Streszczenie kazania o. Augustyna Lewandowskiego z Zakonu Świętej Trójcy, misjonarza, który uciekł z libijskiego piekła – wygłoszonego 29 lipca w Swarzewie

29 lipca, Swarzewo, Kościół pw. Narodzenia NMP, Sanktuarium Maryjne Królowej Polskiego Morza w Swarzewie

Msza św. wieczorna od 20-15 trwa bardzo długo. Kazanie przejmujące, długie, ale słuchane przez każdego z wyraźną uwagą. Nikt nie się nie śpieszy, nie szumi, każdy słucha w skupieniu. Na koniec brawa, ale … dla Pana Jezusa!!!

Ojciec Augustyn Lewandowski z Zakonu Św. Trójcy (z siedzibą w Rzymie) przyjechał dziękować MB Swarzewskiej za uratowanie Mu życia w Libii, gdzie życie można śmiało stracić za posiadanie medalika, różańca, obrazka z Maryją Ojciec Augustyn przebywał w Libii na misjach.

Opowiadał wiele, ponadto od ponad 10 lat jest pomocnikiem egzorcysty.

Jeden z wątków: (a zakonnik ten spędził pół życia w różnych częściach świata na misjach, opowiada m.in. jak w jednym z krajów Wysp Kanaryjskich lawa zalewała ląd i mogli albo zostać zalani albo rzucić się w przepaść do morza, a oni tylko uklękli i uczynili znak krzyża świętego i lawa zatrzymała się 50 m przed nimi)

Ojciec Augustyn opowiadał, na czym polega grzech niedopowiedzenia, przekręcenia, przemilczenia (tak rodzą się manipulacje)

Jeden z biskupów hiszpańskich chciał zachęcić wiernych do słuchania kazań, bo gdy zrobiono ankietę to ludzie nie pamiętali, o czym było czytanie 10 min wcześniej.
Zaczął więc do wiernych tak:
Zakochałem się – szmer…..
Ona jest zamężna – szmer większy…..
I do tego ma dziecko – szum i pomruki.
Syna… – stopniowanie emocji….
JEJ SYNOWI NA IMIĘ JEZUS  –  uffffffff kościół odetchnął z ulgą, a ksiądz biskup tylko wyznał swoją miłość do Maryi w tak oryginalny sposób.

Za tydzień w jednej z parafii ksiądz słuchający tego kazania opowiada:
A wiecie, że nasz biskup się zakochał? – reakcja jak wyżej….
W zamężnej kobiecie…, mającej dziecko, syna….
TYLKO NIE PAMIĘTAM JAK TEMU SYNOWI NA IMIĘ

CZY CZUJECIE RÓŻNICĘ??? Co znaczą insynuacje, manipulacje i niedopowiedzenia???

Każdy z tej mszy św. wyszedł inny. Wiele zrozumiał. Najwięcej czasu o. Augustyn poświęcił sprawie znaku krzyża świętego, żałujemy, że 1-ego dnia nie wzięliśmy kamery do kościoła. To było jedno z najpiękniejszych kazań, jakie słyszeliśmy w naszym życiu.

Była mowa o tym, jak ludzie śmieją się z innych, gdy ci na rozpoczęcie podróży czynią znak krzyża świętego. Pewnego razu pewna Niemka kpiła w ten sposób z ojca Augustyna podczas lotu samolotem z Hiszpanii do Niemiec, ale gdy wpadli w dziurę powietrzną to sama błagała Go o jakąkolwiek modlitwę. Co można nauczyć kogoś, i to na dodatek cudzoziemca, w tak krótkim czasie… Znak Krzyża świętego! Po uczynieniu tego znaku raz i drugi sytuacja się uspokoiła. Turbulencje ustały. Po wylądowaniu „Helga” była już wierząca i praktykująca.

Następny wątek – asysta przy egzorcyzmie. Ojciec Augustyn pokaźnej postury opowiadał, że płakał, gdy widział, jak młoda ważąca około 50 kg dziewczyna rzucała takimi osiłkami o ścianę a znaku krzyża nie mogła zrobić przez ponad kwadrans. Jak jej oczy i twarz zmieniały wygląd, jak ona bluźniła, jak złorzeczyła, a znaku krzyża uczynić nie mogła….
Jakaż ona była bezsilna, gdy miała uczynić rękoma znak krzyża świętego. Jej ciało opanował zły duch…, ojciec Augustyn mówił, że wiele w życiu widział, a tu mu łzy ciurkiem płynęły

Jeżeli ktoś z Czytelników również na swej drodze życiowej spotkał Ojca Augustyna – piszcie, opowiadajcie.  Prawie 3 godziny w kościele były niczym kwadransem. Można było słuchać, słuchać, słuchać – bez końca. Mała mi zasnęła na rękach, do Komunii Św. szłam niosąc ją na rękach. Ojciec Augustyn najpierw ją pobłogosławił, a potem udzielił mi Komunii świętej. Patrzyłam, jak ojciec błogosławi moją małą, czyni jej znak krzyża świętego na czole. Z jego oczu biła wielka radość, szczęście, że żyje, że może to czynić. Mógł nie żyć, niedawno zamordowano księdza salezjanina w Tunezji. W świecie islamu nie ma żartów….

