Nowenna Pompejańska w intencji wypełnienia się Woli Bożej w każdym z nas – link do zapisów

Zapraszamy wszystkich chętnych do zaangażowania się w Nowennę Pompejańską w intencji wypełnienia się Woli Bożej w każdym z nas (03.05. – 25.06.2022)

Sposób odmawiania Nowenny Pompejańskiej w grupach:
(codziennie każdego dnia przez 54 dni wybraną część lub części Różańca)
od 3 maja do 25 czerwca 2022) 

Link do zapisów: kliknij/

Opublikowano Aktualności | 1 komentarz

Nowenna przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego

Na dziewięć dni przed Niedzielą Zesłania Ducha Świętego trwamy na wspólnej modlitwie podobnie jak apostołowie, którzy modlili się po wniebowstąpieniu Pana Jezusa czekając na zapowiedziane przez Niego zesłanie Ducha Świętego

Nowenna przed Zesłaniem Ducha Świętego składa się z modlitwy wstępnej, modlitwy na poszczególny dzień nowenny oraz modlitw końcowych (Ojcze Nasz, modlitwa, Litania do Ducha Świętego). W roku 2022 Uroczystość Zesłania obchodzić będziemy 5 czerwca, stąd Nowennę rozpoczynamy dzisiaj w piątek, 27 maja

MODLITWA WSTĘPNA (odmawiana w każdym dniu nowenny)

Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

MODLITWA W PIERWSZYM DNIU NOWENNY

W ostatnim dniu oktawy Święta Namiotów, Jezus „zawołał donośnym głosem: Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie, niech przyjdzie do Mnie i pije! A powiedział to o Duchu, którego mieli otrzymać wierzący w Niego” (J 7,37.39).

Módlmy się: Panie Jezu Chryste, jak drzewo po przyjęciu wody rozwija się i przynosi owoce, również i my pragniemy przyjąć łaskę Ducha Świętego i przynosić owoce cnót. Amen.

MODLITWY KOŃCOWE (odmawiane w każdym dniu nowenny)

Ojcze nasz…

Módlmy się: Boże, Ty otworzyłeś nam bramy życia wiecznego wywyższając Chrystusa i zsyłając nam Ducha Świętego, spraw, aby tak wielkie dary umocniły nasze oddanie się Tobie i pomnożyły naszą wiarę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

Litania do Ducha Świętego

Kyrie, elejson. Chryste, elejson. Kyrie, elejson.
Chryste, usłysz nas, Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami.
Synu Odkupicielu świata, Boże, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, Jedyny Boże, zmiłuj się nad nami.

Duchu Święty, Trzecia Osobo Trójcy Przenajświętszej, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który od Ojca i Syna pochodzisz, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który na początku stworzenia świata unosiłeś się nad wodami, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który w postaci gołębicy pojawiłeś się nad Chrystusem w wodach Jordanu, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który zstąpiłeś na Apostołów w postaci języków ognistych, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który żarem gorliwości przepełniłeś serca uczniów Pańskich, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który odrodziłeś nas w wodzie Chrztu świętego, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który nas umocniłeś w Sakramencie Bierzmowania, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, przez którego Bóg czyni nas dziećmi Swoimi, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który wlewasz miłość Boską do serc naszych, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, który nas uczysz prawdziwej pobożności, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, źródło radości, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, strażniku sumień naszych, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, obecny w nas przez łaskę swoją, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco mądrości i rozumu, zmiłuj się nad nami.
Duchu, Święty, dawco rady i męstwa, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco umiejętności i pobożności, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco bojaźni Bożej, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, dawco wiary, nadziei i miłości, zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, natchnienie skruchy i żalu wybranych, zmiłuj się nad nami.

Bądź nam miłościw, przepuść nam, Duchu Święty.
Bądź nam miłościw, wysłuchaj nas, Duchu Święty.
Bądź nam miłościw, wybaw nas, Duchu Święty.

