1 Pomagamy sobie

Kochani, po tym jak się wyżaliłam na drożyznę, na cenę paliwa i na to, że nie wiem czy będzie mnie stać pojechać do córki zawieźć jej słoików z jedzeniem, powstało wielkie poruszenie w komentarzach – niektóre dobre, inne z pretensjami. I Bogu niech będą dzięki za to! – bo powstaje nowa inicjatywa wspólnego pomagania sobie!! 

Cytuję fragment komentarza Ani, tej, która chciała nagotować zup, nalepić pierogów dla Asi. Jej komentarz stanowi podstawę do tego, że powstaje nowa zakładka „Pomagamy sobie” I tam będziemy wpisywać co komu potrzeba, bo np. ktoś ma podchowane już dzieci a ktoś drugi zaszedł w ciążę, a obawia się czy mu starczy na ubranka. A może jakiś lek, który jest ważny na przykład pół roku i połowa niepotrzebna a drugiej osobie się przyda?

Anna pisze:
(…) Niech Pani wpis będzie zachętą dla nas, będących w różnych potrzebach. Może ktoś, kto potrzebuje pomocy, teraz zobaczy, że nie jest ze swoim problemem sam -diabłu najbardziej na tym zależy, aby odizolować człowieka, bo wtedy łatwiej wpaść w rozpacz. Tutaj jest dużo osób, które nie tylko mogą wesprzeć modlitwą. Może ktoś potrzebuje dobrej książki, rozmowy przy kawie, ubranek dla dziecka czy zbiera na perukę po chemioterapii – jesteśmy tutaj dla siebie nawzajem, razem łatwiej coś wykombinować i wyjść z każdego kłopotu! Pan Bóg nigdy nikogo nie zostawia samego, co diabeł próbuje nam wmówić. Wspierajmy się i dzielmy Niebem już tu na ziemi! Szczęść Boże!

Obiecuję uczciwie pośredniczyć, przekazywać Wam sobie nawzajem maile, nic z tego dla siebie nie oczekując i nie gromadząc waszych danych. I w sumie dziękuję osobie o nicku „FM” za jej reakcję na mój komentarz, bo Bóg wyprowadza z tego wielkie dobro – łańcuch wzajemnej pomocy dla nas samych Polaków, do tego przypomniane przez Alutkę słowa bł. Kardynała Wyszyńskiego – niech nam przyświecają w naszym życiu

60 odpowiedzi na „1 Pomagamy sobie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencję miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!


    Akt oddania Jezusowi, podyktowany mistyczce siostrze
    Marii Natalii Magdolnej z obietnicą 5-ciu łask


    Owe pięć obietnic: „Wbrew pozorom żaden z ich krewnych nie pójdzie do piekła, ponieważ w chwili, gdy ich dusza odłączy się od ciała, otrzymają łaskę doskonałej skruchy. Jeszcze w dniu ofiary wszyscy zmarli członkowie ich rodzin zostaną uwolnieni z czyśćca. W chwili śmierci będę u ich boku i omijając czyściec, zaprowadzę ich dusze przed oblicze Trójcy Przenajświętszej. Ich imiona wyryją się w Sercu Jezusa i w moim Niepokalanym Sercu. Poprzez swoją ofiarę, połączoną z zasługami Chrystusa, uchronią wiele dusz przed wiecznym potępieniem, a wielu innym będą świadczyć dobro aż do końca świata”.

    „Mój słodki Jezu, w obecności trzech Osób Trójcy Przenajświętszej, Twojej Świętej Matki oraz całego dworu niebieskiego, w łączności z intencjami Twojego Przenajświętszego Eucharystycznego Serca i Niepokalanego Serca Maryi, ofiarowuję Ci całe moje życie, wszystkie moje Msze Święte, wszystkie Komunie, dobre uczynki, ofiary i cierpienia. Łączę je z zasługami Twojej drogocennej krwi oraz śmierci na krzyżu – dla uczczenia Trójcy Przenajświętszej, dla zadośćuczynienia za zniewagi, jakich doznał od nas Bóg, dla jedności Kościoła, naszej świętej Matki, dla księży, dla dobrych powołań kapłańskich, dla wszystkich dusz aż do końca świata. Przyjmij, o Jezu, ofiarę mojego życia i daj mi łaskę, abym wytrwał w tym w pełni wiary aż do śmierci. Amen”.

  2. wobroniewiary pisze:

    Do tego dodałabym jeszcze koniecznie zakwas z buraków!
    ABY ZMNIEJSZYĆ RYZYKO ZACHOROWANIA NA COVID:

    Poddając analizie menu uczestników, badacze wymienili produkty, które warto włączyć do diety.
    nasiona, orzechy,
    kasze, w tym zwłaszcza gryczana i płatki owsiane,
    czerwona oraz zielona papryka,
    brokuły,
    cebula, czosnek,
    marchew,
    pomidory,
    kalafior,
    pomarańcze, grejpfruty,
    jabłka,
    śliwki,
    źródło probiotyków: kapusta kiszona, jogurt, zsiadłe mleko,
    pieczywo pełnoziarniste,
    rośliny strączkowe,
    imbir,
    ryby, chude mięso, drób, jaja,
    oliwa z oliwek i olej rzepakowy,
    produkty pszczele.
    Do tego badacze wspominają o wodzie mineralnej, zielonej herbacie, a także oleju z wątroby dorsza

    https://portal.abczdrowie.pl/dieta-moze-zmniejszac-ryzyko-zachorowania-na-covid-19-o-86-proc-rewelacyjne-odkrycie-polskich-badaczy

  3. Malgorzata pisze:

    Pani Ewo mieszkam w Warszawie i jeśli cokolwiek potrzeba, pomogę!

  4. Maggie pisze:

    Trzeba pomóc wszystkim ALE WAŻNE iż to znaczy, że również tym: którzy otwierając serca, przyjmują uchodźców do domów/mieszkań … o tym niestety świat raczej „nie myśli” …. zwłaszcza, że takiej ogromnej fali tzn w tak krótkim czasie oraz niezmiernej ilości ludzi wyrwanych z domów i to dosłownie w jednej koszuli, chyba nie było w historii ziemi.

    • Maggie pisze:

      Do tego dodajmy, że i w Polsce wiele osób cierpi niedostatek, i są tacy, którzy dzielą się wdowim groszem.
      Słowa ks.Kardynała Tysiąclecia są mądre i przypominają o umiarkowaniu (nie skąpstwie ale umiarkowaniu, bo z próżnego i Salomon nie naleje), poniekąd przypowieść o pannach mądrych i nieroztropnych.
      Dlaczego rządzący nie wołają należycie o pomoc Polsce?