Podczas mszy świętej nie zabrakło też miłego naszym uszom odwołania się do słów z Pisma Świętego  JEZUS JEST PANEM 🙂 Ojciec Augustyn potwierdził, to o czym tu tyle razy piszemy stwierdzając, że tylko człowiek pełen Ducha Świętego może to wyznać swymi ustami, że Jezus jest Panem!

I do tego ten niesamowity zapach róż i fiołków w kościele i w pobliskiej kaplicy towarzyszący nam czasem do dziś….
Może ktoś jeszcze spotkał ojca Augustyna i może coś napisać na ten temat?
Zapraszamy

Znaleźliśmy taki artykuł 😉

– Widziałem w Libii straszliwe sceny. Bałem się – relacjonował po powrocie do Polski o. Augustyn Lewandowski z Zakonu Trójcy Świętej. W rozmowie z Andrzejem Urbańskim opowiada o odwadze zakonnic i kapłanów, którzy tam pozostali.

Andrzej Urbański: Czy to prawda, że wwiózł Ksiądz do Trypolisu nielegalnie obrazki Matki Bożej Swarzewskiej, które otrzymał dokładnie rok temu od metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia?

Ojciec Augustyn Lewandowski: – Tak, ale to banalna historia. Dokładnie rok temu odwiedziłem mojego przyjaciela ze szkolnej ławki, który zamieszkał na Wybrzeżu, w parafii w Mechowie. Trafiłem akurat na uroczystości bierzmowania i spotkałem arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia. Interesował się tym, co dzieje się w Libii. Gdy usłyszał ode mnie, że wierni w Libii nie mogą tak łatwo, jak chrześcijanie z Europy, kupić dewocjonaliów, od razu dostałem od niego 300–400 obrazków. Ponad połowa była z wizerunkiem Pani Swarzewskiej. Gdy po urlopie wracałem do Libii, udało mi się przejść kontrolę na lotnisku, z obrazkami schowanymi w bagażu podręcznym. Moi wierni w Trypolisie, na pustyni czy na polach naftowych, spragnieni takich najprostszych pamiątek religijnych, chętnie zaopatrywali się w wizerunek Madonny znad polskiego morza. Arcybiskup Głódź dał mi te obrazki  i przekazał swoje błogosławieństwo dla moich wiernych. Rozdawałem wizerunki Pani Swarzewskiej i błogosławiłem. Symbole religijne, i to z polskimi elementami, stały się odtąd bardziej popularne wśród tubylców, także z odleglejszych zakątków Libii, do których docierałem, jadąc nawet kilka tysięcy kilometrów.

To ludzie z różnych krajów, którzy pracują przy budowie dróg, mostów i hoteli. Jest też sporo emigrantów. Dla katolickich wiernych i ich rodzin odprawiamy nabożeństwa m.in. po arabsku, hindusku, koreańsku, hiszpańsku, angielsku czy francusku.

O czym Ksiądz myślał, gdy rozpoczęły się pierwsze walki w Libii? […]

całość: Meczenstwo-nie-dla-mnie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

17 odpowiedzi na „Streszczenie kazania o. Augustyna Lewandowskiego z Zakonu Świętej Trójcy, misjonarza, który uciekł z libijskiego piekła – wygłoszonego 29 lipca w Swarzewie

  1. Janek pisze:

    Kazanie o.Augustyna po prostu genialne. Moja siostra od razu się skapnęła, że z tym wyznawaniem miłości to o Maryję chodzi już od drugiej linijki. Osobiście go nie spotkałem nigdy, ale widzę, że to na pewno bardzo miły, serdeczny, mądry. Kiedyś może jeszcze z nim porozmawiam.

    • wobroniewiary pisze:

      Dla nas to wielka łaska, że zajechaliśmy akurat wtedy nad morze….

