Nowenna Pompejańska za wstawiennictwem św. Józefa i NMP o pokonanie zamiarów złego ducha – link do zapisów

Nowenna Pompejańska za wstawiennictwem św. Józefa i NMP
o pokonanie
zamiarów złego ducha i nadzieję na lepsze jutro
w dniach 1 stycznia – 23 lutego 2023

„Nie ma takiego problemu ani osobistego, ani rodzinnego, ani narodowego, ani międzynarodowego, którego by nie można rozwiązać przez różaniec”
s. Łucja z Fatimy

Link do zapisów: kliknij/

Opublikowano Wydarzenia | 1 komentarz

3 lutego: św. Błażeja, Patrona chorych na gardło. Błogosławieństwo „błażejkami”

W Kościele są specjalne błogosławieństwa osób i rzeczy związane ze wspomnieniami konkretnych Świętych. Na przykład na świętego Jana błogosławi się wino, na świętej Agaty chleb, w uroczystość Ofiarowania Pańskiego, czyli Matki Bożej Gromnicznej – świece, a na świętego Błażeja gardło.

3 lutego obchodzony jest dzień św. Błażeja, biskupa, męczennika, patrona chorych na gardło. W tym dniu święcono w kościołach małe świeczki (tzw. „błażejki”), które po przystawieniu do gardła miały koić ból. Święty Błażej żył na przełomie III i IV wieku w mieście Sebaste (obecnie Sivas w Turcji). Był lekarzem, porzucił jednak swój zawód i oddał się służbie Bogu

Raz w roku podczas Eucharystii ma miejsce jeden z ciekawszych obrzędów. Po końcowej modlitwie kapłan zapala dwie specjalne świece. Następnie przygotowuje wiernych do udziału w specjalnym błogosławieństwie przemawiając: Prośmy Boga, który jest źródłem życia, o zdrowie gardła i o właściwe korzystanie z daru mowy, abyśmy go umieli używać na chwałę Bożą i pożytek ludzi.

Po błogosławieństwo wierni najczęściej podchodzą do stopni ołtarza. Kapłan nie tylko wypowiada stosowne słowa, ale i dotyka gardeł dwiema świecami. Warto sobie w tym dniu szczególnie uświadomić moc wiary. To ona decyduje o skuteczności sakramentaliów, do których Kościół zalicza błogosławienie gardeł. Są to znaki umacniające w nas łaski otrzymane w sakramentach i lepiej przygotowujące do ich przyjęcia. Tak więc nie ma żadnej magii w tym obrzędzie, bo nie dotyk ma moc uzdrawiania. Jest on jedynie zewnętrznym znakiem naszej wewnętrznej ufności we wstawiennictwo św. Błażeja.

Modlitwa błogosławieństwa świec i wiernych:

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty stworzyłeś cały świat. Z miłości zesłałeś nam swojego Syna, Jezusa Chrystusa, narodzonego z Maryi Dziewicy, aby leczył nasze choroby duszy i ciała. Dając świadectwo wiary, święty Błażej, chwalebny biskup, zdobył palmę męczeństwa. Ty, Panie, udzieliłeś mu łaski leczenia chorób gardła. Prosimy Cię, pobłogosław te świece i spraw, aby wszyscy wierzący za wstawiennictwem świętego Błażeja zostali uwolnieni od chorób gardła i wszelkiego innego niebezpieczeństwa i zawsze mogli Tobie składać dziękczynienie. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Kapłan kropi wodą święconą zgromadzonych oraz świece. Następnie wierni proszący o błogosławieństwo podchodzą do celebransa, który – posługując się świecami zgodnie z miejscowym zwyczajem – błogosławi ich mówiąc:

Za wstawiennictwem świętego Błażeja, biskupa i męczennika, niech Bóg zachowa cię od choroby gardła i wszelkiej innej dolegliwości. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego

Opublikowano Aktualności | 4 Komentarze

Abp Fulton Sheen: Oto herezje naszych czasów!

Arcybiskup Fulton Sheen w książce „Krzyż i kryzys”, wskazuje, że świat stoi na rozdrożu i jeśli wybierze zła drogę, wpadnie w odmęty grzechu i ramiona Antychrysta

Warto zadać sobie pytanie, dlaczego współczesny świat zatracił poczucie grzeszności. Natychmiast przychodzi do głowy odpowiedź, że jest to oczywista konsekwencja utraty poczucia godności osoby ludzkiej.

W tradycyjnym chrześcijaństwie człowiek był istotą teologiczną, przybranym synem Bożym i członkiem Mistycznego Ciała Chrystusa. W XVIII i XIX wieku stał się istotą filozoficzną, która była związana z Bogiem bliżej nieokreślonymi więzami stworzenia. Obecnie człowiek jest tylko fenomenem biologicznym i nie znaczy więcej niż robak, którego miażdży pod stopą. Grzech musiał się stać pozbawionym znaczenia pojęciem, skoro utracono zainteresowanie fundamentalnym dogmatem, który mówi o tym, że istnienie człowieka ma cel moralny, a jego czyny, myśli i słowa są zapisane w Księdze Życia, a zatem pewnego dnia będą miały wpływ na jego wieczne przeznaczenie.

WIELKIE BŁĘDY NASZYCH CZASÓW

Wielką pomyłką XIX wieku było przekonanie, że intelektualne podstawy chrześcijańskiej doktryny o Bogu i człowieku oraz o ich wzajemnych relacjach można odrzucić bez uszczerbku dla moralności. Dogmaty uznano za niewykonalne, ale etykę uważano za nieodzowną; doktryny wyśmiewano, lecz zasady moralne uważano za wzniosłe; krzyż był szaleństwem, jednak Kazanie na górze było arcydziełem. Praktycznie wszystkie wielkie umysły epoki wiktoriańskiej przyjmowały założenie, że można zniszczyć wierzenia religijne narodu, nie naruszając jego standardów moralnych. Przeminie zapewne pokolenie lub dwa, zanim wyjdzie na jaw fałszywość twierdzenia: „Nie ma znaczenia, w co wierzysz; liczy się, jak żyjesz”. Prędzej czy później świat zrozumie jednak, że to ma znaczenie, ponieważ człowiek postępuje zgodnie z własnymi przekonaniami, a więc jeśli źle myśli, również źle postępuje. Jeśli nie dostosujemy życia do dogmatów, będziemy dostosowywać dogmaty do życia.