Od zwątpienia w zbawcze działanie łaski, wybaw nas, Duchu Święty.
Od buntu przeciwko prawdzie chrześcijańskiej, wybaw nas, Duchu Święty.
Od braku serca wobec bliźnich naszych, wybaw nas, Duchu Święty.
Od zatwardziałości w grzechach, wybaw nas, Duchu Święty.
Od zaniedbania pokuty, wybaw nas, Duchu Święty.
Od wszelkich złych i nieczystych spraw i myśli, wybaw nas, Duchu Święty.
Od nagłej i niespodziewanej śmierci, wybaw nas, Duchu Święty.
Od potępienia wiekuistego, wybaw nas, Duchu Święty.
My grzeszni, Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Duchu Święty

Abyś Kościołem Twoim świętym rządzić i zachować go raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas w wierze katolickiej utwierdzić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nam wytrwałości i męstwa udzielić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś umysły nasze pragnieniem posiadania nieba natchnąć raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś w nas godne mieszkanie dla siebie przygotować raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas w cierpieniach pocieszyć raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas w łasce Twojej utwierdzić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty
Abyś nas wszystkich do zbawienia doprowadzić raczył, wysłuchaj nas Duchu Święty

Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.

P.: Stwórz, Boże, we mnie serce czyste.
W.: I odnów we mnie moc ducha.

Módlmy się:
Duchu Święty, który zgromadziłeś wszystkie narody w jedności wiary, przybądź i napełnij serca Twoich sług łaskę Swoją, zapal w nas ogień Twojej miłości i chroń od wszelkiego złego. Amen

Pozostałe dni:  kliknij

Opublikowano Aktualności | 4 Komentarze

Medjugorie – Orędzie Matki Bożej z 25 maja 2022 przekazane przez Marię Pavlović-Lunetti

Królowa Pokoju: Niech wasza modlitwa będzie jeszcze silniejsza,
aby każdy nieczysty duch podziału i wojny został pokonany!

„Drogie dzieci!
„Patrzę na was i dziękuję Bogu za każdego z was, bo On mi pozwala, abym jeszcze była z wami, by was zachęcać do świętości. Kochane dzieci, pokój jest zaburzony a szatan chce niepokoju. Dlatego niech wasza modlitwa będzie jeszcze mocniejsza, aby zamilkł każdy nieczysty duch podziału i wojny. Bądźcie budowniczymi pokoju i nieście radość Zmartwychwstałego w was i wokół was, aby dobro zwyciężyło w każdym człowieku. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”

Opublikowano Aktualności | 74 Komentarze

25 maja – dzień urodzin św. Ojca Pio. Wstrząsająca historia spowiedzi u św. O. Pio

25 maja – dzień urodzin św. Ojca Pio (Padre Pio z Pietrelciny OFMCap, właśc. Francesco Forgione, znany jako święty ojciec Pio ur. 25 maja 1887 w Pietrelcinie, zm. 23 września 1968 w San Giovanni Rotondo)

Cud wskrzeszenia

Był maj 1925. roku. Maria miała małe dziecko, które było chore od urodzenia. W związku z tym Maria była bardzo zatroskana o los swojego dziecka. Po wizycie lekarskiej powiedziano jej, że jej dziecko ma bardzo skomplikowaną chorobę. Nie było dla niej żadnej nadziei, żadnych szans na wyzdrowienie. Wtedy Maria zdecydowała się pojechać pociągiem do Rotundy San Giovanni. Mimo że mieszkała w maleńkiej miejscowości na południu Puglii (biedny rejon południowych Włoch), dotarły do niej opowieści o Ojcu Pio, o zakonniku, który był znamienny jak Jezus, czynił cuda, uzdrawiał chorych i dawał nadzieję zdesperowanym. Natychmiast wyjechała w stronę Rotundy, lecz po drodze dziecko zmarło. Czuwała przy nim całą noc a potem położyła do kufra i zamknęła wieko. Następnego dnia dotarła do Rotundy San Giovanni. Nie miała nadziei lecz nie utraciła wiary. Tego wieczora poznała Ojca Pio. Czekała w kolejce do konfesjonału i niosła na rękach kufer, gdzie znajdowało się ciało jej synka, który zmarł dwadzieścia cztery godziny wcześniej. Kiedy stanęła przed Ojcem Pio, uklękła, zapłakała i błagała o pomoc. On przypatrywał się jej uważnie i wtedy ona uchyliła wieko i pokazała Ojcu zwłoki dziecka. Ojciec Pio, do głębi serca poruszony jej żalem, wziął maleńkie ciałko jej synka i położył na jego czole swą dłoń. Modlił się, zadzierając głowę do Nieba. Nagle dziecko ożyło. Zaczęło ruszać rączkami, nóżkami i wyglądało tak, jakby dopiero co przebudziło się z długiego snu. Zwracając się do matki, Ojciec Pio rzekł: „Matko, czemu płaczesz? Twój syn spał!” Okrzyki radości matki i zebranych wypełniły cały kościół i wydarzenia tego dnia i cudu, jaki uczynił Ojciec Pio były na ustach wszystkich.