      Ponadto pod koniec naszego pobytu odbywała się msza święta (co roku jest taka, jak się okazuje) na zakończenie rekolekcji małżeńskich …z odnowieniem ślubów małżeńskich.
      Jak widać Maryja wszystko planuje. Msze św. są tam rano o 7-00 i wieczorem o 18-00 a w niedzielę o 22-15 połączone z Apelem Jasnogórskim (wszak to Częstochowa Północy, zresztą Apel Jasnogórski jest codziennie) Jednego dnia postanowiliśmy wejść do kościoła po drodze nad morze. Weszliśmy się pomodlić (godzina nietypowa, ale zapamiętaliśmy -12.43) a tu …zaczyna się msza święta i odnowienie ślubów małżeńskich 😀

  2. wobroniewiary pisze:

    Oto obraz MB Szkaplerznej, wyłaniający się po zasłonięciu Cudownej figury MB Swarzewskiej, 😉

  3. wobroniewiary pisze:

    A to Pieta Swarzewska z prawej strony w bocznej ścianie

  4. wobroniewiary pisze:

    Nie mogło zabraknąć tam w Swarzewie i Pani Fatimskiej 🙂

  5. wobroniewiary pisze:

    I Baranka Bożego też nie mogło zabraknąć 🙂

  6. Tadeusz z Podkarpacia pisze:

    Obejrzałem piękne zdjęcia, dziękuję i teraz wrócę do swojej działki 🙂

    Otworzyłem ulubioną stronę, dziś „paruzję” a tam zachęta NAPISZ DO JEZUSA
    Istny raj, żyć 1000 lat i nie umierać, „bóg” ci papier podpisze i pieczęć masońską przystawi ty za to możesz napisać do Jezusa, a że „On był szoku podczas męki” i nie cierpiał to piszcie, piszcie, może „qmplami zostaniecie”

    Madonno Swarzewska módl się za nami aby Twój Syn okazał nam swoje miłosierdzie i dał rozum tym co dziś mają wiarę choć jakąś taką fałszywą

  7. malina pisze:

    Widzę, że nie tylko ja nie śpię.
    Słuchajcie robi się coraz weselej, bo walka z nami przybiera na sile. Do tego stopnia, że nowe orędzia powstają na zamówienie przeciwko nam wiernym owieczkom trwającym w kościele
    Zobaczcie co przeczytałam na stornie wyznawców Mery

    Aż oczom nie wierzę

    1) Jarek powiedział/a
    10/08/2012 @ 10:52 pm 2 0 Rate This
    A na stronie http://www.thewarningsecondcoming.com pojawiło się dzisiaj orędzie i zniknęło po paru godzinach. Było o tym, że walka z orędziami pokazuje, że szatan pośrednio potwierdza ich autentyczność. I że gorliwi katolicy, którzy zwalczają proroctwa, będą surowo sądzeni i na nic będą ich dobre uczynki. Ten bowiem, kto powstrzymuje słowa proroka, odbiera bliźnim szanse na nawrócenie.

    Czytał jeszcze ktoś to orędzie?!

    2) Agnieszka powiedział/a
    10/08/2012 @ 10:54 pm 2 0 Rate This
    Tak ja czytałam i faktycznie zniknęło.”

    No nie wiem nie wiem, zatkało mnie, mam nockę siedzę w pracy weszłam na strony i oniemiałam, do czego oni są jeszcze zdolni, konto księdza na glorii, a teraz groźby w orędziu ale jak poczuli że przegięli to zdjęli orędzie, źródło angielskie też nie ma, ostatnie jest o szatanie

    • Tadeusz z Podkarpacia pisze:

      @malina
      „szatan pośrednio potwierdza ich autentyczność”
      No nie! Trzymajcie mnie bo nie wytrzymam.
      Wreszcie wydało się kto im panem i autorytetem 😀

      Madonno Swarzewska o wielkie dzięki Ci składam, że czuwasz nad nami i dziękuję Ci za to, że umiem czytać ze zrozumieniem 😀
      I jeszcze dziękuję Ci, że dałaś mi wraz z Synem i wiarę i rozum i proszę Cię nie odbieraj mi tego bo bez Ciebie i bez rozumu i bez prawdziwej wiary w dzisiejszych czasach niechybnie zginę a „po 3,5 roku nie chcę wracać na ziemię, by rządzić razem z Chrystusem” jak „Czytelnik” strony dzieckonmp 😀 😀 😀

      Dobrej nocy wszystkim 🙂

  8. Tadeusz z Podkarpacia pisze:

    I jeszcze jedno na dobranoc, bo czytam sobie Ewangelię na dzisiaj z Waszej drugiej strony
    Ewangelia wg św. Mateusza 17,14-20.
    Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i padając przed Nim na kolana

    „padł przed Nim na kolana” I już mi nic więcej nie trzeba 😉
    Upadnij na kolana ludu czcią przejęty…. piękna i mądra pieśń. Proszę wszystkich od dziś tylko na kolana.