Ludzie sprzeciwiają się Kościołowi już nie sposobem myślenia, lecz sposobem życia. Nie kwestionują jego wyznania wiary, lecz jego przykazania. Nie wpływają na zbawcze wody Kościoła nie dlatego, że nie akceptują doktryny o Bogu w trzech Osobach, lecz dlatego, że nie potrafią zaakceptować moralności dwojga osób tworzących jedno ciało; nie dlatego, że doktryna o nieomylności jest zbyt skomplikowana, lecz dlatego, że zbyt trudne jest unikanie antykoncepcji; nie dlatego, że Eucharystia jest nadto wysublimowana, lecz dlatego, że pokuta jest zbyt wymagająca. Krótko mówiąc, herezja naszych czasów nie jest herezją myślenia, lecz działania.

ZATARCIE GRANIC

Sensualizm wcześniejszego pokolenia obecnie wydaje się błahostką. Słowa takie jak „posłuszeństwo” i „czystość”, które kiedyś uważano za święte, obecnie, w erze doznań cielesnych, uznaje się za przejaw słabości lub ograniczenie wolności. Wszystko, co dobre, miłosierne i szlachetne w naszej cywilizacji, jest odbiciem trwałych chrześcijańskich zasad, jednak ich zarys coraz bardziej się rozmywa. Granica między światłem i ciemnością staje się coraz mniej wyraźna i świat wkrótce ją przekroczy, wchodząc w zapomniane rejony mroku i zniszczenia.

Fragment pochodzi z książki „Krzyż i Kryzys” abpa Fultona Sheena, Wydawnictwo Esprit  

Opublikowano Aktualności | 9 Komentarzy

Nowenna przed Świętem NMP z Lourdes i Światowym Dniem Chorego

Wraz ze świętem Ofiarowania Pańskiego rozpoczyna się czas nowenny  za chorych do Matki Bożej z Lourdes. Zachęcamy do udziału w modlitwie za cierpiących, którzy wedle nauk św. Jana Pawła II są wielkim skarbem Kościoła

Dzień pierwszy nowenny – 2 lutego
„Miłość do cierpiących jest znakiem i miarą poziomu cywilizacji i rozwoju narodu” (Jan Paweł II).
Boże, otacza mnie świat pełen egoizmu, pychy, indywidualizmu, obojętności. Trudno odnaleźć miłość, tę prawdziwą – Twoją. Ważniejsze staje się  „mieć” niż „być”. Pragnę dziś wołać, bym potrafił zmieniać ten świat swoim świadectwem życia, bym niósł swoją postawą orędzie ratunku, uzdrowienia dla świata, bym był znakiem Twojej miłości.

Każdego dnia nowenny:  
Maryjo, Matko Boga i ludzi, módl się za nami.
Święta Bernadetto, módl się za nami.
Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…
oraz modlitwa za chorych

Modlitwa za chorych
Boże, Twój Syn dźwigał nasze boleści i objawił nam wartość tajemnicy cierpienia, wysłuchaj nasze prośby zanoszone za chorych i spraw, aby pamiętali, że należą do tych, którym Ewangelia obiecuje pociechę, i aby czuli się zjednoczeni z Chrystusem cierpiącym za zbawienie świata. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

Chrystus dobrowolnie przyjął cierpienie, chociaż był niewinny, poświadczając w ten sposób prawdę miłości przez prawdę cierpienia, które dla Niego – jako Boga Człowieka – było ponad wszelką miarę bolesne. Ale właśnie przez tę ofiarę na zawsze związał cierpienie z  miłością i w ten sposób je odkupił (Jan Paweł II).

Pozostałe dni:  Apostolstwo Chorych

Opublikowano Aktualności | 2 Komentarze

2 lutego – Święto Ofiarowania Pańskiego, święto Matki Bożej Gromnicznej

W święto Ofiarowania Pańskiego, zwane u nas świętem Matki Bożej Gromnicznej w kościołach poświęca się gromnice. Świece wykonane z pszczelego wosku, zwane gromnicami, często zapala się, kiedy nadciągają gwałtowne burze, gradowe nawałnice, wybuchają pożary, grozi powódź, a także w chwili odchodzenia bliskich do wieczności. Są one znakiem obecności mocy Chrystusa – symbolem Światłości, w której blasku widzi się się wszystko oczyma wiary

Modlitwa na uroczystość Matki Bożej Gromnicznej

W dniu tym widziała św Mechtylda Najświętszą Maryję Pannę z królewskim Dzieciątkiem Jezus na ręku, ubranym w szatę niebieską i przyozdobioną złotymi kwiatami. Na piersiach, koło szyi i rąk miało wypisane Imię Jezus. Dowiedziała się też, jak powinniśmy się modlić do Matki Jezusa w sposób niżej podany:

1. Najgodniejsza Panno Maryjo, przypominam Ci tę niewysłowioną radość, w której od urodzenia Twego Syna oczekiwałaś tego dnia pełnego radości, w którym Bogu Ojcu wolno Ci było ofiarować Twego i Jego Syna, przez Którego, dla Którego i w Którym przyjął Bóg wszystkie ofiary od początku świata. Proszę Cię, racz mi wyjednać, abym z serdecznym pożądaniem pragnęła oglądać Go kiedyś w niebie. Amen.
Zdrowaś Maryjo….