      Dzisiaj putinowskie siły zaatakowały bazę szkoleniową ok 20 km od Polskiej granicy … czyli atak od południa, wspomniany w rozmowie panów Suliminskiego i Roli wklejonej przez kogoś, przed paroma dniami, tu na blogu.

  5. Lucija pisze:

    Znalazłeś ten lek na „A” czy nie? Jeśli jeszcze nie,to mogę podzielić się 2 blistrami za cenę przesyłki.Sama dostałam za darmo,więc pieniędzy za sam lek nie chcę.Lek jest ściągnięty z Rosji,ma rosyjskie napisy,ale sposób użycia znajdziesz na stronie przychodni Optima dr Bodnara.

  6. h pisze:

    Dzień dobry, drodzy Państwo wydaje mi się że nie możemy prowadzić tu wymiany leków…Jest to smutne ponieważ niejednokrotnie mogłyby skorzystać z tych leków osoby w potrzebie. Prawo jednak tego zabrania, ponieważ nie możemy być pewni w jakich warunkach preparaty były przechowywane oraz z jakiego źródła zakupione. Osoba która chce lek przekazać może być nawet nieświadoma że posiada preparat z czarnego rynku. Jest wiele artykułów na ten temat w internecie. Nie chciałabym tu się wymądrzać, jeśli Pani Beata (farmaceutka) to przeczyta to proszę również o komentarz w tej sprawie. Piszę to ponieważ leży mi na sercu dobro tej strony, a nie chciałabym żeby z tego powodu wynikły tu jakieś problemy… .

    • wobroniewiary pisze:

      Bardzo Ci dziękuję za te informacje, a to niewiele by brakowało a wdepnęlibyśmy jak ta lala
      Niech Ci Bóg wynagrodzi

      Ps. Ja od dziś uczę Ukraińca (charytatywnie) polskiego i jak on mówi „przepraszam ciule” (miał na myśli bardzo, czule) – to mi łzy ciekną po policzku ze śmiechu

      • Antonina pisze:

        Drodzy, jeśli wśród czytelników jest osoba mieszkająca w Józefowie ( powiat otwocki ) bardzo proszę o kontakt… Dziękuję. Niech Pan Bóg nam wszystkim błogosławi 🙂

    • An pisze:

      Tez tak uwazam..jak „h”
      Niestety..

  7. Lucija pisze:

    Czy w świetle poniższych komentarzy Ewy, h i An podtrzymujesz zainteresowanie lekiem?Ja ani moja rodzina nie musieliśmy na szczęście zażywać tego leku.Ma termin do końca września 2023,u mnie był przechowywany w pudełku-apteczce w szafie.Lek dostałam od brata,z tego co wiem,on to używał,bo zakup zrobił dla siebie i podzielił się tym ze mną.Nie namawiam Cię do leku i nie zależy mi,żeby Ci go wcisnąć :),zwłaszcza,że,jak napisałam,pieniędzy za sam lek nie chciałam i nie chcę,ewentualne koszty przesyłki.

  8. Maggie pisze:

    LECZNICZA ZUPA – przepis i wykład: dr Bartek Kulczyński:

  9. Maggie pisze:

    Oznaki niedoborów w organiźmie

      • wobroniewiary pisze:

        Wszystko niby ok, tylko czemu dr Bartek tak poleca… jogę?

        • Monika pisze:

          O! Nie wiedziałam. To co mówi tu w tym filmiku to w porządku ale należy badać komu kto służy, to co złe odrzucić, jak uczy Pismo Św. Niewiele Jego filmików odsłuchałam ale we wszystkich były prawdziwe informacje, znane mi dobrze, choć o niektórych nie wiedziałam. O jodze u niego nie słyszałam.

        • wobroniewiary pisze:

          Wg niego joga jak i inne ćwiczenia w walce z cukrzycą…

        • Monika pisze:

          Znalazłam to o jodze, jest w filmiku o nazwie:
          „Cukrzyca? Pomoże Ci te 20 naturalnych remediów! Jak walczyć z cukrzycą | Dr Bartek Kulczyński”, w minucie 8:27.
          Dużo dobrych informacji w tych jego nagraniach, wiedzy rzetelnej, stricte naukowej ale wśród takiego ogromu sprawdzonych i pewnych informacji, i tych najnowszych badań, trafiły się i te, które są zagrożeniami duchowymi, których nauka do tej pory nie potwierdza a mimo to są bardzo popularne i pewnie z tej racji się tu znalazły – chodzi tu chyba o dużą oglądalność, bo to się niejednemu podoba, mimo, że nauka za tym nie stoi.
          Skoro tylko nauki się trzyma, to trzeba by Go zapytać, że skoro samą nauką się sugeruje, to niech wykaże gdzie, w jakim badaniu nauka to potwierdza.
          Jak będzie trzymał się nawet samej rzetelnej nauki, to nie będzie takich wpadek, bo nauka zawsze prowadzi do Boga, nigdy nie zaprzecza istnieniu Boga.

      • Maggie pisze:

        Podaje dużo informacji wynikające z wiedzy … ALE też coś niedobrego się z nim dzieje … choćby jego mrugające ostatnio oczy i coś w jakby niknącej twarzy budzą zaniepokojenie. Czyżby to yogowe jakieś skutki … których on sam chyba nie zauważa.

  10. Monika pisze:

    Maggie a co myślisz o braciach Rodzeń? Czy wg Ciebie warto ich słuchać?
    Mam na myśli ich metody na otyłość i na wszelkie choroby metaboliczne i cywilizacyjne?
    Oni zaczęli od siebie, wzięli się gruntownie za siebie, przy okazji zrobili rozbrat między wiedzą rzetelną a tą popularną, nieprawdziwą, wtłaczaną przez media sterowane odgórnie przez różnych sponsorów i przeróżne lobby światowe, wiedzą narzucaną nam przez osoby wysoko postawione – można powiedzieć, przez władców tego świata, przez osoby na usługach mamony, decydentów, mających wszelki nieograniczony kapitał, rozprawili się przy tym z fałszerstwami i z tą całą zafałszowaną machiną kłamstw, lansowaną od lat nawet na uczelniach – odnośnie nauki żywienia i medycyny a raczej z tymi zafałszowanymi badaniami, które zaważyły na przekazywanej wiedzy przez dziesiątki lat w żywieniu milionów ludzi na całym globie – a zrobili to stosując i biorąc na tapetę te prawdziwe, najnowsze badania i z szokująco i zadziwiająco dobrym skutkiem.

