Tu możemy porozmawiać o wszystkim – taka Kawiarenka

W związku z różnymi tematami, problemami, ogłoszeniami otwieramy na czas próbny (jeśli się przyjmie, to na stałe) dział rozmów o wszystkim 

NOP napisał przed chwilą komentarz: tutaj: „PALIWO DROŻEJE A RZĄD NA TO LEJE!!!….

Wychodząc na przeciw potrzebom Czytelników otwieramy dział „Kawiarenka”, w którym możemy rozmawiać o wszystkim (trudno rozmawiać o protestach, o polityce i o codziennych problemach pod ważnym wpisem dotyczącym orędzia czy Apelu Jasnogórskiego.
Jednak w przypadku, jeśli okaże sie, że taki dział jest zbyteczny – zrezygnujemy z niego.
Admini 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kawiarenka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

32 odpowiedzi na „Tu możemy porozmawiać o wszystkim – taka Kawiarenka

  1. sowa pisze:

    Drodzy Obrońcy Życia!

    Proszę przeczytajcie tę wiadomość do końca, dotyczy ona akcji „Uratuj Świętego 2012”, oraz Drogi Krzyżowej Dziecka Nienarodzonego.

    Uratuj Świętego! – to akcja, której celem jest 9-dniowa modlitwa
    za dzieci nienarodzone, których życie jest zagrożone aborcją.
    Jest to nowenna przed Dniem Świętości Życia.

    IV Edycja trwa od 18 do 26 marca 2012 roku.

    W poprzednich edycjach Akcji wzięło udział prawie 20 tysięcy osób. Po zakończonej nowennie bardzo wiele osób podjęło się dzieła Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego, pozwala wierzyć, że udało się uratować bardzo wiele ludzkich istnień.

    Jak się modlić w czasie trwania akcji?

    1. Jeśli możesz – zarejestruj się na stronie http://www.uratujswietego.pl
    2. Codziennie, w czasie trwania nowenny znajdź czas na modlitwę
    w intencji dzieci zagrożonych aborcją (ok. 15 minut)
    3. Modlitwę rozpocznij od Znaku Krzyża i krótkiej modlitwy
    do Ducha Świętego o dar skupienia
    4. Uczyń rozważanie zgodne z tematem dnia
    5. Jeśli masz taką możliwość, możesz obejrzeć na stronie
    http://www.uratujswietego.pl wideokomentarz przygotowany na dany dzień
    6. Pomódl się Koronką do Miłosierdzia Bożego w intencji dzieci
    zagrożonych aborcją (możesz dodać dodatkowe modlitwy, lub odmówić różaniec)

    Rozważania na każdy dzień znajdziesz również na bieżąco na stroniehttp://duchowaadopcjadziecka.wordpress.com/.

    Zapraszamy Was również już jako społeczność Dzieła Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego do odmówienia w piątek, 23 marca Drogi Krzyżowej Dziecka Nienarodzonego, którą znajdziecie na naszej stronie właśnie w piątek. Tych wszystkich, którzy mieliby możliwość przeprowadzić tę Drogę Krzyżową w Waszych Parafiach 23 marca, prosimy o kontakt – prześlemy Wam gotowy tekst.

    Administratorzy DADP

  2. filmyprawdy pisze:

    ———————————————–FILMY PRAWDY————————————————–

    —————-“Wszystko to czego nie mówią Ci ,którym opłacasz abonament”———————-

    ——————————-WRAZ Z NAMI INFORMUJ SPOŁECZEŃSTWO!—————————-

    * http://filmyprawdy.wordpress.com/ *

  3. Magdalena pisze:

    A ja chcę zadać takie pytanie. Jestem młoda babcią. Mam wnuczkę, syn z synową mieszkają razem. Jesteśmy wierzący i praktykujący. Teraz jest Wielki Post. Wieczorami włączam Telewizję Trwam, słucham Apelu, oglądam wiadomości, kołyszę maleńką w wózku. Jestem sama, gdy maleńka zaśnie chcąc nie chcąc słyszę co się dzieje w domu. Młodzi szaleją jakby byli w podróży poślubnej w Wenecji. Wiem, że syn bardzo kocha synową a ona jego jedno bez drugiego żyć nie może. Ale wydaje mi się, że w czasie Postu to amory też powinny pójść w odstawkę. Co o tym myślicie? Nie wiem czy nie powinnam im tego powiedzieć. A może to ja nie mam racji.Sama lubię życie towarzyskie, rozmowy, żarty, lubię posiedzieć przy kawie, porozmawiać, pośmiać się, potańczyć. Ale w zasadach dotyczących wiary jestem tradycjonalistką, taką młodą moherówką, to nie wiem czy zaczynać z nimi tę rozmowę czy nie, że powinni się wyciszyć. Naprawdę nie wiem.

    • wobroniewiary pisze:

      Hmmmmmm, sama jestem ciekawa odpowiedzi i wypowiedzi różnych osób. Samymi plusami to my nic nie załatwimy.
      Obecnie myślę nad odpowiedzią dla mojej Przyjaciółki która mnie zna od podszewki ale może potem i tu napisze swoje przemyślenia na ten temat.
      Adminka

      • Przedpokój pisze:

        Byłem kiedyś na rekolekcjach przedmałżeńskich, które prowadził ksiądz (doktor chyba) pracujący w/przy kurialnym sądzie biskupim do spraw unieważniania małżeństw.
        Bardzo zapadła mi w pamięć jedna z jego wypowiedzi – „Przy całym szacunku jaki macie okazywać swoim rodzicom…. chociażbyście mieli suchy chleb jeść – zróbcie wszystko, żeby z nimi nie mieszkać, bo ponad połowa! petentów trafia do nas właśnie (między innymi) z tego powodu.”
        Miał chłopina rację po całości!

    • sowa pisze:

      W Poście to raczej hucznych zabaw nie urządzać ale dlaczego nie okazywać sobie czułości? Nawet jutro Niedziela Postu jest Niedzielą radości. A Bóg jest Miłością.
      Wszystko z umiarem 🙂

  4. Kazimierz pisze:

    http://niezalezna.pl/25371-prezes-pis-odslonil-pomnik-ofiar-smolenska
    Pomnik pamięci pary prezydenckiej oraz pozostałych ofiar katastrofy smoleńskiej odsłonięto w Mysłowicach. Wstęgę przecięły wdowy po prezesie NBP Sławomirze Skrzypku i prezesie IPN Januszu Kurtyce. W uroczystości uczestniczył prezes PiS Jarosław Kaczyński.

    To pierwszy duży monument upamiętniający ofiary katastrofy smoleńskiej w woj. śląskim. Stanął w ścisłym centrum miasta, na Placu Wolności, na którym stoi już pomnik urodzonego w jednej z obecnych dzielnic Mysłowic przedwojennego prymasa Augusta Hlonda.

    Prezes PiS, dziękując inicjatorom ustawienia monumentu zaznaczył, że pamięć o ważnych, przełomowych wydarzeniach historycznych, jakim była katastrofa smoleńska, „powinna być utrwalana w piśmie, ale też przestrzeni publicznej – poprzez tablice, obeliski, pomniki”. Podkreślił, że mysłowicki monument stanął w miejscu publicznym – w centrum miasta. Podziękował za to miejscowemu samorządowi

  5. Kazimierz pisze:

    Św. Ojciec Pio – Obrońca Mszy Trydenckiej, antymodernista
    Nie miał nic wspólnego z „posoborowym” duchem „odnowy” w Kościele. Do końca swoich dni odprawiał Mszę Trydencką (tzw. Mszę „przedsoborową”), o co prosił władze Kościelne. Ostro krytykował dostosowywanie życia zakonnego do tak zwanych wymogów współczesnego świata (aggiornamento). Wymagał surowej obyczajowości. W głębokiej duchowości świętego Ojca Pio (1887-1968) nie było krzty popularnego dzisiaj charyzmatyzmu na modłę Odnowy w Duchu Świętym, Taize czy też innych wspólnot zapożyczonych z protestantyzmu lub judaizmu.