2. O Przebłogosławiona Panno Maryjo, przypominam Ci to najgodniejsze przygotowanie, którem Siebie i Syna Twego przygotowałaś i w Sercu Twem obmyślałaś, jakimi słowy i w jakiej czci ofiarować masz Twego Syna ukochanego Ojcu Przedwiecznemu ku Jego chwale najwyższej i ku pożytkowi całego świata. Proszę Cię, racz mi wyjednać, abym się godnie przygotowała na ostatnią chwilę życia mego. Amen.
Zdrowaś Maryjo…..

3. O czci najgodniejsza Panno Maryjo, przypominam Ci to gorące nabożeństwo i tę wdzięczność, z jaką położyłaś Syna Twego na ołtarz i wyraziłaś Ojcu Wiecznemu podziękowanie, że ze wszystkich niewiast Ciebie wybrał na Matkę jednorodzonego Syna Swego, poczem ofiarowałaś Go z taką pobożnością, że choćby kto pobożność wszystkich Świętych do jednego zjednoczył serca ludzkiego, nie mogłaby jeszcze dorównać pobożności Twojej. Proszę Cię, racz ofiarować dziś tegoż Syna Twego za mnie i za wszystkich, za których modlić się powinnam, abyśmy otrzymali zbawienie wieczne. Amen.
Zdrowaś Maryjo….

4. O Przebłogosławiona Panno Maryjo, przypominam Ci ów miecz ostry, który przeniknął duszę Twoją, gdy sędziwy Symeon wyrzekł do Ciebie: ”Duszę Twoją przeniknie miecz boleści”, które to słowa tak Cię poruszyły, że wszystka radość Twoja zmieniła się w smutek. Proszę Cię, racz boleść tę Twoją ofiarować Synowi Twojemu za wszystkie obelgi i cierpienia, które Mu kiedykolwiek zadałam grzechami mymi. Amen.
Zdrowaś Maryjo…..

5. O najsłodsza Panno Maryjo. przypominam Ci tę niezrównaną radość, którą miałaś z Twego ukochanego Syna, gdy był w latach dziecięcych, gdy Go piastowałaś na łonie Twojem i rozpamiętywałaś, że to Dziecię jest Bogiem i ze słodyczą głowę Swoją schylałaś ku Niemu i przelałaś mnóstwo łez miłości i nabożeństwa, gdy mówiłaś: “O Ty zbawienie i radości mojej duszy, o Ty słodkości Mego Serca!” Przez tę radość proszę Cię, o Najświętsza Panno, racz mi u Syna Twego wyjednać, abym Go serdecznie kochała i z miłości ku Niemu zawsze Go pożądała. Amen.
Zdrowaś Maryjo……

Gromnica – świeca nieco zapomniana

W święto Ofiarowania Pańskiego, zwane u nas świętem Matki Bożej Gromnicznej, mniej ludzi niż niegdyś przychodzi do naszych kościołów, by poświęcić świece. Do niedawna przychodziło więcej. Świece wykonane z pszczelego wosku, zwane gromnicami, były ze czcią przechowywane w każdym domu i często zapalane – wówczas, kiedy nadciągały gwałtowne burze, gradowe nawałnice, wybuchały pożary, groziła powódź, a także w chwili odchodzenia bliskich do wieczności. Były one znakiem obecności mocy Chrystusa – symbolem Światłości, w której blasku widziało się wszystko oczyma wiary.

Wprawdzie wilki zagrażające ludzkim sadybom zostały wytrzebione, ale na ich miejsce pojawiły się inne zagrożenia. Dziś trzeba prosić Matkę Bożą Gromniczną, by broniła przed zalewem przemocy i erotyzacji płynących z ekranów telewizyjnych i kolorowych magazynów, przed napastliwością sekt, przed obojętnością na los bliźnich, przed samotnością, przed powiększającą się falą ubóstwa, przed zachłannością, przed bezdomnością i bezrobociem, przed uleganiem nałogom pijaństwa, narkomanii, przed zamazywaniem granic między grzechem a cnotą, przed zamętem sumień.

Po raz pierwszy otrzymujemy płonącą świecę na chrzcie. Oznacza ona zapalenie światła wiary w naszej duszy. Jest znakiem ogarnięcia nas przez Chrystusa swoimi mocami i swym światłem. Po raz drugi – często tę samą świecę – trzymamy zapaloną podczas I Komunii św. W wielu bowiem rodzinach jest piękny, godny rozpowszechniania zwyczaj przechowywania tej chrzcielnej świecy do I Komunii św., a także do ślubu. Przynosi się ją także do kościoła każdego roku w Wielką Sobotę, by jej płomień zapalić od nowo poświęconego paschału.

Zapalajmy ją częściej. Zapalajmy w domach, kiedy robi się w nich burzowo, kłótliwie, kiedy lodowaty grad niszczy uprawy wzajemnej miłości, kiedy wybuchają pożary zawiści, kiedy zagraża powódź pazerności. Niech gromnica nie będzie tylko jednym z przechowywanych w naszym domu bibelotów. Zapalajmy ją także wtedy, gdy ktoś z domowników ciężko choruje, gdy został okradziony, napadnięty, oszukany, poniżony, odrzucony, opuszczony. Przywróćmy zwyczaj wkładania jej do ręki konającym, opuszczającym ten świat naszym bliskim.

Opowiadała mi pewna matka, która podejmowała bezowocne wysiłki, by wyrwać córkę z narkomanii, że przed kilku laty przyniosła wieczorem z kościoła poświęconą gromnicę, a jej córka – narkomanka zapytała, do czego ona służy. Wówczas, opowiadając legendę o Matce Bożej Gromnicznej strzegącej ludzkich sadyb przed wilkami, zapaliła na stole przyniesioną gromnicę i odmówiła modlitwę „Pod Twoją obronę”. Gdy skończyła poprosiła córkę, by wyjęła z szuflady przechowywaną od jej chrztu święcę, którą trzymała także przystępując do I Komunii św., i zapaliła ją. Przy tych dwu palących się świecach odmówiły wspólnie jeszcze raz „Pod Twoją obronę”, następnie schowały je w komodzie. Od tego dnia nastąpił przełom w życiu córki tej kobiety. Podjęła stosowne leczenie i w krótkim czasie udało się jej zerwać z nałogiem. Któregoś dnia zapytana o to, jak jej się to udało, powiedziała: – Kiedy nachodzi mnie słabość zapalam moją gromnicę i to mi daje siłę.

ks. Florian – niedziela.pl

Święto Ofiarowania – Maryja ofiarowała Syna w świątyni.
A co my możemy ofiarować? Przez poniższą modlitwę – wszystko! 

