Dlaczego ks. T. Isakowiczowi i ks. S. Małkowskiemu odmówiono celebracji liturgii pogrzebowej ks. Kiersztyna?

–  Gdy przed liturgią żałobną wszedłem wraz z innymi kapłanami do  zakrystii kaplicy cmentarnej na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, to  tamtejszy rektor wyprosił nas stamtąd, powołując się na zarządzenie ks.  kard. Stanisława Dziwisza, metropolity krakowskiego, który zakazał  koncelebry. Przez całą liturgię staliśmy więc w tłumie wiernych, bez  możliwości założenia szat liturgicznych – napisał na swoim blogu ks.  Isakowicz. Dlaczego tak się stało portal Fronda.pl zapytał kilku  duchownych z Krakowa.

Ks. kardynał Stanisław Dziwisz

O całej sprawie poinformował na swoim blogu ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski zaskoczony, że nie mógł pierwszy raz w życiu, jako kapłan katolicki koncelebrować liturgii pogrzebowej: „Po raz pierwszy w życiu uczestniczyłem w pogrzebie, w czasie którego kapłanom odmówiono prawa do koncelebrowania liturgii pogrzebowej. A niektórzy jak. np. ks. Stanisław Małkowski przebyli drogę kilkuset kilometrów. Stało się to na pogrzebie śp. ks. Tadeusza Kiersztyna, propagatora intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski. Gdy przed liturgią żałobną wszedłem wraz z innymi kapłanami do zakrystii kaplicy cmentarnej na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, to tamtejszy rektor wyprosił nas stamtąd, powołując na zarządzenie ks. kard. Stanisława Dziwisza, metropolity krakowskiego, który zakazał koncelebry. Przez całą liturgię staliśmy więc w tłumie wiernych, bez możliwości założenia szat liturgicznych.
Mszę św. sprawował tylko rektor kaplicy. Nabożeństwo odbyło się bez kazania,bez okadzenia trumny, a nawet bez postawienia na trumnie (jak to jest zazwyczaj na pogrzebach duchownych) kielicha i mszału. A przecież zmarły nie był ani ekskomunikowany, ani przeniesiony do stanu świeckiego. Cały obrzęd był sprawowany w szybkim tempie. Jedynie rozdawania komunii świętej trwało dość długo, bo ilość świeckich żałobników była bardzo duża. W czasie modlitw nad samym grobem nie pozwolono także na wygłoszenie przemówień. Osobną sprawą była nieobecność na pogrzebie jezuitów, w których szeregach ks. Kiersztyn był prawie trzydzieści lat. Czego oni tak bardzo się przestraszyli?” – pyta ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.
Ks. Robert Nęcek, który jest rzecznikiem Kurii Archidiecezji Krakowskiej powiedział portalowi Fronda.pl, że nie ma żadnego zakazu celebracji dla ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego i po informacje w sprawie pogrzebu ks. Kiersztyna odesłał do ojców Jezuitów. – Ks. Kiersztyn był od kilkunastu lat poza naszym zakonem i ten pogrzeb nie miał nic wspólnego z Jezuitami – poinformował o. Andrzej Migacz, jezuita z kościoła św. Barbary w Krakowie. Po zadzwonieniu do rektoratu kościoła Zmartwychwstania Pańskiego na cmentarzu Rakowickim ksiądz, który zastępował ks. Rektora powiedział: – Takie polecenie, było ks. kardynała Dziwisza, aby w tej celebrze uczestniczył tylko jeden ksiądz, więc ksiądz kapelan musiał się tutaj podporządkować. Sprawa jest prosta – kapelan sam odprawiał pogrzeb, tak jak mu polecono. Wyjaśnianie całej sprawy zatoczyło więc koło i powróciło z pytaniem do rzecznika ks. kardynała Dziwisza o powód takiej decyzji: – Sprawdziłem, że kardynał wydał taką dyspozycję. Dlaczego? Dlatego, że po wydaleniu z zakonu Jezuitów ks. Kierszyn nie zastosował się do dekretu mówiącego o zakazie spełniania czynności kapłańskich. To wszystko – powiedział portalowi Fronda.pl ks. Nęcek.
Jezuici na swojej stronie internetowej, krótką notkę o śmierci ks. Tadeusza Kiersztyna zakończyli słowami: „Polecajmy naszego byłego współbrata (w 1999 roku podpisał dymisję) Miłosierdziu Bożemu.”
Jarosław Wróblewski
Źródło: fronda.pl


Przypomnijmy:
Ks. Stanisław Małkowski o pogrzebie ks. Tadeusza, o Intronizacji i o innych ważnych sprawach.