Ojciec poprosił o uzdrowienie Paoliny i oznajmił,
iż jej wskrzeszenie nastąpi w Wielki Poniedziałek

Pewna kobieta w Rotundzie San Giovanni była takim dobrym człowiekiem, że Ojciec Pio twierdził, iż niemożliwością byłoby znaleźć najmniejszą skazę w jej duszy, wymagającą wybaczenia. Innymi słowy, całe jej życie prostą drogą prowadziło do nieba. Pod koniec Wielkiego Postu Paolina poważnie zachorowała. Wszyscy wzywani doktorzy zgodnie twierdzili, że jej stan jest beznadziejny. Jej mąż i ich pięcioro dzieci udali się do klasztoru aby modlić się z Ojcem Pio i prosić go o pomoc. Dwoje z dzieci chwyciło jego sutannę i wtulając w nią twarze, płakało. Ojciec Pio rozgniewał się trochę ale zaraz starał się je pocieszyć. Obiecał, że będzie modlić się za nich, ale to wszystko, co może dla nich zrobić! Po czasie, na początku Siódmej Godziny, zachowanie czcigodnego Ojca uległo zmianie: poprosił o uzdrowienie Paoliny i oznajmił, iż jej wskrzeszenie nastąpi w Wielki Poniedziałek. Lecz w Wielki Piątek Paolina straciła przytomność, zapadając w śpiączkę. Następnego dnia, w Sobotę, zmarła. Część jej rodziny przyniosła jej suknię ślubną aby ubrać w nią zmarłą, zgodnie z tradycją. Inni z kolei pobiegli do klasztoru prosić Ojca Pio o cud. Odpowiedział im tylko: „Będzie wskrzeszona” i odszedł w stronę ołtarza odprawiać Mszę Świętą. Kiedy zaczął śpiewać „Gloria” i rozległ się dźwięk dzwonków obwieszczający zmartwychwstanie Chrystusa, głos Ojca Pio załamał się; zaczął szlochać i oczy jego wypełniły się łzami. W tym samym momencie Paolina została wskrzeszona. Bez żadnej pomocy wstała z łóżka, uklękła i odmówiła Pacierz trzy razy. Potem wstała i uśmiechnęła się. A więc została uzdrowiona… a raczej wskrzeszona. Albowiem Ojciec Pio nie powiedział, że „wróci ona do zdrowia”, lecz że „zostanie wskrzeszona”. A zapytana o to, co się stało kiedy umarła, odpowiedziała: „Wznosiłam się w górę, wyżej i wyżej, i kiedy otoczyła mnie wspaniała jasność, wróciłam z powrotem.”