Tę modlitwę odmawia się podczas nabożeństwa uzdrowienia w Wąwolnicy a prowadzący je śp. egzorcysta ks. inf. Jan Pęzioł zalecał i prosił o jej codzienne odmawianie:

“Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami, w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za święty Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu cierpiące. Amen

Opublikowano Aktualności | 35 Komentarzy

Wizja św. Jana Bosco: Kościół będzie przeżywał ciężkie chwile, dozna wielu szkód, ale samo Niebo przyjdzie mu z pomocą

Dziś Kościół wspomina św. Jana Bosco –
przypomnijmy Jego wizję

Papież zwycięży wrogów Kościoła dzięki doskonałemu nabożeństwu do Matki Najświętszej, którym rozpali cały Kościół, czego następstwem będzie powszechny, gorący kult do Eucharystii w całym Kościele i to da zwycięstwo Papieżowi.
Kościół będzie przeżywał ciężkie chwile, także dozna wielu szkód, ale samo Niebo przyjdzie mu z pomocą. Ciężkie czasy skończą się i zapanuje pokój. Dla Kościoła będzie to nowy, wspaniały rozkwit

Św. Jan Bosco wieczorem 26 V 1862 roku dostąpił widzenia, które ma wielkie znaczenie dla naszych czasów:

„Ujrzałem siebie na małej, skalistej wysepce na morzu. Szalała straszliwa burza. Wtem ujrzałem olbrzymi okręt, potężnie miotany na wszystkie strony. Na nim zobaczyłem Papieża, kardynałów, biskupów, księży, zakonników i wielu ludzi. I zrozumiałem: oznacza to Święty Kościół Katolicki. Wokół tego wielkiego okrętu – Kościoła widziałem wiele innych potężnych okrętów i były to mniej lub bardziej agresywne statki, które atakowały okręt Kościoła, wyrządzając mu wiele szkód. Równocześnie nieprzyjaciele zarzucali okręt papieski olbrzymią ilością książek i broszur. W czasie szczególnie gwałtownego ataku zobaczyłem, że sam Papież został ciężko ranny i że umarł w skutek upływu krwi. Jednak znajdujący się na jego okręcie kardynałowie wybrali zaraz nowego Papieża. Wiadomość o śmierci jednego Papieża i o wyborze jego następcy została natychmiast podana światu. Ów nowy Papież podjął bardzo trudne zadanie.

Ciężko uszkodzony okręt Kościoła zdawał się być zgubiony wobec szalonej przemocy wrogów; sądzili oni, że odnieśli zwycięstwo. Lecz wtedy zobaczyłem, jak nagle z ciemności i wzburzonego morza wyłaniają się w górę dwa wspaniałe, świetlane kolumny. Nad pierwszą dojrzałem u góry unoszącą się ogromną, jaśniejącą Hostię, a na szczycie kolumny zobaczyłem tablicę z napisem „Salus Credentium”, to znaczy: „Ratunek dla wierzących”. Na drugiej, nieco mniejszej kolumnie, znajdującej się trochę dalej, dojrzałem u góry statuę Niepokalanej Matki Bożej – Maryi oraz tablicę z napisem: „Auxilium Christianorum”, to znaczy: „Wspomożenie chrześcijan”. Kiedy wśród burzy i ciemności, w największej potrzebie i udręce – rozbłysło to cudowne zjawisko świetlne, wszyscy na okręcie Kościoła zapałali nową nadzieją. A nowo wybrany Papież wydał polecenie, by skierować się ku tym dwóm świetlanym kolumnom, aby przytwierdzić do nich okręt Kościoła. Kiedy to nastąpiło, burza uciszyła się, ustąpiły ciemności i nastał wspaniały dzień. Wówczas zobaczyłem, jak wrogie okręty popadły w największy zamęt, zderzały się ze sobą, tonęły w głębiach wód lub wylatywały w powietrze. Inne oddalały się i znikały z pola widzenia. Wielu rozbitków z tych zniszczonych okrętów pływało na szczątkach statków, kierując się ku niosącemu ratunek okrętowi Kościoła. Przyjmowano ich tam z litością i udzielano im pomocy”.

Św. Jan Bosco często opowiadał o tej wizji i dodawał wyjaśnienie:
„Nieprzyjacielskie okręty oznaczają prześladowania Kościoła. Ciężkie go czekają przeprawy. Jego dotychczasowe cierpienia są niczym w porównaniu z tym, co jeszcze nastąpi. Scena ta oznacza, że Papież zwycięży wrogów Kościoła dzięki doskonałemu nabożeństwu do Matki Najświętszej, którym rozpali cały Kościół, czego następstwem będzie powszechny, gorący kult do Eucharystii w całym Kościele i to da zwycięstwo Papieżowi. Kościół będzie przeżywał ciężkie chwile, także dozna wielu szkód, ale samo Niebo przyjdzie mu z pomocą. Ciężkie czasy skończą się i zapanuje pokój. Dla Kościoła będzie to nowy, wspaniały rozkwit.”

Sen
Wyobraźcie sobie, że znaleźliście się ze mną na brzegu morza lub jeszcze lepiej, na samotnej skale. Jedyny ląd przez was dostrzegany, to ten pod waszymi stopami. Cała przestrzeń wodna usiana niezliczoną liczbą okrętów stojących w szyku bojowym. Ich dzioby miały zakończenia ostre jak włócznia, zdolne w razie ataku przebić na wylot i kompletnie zniszczyć statki wroga. Okręty te byly wyposażone w armaty. Na pokładach znajdowało się mnóstwo karabinow, materiałów wybuchowych i innej broni różnego rodzaju, a takze ksiqzki.