    Niektórzy mówią, że osoba padre Pio zamyka, aż do dzisiejszego dnia, czas wielkich świętych Kościoła katolickiego. Warto przypomnieć jego życie i miłość do Mszy świętej, którą uwolnił na nowo Benedykt XVI w Mottu Proprio “Summorum Pontificum”, które z kolei weszło w życie 14 września tego roku.

    Padre Pio z książek

    Skromny kapucyński zakonnik przeszedł do historii głównie dzięki nadprzyrodzonym znakom i cudom, które towarzyszyły jego życiu. Nic w tym dziwnego. Jednak nie każdy jest chętny lub gotowy, aby odkrywać u o. Pio istotę jego życia, którą było zupełne duchowe zjednoczenie z ukrzyżowanym Jezusem Chrystusem oraz głęboka świadomość małości człowieka i wielkości Stwórcy. „Bóg zerwał zasłonę (…) widzę siebie tak oszpeconego, że nawet moje odzienie odczuwa odrazę z powodu mego brudu” – pisał zakonnik. Lektura czterech tomów jego dzienników duchowych, dostarcza nam obraz świata wewnętrznego, który pełen był walki, wysiłków wiary, czarnych nocy ducha, dylematów… pisze to stygmatyk, wizjoner, człowiek, który miał dar bilokacji, a nawet wskrzeszania zmarłych!

    Zwolennik Mszy Trydenckiej

    W trakcie trwania obrad Soboru Watykańskiego II, w lutym 1965 roku, poinformowano o. Pio, że będzie odprawiać Mszę Świętą zgodnie z nowym rytem ad experimentum, w języku narodowym, z wytycznymi soborowej komisji liturgicznej mającymi na celu odpowiedzenie na potrzeby współczesnego człowieka. O. Pio nie zapłonął wizją „reformowania” Mszy, która wydała tylu świętych. Nie widział też być może potrzeby „dostrajania” do nowych czasów kanonizowanego przez św. Piusa V rytu mszalnego. Zanim jeszcze zobaczył tekst rytuału nowej Mszy (!!!), napisał do papieża Pawła VI prośbę o dyspensę od tego liturgicznego eksperymentu. Odpowiednią zgodę przywiózł mu osobiście Antoni kardynał Bacci. O. Pio pozwolił sobie wtedy na mocne słowa skierowane w stronę papieskiego wysłannika: „Na miłość boską, szybko zakończcie ten Sobór!”. Kardynał Bacci doskonale rozumiał słowa zakonnika oraz jego troskę o zachowanie starej Mszy. Ten właśnie purpurant wraz z Alfredo kardynałem Ottavianim (prefektem Świętego Oficjum) napisali szczegółową analizę proponowanej Mszy, która według nich przeciwstawiała się definicji Mszy ustanowionej przez sobór Trydencki oraz cechowała się ewidentnym sprotestantyzowaniem Najświętszej Ofiary. Również duża część ojców soborowych na czele z abp Marcelem Lefebvre myślała podobnie. Mało tego, nowy ryt został odrzucony w tajnym głosowaniu przez większość biskupów. Jednak potem wprowadzono go z kosmetycznymi zmianami nie pytając o zdanie nikogo. Może w tym kontekście warto wziąć pod uwagę zwierzenie o. Pio jednemu ze swoich współbraci: „W tych czasach ciemności, módlmy się. Czyńmy pokutę za naszego elekta”.