    Zastanawiam się ile z osób odwiedzających tę stronę zetknęło się z braćmi Rodzeń?
    A może ktoś już miał jakieś większe czy szersze doświadczenia z Nimi i z wiedzą, którą próbują przekazywać i starają się szeroko promować? Co o Nich sądzicie? Czy przemawiają do Was te najnowsze odkrycia naukowe, które Oni przedstawiają w swoich filmikach, ta najnowsza wiedza naukowa, do której dotarli, którą wydobyli na światło dzienne, bo ona przecież była, to nie jest ich wymysł, wiedza, o której nie mówi się powszechnie w mediach, która jest przemilczana z wiadomych względów.
    Bo wiadomo: to duże koncerny i garstka wpływowych ludzi ma rządzić światem, chce ustawiać świat po swojemu, wpływając przy tym destrukcyjnie na losy poszczególnych jednostek, niszcząc każdego z nas na ile to możliwe, degradując nas fizycznie, psychicznie, zdrowotnie i w każdy inny sposób, i co gorsze wiedząc, że opiera się to wszystko, co nas bezpośrednio i najbardziej niszczy, na sfałszowanych badaniach, spreparowanych do swoich (konkretnie ich) egoistycznych potrzeb.

    Ci dwaj przedstawiają sposoby i metody jak się wyrwać z tego matrixa, z tej machiny uzależnień, mających swój początek w fałszywych założeniach i fałszywych badaniach o wpływie żywienia na zdrowie. Najpierw zastosowali to na sobie, próbując przekonać się jak to jest naprawdę, zerwać z powszechnymi kłamstwami obecnymi w medycynie, w nauce o żywieniu, w dodatku w temacie, na którym się znali, więc zaczęli go zgłębiać jeszcze bardziej – a wiadomo kto szuka znajduje. Teraz dzielą się z innymi, odkłamują rzeczywistość nakręcaną przez dziesiątki lat przez media i fałszywie nam podawaną. Wiem że studiów o żywieniu człowieka, że powszechnie uważa się, że ile jest dietetyków tyle jest teorii dotyczących zdrowego żywienia. Jak zaczniemy to zgłębiać czyli temat żywienia, to sami zauważymy tę prawidłowość, że tak jest. Pomijając choroby i diety w chorobach nie ma jednej rzetelnej prawdziwej nauki odnośnie zdrowego żywienia, mimo tylu badań i tych prawdziwych, i tych zafałszowanych pod konkretne zlecenia, bo takie są od lat, zawsze były, bo ktoś musi zarobić i to nie grosze ale wszystko, w rękach kilku osób.
    Nie ma wielu takich, którzy mają aż tak rozległą wiedzę i do tego czas, mnóstwo czasu, by to zgłębiać i dojść do tak logicznych wniosków, by najpierw dojść do źródeł, do przyczyn, prześledzić historię, przestudiować i zobaczyć jak na dłoni ten skutek do czego doszliśmy i w jaką uliczkę ślepą zabrnęliśmy, odnośnie zdrowego sposobu odżywiania i stylu życia, a nawet tego kim się otaczamy, by nie miało na nas to destrukcyjnego wpływu, bo nic nie jest bez znaczenia. A naprawdę mało kto otwarcie o tym mówi w taki sposób.

    Do tej pory nie słuchałam ich i tylko raz zdarzyło mi się przelotnie zobaczyć ich w telewizji śniadaniowej, choć nawet wtedy nie słuchałam ich, bo raczej unikam telewizji, z której płynie najczęściej ten fałszywy przekaz rzeczywistości w jakiej żyjemy lub przynajmniej karmieni jesteśmy celowo niedopowiedzianymi prawdami, przesianymi jak przez sito.
    Zdaje się, że Oni działają ostatnio z rozmachem, zachęceni pozytywnymi skutkami swoich działań, spektakularnymi skutkami, począwszy od swojej przemiany, bo zaczęli od siebie i totalnych zmian w swoim życiu, głównie w żywieniu. W końcu to są lekarze i znają się na rzeczy, nie tak jak znani nam dobrze popularni szarlatani. Coś im kiedyś zaczęło nie pasować w tej machinie, która nie pozostawiała miejsca na niezależne myślenie – lekarze, którzy zaczęli myśleć, zadawać pytania i szukać poza tym co powszechnie próbuje się nam wtłaczać a co zwyczajnie nie działa. Lekarze a więc przynajmniej nie głoszą na zasadzie jak ci szarlatani typu: Ziemba, Jaśkowski, Czerniak, czy inni im podobni tanią pseudonaukę, którą w miarę szybko wychwyci każdy kto miał trochę więcej z nauką do czynienia. Tamci szarlatani plotą takie farmazony, że spokojnie nie da się tego słuchać, bo ich niedouczenie, ignorancja, sytuacja na bakier z prawem (sprawy o utratę życia w prokuraturze), wreszcie stosunek do Pana Boga wychodzą natychmiast i nie pozostawiają złudzeń komu służą.

    Ci bracia Rodzeń bazują na tym co rzeczywiście nauka przedstawia, jakie są te najnowsze badania i sprawdzone odkrycia i jak się to zmienia w ciągu choćby ostatnich 30 lat, i przede wszystkim jaki to ma wpływ na człowieka, na każdego z nas, na sposób naszego życia, na otyłość postępującą w zatrważającym tempie, nawet na prognozy ile i w jakim roku będzie chorych na cukrzycę i inne choroby cywilizacyjne – ogólnie mówiąc. Przedstawiają generalnie jak to zmienić i jak możemy sami we własnym zakresie odciąć się od złych wpływów, złych nawyków, które nam błędnie wtłaczano przez lata, nie omijając przy tym istotnej analizy historycznej, skąd to się wzięło, w tym złej polityki WHO, która zdecydowanie macza od początku w tym palce. Analizują i przedstawiają wszystko w telegraficznym skrócie, tak by do każdego w prosty, zrozumiały i przystępny sposób mogło całe sedno sprawy dotrzeć, czynią to w sposób bez posługiwania się językiem naukowym, nie dla każdego przecież zrozumiałym. Bracia nie lobbują za interesami wielkich firm, które doprowadziły i nadal doprowadzają nasze zdrowia do ruiny.

    Kto wie: być może jest to dla osób z nawagą czy otyłością, z wszelkimi chorobami metabolicznymi, chorobami cywilizacyjnymi, jakieś światełko w tunelu, zamiast iść w dalej w to błędne koło z niektórymi lekami, które jak się okazuje nie działają albo działają nie tak jakbyśmy chcieli, nie cofają złych zmian w zdrowiu, nie odwracają tych postępujących zniszczeń w naszym organizmie, a tym bardziej nie cofają złych nawyków żywieniowych. Zachęcają, by po prostu rozprawić się z tym co złe w naszym sposobie życia i odżywiania, choćby z tym, że większość z nas jest uzależniona od cukru i spożywa go w nadmiarze, świadomie lub nie. Tłumaczą zdecydowanie w przystępny sposób mechanizmy funkcjonowania naszego organizmu, sygnalizują jak działa czysta biochemia i procesy: przyczyna i skutek.