Ks. Stanisław Małkowski w dniu pogrzebu śp. Tadeusza Kiersztyna odprawił mszę świętą w intencji zmarłego ks. Tadeusza w Szczyglicach, a w Warszawie jeszcze przed pogrzebem odprawił  trzy msze święte w intencji zmarłego ks. Tadeusza 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Dlaczego ks. T. Isakowiczowi i ks. S. Małkowskiemu odmówiono celebracji liturgii pogrzebowej ks. Kiersztyna?

  1. Benka pisze:

    Cóż tu komentować? Kłamstwo zatoczyło koło , po to , aby na końcu się dowiedzieć , co było na początku. Wstyd , jeszcze raz wstyd. Kara kościelna / a właściwie tylko jednej osoby/ ma sięgnąć poza grób. Całe szczęście , że jest Bóg i wszystko widzi.
    Pytam , czy ci kapłani ,którzy tak twardo trzymali się polecenia …. mają jeszcze przywilej mówić
    o Miłosierdziu Bożym?

    • Benka pisze:

      A żeby sobie i innym czytającym trochę „podnieść ducha” , zamieszczam komentarz
      jakże mądrego i prawego kapłana :

      Ks. Jacek Bałemba SDB
      Racjonalne pytania w czasach zamętu powszechnego.

      sobota 01-09-2012
      „Non enim dedit nobis Deus Spiritum timoris

      sed virtutis et dilectionis et sobrietatis”.

      „Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni,

      ale mocy i miłości, i trzeźwego myślenia” (2 Tm 1, 7)

      Kardynał Joseph Ratzinger ujmuje zagadnienie realizmu poznawczego w perspektywie zjednoczenia człowieka z Bogiem. Im człowiek jest bliżej Boga, tym bardziej wzrasta jego realizm – poznanie rzeczywistości takiej, jaką ona jest. Pisał:

      „Im bardziej stoi człowiek po stronie Boga, tym bardziej też rośnie jego realizm, tym jaśniej ukazują mu się kontury rzeczywistości, tym jaśniejsza staje się też dla niego rzeczywistość sprzeczna ze świętością. Piękne maski szatańskie nie zwiodą już tego, który wszystko widzi od strony Boga” (Dogma und Verkündigung).

      Czasy pomieszania powszechnego nastały nam i w Kościele. Wielu ludzi należących do Kościoła wzbrania się – z przyczyn różnych – przed jasnym ujęciem tego stanu rzeczy. Wolą środowisko mgliste. Niedookreślone. Niektórym wydaje się, że posłuszeństwo załatwia wszystko i zwalnia z obowiązku posługiwania się rozumem – przynajmniej w tym celu, aby rozeznać co jest Wolą Bożą i wiernością Tradycji a co jest ich zdradą (rozwalacze Kościoła są bardzo zadowoleni, że poprzez bezmyślne posłuszeństwo wielu mogą sprytnie i bez zahamowań przeprowadzać swoje destrukcyjne plany). Ci ludzie mgliści najchętniej wykreśliliby z Ewangelii nietolerancyjne, niepoprawne i nienowoczesne słowa Pana Jezusa:

      „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37).

      I chętnie wyeliminowaliby słowa św. Pawła:

      „Nie wprzęgajcie się z niewierzącymi w jedno jarzmo. Cóż bowiem ma wspólnego sprawiedliwość z niesprawiedliwością? Albo cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami?” (2 Kor 6, 14-16).

      Takie słowa ci ludzie mgliści skwapliwie zaskarżyliby do trybunału poprawnościowego.