Okręty te atakowały inne statki o wiele większe i wyższe niż one same. Próbowały one zniszczyć nieprzyjaciela, podpalić lub w jakikolwiek sposób go osłabić.

Łódź Papieża
Eskortę majestatycznego i w pełni wyposażonego okrętu papieskiego stanowiły mniejsze statki, które za pomocą sygnalów otrzymywały rozkazy od niego i wykonywaly manewry, broniąc się przed naporem nieprzyjacielskiej floty.

Dwie Kolumny
Na środku bezbrzeżnego oceanu wyrastały nagle dwie kolumny w bliskiej odległości od siebie. Na wierzchołku jednej z nich widniał posąg Niepokalanej Dziewicy. U jej stóp jaśniał transparent z napisem Auxilium Christianorum – Wspomożenie wiernych. Na drugiej kolumnie większej i wyższej pojawiła się ogromnych rozmiarów monstrancja z Najświętszą Hostią. Poniżej można było czytać proporcjonalny do tej kolumny napis: Salus credentium – Zbawienie wierzących.

Sternik łodzi Piotrowej
Najwyższym dowódcą tego dużego okrętu był Ojciec Święty, Namiestnik Jezusa Chrystusa na ziemi. Widząc wściekły atak wrogów i niebezpieczeństwo stąd płynące dla swoich wiernych, postanowił zebrać koło siebie kapitanów mniejszych okrętów celem podjęcia decyzji.

Zebranie kardynałów
Wszyscy kapitanowie znaleźli się na pokładzie papieskiego okrętu, skupieni wokół osoby Papieża. Zaledwie się rozpocztęło spotkanie, a tu zerwał się gwałowny sztorm, więc dowódcy szybko przenieśli się na swoje statki, by nimi dowodzić z bliska. Nastał okres kroótkiego spokoju. Papież po raz drugi zgromadził kapitanów na flagowym okręcie, kontynuując swój kurs. Burza na morzu rozpętała się na nowo. Papież stanął przy sterze i ze wszystkich sił próbował utrzymać posuwanie się statku w kierunku owych dwóch kolumn, z których wierzchołka zwisały kotwice i duże haki umocowane na stalowych łańcuchach.

Bitwa
Wszystkie okręty nieprzyjaciela rozpoczęły atak. Próbowały na każdy możliwy sposób przyhamować i zatopić statek Papieża: jedne czyniły to przy pomocy pism i książek lub innych materiałów zapalnych, których mieli pełno do dyspozycji, inni uruchomili strzelby, karabiny i moździerze. Bitwa rozszalała się na dobre. Dzioby nieprzyjacielskich statków uderzały gwałtownie w burty przeciwników, lecz ich wściekłe zapędy nie przynosiły skutków. Marnowali tylko czas i amunicję. Wielki okręt Papieża płynął bezpiecznie i spokojnie. Z upływem czasu bardzo silne i zmasowane ataki wrogów spowodowały duże i głębokie wyrwy w jego bokach. Lecz delikatny wiatr, płynący od dwóch kolumn, natychmiast te szkody usunął.

Zniszczenie wroga
W międzyczasie armaty atakujących rozpadają się z hukiem, karabiny i inna broń milkną, a dzioby okrętów łamią się w kawałki. Potężne cielska statków osuwają się w rozszalałą toń i giną. Nieprzyjaciel nieprzytomny z wściekłości walczy wręcz pięściami, bluźni i przeklina.

Nagle Papież pada ciężko ranny. Jego podwładni biegną mu na pomoc i podnoszą go. Papież po raz drugi doznaje poważnego zranienia, osuwa się z nóg i umiera. Z ich okrętów plyną w przestrzeń ohydne szyderstwa. Bezpośrednio po śmierci Ojca Świętego nowy Papież zajmuje jego miejsce przy sterze łodzi Kościoła. Dowódcy poszczegolnych okrętów zebrali się błyskawicznie i tak szybko obrali nowego Papieża, że wiadomość o śmierci Zmarłego zbiegła się z wieścią o wyborze jego następcy. Przeciwnicy zaczynają tracić odwagę. Nowy Papież po rozgromieniu wroga i przezwyciężeniu wszystkich przeszkód wprowadza swój okręt między dwie kolumny i zatrzymuje go między nimi. Cumuje statek z jednej strony przy kolumnie z Najświętszym Sakramentem, a z drugiej strony przy kolumnie z Najświętszą Niepokalanie Poczętą Dziewią Wspomożycielką.

Zakończenie bitwy
Następuje nieprawdopodobny chaos i wstrząs. Wszystkie okręty, które dotychczas walczyły przeciw Papieżowi, uciekają w bezładzie i popłochu.

Wpadają na siebie i rozbijają się na kawałki, wzajemnie się topią. Kilka mniejszych statków towarzyszących okrętowi papieskiemu i walczących po jego stronie wzięło zdecydowany kurs w kierunku dwóch kolumn.
W czasie bitwy wiele statków, wycofawszy się z obawy przed niebezpieczeństwem, ostrożnie obserwowało z daleka rozwój wypadków. Wraki rozbitych okrętów nieprzyjacielskich zginęły w odmętach oceanu. Statki trzymające się dotąd na uboczu, szybko popłynęły ku owej bramie z dwóch kolumn, a dotarłszy tam, zakotwiczyły się przy nich. Pozostały tam bezpieczne razem z głównym okrętem papieskim. Na morzu zapanował wielki spokoj.