    Myślę, że warto zacząć ich słuchać, bo może okazać się, że wyjdzie to niejednemu na zdrowie a tym samym na poprawę jakości życia a nawet na przedłużenie tego życia może nawet o kilka lat, dla tych, którzy zaczną myśleć i cokolwiek stosować się do tych dobrych zasad zdrowego życia, mądrego żywienia. Wiadomo nam, że nawyki nabywa się głównie za młodych lat, w dzieciństwie a na starość z tym będzie już coraz trudniej ale nawet po wielu latach życia można zacząć przynajmniej spróbować je zmienić, nie czekać aż będzie ze zdrowiem jeszcze gorzej, zwłaszcza jeśli jesteśmy już pewni i utwierdzeni w tym, że wyjdzie to nam tylko na dobre. A jeszcze przy okazji, że możemy i innym w tym pomóc, może nawet być przykładem dla innych do dobrej zmiany (nie mylić z programem rządowym o tej nazwie), tak jak oni stali się przykładem dla innych, że nie wszystko stracone.
    Tu filmik sprzed 4 dni:

    Poniżej pierwszy filmik z jakim się zetknęłam wczoraj jak chodzi o braci Rodzeń i ich metody
    – rzeczywiście może dać do myślenia. Czy nie warto w to wejść, zwłaszcza jeśli ktoś ma mnóstwo chorób i że to co Oni mówią daje nadzieję na ustąpienie nawet chorób nieuleczalnych takich jak np.cukrzyca? Cukrzycy jeszcze nie mam ale prawdopodobnie u mnie to kwestia czasu jak czegoś drastycznie się nie zmieni. U mnie w rodzinie prawie wszyscy mieli, więc jestem na prostej w tym kierunku.

    To co wysłuchałam a jeszcze niewiele tego było od wczoraj, naprawdę daje nadzieję na dobrą pomoc i korzystne zmiany w życiu, dlatego zamieszczam w zakładce pomagamy sobie.
    Jak ktoś ma jakieś wątpliwości to dajcie znać. Zawsze warto być ostrożnym.

    • eska pisze:

      Jest jeszcze na YT lekarz Marek Skoczylas

    • Maggie pisze:

      Moniko, trudno mi coś powiedzieć, bo to jest zachęcające .. ale kto wie czy to nie jest podobne do amerykańskich programów etc. i businessowego trendu. Oczywiście, że muszą z czegoś żyć .. ale co innego teoria, a co innego życie.
      Zamówiłam internetowo np książkę i nagranie na CD wykładu od Joe Barton nt nadkwasoty i naturalnego leczenia m.in. jabłkami …. a nie mogłam zastopować zasypywania mnie ofertami chyba na wszystkie i jeszcze 😂 zmutowane dolegliwości wyciekłe (i nadal wyciekające) z … 😉puszki Pandory. Nie dostałam CD z wykładem profesora ale wymienione te „darmowe informacje” z zachętami do kupienia przeróżnych kapsułek … z naturalnych/czystych na multi-dolegliwości itd . Po wielokrotnych mych interwencjach … 😂 obrazili się na mnie … i choć przestali słać mi „encyklopedię z zioło-gastro-vademecum” i mam spokój. Nie mieli miejsca tzw unsubscribe aby tylko tam zasygnalizować. Jeszcze przez jakiś czas w spamie, miałam dziennie od 20 do 40 wiadomości, które trzeba było wyczyścić.

      Wiem, że kiedyś ludzie mieli „Leki z Bożej Apteki” ale zioła ani żywność nie były spaprane. Są w USA lekarze, którzy zalecają aby leczyć się żywnością … ale żywność jest coraz bardziej paprana (nawet ktoś to nazwał „jedz swoje lekarstwo”).
      W Europie było lepiej … ale teraz … już inaczej.
      Przeczytałam niedawno, że nawet np Ukraina od czasu „około-majdanowych” korzysta z ziaren zza oceanu, takich 😢spapranych GMO, i niewielki tylko % to ich naturalne/tradycyjne zasiewy. Wobec tego, że się uzależnili, to korzystają teraz z dostaw nawet ziarna na 😳zasiewy i nawozów z Monsanto-Bayer 🤕.

      • Maggie pisze:

        Wobec rosnących cen żywności i zamętu, to wygląda, że szykuje się era żywności „jak na lekarstwo” tj z wizją głodujących. ☹️.

        • Monika pisze:

          Serdeczne dzięki Maggie za odpowiedź.
          Nadkwasota i refluks – to u mnie też problem od młodości, jak i wielu innych chorób od podstawówki. Nie bez powodu poszłam studiować żywienie człowieka (żywienie wszelkich zwierząt miałam wcześniej na Akademii Rolniczej).
          Jest wiele uniwersalnych wskazówek żywieniowych, co gdyby je zastosować, to przyniosłoby to oczekiwany skutek. Ale wiedzieć i stosować to dwie różne sprawy, i co dziwne ale prawie nigdy nie idzie to w parze – tak jest w życiu zarówno w odniesieniu do rzeczy materialnych jak i duchowych. Człowiek nieraz musi dostać po tyłku, żeby się opamiętać i zastosować to co wie, co ma dane, co jest mądre a co rzetelna nauka przedstawia i potwierdza.
          Może to czasem też kwestia złego (czyli konkretnego zła osobowego), że człowieka stopuje na wszelkie sposoby do wdrażania samych dobrych rzeczy, które ten zna i próbuje zastosować, jednak bez efektów albo na krótką metę. Trudno to pojąć i wytłumaczyć. Choćby z tym piciem wody. Kto tego nie wie? A kto stosuje? Czy w wielu wypadkach mogło to być nie do zastosowania z różnych powodów? Ale też dlatego, że nie przykładało się wagi do tego co najważniejsze. Picie wody jest naprawdę istotne i kluczowe ale ile osób w biegu życia, i nieprzeciętnym przemieszczaniu się z miejsca w miejsce, w dodatku nie swoimi środkami lokomocji, nie zastosowało tego i złe nawyki weszły w krew i w młodym życiu wydawały się nie do zrealizowania a w starszym już nie tak łatwo zmienić całkowicie te złe nawyki. Jest to możliwe ale nie tak proste i nie z dnia na dzień, bo może to skończyć się porzuceniem zmiany i poddaniem się, zaniechaniem wejścia na trwałą zmianę. Próbować zawsze warto, jeśli wiemy, że coś jest dobre, zdrowe i pewne, najlepiej ekologiczne i może doprowadzić do wyleczenia, do poprawy stylu życia i co najważniejsze nie sprzeczne z Bogiem, z Jego wskazówkami.
          Ostatnimi czasy od wielu miesięcy (ponad pół roku) właściwie codziennie stosuję w żywieniu gotowanie wszystkiego na parze, bo taki jest rzeczywiście najzdrowszy sposób obróbki, nie ma zdrowszego i to jest pewne – takie są wskazówki nauki – i wreszcie efekty są i były widoczne od razu od momentu jak zastosowałam tę zmianę. Dzielę się tym, bo może ktoś zechce spróbować i na sobie zaobserwować jakie jest to wielkie dobrodziejstwo w postaci gotowania na parze. Wiedziałam o tym a jednak nie stosowałam albo tylko sporadycznie, dopiero po operacji męża musiałam zastosować na trwałe taki sposób przyrządzania potraw, bo okazało się, że tylko po tym nic się złego nie działo, tylko ten sposób przygotowania potraw zdał egzamin w żywieniu męża ale też i u mnie dużo się zmieniło. Przy okazji i u mnie skończyły się nadkwasoty i refluksy. Koniec z Polprazolem i innymi podobnymi lekami na wrzody i nadkwasotę. Sam sposób obróbki żywności ma kluczowe znaczenie. Gdy wróciłam raz do smażenia czyli gdy zjadłam raz czy dwa smażone, to od razu się zaczęło: zgaga, nadkwasota i to co znikło przy gotowaniu na parze od razu wróciło przy zjedzeniu raz smażonego. Nie tylko ważne co jemy ale jak przygotowujemy. Oczywiście najważniejsze i kluczowe w każdym żywieniu jest spożywać jak najwięcej surowych warzyw i owoców. Wbrew temu co potocznie się myśli o diecie keto, to nie jest tylko mięso i tłuszcz (tylko najwyższej jakości) ale na talerzu muszą koniecznie i przede wszystkim wylądować i objętościowo i jakościowo warzywa, głównie zielone ale i te kolorowe, ale właśnie takie, które rosną nad ziemią czyli burak, marchew i ziemniaki, seler korzeniowy raczej nie albo w minimalnych ilościach, bo to są w dużej ilości „słodkie” węglowodany a wszelkich węglowodanów wiadomo unikamy w keto.
          Wszyscy, którzy są na keto mówią jednym głosem, że 3 razy szybciej się chudnie, ma się bardzo dużo siły, energii i dużo radości, w związku z mocą endorfin, które się masowo uwalniają. Skutki diety keto mogą i są bardzo na plus pod wieloma względami – ten rodzaj żywienia jest w stanie wyeliminować wszystkie choroby cywilizacyjne – o tym mówi wiele osób. Niestety tak naprawdę nie jest to dieta tania, jeśli chce się stosować wysokiej jakości produkty. O tym już mniej mówią. Stosują ją ludzie z cukrzycą i wychodzą z cukrzycy na trwałe ale to zastosowanie diety keto w cukrzycy przebiega nieco inaczej, łatwiej jest ją zastosować zanim cukrzyca wystąpi. Ale jak mówią jest to możliwe. Nauka wie, że większość z nas będzie miało cukrzycę i to w niedalekiej przyszłości. Nauki związane z żywnością są niejednoznaczne i często sprzeczne, bo interesy różnych grup są sprzeczne – ale to głównie za sprawą wielu zafałszowanych badań, zależnie kto je sponsoruje i kto ma co za cel – a to dlatego, że produkcja żywności to sprawa biznesu i polityki i bynajmniej nie ci co produkują żywność czyli rolnicy na tym zarabiają ale ci co ją przetwarzają, choć wiemy dobrze, że im mniej przetworzona żywność, tym dla nas zdrowsza. Faktycznie tak jest. Na logikę t właśnie rolnicy powinni zarabiać najwięcej ale w całej historii ludzkości nigdy rolnicy nie zarabiali na tyle, żeby można było ich nazwać bogatymi, to była przez wieki najuboższa warstwa społeczeństwa i do tej pory nic się nie zmieniło, przez pokolenia klepią biedę a pracują najciężej. Ci co się nie rozpili, nie utopili żali w alkoholu, to do tej pory pracują ciężko a efektów wymiernych dla siebie nie mają.

        • Monika pisze:

          Jak chodzi o Ukrainę to ma najlepsze ziemie ale i tak sprowadzała żywność i tak jak mówisz Maggie jest to GMO (która jest zgubą dla ludzkości) – to wiele mówi – najlepsze ziemie a teraz głód. Wyżywiłaby mnóstwo krajów i narodów, potencjał ogromy ale globaliści postanowili to zniszczyć, by nawet ślad po tym potencjale nie został. A teraz wszyscy mówią o tym, że głód grozi w wielu regionach świata.
          „W wielu rejonach świata będzie brakować zboża w najbliższym czasie” – to słowa, które wypowiedział w tym w momencie gdy to piszę Pan europoseł Wojciechowski w TVP info.

  11. Malgosia pisze:

    @Monika, tez ich slucham,nawet troche kiedys probowalam diety keto,bo przybylo mi troche z a duzo w pewnych miejscach.Maja duzo racji,jest mnostwo ludzi,ktorzy pisza,ze dieta pomogla.Ale czy tak naprawde mozna np.odstawic z dnia na dzien tabletki na nadcisnienie?
    Poza tym ,mysle,ze w tej chwili to juz jest bieg za pieniedzmi.Sa osoby,ktore dziela sie wiadomosciami za darmo.
    Pozdrawiam Cie serdecznie:)

    • Monika pisze:

      Dziękuję Małgosiu. To nie chodzi o płacenie Im, bo Oni owszem też i sprzedają swoją wiedzę i ale wiedza od Nich dostępna jest w ogromnej ilości za darmo do odsłuchania i to na wiele miesięcy do studiowania (odsłuchiwania). Jak na razie nic głupiego nie powiedzieli, przynajmniej w pierwszym zetknięciu widać same mądre i słuszne spostrzeżenia i sprawdzone rzeczy. Tylko pytanie: kogo z nas stać na dobrej jakości produkty, najwyższej jakości, przy obecnych trendach i samym chociażby fakcie, że na wsi czasem jest jedna krowa lub dwie albo zero, podobnie ma się sprawa z trzodą chlewną, bo reszta to fabryki, podobnie jak odbywa się produkcja kur (fermy jak Stofarm, który jest też blisko u nas). A tę sytuację ze zdrową żywnością zgotowały nam nie od dziś rządy działające w kooperacji, bo niejeden autentycznie chce zajmować się niewielkim chowem zwierząt, jak to było dotychczas: świń, krów oraz drobiu ale jest to niemożliwe biorąc pod uwagę obecne przepisy, które sprawiają, że teraz to jest poza ludzkim zasięgiem dla zdecydowanej większości, którzy chcą – kto jest na wsi to wie o co chodzi i dlaczego nie ma możliwości normalnego czyli zdrowego chowu czy hodowli. Dobrej jakości żywność, czy to białka w postaci ryb, czy to najlepsze tłuszcze nieprzetworzone nie są tanie – masło i oleje zdrowe, tłoczone na zimno (ostropest, wiesiołek, len, czarnuszka, olej rydzowy z lnianki siewnej i inne), to nie na nasze kieszenie, dla przeciętnego człowieka.

      Ale nawet pomijając to, że trudno to osiągnąć, że to jest trochę wyidealizowane, chodzi bardziej o to czy nie przemycają Oni przy tym złych rzeczy, niezgodnych z nasza wiarą, przy okazji zdrowej diety i zdrowego stylu życia, bo nie tylko o dietę tu chodzi ale m.in. o pozbycie się toksycznych, złych relacji, nawet czasem wręcz porzuceniem pracy, bez czego jak się okazuje wszystkie te elementy zdrowego stylu życia nie zadziałają właściwie i nie przyniosą żadnych dobrych efektów. Jak na razie nie natrafiłam na nic takiego co budziłoby podejrzenie jeśli chodzi o sprawy duchowe. Ale wiemy gdzie czasem diabeł tkwi i nie chce być on zdemaskowany, bo wie, że wtedy od razu przegrał.
      Lepiej wszystko sprawdzić, niż bezkrytycznie ufać, by potem nie żałować, nie ponosić konsekwencji, „nie przejechać się” mówiąc potocznie.

        • wobroniewiary pisze:

          ja stosuję ale zmodyfikowany bo przy cukrzycy nie wolno 16 godzin przerwy…
          Zresztą tu też pisze, że przy cukrzycy nie wolno

        • Monika pisze:

          Dzięki Bogna, studiowałam m.in. żywienie i sporo wiedzy miałam wtłoczone a i tak dochodzę do wniosku, że nic nie wiem i mam wrażenie, że jestem na początku drogi, że zaczynam uczyć się wszystkiego od początku. Tylko jak to zrobić skoro pamięć coraz gorsza w przeciwieństwie do Ewy, która swoją pamięcią mnie zawsze zadziwia.
          A do tego choróbska różne i dolegliwości dręczą z niespotykaną siłą.
          Dziś np. mnie usztywniło, że ani się położyć ani wstać ani ruszyć szyją, kręgosłup boli nawet jak coś próbuję jeść, gryźć. Leki rozluźniające mięśnie szkieletowe kręgosłupa i te od bólu coś marnie dziś działają.

    • Ela pisze:

      Witam
      Ja również się przyglądam tym lekarzom i z podziwem dla tego jak to się dzieje, że ta wiedza tak szybko się rozchodzi.
      Mój dwie koleżanki już po 10 kg schudły na keto diecie. I ja się przymierzam, ale…Coś mnie blokuje duchowo. Nie jestem spokojna z tą decyzją…nie wiem, czy nie ma tu haczyka. Proszę Boga o rozeznanie.
      Czy Oni są wierzący i praktykujący?!

      • wobroniewiary pisze:

        Mnie też blokuje, Pan Bóg na 1 miejscu dał ludziom rośliny i nasiona za pożywienie!

        • Ela pisze:

          Powie ktoś, że się czepiam.
          Do tego tematu jeszcze dodam.
          Nasza codzienna pierwsza modlitwa ” Ojcze nasz..chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj…”.
          Post o chlebie i wodzie.
          A tu w tej diecie chleb jest najbardziej aut i wszelkie zboża.
          Czy Pan Bóg tej diecie błogosławi ?!
          A może rzeczywiście się czepiam.
          Z Panem Bogiem

        • Lucija pisze:

          No tak Ewo,ale pamiętasz pewnie fragment z Dziejów Apostolskich,gdy Bóg powiedział do Piotra : zabijaj i jedz,nie nazywaj nieczystym tego,co Bóg oczyścił 🙂

        • Ann pisze:

          Oczywiscie ze Pan Bog blogoslawi kazdej diecie. Pod warunkiem ze jest do niej zapraszany Bog a nie inne bostwo.
          Po to sa diety. Nie kazdy moze jesc zwykly chleb. Dla jednego chlebem bedzie wiec zwykly chleb a dla drugiego chlebem bedzie omlet z warzywami. Bog zna nasze choroby i slabosci daje nam wiele mozliwosci aby sie uzdrawiac odpowiednia dieta.
          Post pani Dabrowskiej czy wiele innych.
          Wszystko zalezy od duchowosci czlowieka.

          Mozna jesc zwykly chleb i medytowac z budda a mozna jesc golonke i wychwalac Boga.
          Aaa i czym innym jest jesc u hindusow itd

        • wobroniewiary pisze:

          Powiem Wam jednak po pewnym czasie, że jak ograniczyłam owoce i chleb (1-2 kromki maks. raz dziennie i tylko żytni lub z niskim indeksem glikemicznym), wywaliłam ziemniaki, ryże makarony a jem jajka mięso, słodyczy to zawsze zero – cukier „idealny” czyli elementy diety keto są dla mnie wspaniałe

      • Monika pisze:

        Pięknie napisane Ann.
        Różne choroby i różne diety a nie jedna dieta dla wszystkich, bo dieta to nie Pan Bóg, Który Jest Jeden. To nie dietę mamy wyznawać, bo można i w tym się pogubić i pójść nawet w tym za daleko.
        I o to chodzi, byśmy cały czas chodzili z Bogiem, zapraszali Go do swojego życia a nie tylko spotykali się z Nim w kościele a do swojego domu już nie zapraszali, by cały czas był przy nas i nam błogosławił. By nasz dom stał się Jego domem, bo przecież wszystko jest Jego i mamy cali do Boga należeć.
        Byśmy też błogosławili pokarm, który nam daje i nie przesadzali ze spożywaniem dużych ilości, bo zły widać co już spowodował, że społeczeństwo jest zagrożone wieloma chorobami przez otyłość, która zdaje się być dziś powszechna, nawet u dzieci. Dobre nawyki żywieniowe wdrażane póki czas u dzieci to podstawa, bo czym skorupka…
        Sentencja „w zdrowym ciele zdrowy duch”, której autorem jest Juwenalis z Akwinum (60–130), rzymski poeta satyryczny, chyba też nie jest bez zasadna.
        A odnośnie diety keto, to wcale nie jest tak, że ziarna (chleb) idą w odstawkę i w końcu pół talerza to warzywa (rośliny) czyli połowę tego co w keto się spożywa. Są wreszcie lekarze i dietetycy, którzy promują odmianę śródziemnomorską diety keto, bo i taka jest, więc dieta diecie nierówna, nawet jeśli o tej samej nazwie.