      W czasach pomieszania powszechnego realizuje się Słowo Boże:

      „Wiem, że po moim odejściu wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając stada. Także spośród was samych powstaną ludzie, którzy głosić będą przewrotne nauki, aby pociągnąć za sobą uczniów. Dlatego czuwajcie” (Dz 20, 29-31).

      „Jest bowiem wielu krnąbrnych, gadatliwych i zwodzicieli, zwłaszcza wśród obrzezanych: trzeba im zamknąć usta, gdyż całe domy skłócają, nauczając, czego nie należy, dla nędznego zysku” (Tt 1, 10-11).

      „Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i innych w błąd wprowadzając” (2 Tm 3, 13).

      „Ci fałszywi apostołowie to podstępni działacze, udający apostołów Chrystusa. I nic dziwnego. Sam bowiem szatan podaje się za anioła światłości. Nic przeto wielkiego, że i jego słudzy podszywają się pod sprawiedliwość. Ale skończą według swoich uczynków” (2 Kor 11, 13-15).

      „Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom” (2 Tm 4, 3-4).

      Kultura rzymskokatolicka jest kulturą racjonalną – co najmniej w tym sensie, że posługuje się rozumem w poznaniu Boga i Bożego Objawienia.

      Rozum, w harmonijnej syntezie z łaską wiary, pozwala nam poznawać i wyznawać prawdziwą – niezmutowaną – naukę Bożą.

      Rozum, w harmonijnej syntezie z łaską wiary, pozwala nam odpierać urojenia tłumu i gadania krnąbrnych, gadatliwych i zwodzicieli.

      Rozum, w harmonijnej syntezie z łaską wiary, pozwala nam unikać błędu i poznawać i wyznawać prawdę.

      W czasach pomieszania powszechnego rodzą się pytania właściwe ludziom rozumnym – w trosce o wierność prawdzie i o czystość katolickiej wiary, w trosce o zbawienie wieczne swoje i bliźnich. „Quicumque vult salvus esse, ante omnia opus est ut teneat catholicam fidem” – „Ktokolwiek pragnie być zbawiony, przede wszystkim winien się trzymać katolickiej wiary” (Symbolum fidei catholicae s. Athanasio adscriptum).

      Są kwestie i kwestie. Różne są kwestie. Więc pytamy w odniesieniu do niektórych kwestii:

      Jeśli jest tak, jak mówi się dzisiaj, że w ostatnich kilkudziesięciu latach w doktrynie i praktyce Kościoła nie ma zerwania, lecz jest ciągłość i wierność Tradycji, to właściwe dlaczego podejmuje się dzisiaj tak wiele działań, aby na wszelkie sposoby przekonać katolików, że tak właśnie jest?

      Czy ciągłości i wierności Tradycji nie da się spostrzec z oczywistością, po prostu?

      Czy zerwania i zdrady Tradycji nie da się spostrzec z oczywistością, po prostu?

      Sam fakt podejmowania tak wielu działań, mających na celu przekonanie katolików, że w ostatnich kilkudziesięciu latach w doktrynie i praktyce Kościoła nie ma zerwania, lecz jest ciągłość i wierności Tradycji, zdumiewa, zastanawia, niepokoi.

      Czy jeśli ta ciągłość i wierność Tradycji zostałaby zachowana doskonale, potrzebne byłyby takie usilne i wielorakie działania perswazyjne?

      Czy katolik mający używanie rozumu i posiadający sensus catholicus nie jest w stanie dostrzec ciągłości i wierności Tradycji?

      Czy katolik mający używanie rozumu i posiadający sensus catholicus nie jest w stanie wykryć elementów nieciągłości i zdrady Tradycji?

      Czy w pewnych kwestiach, których Kościół nauczał i realizował przez dwa tysiące lat inaczej, niż to czynią i nauczają niektórzy ludzie Kościoła w ostatnich kilkudziesięciu latach, przekonywanie, że to jest to samo (podczas gdy w rzeczywistości mamy do czynienia z radykalnym przeciwieństwem), nie wystawia się katolików na poważną próbę rozumu, wiary, posłuszeństwa, zbawienia wiecznego…?