Ksiądz Bosko wyjaśnia
W tym momencie ksiądz Bosko spytał księdza Rua: „Co myślisz o tym opowiadaniu?” Ksiądz Rua odpowiedział:

„Wydaje mi się, że Okręt Papieża może oznaczać Kościół, którego on jest zwierzchnikiem, a statki mniejsze, ludzie i morze – to świat. Obrońcy dużego okrętu, to wierni serdecznie przywiązani do Stolicy Apostolskiej. Jej wrogowie próbują unicestwić ją za wszelką cenę. Kolumny na oceanie to nabożeństwo do Matki Najświętszej i Najświętszego Sakramentu.
Ksiądz Rua nie wspomniał o Papieżu, który upadł i zmarł. Ksiądz Bosko również milczał na ten temat. Dodał tylko: „Masz rację! Powinieneś wyjaśnić jeszcze jedno zjawisko. Okręty wroga to symbol prześladowań. Zbliżają się bardzo trudne momenty dla Kościoła. Dotychczasowe walki są niczym w porównaniu z tym, co go czeka. Wrogie okręty symbolizowały prześladowców, którzy probują zatopić statek papieski. Są tylko dwa sposoby, by mógł się uratować w tym wielkim dramacie: Nabożeństwo do Najświętszej Maryi Wspomożycielki Wiernych i częsta Komunia Święta. Należy dołożyć maksymalnych wysiłków, by te dwie praktyki realizować wszędzie i w życiu wszystkich. Ksiądz Bosko nie dał żadnych innych

Opublikowano Aktualności | 50 Komentarzy

Ks. Piotr Glas: Zawierzenie Matce Bożej Rosji nie oznacza wypowiedzenia magicznej, załatwiającej wszystko formuły

Sam akt konsekracji jest bardzo ważny, ale Maryja prosiła w Fatimie także o to, by ofiarować Jej pięć pierwszych sobót miesiąca. To miał być jeden z warunków nawrócenia Rosji i nastania pokoju.

Fragment książki „Noc bluźnierstw. W oczekiwaniu na świt”

Ważnym źródłem nadziei na czasy ostateczne jest też dla katolików obietnica Matki Bożej złożona w Fatimie. Maryja powiedziała tam o triumfie Jej Niepokalanego Serca, po którym ma nastąpić czas pokoju na świecie. Kiedy Franciszek zawierzył Niepokalanemu Sercu Maryi Rosję, wielu czekało na jakiś cudowny moment zakończenia wojny. Czy jednak naprawdę o to chodziło Matce Bożej?

Zawierzenie Matce Bożej Rosji, podobnie jak w przypadku modlitwy „Jezu, Ty się tym zajmij!”,  nie oznacza wypowiedzenia jakiejś magicznej, załatwiającej wszystko formuły. Wiążą się z tym zawierzeniem obietnice, ale i warunki, które musimy spełnić. Jeżeli Matka Boża powiedziała w Fatimie, że Rosja się nawróci, to nie oznacza, że stanie się to z dnia na dzień. Musimy zadać sobie pytanie, co jako Kościół robimy, żeby Rosja stała się krajem wierzącym, bo przecież kiedy Maryja mówi o nawróceniu, podejrzewam, że chodzi Jej o przyjęcie przez Rosję wiary i wartości Kościoła katolickiego. Tak twierdzi wielu uznanych mariologów.

Obecnie trwa gorąca dyskusja w internecie na temat tego, co Maryja miała na myśli, mówiąc o „nawróceniu”. Inna sprawa to kwestia tego, czy do zawierzenia nie doszło za późno.

Dla nieba czas nie jest istotny, to my operujemy w ziemskim czasie, ale z jakiegoś powodu Matce Bożej zależało, żeby to zawierzenie dokonało się już wiele lat temu, na długo przed drugą wojną światową. Dlaczego zatem doszło do niego dopiero teraz? I jaki to będzie miało wpływ na nasze bezpieczeństwo, na uchronienie wielu dusz przed potępieniem? Trudno mi na to odpowiedzieć.

Wcześniej zawierzenia dokonywał też św. Jan Paweł II, ale niektórzy kwestionują je z uwagi na to, że akt ten odbiegał od tego, o co prosiła Maryja. Nie było w nim mowy o Rosji

Nie rozstrzygniemy tych sporów, jest tutaj wiele pytań i wątpliwości. Franciszek jasno jednak wymienił Rosję, a św. Jan Paweł II nie. Musimy wspomnieć o jeszcze jednym: sam akt konsekracji jest bardzo ważny, ale Maryja prosiła w Fatimie także o to, by ofiarować Jej pięć pierwszych sobót miesiąca. To miał być jeden z warunków nawrócenia Rosji i nastania pokoju. A zatem nie tylko sam akt modlitewny, lecz także przemiana serc, ofiarowanie modlitw w ramach tego nabożeństwa w intencji grzeszników, modlitwa o prawdziwą odnowę świata. I co z tym zrobiliśmy? Chyba niewiele, a na Zachodzie prawie nic.

 

Opublikowano Aktualności | 33 Komentarze

Czym jest chrześcijaństwo? – testament duchowy papieża Benedykta XVI

Papież Benedykt XVI chciał, by ta książka została opublikowana dopiero po jego śmierci. Jak powiedział redaktorowi tomu, Elio Guerriero:

„Z mojej strony, za życia nie chcę już nic publikować. Wściekłość wrogich mi środowisk w Niemczech jest tak silna, że pojawienie się w druku jakiegokolwiek mojego słowa wywołuje natychmiast z ich strony morderczą wrzawę. Chcę oszczędzić tego sobie i chrześcijaństwu”

❗️W kwietniu premiera książki 📢 „Czym jest chrześcijaństwo?”