Ojciec Pio nie wypuszczał różańca z rąk!
Czyń podobnie kliknij

„Kochajcie Maryję i starajcie się, by Ją kochano. Odmawiajcie zawsze Jej różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany, i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, która odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi”.
„Podajcie mi moją broń – mówił Ojciec Pio, gdy czuł, że traci siły w walce ze złem. – Tym się zwycięża szatana – wyjaśniał, biorąc do ręki różaniec”
Często, nawet w godzinie śmierci powtarzał: „Zawsze odmawiaj różaniec”.
„Ledwie się obudzisz, nie pozostawiaj ani sekundy szatanowi, zaczynaj odmawiać Różaniec. Nawet wtedy, gdy pracujesz: myjesz naczynia czy cokolwiek innego robisz, módl się – bo wtedy nie dajesz miejsca szatanowi, żeby pracował w twoich myślach. A poza tym kroczysz w wolności i zawsze jesteś spokojny” św. O. Pio

Kiedy O. Pio konał:
„Kiedy konał i już z nami nie mógł rozmawiać, jego jedyną odpowiedzią było pokazanie różańca i szeptane słowa: Zawsze, zawsze…”

Definicja świętego według o. Pio:
„Święty jest grzesznikiem, który nie zgadza się na to, żeby nim pozostać. Każdego dnia mówi: „pomyliłem się i nie będę więcej popełniał tego błędu”. Powtarza to do końca swojego życia”

Jak zostać dzieckiem duchowym Ojca Pio? – kliknij

Wstrząsająca historia spowiedzi u św. O. Pio:
„w planach Bożych ten twój syn, którego zabiłaś, miał być papieżem”

Prof. Maria Ryś, psycholog z UKSW podczas wykładu podzieliła się relacją z wizyty w San Giovanni Rotondo, gdzie niegdyś przebywał św. ojciec Pio. Oprowadzający kobietę zakonnik podzielił się opowieścią, która „otworzyła jej oczy na coś bardzo ważnego”, choć „obroną życia zajmuje się od lat”

Po San Giovani Rotondo oprowadzał nas Polak, ojciec kapucyn, który zwrócił uwagę na coś, nad czym się wcześniej nie zastanawiałam. Opowiadał on wiele historii z życia ojca Pio, o których wcześniej słyszałam, ale o jednej z nich – nie.

Przychodzi kobieta do spowiedzi do ojca Pio i spowiada się z grzechu aborcji. O. Pio pyta się:
– ‘Coś zobaczyłaś, tak?’
– ‘Tak’ – odpowiada kobieta.
– ‘Papieża, tak?’
– ‘Tak’ – odpowiada znowu kobieta – ‘zobaczyłam papieża’.
– ‘A popatrzyłaś w twarz tego papieża?’
– ‘Tak, był bardzo podobny do mnie’.
– ‘Tak, w planach Bożych ten twój syn, którego zabiłaś, miał być papieżem’.

Byłam zaskoczona, bo w swojej naiwności, za którą od razu przeprosiłam Pana Boga, wyobrażałam sobie, że Pan Bóg ma plany [tylko] w stosunku do tych ludzi, którzy się urodzili. Nic podobnego! Pan Bóg miał plany w stosunku do każdego człowieka, także w stosunku do tych ludzi, których my, jako ludzkość, zabiliśmy” 

Koronka do Najświętszego Serca Pana Jezusa
wg Św. Ojca Pio

I. O mój Jezu, Ty powiedziałeś: „Zaprawdę powiadam wam: proście, a otrzymacie, szukajcie, a znajdziecie, pukajcie, a będzie wam otworzone”, wysłuchaj mnie, gdyż pukam, szukam i proszę o łaskę …
Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

II. O mój Jezu, Ty powiedziałeś:
„Zaprawdę powiadam wam: o cokolwiek prosić będziecie Ojca w imię Moje, da wam”, wysłuchaj mnie, gdyż proszę Ojca w imię Twoje o łaskę …

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

III. O mój Jezu, Ty powiedziałeś:
„Zaprawdę powiadam wam: niebo i ziemia przeminą, ale Moje słowa nie przeminą”, wysłuchaj mnie, gdyż zachęcony Twoimi słowami proszę o łaskę …

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…
Najświętsze Serce Jezusa, w Tobie pokładam nadzieję.