      Czy w pewnych kwestiach, których Kościół nauczał i realizował przez dwa tysiące lat inaczej, niż to czynią i nauczają niektórzy ludzie Kościoła w ostatnich kilkudziesięciu latach, przekonywanie, że to jest to samo (podczas gdy w rzeczywistości mamy do czynienia z radykalnym przeciwieństwem), nie zostawia się katolików na rozdrożu doktrynalnym, duchowym, kultycznym, moralnym?

      Czy w pewnych kwestiach, których Kościół nauczał i realizował przez dwa tysiące lat inaczej, niż to czynią i nauczają niektórzy ludzie Kościoła w ostatnich kilkudziesięciu latach, przekonywanie, że to jest to samo (podczas gdy w rzeczywistości mamy do czynienia z radykalnym przeciwieństwem), nie pozostawia się katolików w samotności, wobec konieczności niezwykle trudnych wyborów – sicut oves non habentes pastorem (Mt 9, 36)?

      Kardynał Joseph Ratzinger stwierdzał jeszcze w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku z przenikliwością i realizmem: „Kościół po soborze przypomina wielki plac budowy. (…) na tym placu zagubiono projekt budowy i każdy teraz ją kontynuuje wedle swego upodobania” (Raport o stanie wiary). A dotykając pewnych pytań, kwestii i napięć rodzących się na styku przedsoborowe-posoborowe pisał: „Nie można odrzucać tego rodzaju pytań. Trzeba im stawić duchowo czoła” (Dogma und Verkündigung).

      W sam środek Kościola wtargnął bezczelnie duch kłamstwa, by zniszczyć drogocenny dar katolickiej wiary. A jeśli nie udaje mu się jej zniszczyć bezpośrednio, to działa, by wiarę zmutować, wykoślawić, zniekształcić, zmienić. Zapalenie modernistyczno-rewolucyjne! Wpływowe środowiska. Smutne eklezjalne realia współczesne.

      Wierzący Pasterz i Święty Apostoł pisze z troską do chrześcijan, którzy już się chwiali:

      „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 6-9).

      „Kto przeszkodził wam trwać przy prawdzie? Wpływ ten nie pochodzi od Tego, który was powołuje. Trochę kwasu ma moc zakwasić całe ciasto” (Ga 5, 7-9).

      Cóż zatem nam czynić trzeba?

      I w tej kwestii Pan Bóg poucza nas słowem wybornym – prawdziwym i wzmacniającym (!):

      „Strzeż depozytu wiary unikając światowej czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń rzekomej wiedzy, jaką obiecując niektórzy odpadli od wiary” (1 Tm 6, 20-21).

      „Mówię o tym, by was nikt nie zwodził pozornym dowodzeniem. Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie. W Nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała” (Kol 2, 4. 8-9).

      „Bylebyście tylko trwali w wierze – ugruntowani i stateczni – a nie chwiejący się w nadziei właściwej dla Ewangelii” (Kol 1, 23).

      „Przeto, bracia, stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji, o których zostaliście pouczeni bądź żywym słowem, bądź za pośrednictwem naszego listu. Sam zaś Pan nasz Jezus Chrystus i Bóg, Ojciec nasz, który nas umiłował i przez łaskę udzielił nam nie kończącego się pocieszenia i dobrej nadziei, niech pocieszy serca wasze i niech utwierdzi we wszelkim czynie i dobrej mowie!” (2 Tes 2, 15-17).

      Słowo Boże, zawsze aktualne (!), nad podziw nas oświeca i wzmacnia – ku wierności Bożemu Objawieniu, ku wierności niezmutowanej Prawdzie.

      W czasach pomieszania powszechnego wierność jest możliwa.

      W czasach pomieszania powszechnego wierność jest zaszczytem.

      W czasach pomieszania powszechnego wierność jest obowiązkiem!

      Amen.

      • Maria z Amsterdamu pisze:

        Pani ”Benko”, dziękuję serdecznie za powyższy przekaz, pełny prawdy i głębokich treści.
        Chwała Panu za takich ludzi! To był też wysiłek. Doceniam i gratuluję!
        Serdecznie pozdrawiam.
        Z Bogiem

        • Benka pisze:

          @Maria z Amsterdamu
          Serdeczne dzięki , za Pani ciepłe słowa.
          Niech Dobry Bóg błogosławi.