  9. Weronika pisze:

    Bardzo dziękuję za to kazanie za artykuł o Ojcu Augustynie a że też mam dyżur nocny do 6-00 i znalazłam dziś to:

    Ks. Przybylski dla Fronda.pl:
    Piorun uderzył w gnieźnieńską katedrę podczas Mszy świętej

    – Zaległy ciemności, zgasło światło, przestały grać organy. To było dosyć zatrważające… – mówi portalowi Fronda.pl rzecznik Kurii Metropolitalnej ks. Zbigniew Przybylski w rozmowie z Jarosławem Wróblewskim.

    Piorun uderzył w gnieźnieńską katedrę. Są jakieś straty?

    – Piorun uderzył wczoraj ok. godziny 18.10 w wieżę katedry. O tej godzinie zatrzymał się zegar na wieży i jest on uszkodzony. Jest to zegar elektroniczny z kurantami, ale jak bardzo został uszkodzony tego jeszcze nie wiemy. Trochę to jeszcze potrwa, bo znacznie większe szkody zostały wyrządzone w terenie, więc dopiero po 20 sierpnia przyjedzie rzeczoznawca z firmy ubezpieczeniowej. Baliśmy się, że zostały uszkodzone organy, ale tylko przepalił się bezpiecznik. Uszkodzone zostało częściowo nagłośnienie w części chórowej.

    Czyli wszystko świątyni odbywa się bez większych problemów.

    – Tak, dodam, że piorun uderzył w wieżę w trakcie Mszy świętej. Zaległy ciemności, zgasło światło, przestały grać organy. To było dosyć zatrważające….

    i apokaliptyczne…

    – …ale wszystko dalej przebiegło normalnie.

    Czy to uderzenie pioruna w katedrę i to podczas sprawowania Mszy św. tłumaczy ksiądz jako jakiś znak?
    – Nie, są to wysokie wieże pokryte miedzianą blachą i to ściąga pioruny. Są na nich piorunochrony. Nie interpretował bym tego jako znaku, bardziej zrzucił to na naturę.

    http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/ks._przybylski_dla_fronda.pl:_piorun_uderzyl_w_gnieznienska_katedre_podczas_mszy_swietej_23167

    Rozmawiał Jarosław Wróblewski

  10. Weronika pisze:

    A to włos się jeży na głowie
    Fronda TV: Co w zamian patriotyzmu? Seks na pieska na cmentarzu

    „Newsweek” za wszelką cenę próbuje udowodnić, że nie nadaje się już nawet na papier toaletowy. I to nie dlatego, że śliski, ale dlatego, że dziecko przez przypadek mogłoby zapoznać się z jego treścią. I znaleźć w nim zapewnienia, że „nową wakacyjną pasją Polaków” jest dogging, czyli seks z kim popadnie w miejscach publicznych, na przykład na cmentarzu. Nie wiem, jak jest ze znajomymi Lisa czy jego redaktorek, ale moi znajomi – na szczęście – mają zupełnie inne pasje.

    Po takich tekstach trudno nie zgodzić się z Piotrem Zarembą, który stwierdza, że w zamian za patriotyzm lewica proponuje nam nihilizm. A ja bym powiedział mocniej. Zamiast patriotyzmu dają nam w zamian dogging. I jest wielką zasługą Lisa, że jasno to pokazał.
    http://www.fronda.pl/news/czytaj/tytul/fronda_tv:_co_w_zamian_patriotyzmu__seks_na_pieska_na_cmentarzu_23109

  11. BARBARA MARIA pisze:

    Dzięki za kazanie o.Augustyna . Serce się raduje.

  12. Jasia pisze:

    Mam to szczęście że mieszkam w Mierzynie i ojca Augustyna gościmy w kościółku naszym bardzo często….

    • Marysia pisze:

      I ja także mam to szczęście 🙂 Uwielbiam Jego kazania, a właśnie wczoraj i tydzień temu miałam okazję ich wysłuchać. I wiele razy wcześniej też. Naprawdę są genialne, a o. Augustyn Lewandowski jest wspaniałym Człowiekiem. Zapraszamy do Mierzyna!

  13. Pingback: Rekolekcje adwentowe z ojcem Augustynem Lewandowskim | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

  14. Pingback: O. Agostino Lewandowski: jak NMP ocaliła ludzi przed lawą | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s