  12. Ann pisze:

    Czas napełnić skarbonke i pomoc okradzionej kobiecie.
    Proszę na maila nr konta. Nie mam teraz wiele ale od 1sierpnia mogę coś systematycznie wrzucać.
    Pomagajmy ale też przyjmijmy pomoc.
    Pamiętajmy o historii czlowieka co nie chciał wsiąść na łódź i utonal.

    • wobroniewiary pisze:

      To nie chodzi o skarbonkę i napełnianie To chodzi o coś innego. Ja …jeden raz o tym napiszę ale też nie do końca.
      Za namową kierownika milczę o wielu cierpieniach ale jak czytam Wasze, to okazuje się, że mnie to dotyka w takim samym a nawet mocniejszym stopniu.
      Milczę, bo prowadzę stronę i wiem, że musze czasami od tego z dołu oberwaćale od kilku dni jest apogeum wszystkiego – o czym byście nie rozmawiali, to do mnie też się to dokleja. Ostatni temat -wakacje. Ja milczę, zostałam zaproszona na kilka dni zasłużonego odpoczynku. Córcia łapie coś covidopodobnego, ma dojechać za kilka dni sama do nas. Mi się ufa, daje pieniądze na przechowanie, a one mi giną. Do tego duży mandat i wiele innych rzeczy. Do spowiedzi chodzę co tydzień a jak trzeba to i częściej. Żyję w łasce uświęcającej. Dziś popłakałam się w konfesjonale, że wyszłam na złodziejkę. Już mi brak sił do tego, jak mi „czarny” umila życie.
      Przez rok jakos oddam, gorzej z tym, że ludzie, którzy mi ufali mogliby podejrzewać mnie, że sobie „zaszalałam, może przywłaszczyłam, może co jeszcze…”
      Mam takiego kaca moralnego, doła, nerwa, łez mi brak…
      Dziś ja przepraszam za literówki

      • Monika pisze:

        Ty wiesz Ewa, że nie możesz się denerwować, bo dopiero będzie jazda jak Ci cukier skoczy.

      • Ann pisze:

        Ewo kochana ja się domyślam że masz ataki i prosze Boga aby ci dal wytchnienie.
        Tamci ludzie na pewno tak nie pomyślą o Tobie to diabeł Cię tym dręczy.
        A to że chcemy pomagać to uczyń nam radość.ja też dostalam pomoc dzięki temu przeżyłam i starczyło na odwiedziny grobu mamy
        A dostało nam sie strasznie za sam czerwcu wyszło 5500 zl opłat co jest szokiem. Normalnie wychodzidzilo max 1000 zl. Nie pisze wszystkiego bo mi już glupio. I wiem że masz podobne ataki a nawet o wiele trudniej.
        Musisz zadbać o siebie.
        Szok zm.ze przy tej nowennie takie cyrki.takie ataki. Też mówiłam o tym w spowiedzi .KS odp ze tak musi być. Zabronił mi się spowiadac tak często bo latałam co tydzien a bywalo ze dwa razy w tyg.

        Pisze że starego tel z 2010 roku bo swój oddałam mężowi bo mi się jego roztrzaskal i jest w naprawie. A musi mieć sprawny tel bo jest kurierem i korzysta z map.

        I kalecze na tym starym tel
        Niedawnonpisalam Monice ze strasznie mnie kości bo la i czy to nie co id ostatni miałam grudzien/styczen

  13. Ann pisze:

    I pomyślałam sobie ze skoro diabel atakuje cie finansowo nie możesz ani pieniędzy ani rzeczy wartosciowych komus u siebie trzymac. Dla sposobności
    I nas policja powiedziała że mój mąż był obserwowany przez złodziei i to był zaplanowany napad na paczkę.
    Może i u ciebie ktoś zaplanował ze cię okradnie.ile osob wiedziało i widzialo ze masz te pieniadze

  14. Ann pisze:

    Przepraszam ze tyle tutaj piszę ale nie chce zaśmiecać innych tomików.może bynotworzyl osobny temat.rozmowy przy stol..wtedy tee tematyczne beda bez offropicu.
    Ewa dużo osobnm pisze do mnie na meila.to mnie bardzo umacnia. Ale ostatnio jedna z tych osób napisała mi ze ktoś blisko jej zaprzeczy. To ktos zw z szatanizmem. Różne rzeczy pojawiały się w jej domu albo ginęli. Materializowaly się
    I pomyslalam o Tobie ze ktos tak mógł zrobić z tobą.jakiś szatanista zabrał ci pieniądze nie zbliżając się do ciebie.

    Przepraszam ze tak pisze ale jesteś wymarzonym celem dla szatanista.
    Sama wiesz co sie dzialo 2013 r.nawet sam ks egz musial prosic o pomoc.
    Może nie powinnaś się ruszać bez wcieszniejszego błogosławieństwa od KS najlepiej egz już nie mówiąc o przechowywaniu pieniędzy. Bez zgody ks nic nie robic .

  15. Ann pisze:

    *telefon zmienia mi słowa 😲😒😓

  16. Tymoteusz pisze:

    Pani Ewo, a jeśli mogę, to o jaką kwotę chodzi? Może pomożemy jakoś? Jeśli oczywiście można.
    Niech Bóg Pani błogosławi.

      • wobroniewiary pisze:

        hahaha, oto co wyszło z mego pisania 😀 😀 😀
        A miało być, że to kwota ok. tysiąca i że muszę sobie sama z tym poradzić.
        Chcecie, to wspomagajcie na prowadzenie strony ale ten problem chcę rozwiązać inaczej, muszę nadeptać czarnemu na ogon!

        • Tymoteusz pisze:

          No i już są uśmiechy, więc tak trzymać. Myślałem, żeby go (szatana) tak nie deptać, tylko od razu między nogi go … 🙂
          To może (… edycja)
          I w ogóle po co się stresować. Tymczasem proszę odpoczywać i podziwiać cudowne widoki Bożego dzieła.
          Niech Maryja otacza Panią płaszczem opieki i prowadzi do Chrystusa.
          Z Panem Bogiem!