Módlmy się:
O Słodkie Serce Jezusa, dla którego jedno jest tylko niemożliwe, mianowicie, aby nie mieć litości dla strapionych, więc miej litość nad nami, biednymi grzesznikami, i udziel nam łaski, o którą Cię prosimy przez Bolesne i Niepokalane Serce Maryi, przez Twoją, a naszą czułą Matkę. Amen.
Witaj Królowo, Matko miłosierdzia, życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj! Do Ciebie wołamy wygnańcy Ewy; do Ciebie wzdychamy jęcząc i płacząc na tym łez padole. Przeto, orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć, a Jezusa błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż. O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!
Święty Józefie, przybrany ojcze Jezusa − módl się za nami.

******

Informacja od Witka: Sklep, gdzie można zaopatrzyć się w dewocjonalia (różańce z relikwią III stopnia, obrazki z relikwią III stopnia, szkaplerz II stopnia, płótno II stopnia, medaliki z relikwią III stopnia) i wiele innych. Zapraszam do sklepu. Jest to narodowe Sanktuarium w Dublinie w Irlandii

THE NATIONAL SHRINE OF ST PIO
St. Mary of the Angels Church
137 – 142 Church Street
Dublin 7, D07 HA22, Ireland

Podaję link – https://www.padrepio.ie/shop/

Opublikowano Aktualności | 43 Komentarze

Modlitwa rodzica za dorosłe dzieci

Dozwoliłeś mi Panie, wychować szczęśliwie moje dzieci. Są już dorosłe, mogą się obejść bez mojej opieki i starań. Ale, Boże mój, choć dzieci mnie już nie potrzebują jak dawniej, lękam się o nie więcej, niż w ich dzieciństwie, bo pragnę dla nich wszelkiego dobra.

modlitwa-za-dorosle-dzieci

Lękam się, Panie, bo nie wiem, czy dorosłe moje dzieci, atakowane przez świat przewrotny, potrafią odepchnąć zło od siebie. Lękam się Panie, bo idą już swoją drogą, a nie wiem dokąd ona je prowadzi, co na niej znajdą i z czym się spotkają.

Boże mój, kieruj ich krokami, bo ja nadążyć za nimi już nie mogę. Ukaż każdemu święty cel życia i wiedź ich ku niemu szczęśliwie. Hamuj ich pragnienia. Naucz poprzestawać na tym, co zdobędą własną uczciwą pracą.

Poświęcaj namiętności, jakie się w nich budzą. Poskramiaj porywy serca zgubne dla ich spokoju i szczęścia. Pomóż im zgadzać się z Twą wola, gdy ta stanie w poprzek ich życzeniom. Strzeż od bolesnych zawodów, od zdrady i prześladowań, a nade wszystko strzeż ich o Panie, od utraty tej wiary i miłości ku Tobie, jaką zaszczepiałam niegdyś w ich dziecięcych sercach. Broń od zwątpienia w Twoje istnienie i Twoją moc, od pogardy tego, co święte.

Daj im los może i skromy, ale spokojny i pewny. Uchroń od niedostatku, przeciwności, niepowodzeń i tych ciężkich prób życia, które łamią serce, niszczą siły i mogą zachwiać ufność w Twe miłosierdzie, a nawet sprowadzić z drogi cnoty. Daj im pod własnym dachem zażyć szczęścia rodzinnego, a ich ognisko domowe niech omija choroba, źli ludzie i wszystko, co łzy wyciska.

Błogosław ich pracy i przedsięwzięciom. Pomagaj w trudach i walkach ze swym losem. Pocieszaj w smutkach, dźwigaj w upadkach. Dopomóż zasłużyć na dobre imię przed ludźmi, na ich szacunek i przyjaźń. Niech będą przez całe życie pobożne, szlachetne, prawe. Niech nikt nie skarży się na żadne moje dziecko. Niech niczyja łza nie zaciąży na szali łaski Twojej dla nich. Abyś Ty Panie był z nimi i z ich rodzinami abyś im zawsze błogosławił, o co Cię proszę przez zasługi Pana naszego, Jezusa Chrystusa. Amen!
_________________
„Którzy sieją ze łzami, będą żąć z radością” – Ps.125,5

Opublikowano Aktualności | 10 Komentarzy

Demon w Watykanie – Egzorcyzmy Karola Wojtyły czyli z historii egzorcyzmów od Watykanu po Medjugorje