    Warto dodać, że głównym architektem nowej Mszy był nie kto inny jak abp Annibale Bugnini, którego korespondencja z lożą masońską wyszła na jaw, a sam Bugnini został przez Pawła VI usunięty w cień. Okazało się, że abp Bugnini sam był wolnomularzem, i to bardzo gorliwym. W swoich listach Bugnini opisuje, jak zniszczył Mszę Świętą, wprowadzając nowy ryt. Sprawę tę opisał w Polsce m.in. ks. prof. Michał Poradowski.

    O. Pio – katolicka liturgia

    O. Pio traktował Mszę jako Najświętszą Ofiarę Pana Jezusa. Msza była dla niego realnym uczestnictwem w wydarzeniach z Góry Kalwarii. Dlatego padre Pio był skupiony, poważny, rozmodlony i przejęty cudem, który wydarza się podczas sprawowania Tajemnicy Ciała i Krwi Pańskiej. Brak wiary lub po prostu wiedzy o tym, czym jest Msza doprowadziła dzisiaj do sprotestantyzowania rytu Najświętszej Ofiary, do wprowadzenia gitar, dziecinnych piosenek, opowiadania humoresek z ambony itd. Twórcy Mszy „posoborowej” mówili, że dotychczasowy ryt jest sztywny i niezrozumiały. Zanim jednak te zarzuty pojawiły się na forum reformatorów liturgicznych, o. Pio wyjaśniał, że mszał potrzebny jest tylko kapłanowi, a dla wiernych najlepszą formą udziału w Świętej Ofierze jest zjednoczenie z Bolesną Matką u stóp Krzyża, we współczuciu i miłości. o. Pio bardzo dbał, aby wśród wiernych podczas Mszy był porządek i spokój. Jeżeli ktoś stał, nawet z uwagi na brak miejsca w ławkach, o. Pio stanowczo nakazywał uklęknięcie, aby godnie uczestniczył w Mszy Świętej. Czy możemy sobie wyobrazić, co zrobiłby, gdyby przyszło mu patrzeć jak dzisiaj po beztroskiej liturgii, w atmosferze brzdąkaniny młodzieżowych piosenek religijnych wierni przyjmują Komunie Święta na rękę!? Kolejny stygmat pojawiłby się na jego sercu.

    Posoborowa „odnowa” zakonna

    Na temat reakcji o. Pio na posoborowe zmiany w zakonie warto zacytować wyrazisty cytat z książki o zakonniku, która nota bene posiada imprimatur:

    „W roku 1966 Ojciec Generał przybył do Rzymu jeszcze przed specjalna Kapitułą na temat Konstytucji, prosząc Ojca Pio o modlitwę i błogosławieństwo. Spotkał się on z Ocem Pio w klasztorze: «Ojcze, przybyłem polecić twoim modlitwom specjalna Kapitułę na temat nowych Konstytucji…» Ledwie usłyszał te słowa «specjalna Kapituła» i «nowe Konstytucje» z jego ust, Ojciec Pio uczynił gwałtowny gest i wykrzyknął «to nic innego jak destrukcyjny nonsens». «Ależ Ojcze, mimo wszystko trzeba wziąć pod uwagę młodsze pokolenie… młodzi ewoluują wraz z nowym stylem życia… są nowe potrzeby…». «Jedyne rzeczy, których brakuje, to rozum i serce, to wszystko, zrozumienie i miłość». Wówczas poszedł do swojej celi, obrócił się i wskazując palcem powiedział: «Nie wolno nam się wynaturzać! Na Sądzie Bożym św. Franciszek nie pozna swoich synów!»”.