        • wobroniewiary pisze:

          Z Bogiem i Maryją

  17. Monika pisze:

    Takie podejście do węglowodanów to mnie przekonuje – odkłamujemy węglowodany:

    • Monika pisze:

      To była contra do braci Rodzeń, bo Oni też powyższego lekarza mocno krytykowali w swoich filmikach – jednym słowem konkurencja. Chodzi tu jednak o długotrwałe stosowanie takiej diety, jako diety na całe życie z wykluczeniem produktów ze środkowego stolika. Stosowanie tylko jakiś czas diety keto (do 50 g węglowodanów) lub diety nisko węglowodanowej (50-130 g węglowodanów), przyniesie zdecydowanie korzyść w postaci utraty nadmiernej masy ciała i uregulowania hormonów oraz wielu innych korzyści, nawet z likwidacją cukrzycy włącznie. Ale nie jest to dieta na całe życie.
      Mój endokrynolog kilka dni temu zaproponował, że dietę keto mogę zastosować pół roku do roku czasu ale nie stale, tak jak bracia Rodzeń przekonują.
      Nadal nie przestaję szukać optymalnych rozwiązań i odpowiedzi na wiele pytań związanych z dietami. To są wszystko nowe rozwiązania, które zdominowały temat diet po 2000 roku, jednak coraz więcej badań jest na ten temat.
      Można też zobaczyć co ciekawego Wikipedia o tym pisze, także w kontekście historycznym:
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Dieta_niskow%C4%99glowodanowa
      Stamtąd:
      Wpływ na zdrowie.
      Stwierdzono, że zarówno wysoki (>70%) jak niski (<40%) udział węglowodanów w diecie jest związany ze zwiększeniem ryzyka przedwczesnego zgonu. Najmniejsze ryzyko obserwowano dla udziału węglowodanów między 50% a 55%.
      Terapia cukrzycy typu 2
      Istnieją badania potwierdzające pozytywny wpływ diety ketogenicznej na leczenie cukrzycy typu 2. W jednym z badań skuteczność okazała się na tyle duża, że pozwoliła u większości pacjentów wyeliminować lub zredukować leczenie farmakologiczne. Stężenie glukozy we krwi zależy od ilości spożytych węglowodanów (w gramach), jak i ich rodzaju. Monitorowanie całkowitej zawartości węglowodanów w diecie ma zasadnicze znaczenie dla osiągnięcia optymalnej kontroli glikemii. W toku badań Ajala i wsp. wykazano, że dieta niskowęglowodanowa, z niskim indeksem glikemicznym, śródziemnomorska i wysokobiałkowa prowadziły do poprawy kontroli glikemii w porównaniu do diet kontrolnych. Dieta niskowęglowodanowa i śródziemnomorska dały też najlepsze wyniki w sferze odchudzania cukrzyków. Jak wynika z danych metaanalizy dieta niskowęglowodanowa, a także z niskim indeksem glikemicznym, śródziemnomorska i wysokobiałkowa korzystnie wpływały na redukcję ryzyka sercowo-naczyniowego u chorych na cukrzycę i powinny być uwzględniane w profilaktyce i leczeniu cukrzycy.

  18. Maggie pisze:

    Jedz dziennie 2 łyżki kiszonej kapusty (tej bez octu jakim niektórzy zakwaszają/doprawiają)- mnóstwo benefitów np serce, waga, kości, jelita, dna moczanowa itd (mało przeciwskazań):

  19. wobroniewiary pisze:

    Idzie czas grypy i przeziębień. Z całego serca polecam Wam nalewkę bursztynową. Moja Ania wczoraj cały dzień w łóżku, zrobiłam herbaty z tą nalewką (bo nalewkę robię od lat) całą noc przespała i katar mija. W pracy połowa chora kaszle, kicha, prycha, ja razem z Anią wypiłam herbatę z nalewką. Trzymam się, chociaż zaczyna mnie brać, ale mam nadzieję na szybkie „pozbycie się dziada, zanim się na dobre rozmieści w moim organizmie”

    Nalewka bursztynowa pomaga na:
    – przeziębienia
    – różnego rodzaju bóle, m.in. na reumatyzm i stawy
    – gorączka
    – drgawki
    – problemy z tarczycą
    – nadciśnienie
    – kołatanie serca

    Nalewka bursztynowa: najczęstsze wskazania i dawkowanie:
    1. astma – 5 kropli nalewki na szklankę ciepłej herbaty
    2. częste infekcje – 5 ml (mała łyżeczka) rozpuszczone w 125 ml wody dwa razy dziennie
    3. biegunka – 10 kropli nalewki rozpuszczone w 125 ml szklanki ciepłej wody
    4. arytmia serca – po 3 krople nalewki do każdej szklanki wypijanej herbaty
    5. nadciśnienie tętnicze: codziennie rano przed śniadaniem należy wypić 125 ml wody z dodatkiem trzech kropli nalewki bursztynowej, codziennie zwiększając dawkę do 10 kropli, potem trzeba zrobić sobie 10 dni przerwy i ponownie wrócić do cyklu od 3 do 10 kropli. Cykl należy powtórzyć sześciokrotnie

    Nalewkę z bursztynu można stosować zewnętrznie
    Niewielką ilością nalewki nacieraj klatkę piersiową lub plecy (ten sposób zalecany jest przy łagodzeniu przeziębienia, zapalenia oskrzeli i zapalenie płuc).
    Nacieranie nalewką skroni i czoła pomaga ponoć zmniejszyć ból głowy, nacieranie miejsc pod kolanami – obniża gorączkę, a smarowanie miejsc dotkniętych reumatyzmem łagodzi ból.
    Wcieranie nalewki w nozdrza pomaga przy uporczywym katarze, a płukanie nią gardła (1/2 łyżeczki od herbaty rozcieńczona w 125 ml wody) łagodzi ból podczas infekcji|

    Jak przygotować
    Około 25 g bursztynu należy rozdrobnić w moździerzu na mniejsze kawałeczki, przesypać na sitko o bardzo drobnych oczkach, przepłukać ciepłą wodą (w gorącej bursztyn straci swoje właściwości) i wsypać do butelki, a następnie zalać 250 ml spirytusu i odstawić w ciepłe miejsce na dwa tygodnie – co jakiś czas butelką należy potrząsać.

    https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/leki/nalewka-bursztynowa-wlasciwosci-zdrowotne-aa-TXRW-mSSj-p1Tv.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s