      • wobroniewiary pisze:

        Cytując z wpisu ks. Jacka:

        „Nadziwić się nie mogę, że od Tego, który was łaską Chrystusa powołał, tak szybko chcecie przejść do innej Ewangelii. Innej jednak Ewangelii nie ma: są tylko jacyś ludzie, którzy sieją wśród was zamęt i którzy chcieliby przekręcić Ewangelię Chrystusową. Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą od nas otrzymaliście – niech będzie przeklęty!” (Ga 1, 6-9).

        „W czasach pomieszania powszechnego wierność jest możliwa.

        W czasach pomieszania powszechnego wierność jest zaszczytem.

        W czasach pomieszania powszechnego wierność jest obowiązkiem!

        Amen.”

        odpowiadamy:
        TAK NAM DOPOMÓŻ BÓG!
        AMEN!

    • wobroniewiary pisze:

      Ks. Stanisław Małkowski w dniu pogrzebu odprawił mszę świętą w intencji zmarłego ks. Tadeusza w Szczyglicach, a w Warszawie jeszcze przed pogrzebem odprawił trzy msze święte w intencji zmarłego ks. Tadeusza 🙂
      Kochany ksiądz Stanisław!

      Właśnie poinformował mnie o tym a jutro nagram wypowiedź księdza na temat pseudopojednania z cerkwią prawosławną – pseudo, bo Rosjanie nic o tym nie wiedzą i ani w Moskwie ani w całej Rosji nikt żadnych odezw nie czyta.
      W Rosji żyją raczej tematem „peregrynacji” znaków diabelskich po Wołdze- jeśli chodzi o Cyryla

      • Benka pisze:

        Ks.Stanisław Kochany – jak zawsze.
        A to pojednanie , to pewnie tylko dla …………. ech ……….nie mogę dalej pisać.
        Módlmy sie o Namaszczonego .
        Módlmy się o Bożych i polskich przywódców duchowych i państwowych.

        • Sebro pisze:

          No ale może miejcie wgląd również w to co zamieszczacie. W pierwszym linku pod koniec jest fotozlepek różnych postaci pokazujących ten diabelski znak. I jest tam wg mnie na siłę wciśnięty papież. Na siłę – bo prawdopodobnie ujęcie zostało zrobione w momencie gdy Benedykt prostował palce mając wcześniej zaciśnięte pięści. Zaliczenie B16 to cytuję: „kapłanów i arcykapłanów szatana” jest wg mnie bluźnierstwem. Autor tekstu z drugiego linka chyba miał podobne zdanie, bo zedytował artykuł i wywalił tę część.
          Za chwilę pojawią się głosy, że jesteście przeciwnikami papieża Benedykta. Więcej rozwagi proszę 😉

        • Admin pisze:

          Masz rację linki usunięte.

        • POST pisze:

          Ten pierwszy link trochę niefortunny.Proszę się przyjrzeć,dlaczego.

        • Magdalena-Zofia pisze:

          Może warto dodać, iż jest to relikwiarz św. Jerzego Zwycięzcy, który pielgrzymuje (pielgrzymował) wzdłuż Wołgi. Relikwiarz, należy do wiernych Kościoła Prawosławnego.
          Temat owego relikwiarza opracował jakiś czas temu p. Andrzej Leszczyński pod tytułem: „Diabelskie błogosławieństwo w Rosji”.

    • wobroniewiary pisze:

      @Benka
      „Cóż tu komentować? Kłamstwo zatoczyło koło , po to , aby na końcu się dowiedzieć , co było na początku”
      Ks. Stanisław uśmiechnął się na te słowa. Wie, że napisał je ktoś mądry i trafnie ujął istotę problemu 🙂

      • Benka pisze:

        Niech Bóg strzeże i umacnia kochanego ks.Stasia.
        Dbajmy o takich kapłanów , ofiarujmy im swoją codzienną modlitwę.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s