    Rok później zaczęto przystosowywać kapucynów do ducha czasów (aggiornamento). Zresztą podobny los spotkał w różnej mierze wszystkie bez wyjątku zakony katolickie. Kiedy doradcy Generała zakonu rozmawiali z nim o problemach Zgromadzenia, o. Pio wykrzyknął: „Po coście przybyli do Rzymu? Co knujecie? Czyż chcecie zmienić nawet Regułę św. Franciszka?” Generał odpowiedział: „Ojcze, proponujemy zmiany, ponieważ młodzi nie chcą słyszeć o tonsurze, habitach i bosych stopach…”. „Wygnajcie ich! Wygnajcie ich! Cóż można o nich powiedzieć? Czy są to ci, którzy biorą za wzór św. Franciszka, przywdziewając habit i naśladując jego drogę życia, czy też to nie św. Franciszek daje im ten wielki dar?” Widać tu włoski temperament zakonnika, ale też jego trzeźwą obserwację zmian, które rujnowały i rujnują Kościół w imię soboru, nowoczesności… modernizmu.

    O. Pio – duchowość katolicka

    Duchowość o. Pio była duchowością katolicką. Jakby to powiedzieli współcześni „duchacze” (charyzmatycy) była pozbawiona radości, zamknięta w zaklęte formuły i formy oraz wyzuta z luzu. Święty kapucyn zemdlałby, gdyby zobaczył stada salezjańskich pielgrzymek peregrynujących do Częstochowy z piosenkami na ustach w rodzaju: „Pokochaj Jezusa – on czuje bluesa”. O. Pio nie lekceważył uczuć, ale wiedział, że te jednego dnia są, drugiego zaś ich nie ma. Nie sposób odszukać tego aspektu w tzw. nowej ewangelizacji, gdzie wszyscy stawiają na spontaniczność, uczucia religijne i ciekawe przeżycia wewnętrzne. To wszystko jednak, bez fundamentu wiary, jej znajomości, stoi na glinianych nogach.. O. Pio pisał, że „im bardziej ktoś kocha Boga, tym mniej to odczuwa”.

    Padre Pio zaś posiekałby się za najmniejszy artykuł wiary. Sam dostrzegał zagrożenie płynące na początku XX wieku ze strony modernizmu w filozofii i teologii. Między innymi dlatego wielką estymą darzył św. Piusa X, papieża, który zmierzył się z nowinkarstwem w Kościele. Sam zakonnik czuł jak doktryna katolicka w jego duszy jest atakowana przez niekatolicki światopogląd: „Bluźnierstwa nieustająco przeszywają mój umysł, a nawet bardziej jeszcze fałszywe koncepcje, idee niedowierzania i niewiary. Czuję, że moja dusza jest przebita w każdym aspekcie mego życia – to mnie zabiaj… Moją wiarę podtrzymuje tylko ciągły wysiłek woli przeciwny każdemu rodzajowi ludzkiej perswazji. (…) jakże trudno jest wierzyć!”

    Nieskromny ubiór kobiet

    „Niech wystrzegają się wszelkiej próżności w ubiorze, ponieważ Pan pozwala duszom upadać z powodu takiej próżności. Kobiety, które szukają próżnej chwały w ubiorach, nie mogą nigdy przyodziać się sposobem życia Jezusa Chrystusa i tracą wszelką ozdobę duszy zaledwie ten bożek wejdzie do ich serc. Ich ubiór jak chce święty Paweł niech będzie odpowiednio i skromnie ozdobiony (…)” – pisał święty O. Pio.Nie tolerował nieskromnych strojów: sukni z głębokim dekoltem, krótkich, obcisłych spódnic. Swoim duchowym córkom zakazał nosić także ubrań z przejrzystych materiałów. Z biegiem lat jego surowość wzrastała. Z uporem odsyłał od konfesjonału niewiasty, które uznał za nieskromnie ubrane. Niekiedy zdarzało się, że z bardzo długiej kolejki penitentów wysłuchał zaledwie kilku spowiedzi. Jego współbracia z niepokojem obserwowali te „czystki” i zdecydowali o umieszczeniu na drzwiach kościoła dużego napisu: „Na wyraźne życzenie o. Pio niewiasty muszą przystępować do spowiedzi w spódnicach sięgających co najmniej 20 cm poniżej kolan. Zakazane jest pożyczanie dłuższych spódnic na czas spowiedzi.” Z kolei sam o. Pio kazał przed wejściem do kościoła zawiesić taka inskrypcję: „Zabrania się wstępu mężczyznom z obnażonymi ramionami i w krótkich spodniach. Zabrania się wstępu kobietom w spodniach, bez welonu na głowie, w krótkich strojach, z dużym dekoltem, bez pończoch lub w inny sposób nieskromnie ubranym.”

