . Warto wymieniać się radami na temat ziołolecznictwa.
      Np grypa to lipa i rumianek działają napotnie a a na strers cudowny jest kwiat melisy

      Ad.3 grzech to niezachowanie postu w Wielki Piątek, Wielką Środę w Wigilię i w Środę Popielcową oraz w każdy piątek. Reszta to zależy od własnych postanowień

      Ale to tylko moje własne przemyślenia a co do modlitwy to też tak nieraz mam.Ale dla Boga liczy się jakość a nie ilość lepiej odmówić 1dziesiątek jak 10 w pośpiechu byle jak żeby tylko zmówić

    • Tadeusz z Podkarpacia pisze:

      zioła to jest to 🙂

      polecam artykuł
      Zioła nie tylko od święta
      http://www.bonifratrzy.pl/index.php?option=16&action=news_show&news_id=153

      Melisa, rumianek, głóg. W każdej domowej apteczce powinny być zioła. – Do stosowania na co dzień, nie tylko od święta – podkreśla znawca ziół, brat Franciszek z krakowskiego klasztoru bonifratrów. – Chociaż święta to taki szczególny czas, kiedy ziołowych herbatek możemy potrzebować więcej niż zazwyczaj.

      Tradycja to tradycja. W czasie świąt Bożego Narodzenia nie sposób oprzeć się przysmakom przygotowywanym przez zapobiegliwe panie domu. Nawet wigilijna postna kolacja może przysporzyć zdrowotnych dolegliwości, jeśli nie zachowamy umiaru.

      Jednak umiar w jedzeniu i piciu to nie wszystko. Brat Franciszek przypomina, że nawet delikatna, lekkostrawna potrawa może zaszkodzić, jeśli jemy zbyt szybko i połykamy niedokładnie pogryzione kęsy. – Pokarm trzeba dokładnie gryźć, jeść powoli, ponieważ wówczas miesza się on ze śliną i w takiej półstrawionej formie przesuwa się do żołądka – tłumaczy brat Franciszek i dodaje, że wówczas nie zaszkodzi nam nawet tłuszcz. – Bo nie ma dobrych i złych potraw. Wszystko zależy od naszego postępowania.

      Cóż z tego, jeśli w czasie świąt jemy na ogół trzy razy więcej niż w czasie zwykłych szarych dni. Jak pogodzić obfity świąteczny obiad z makowcem, sernikiem i innymi słodkościami serwowanymi na deser? Do tego kawa, nierzadko alkohol. Wątroba puchnie, żołądek też odmawia posłuszeństwa, przybywa natomiast niechcianych kilogramów…

      Brat Franciszek potwierdza, że najczęstsze dolegliwości świąteczne wynikają ze zbyt przeciążonego żołądka i wątroby, a także z powodu gorszego niż na co dzień krążenia. Nic dziwnego, jeśli cały dzień nie ruszamy się od stołu, także serce daje o sobie znać. – Organizm potrzebuje ruchu i odpoczynku od jedzenia. Pomiędzy posiłkami róbmy więc przerwy, wykorzystując ten czas na spacery z rodziną – radzi brat Franciszek. – Tymczasem jeśli wstajemy od stołu, to tylko po to, aby usiąść na kanapie przed telewizorem.

      Na lepsze trawienie i krążenie dobrze jest się też napić wina. – Czerwonego – zaznacza nasz rozmówca – i w niewielkich ilościach. Wystarczy kieliszek wina o pojemności 50 mililitrów, rozpuszczony w pół szklanki wody. I nie można zapominać o najważniejszym, czyli o ziołach.
      Już przygotowując świąteczne potrawy przyprawiajmy je naturalnymi ziołami.

      Bardzo dobre efekty i ulgę dla układu pokarmowego przynosi jałowiec, koper, kminek, kolendra czy czarnuszka. Nie bójmy się ich stosować! Jeszcze przed ciężkostrawnym obiadem zaparzmy domownikom i sobie ziołową herbatkę – najlepiej gorzką, ponieważ goryczka usprawni trawienie. – Może to być również herbatka z mięty lub imbiru – radzi brat Franciszek. – Takie ziółka możemy popijać także w trakcie posiłku.

      Między obiadem a deserem zróbmy przerwę, odpocznijmy, wtedy wątroba, to nasze laboratorium, będzie lepiej pracować. Po deserze wypijmy herbatkę uspokajającą. Słodycze, ciasta to wielocukry, więc pewne formy alkoholu, musimy się więc wyciszyć. – Możemy zaparzyć wówczas melisę, nagietek albo pokrzywę – mówi brat Franciszek, przypominając, żeby w te świąteczne dni zadbać nie tylko o żołądek i wątrobę, ale także o serce. – Nie da się ukryć, wielu osobom trudno zachować umiar. A jeśli zjemy za dużo i nie zażyjemy ruchu na spacerze, krążenie natychmiast się pogorszy, wzrośnie ciśnienie krwi. Herbatka z głogu, korzeń kozłka powinny być wtedy pod ręką.

      Święta, goście, zastawiony stół, to także toasty. Jeśli wznosimy je zbyt często, następny dzień przywitamy w zupełnie nieświątecznym nastroju… – Na kaca pijemy zioła, które odtruwają wątrobę – brat Franciszek nie ma wątpliwości, że najlepszy na tę dolegliwość jest korzeń afrykański. – Taka herbatka stawia na nogi – przekonuje.

      Brat Franciszek przekonuje również, że zioła to nieodłączny element każdej domowej apteczki, na co dzień, nie tylko od święta. Powinna się tam znaleźć m.in. mięta, melisa, rumianek pokrzywa, dziurawiec. Pomocne są także przyprawy: liście laurowe można stosować na ból, imbir, goździki na dobre trawienie, także chrzan, czosnek, cebula są nieodzowne w każdej kuchni.

      – Przyczyną dolegliwości trawiennych są przede wszystkim błędy żywieniowe – podkreśla brat Franciszek i wymienia: – Zbyt dużo jemy naraz, zbyt szybko, wszystko się spiętrza w żołądku, miesza, węglowodany z tłuszczem, do tego alkohol. Żołądek z trudem trawi, wątroba jest przeciążona, kumuluje tłuszcze, cukier. Do tego niewielka aktywność fizyczna i po świętach ważymy o 3 kilogramy więcej. Żeby spalić nadmiar kalorii, które zafundowaliśmy organizmowi w świątecznych posiłkach i nie przytyć, trzeba by biegać codziennie aż do Trzech Króli wokół Błoń. Albo kilka razy dziennie spacerować szybkim krokiem kładką Bernatka.

  12. Nowa pisze:

    z ziół polecam lek na wszystko czyli balsam kapucyński https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/09/30/9927/#comment-17145 i zioła Ojca Grzegorza. tutaj: http://sklep.balsamkapucynski.pl/Ziola-o-Grzegorza(3,487,).aspx

    A rozmowę z sąsiadką przeprowadziłam tak, że jej pokazałam tę stronę i rozmowę na ten temat naszej spowiedzi. Bałam się trochę z początku ale wszystko jest w porządku. Macie nową czytelniczkę 🙂
    Jezus jest Panem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s