➡ SPRAWDŹk ➡ http://bit.ly/3j3qHqi

Opublikowano Aktualności | 64 Komentarze

Medjugorie: orędzie Matki Bożej z 25 stycznia 2023

„Drogie dzieci!
Módlcie się ze mną o pokój, bo szatan pragnie wojny i nienawiści w sercach i narodach. Dlatego módlcie się i poświęcajcie wasze dni na post i pokutę, aby Bóg dał wam pokój. Przyszłość jest na rozdrożu, bo nowoczesny człowiek nie chce Boga. Dlatego ludzkość zmierza ku zatraceniu. Wy, kochane dzieci, jesteście moją nadzieją. Módlcie się razem ze mną, by się zrealizowało to, co rozpoczęłam w Fatimie i tutaj. Módlcie się i świadczcie pokój w waszym otoczeniu i bądźcie ludźmi pokoju. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”

 

 

Opublikowano Aktualności | 77 Komentarzy

Nowenna do Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi: 24 stycznia – 1 lutego

W dniach od 24 stycznia do 1 lutego pragniemy podjąć nowennę do Płomienia Miłości Niepokalanego Serca Maryi przed świętem Ofiarowania Pańskiego, zwanym świętem Matki Bożej Gromnicznej, które przypada 2 lutego.
Dlaczego właśnie wtedy? Maryja wyraziła życzenie, aby dzień 2 lutego był również świętem Płomienia Miłości Jej Niepokalanego Serca, mówiąc do węgierskiej mistyczki, Elżbiety Kindelmann: Proszę Ojca Świętego, by wyznaczył obchody święta Płomienia Miłości mojego Niepokalanego Serca w dniu 2 lutego – w święto Matki Bożej Gromnicznej. Nie pragnę, by ustanawiano dodatkową uroczystość
. (Dziennik duchowy PM – 1.08.1962)

Wprowadzenie

Najświętsza Maryja Panna pragnie nam o wiele bardziej pomóc, niż my sami tej pomocy pragniemy. Składając naszą ufność w Jej Niepokalanym Sercu, odpowiadamy na Jej miłość, dając Jej wielką matczyną radość. Podjęcie modlitwy nowennowej to stanięcie do duchowej walki.

Maryja: Stańcie do walki ‒ zwyciężymy! Szatan oślepnie na tyle, na ile zaangażujecie się w szerzenie Płomienia mojej miłości. Pragnę, by Płomień Miłości mojego Niepokalanego Serca, który dokonuje cudów w głębi ludzkich serc, stał się znany wszędzie, tak jak na całym świecie znane jest moje Imię. (Dziennik duchowy PM – 19.10.1962)

Ja, piękny Promień jutrzenki, oślepię szatana. Uwolnię ludzkość od grzesznej lawy nienawiści. Żaden umierający nie może zostać potępiony. PŁOMIEŃ MOJEJ MIŁOŚCI wkrótce zapłonie. Córeczko, wiedz, że wybrane dusze będą musiały stoczyć walkę z księciem ciemności. Rozpęta się straszliwa burza. Nie, nie burza, lecz orkan, który wszystko spustoszy. Zniszczy wiarę i ufność nawet w wybranych. Wraz z nadciagającym szkwałem rozbłyśnie dla was jednak światło PŁOMIENIA MOJEJ MIŁOŚCI. Rozświetlę ciemną noc waszych dusz wylaniem jego łask (Dziennik duchowy PM – 19.05.1963).

Jak myślicie, kto będzie odpowiadał za stawiane mi przeszkody? Gdyby tacy znaleźli się między wami, ze wszystkich sił brońcie przed nimi Płomienia mojej miłości! Starajcie się o oślepienie szatana, bo inaczej kiedyś zostaniecie pociągnięci do odpowiedzialności z powodu wielu, wielu zgubionych dusz. Nie chcę, by choć jedna dusza została potępiona. Szatan oślepnie na tyle, na ile zaangażujecie się w to dzieło. (Dziennik duchowy PM – 27.11.1962)

Zaleca się odmawianie tej nowenny szczególnie, aby otrzymać łaski do przezwyciężenia wszystkich trudnych doświadczeń w naszej rodzinie lub środowisku – prób, nieszczęść i okoliczności – na które nie mamy wpływu. Podczas tych dziewięciu dni nowenny ofiarujmy Najświętszej Dziewicy każdą duchową próbę, która może nastąpić, lub ofiarę – co pomnoży moc naszych modlitw.

Oto kilka przykładów: ofiarowanie naszego dnia Bogu, nawiedzenie Najświętszego Sakramentu, uczestnictwo we Mszy Świętej, składanie ofiar – dużych lub małych, post, cierpliwe zniesienie krzywdy, trudności rodzinne lub zawodowe, itp. Bądźmy pomysłowi, aby zachwycić Maryję! Bóg odpowiada na ufne modlitwy swoich dzieci obfitym błogosławieństwem.

Jeśli któraś z naszych próśb nie zostanie natychmiast wysłuchana, nie traćmy pokoju, ufając Bogu, ponieważ oznacza to, że Bóg ma coś lepszego i większego dla nas niż to, o co prosimy. Niech ta prawda pomnoży naszą nadzieję i ufność.

Modlitwy na każdy dzień nowenny

Każdego dnia, przed odmówieniem Nowenny, zapalamy świecę i rozpoczynamy od pięciokrotnego uczynienia znaku krzyża, jednocześnie całując pięć Ran Pana Jezusa na krzyżu.

1. Całuję ranę Twojej Świętej Lewej Ręki, Jezu, z głębokim i prawdziwym żalem. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

2. Całuję ranę Twojej Świętej Prawej Ręki, Jezu, z głębokim i prawdziwym żalem. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

3. Całuję ranę Twojej Świętej Lewej Stopy, Jezu, z głębokim i prawdziwym żalem. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

4. Całuję ranę Twojej Świętej Prawej Stopy, Jezu, z głębokim i prawdziwym żalem. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

5. Całuję ranę Twego Świętego Boku, Jezu, z głębokim i prawdziwym żalem. W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

Modlimy się w intencjach Niepokalanego Serca Maryi, a także prosimy Cię Matko przez Płomień Twojej Miłości o łaskę/w intencji…. (wymień prośbę). Z wiarą, ufnością i kochającym sercem oddajemy Ci Maryjo ten czas trwania nowenny: oświecaj nas, przemieniaj i prowadź.