    ***

    Ojciec Pio był antymodernistą, ponieważ był katolikiem. Po ogłoszeniu przez Benedykta XVI Motu Proprio “Summorum Pontificum”, które uwolniło Msze świętą w tradycyjnym rycie należy spodziewać się licznych błogosławieństw dla życia Kościoła. 14 września możliwość prawie nieskrępowanego uczestnictwa we Mszy trydenckiej stała się rzeczywistością. Dokument papieski wszedł w życie. Oby ta szansa została wykorzystana i posłużyła do głębszej refleksji nad stanem naszej Matki, Kościoła Świętego oraz aby ta Msza, która wydała tylu świętych, przerabiała nas, „zwykłych zjadaczy chleba”, w anioły.

    Robert Wit Wyrostkiewicz
    http://www.bibula.com/?p=1515

    Artykuł został opublikowany na łamach tygodnika “Najwyższy Czas!”

  6. Starszy Jerzy pisze:

    Na blogu Dziecko Królowej Pokoju wpisałem wczoraj , w Dniu Papieskim taką oto modlitwę:
    Panie mój! Królu nasz! Siłę masz, siłę dasz. Tylko Ty, tylko Ty.
    Zapytano mnie publicznie: Czy to moja ulubiona modlitwa i kto ją ułożył?
    Oto moja odpowiedź:
    To nasza (żony i moja ) małżeńska modlitwa, ułożona przed ponad 20 laty prawdopodobnie wspólnie lub któreś z nas (nie istotne). Modlimy się z nią żoną wspólnie każdego dnia. Generalnie została ułożona, odmawiana dotychczas w wersji Panie mój! Boże nasz! Siłę masz, siłę dasz jako modlitwa do Boga Trójjedynego.
    Gdy projektowałem krzyż papieski na Plac Marszałka Józefa Piłsudskiego, każda z czterech stron krzyża została poświęcona jednej osobie Trójcy Świętej. Ta modlitwa w wersji Panie mój Boże nasz …itd. pasowała mi do Boga Ojca i zajmowała elewację krzyża od strony Krakowskiego Przedmieścia (wys. liter 20 cm). Po tragedii smoleńskiej, zaprojektowany bez mała dwa lata wcześniej, 15 metrowy Świetlisty Krzyż Pojednań z dzwonem Pojednanie, doskonale wpisał się (w mojej wizji) w scenerię Pałacu Prezydenckiego (stanąłby w miejscu obecnego pomnika Księcia Józefa Poniatowskiego). Modlitwa ta, albo w wersji pierwotnej Panie mój, Boże nasz, albo w wersji obecnej Panie mój! Królu nasz! Siłę masz, siłę dasz. Tylko Ty, tylko Ty. (do zastanowienia) doskonale widziana byłaby z okien Pałacu Prezydenckiego Prezydenta Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Samo ustawienie przez Władze państwowe i poświęcenie przez Episkopat biało czerwonego krzyża z poziomymi ramionami w kształcie skrzydeł samolotu i pionowym ramieniem w kształcie ogona samolotu, unoszonego w górę przez postać świętego Papieża Jana Pawła II, świecącej z centrum stolicy ikony chrześcijańskiej Polski, byłoby już swoistym aktem intronizacji. Modlitwa ta podobnie jak pozostałe wezwania wypisane na krzyżu, a poświęcone Jezusowi (fragment koronki do B.M.), Duchowi Świętemu ( Niech zstąpi Duch Twój … itd) i Maryi (Zwycięstwo jak przyjdzie, to przyjdzie przez Maryję ) zostały przetłumaczone na 10 obcych języków i zostały by umieszczone krzyżu (wys. liter około 3 cm). Więcej szczegółów o krzyżu, dzwonie, postaci JPII, na moim blogu Pojednanie i Pojednanie 2.

  7. Małgorzata Z pisze:

    … [Admini]

    • wobroniewiary pisze:

      To nie prowokacja, raczej niezrozumienie. Małgosia to wspaniała koleżanka. Mogła ulec pomyłce- każdy z nas popełnia błędy 🙂

      Ps. Kończy się Msza Św. w Czatachowej, potem od 21.00 modlitwy o uwolnienie, uzdrowienie ciała i duszy, świadectwa i czas „wylania DŚ”
      Podczas Komunii Św. były piękne pieśni (jedna z nich to nasza -moja i Admina najbardziej ulubiona, towarzyszy nam już prawie 2 lata)

    • wobroniewiary pisze:

      spoko 🙂 masz rację, lepiej na zimne dmuchać, ale tu było niedopatrzenie

      A w Czatachowej kolejna pieśń była dziś:

  8. sowa pisze:

    Była też Pieśń Mój Mistrzu. Uwielbiam ją 🙂

  9. Małgorzata Z pisze:

    Astana ukazujaca oblicze i kierunek ateistycznego „nowego światowego porządku”

    Astana, to pierwsza stolica zbudowana w XXI wieku i pokazująca oblicze „Nowego Światowego Porządku”. Oto centrum studiów religijnych i tolerancji religijnej, w którym nie ma symboli dotychczasowych religii, za wyjątkiem symboliki okultystycznej religii: kultu Słońca.

    http://fides-et-ratio.pl/index.php/2012/03/astana-ukazujaca-oblicze-i-kierunek-ateistycznego-nowego-swiatowego-porzadku/

  10. krzysztofn pisze:

    Przepraszam , że nie na temat . Od dawna chciałem zapytać , nie miałem odwagi
    – jak dodać uśmiech ?
    Bóg zapłać

    • wobroniewiary pisze:

      stawiasz Krzysiu dwukropek i nawias wesoły nad cyfrą 0 a dwukropek i nawias znad 9 daje smutną buźkę. Inni znają więcej kodów, zawsze ktoś pomoże
      najpierw podam Ci z przerwą a potem razem – : ) : ( 🙂 i 😦

  11. krzysztofn pisze:

    🙂

  12. Eva k pisze:

    Witam, na blogu Królowej Pokoju, nasza adminka jest oczerniana przez jakiegos Tomasza. Pisze ze jest kłamczucha, ze lamie 8-me przykazanie i wiele innych rzeczy, wole tego nie cytować, to straszne, modlmy sie wszyscy za tych biednych ludzi.

    • wobroniewiary pisze:

      Dziękujemy za modlitwę w intencji tych ludzi, nie odpowiadamy na ich zaczepki, naszym celem nie jest wojna między katolickimi blogami jedyną naszą odpowiedzią jest modlitwa.

      Adminka na pewno będzie milczeć ponieważ jest posłuszna księdzu Opiekunowi iktóry obronę jej samej kazał pozostawić Panu Bogu!

    • nietypowy pisze:

      evo, to trzeba zostawić, bo inaczej wojna nerwów będzie trwała wiecznie. W ogóle ten Tomasz to jakiś zwichrowany. Wydaje opinie, przestrzega, jakby był wszystko wiedzący. Niech sobie pisze, co chce, jak chce…skoro obniża już tak niski poziom intelektualny tamtego bloga…to nie ma się czym przejmować.