Dzień 1 – Dzieło Maryi dla zbawienia dusz

Zapalamy świecę i rozpoczynamy od uczynienia pięciokrotnego znaku krzyża, jednocześnie całując pięć Ran Pana Jezusa na krzyżu. (patrz góra strony) 

Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1,38). Maryja mówi Bogu FIAT na Jego plan zbawienia. Zgodnie z Wolą Bożą, Maryja ma plan dla każdego z nas, a my musimy zjednoczyć się z Płomieniem Miłości Jej Niepokalanego Serca i wiernie naśladować Ją w Jej misji Matki Kościoła. Ona prosi nas, abyśmy przez nasze modlitwy i ofiary uratowali jak najwięcej dusz.

Maryja: Moja karmelitanko chcę z tobą porozmawiać w nocnej ciszy. Słuchaj mnie, leżąc wygodnie! Prawda, że znasz wielki ból, który wypełnia mi Serce? Szatan z zatrważającą łatwością porywa dusze. Dlaczego nie staracie się ze wszystkich sił temu zapobiegać? Potrzebuje was! Serce pęka mi z bólu, gdy muszę się przyglądać, jak tyle dusz idzie na potępienie. Wiele z nich wpada w sieć diabła wbrew swoim dobrym intencjom. Zły z szyderczym śmiechem wyciąga ręce i ze złowrogą uciechą zagarnia dusze, za które mój Syn wycierpiał tak straszliwe męki. Pomóżcie mi! Pomóżcie! (Dziennik duchowy PM – 14.05.1962)

Chwila na refleksję

  1. Czy pragnę żyć jak prawdziwy chrześcijanin, któremu zależy na zbawieniu dusz?

  2. W jaki sposób mogę najlepiej współpracować z Płomieniem Miłości Niepokalanego Serca Maryi, aby przyczynić się do zbawienia dusz?

  3. Każdy z nas może zmienić los dusz, które idą na zatracenie. Mogę modlić się w zjednoczeniu z Trójcą Przenajświętszą za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, wszystkich Świętych i dusz uwolnionych z czyśćca przez moje modlitwy.

  4. Czy ofiarowuję nocne czuwania modlitewne naszej Świętej Matce?

Intencja

Modlimy się o zbawienie dusz, o uświęcenie nasze i tych wszystkich, których nosimy w sercu.

Odmawiamy cząstkę różańca przypadającą na dany dzień, na końcu dodając:
Matko Boża, rozlewaj na całą ludzkość działanie łaski Twojego Płomienia Miłości, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen.

Święty Józefie, Ty w Betlejem szukałeś dla Matki Bożej miejsca na nocleg. Prosimy Cię, pomóż nam znajdować w ludzkich sercach miejsce dla jej Płomienia Miłości! Amen.

Pozostałe dni: kliknij

Opublikowano Aktualności | 56 Komentarzy

Wyjątkowe rekolekcje zawierzenia pod płaszczem Maryi

Zawierzenie pod płaszczem Maryi to rekolekcje, które przyniosły cuda w życiu i w sercach wielu ludzi. Święty Jan Paweł II powiedział, że oddanie się Maryi było punktem zwrotnym w jego życiu. Może być tym samym dla ciebie!

Christine Watkins – postanowiła przedstawić światu niezwykłe, intymne rekolekcje będące przygotowaniem do zawierzenia się Maryi. Jej książka „Zawierzenie pod płaszczem Maryi. Duchowy ratunek z nieba” stała się w Polsce bestsellerem. Teraz nakładem Wydawnictwa Esprit został opublikowany „Dziennik Modlitewny”, wyjątkowe dodatek do całego programu zawierzenia. 

„Dziennik Modlitewny” pomaga w pełni przeżyć modlitewny program zawierzenia się Matce Przenajświętszej. Te rekolekcje można przeżyć indywidualnie, można je odbyć w parze, rodzinie, grupie lub wspólnocie. W centrum programu znajduje się Różaniec – ta znana od stuleci modlitwa wytrzymała próbę czasu, bo ma niezwykłą moc, a jednocześnie bardzo przyjazną formę. Częścią programu jest także post (niewielki!). To także bardzo stara forma modlitwy, a lekki post nabiera dodatkowego znaczenia, gdy podejmujesz go w osobistych intencjach: za Kościół, za członka rodziny, o którego się martwisz, czy za sprawę, w którą wierzysz. W programie znajduje się też krótka codzienna medytacja – coś w rodzaju myśli na każdy dzień – oparta na cnotach teologalnych, cnotach kardynalnych i siedmiu darach Ducha Świętego oraz innych klejnotach mądrości zaczerpniętych z Tradycji Kościoła.

Ostatecznym celem Zawierzenia pod płaszczem Maryi jest całkowite zjednoczenie z Jezusem poprzez pełne oddanie Mu siebie takimi, jakimi jesteśmy, i złożenie siebie w ofierze Maryi. Kiedy poświęcamy siebie Maryi, oddajemy Jej nasze ciała, dusze, wartość naszych dobrych uczynków i modlitw – przeszłych, obecnych i przyszłych – by czyniła z nich użytek według własnej woli.

W „Dzienniku modlitewnym” znajdziesz Opracowane przez autorkę medytacje które zachęcają do podjęcia ćwiczeń duchowych. Pomogą one bardziej oddać się Matce Bożej i doświadczyć Bożej łaski. Dziennik zawiera fragmenty Pisma Świętego, słowa świętych Kościoła katolickiego oraz specjalne miejsce na notatki i osobiste modlitwy.

>> Pakiet: Program zawierzenia + Ddziennik modlitewny – dostępne tu: kliknij<<

____________________________
Christine Watkins – katolicka autorka bestsellerowych książek, m.in.: Ostrzeżenie i Zawierzenie pod płaszczem Maryi. Duchowy ratunek z nieba. Niegdyś ateistka, nawróciła się, gdy została cudownie uzdrowiona przez Jezusa za wstawiennictwem Maryi. Mieszka z mężem i trzema synami w Sacramento w Kalifornii

Opublikowano Aktualności | 96 Komentarzy