      • nietypowy pisze:

        w obronie wiary….odważnie nazywasz tamten blog „katolicki”. przecież publikowane w większości tam teksty o planetach, trzęsieniach ziemi, katastrofach, nie koniecznie są katolickie. w między czasie ktoś poda modlitwę i tylko to chyba jest katolickie.niektóre komentarze są męczące – wszędzie żydy i masony a kościół w ogóle jest „nie do zniesienia”. Można zripostować tomasza (chyba Wiosna kościoła pisał o tym), że na tamtym blogu dostać minusa to zaszczyt.

      • sowa pisze:

        Popieram w całej rozciągłości! Katolicki blog nie pozwala na minusowanie Słowa Bożego na krytykę Kapłanów. Katolicy za Kapłanów się modlą. NA KOLANACH SIĘ MODLĄ ZA KAPŁANÓW! inicjatywy katolickie popierają A NIE JADAJĄ TYLKO OBIADKI Z ANONIMOWYMI. (no nie wiem nie wiem, czy emerytowany ks.bp i ks. prof potwierdzą te pseudorewelacje o obiadkach…
        Alew jak znam Admina to nie pójdzie sprawdzać chociaż wyniki mogłyby być ciekawe a jak widać znajomosci ma. Tyle że nasi wolą modlitwę.

    • sowa pisze:

      Tak jest! Tu trzeba nie jednego ale z 10 egzorcyzmów nad niektórymi i będzie spokój! Adminka przeżyła już kilka ataków, pomówień i takich tam. Strona obrony wiary istnieje i ma się dobrze. Sama napisała, że kiedyś coś tam robiła nie do końca uczciwie ale za wiedzą i przyzwoleniem admina a nawet mu po tym wszystkim jeszcze pomagała. To chyba wystarczy. Maria Magdalena też grzeszyła i Pan Jezus nie potępił a pierwszej się ukazał. Adminka na czas egzorcyzmu nie schowała się do bunkra, dała świadectwo jakich mało. Zagrzała do egzorcyzmu pół Polski jak nie więcej. A kapłanów zacnych i szlachetnych na tej stronie przybywa to i bury i kudłaty szaleje. A po owocach ich poznacie.
      Znam Admina i te komentarze mi wystarczą.
      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/03/17/sw-ojciec-pio-obronca-mszy-trydenckiej-antymodernista/

  13. nietypowy pisze:

    fajnie byłoby poczytać tu i ówdzie wiosnę kościoła – ma cięty język, ale mądre wypowiedzi. Można się wiele nauczyć. przynajmniej nie czytają go barany, ale ludzie poszukujący i myślący. zaproście wiosnę. napewno się dogada z ks. adamem

  14. sowa pisze:

    A ja z innej beczki. Czemu wy rozmawiacie tutaj jak jest dzisiejsza kawiarenka z 18 marca?
    Bo w niej zapytałam o kolejną rewelację pani MK. Niech no Wiosna Kościoła czy Ks. Adam odpowiedzą bo chodzi o Krysię z Gdańska znad morza się znaczy…
    wkleję tutaj:
    „Puk puk czy zagląda tu czasami Wiosna Kościoła? A może Adminie pokażesz to pytanie ks. Adamowi Czy można nazywać człowieka “Boży duchu nadmorski ” bo ” gwiazdo morza “, nie dlatego “bo ten tytuł należy do waszej Matki – Królowej Polski”? Puk puk czy zagląda tu czasami Wiosna Kościoła? A może Adminie pokażesz to pytanie ks. Adamowi.
    Czy można nazywać człowieka “Boży duchu nadmorski ” bo ” gwiazdo morza “, nie dlatego “bo ten tytuł należy do waszej Matki – Królowej Polski”?

  15. sowa pisze:

    A tak swoją drogą kto by pomyślał, że tamten blog będzie Was cytować? Tak bez praw autorskich, bez zapytania księdza, bez linkowania. No ale egzorcyzmy minęły, do następnych znów można hulać…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s