Fabio Marchese Ragona zabiera nas w podróż ŚLADAMI NAJWIĘKSZYCH EGZORCYSTÓW. Przez lata przeszukiwał ściśle TAJNE DOKUMENTY I ARCHIWA, przesłuchiwał świadków i wielu księży, aby odkryć prawdę o budzącej grozę praktyce egzorcyzmów

Przeczytaj więcej w książce „Mam na imię Szatan. Historie egzorcyzmów od Watykanu po Medjugorje  – kliknij

Fragment książki:

Czy odprawiając egzorcyzmy, zwraca się ojciec do któregoś ze świętych?
Zawsze powołuję się na św. Gemmę Galgani, św. Marię Goretti, św. Teresę od Dzieciątka Jezus, św. Antoniego Padewskiego. I na św. Jana Bosko. Mam również cudowny krzyż, który dostałem we Florencji od sióstr ze zgromadzenia Gemmy Galgani. Pewnego dnia jakaś opętana kobieta krzyknęła do mnie w kościele: „Odsuń ten krzyż, bo to bardzo niebezpieczna i potężna broń!”. Nawet w Watykanie spotkało mnie coś podobnego…

To znaczy?
Wybrałem się do Watykanu z pewnym zakonnikiem egzorcystą. Miałem na sobie specjalny pasek. W pewnej chwili opętany zawołał: „Zdejmij go! Zdejmij go, bo parzy!”. Już wcześniej zdarzało mi się użyć tego paska przy odprawianych w Watykanie egzorcyzmach.

Czy często odwiedza ojciec różne włoskie miasta w celu odprawienia egzorcyzmów?
Jadę tam, gdzie mnie zapraszają. Pamiętam, że w Viterbo zatrzymałem się w klasztorze. Miejscowy egzorcysta powiedział mi, że widząc, jak wchodzę do refektarza, od razu pomyślał o Janie Pawle II. Z daleka przypominałem mu papieża Wojtyłę. Zrobiło mi się bardzo miło, bo święty papież był naszym sprzymierzeńcem. Wiedział, że egzorcyzmy pomagają ratować ludzi. Koniec końców sam też był egzorcystą.

Egzorcyzmy Wojtyły

W rzeczy samej, św. Jan Paweł II nieraz stawał twarzą w twarz z demonem, zdarzało mu się też poddawać egzorcyzmom przybyłych do Watykanu wiernych. Warto zaznaczyć, że za czasów swojego pontyfikatu Karol Wojtyła wydatnie wspierał egzorcystów, których posługa była wcześniej postrzegana jako relikt średniowiecza i z tej racji często lekceważona. Jan Paweł II przypomniał wiernym znaczenie tego obrzędu i wielokrotnie przestrzegał ich przed demonami, prosząc o orędownictwo św. Michała Archanioła*.

Na przestrzeni lat opowiadano o odprawianych przez polskiego papieża rytuałach najróżniejsze historie. Dlatego postanowiłem odnaleźć jedną z najbliższych Karolowi Wojtyle osób i przekonać się, w co warto wierzyć, a co lepiej włożyć między bajki. Czytałem o przynajmniej trzech odprawionych przez ojca świętego egzorcyzmach, jeden odbył się w 1982, drugi w 1984, a trzeci w 2000 roku. Nie można jednak wykluczyć, że takich epizodów, skrzętnie ukrywanych przed oczami świata, było więcej.

____________________
* Na przykład 24 maja 1987 roku, przemawiając do wiernych w sanktuarium św. Michała Archanioła w Monte Sant’Angelo nieopodal Foggii, Jan Paweł II powiedział: „Ta walka z demonem, tak często kojarzona z postacią archanioła Michała, nadal jest aktualna, ponieważ demon wciąż żyje i działa na tym świecie. W istocie zło, które w nim jest, panujący w społeczeństwie nieład, niekonsekwencja człowieka i wewnętrzny rozłam, którego tenże człowiek staje się ofiarą, są nie tylko efektem grzechu pierworodnego, lecz także skutkiem nieustających i ukrytych poczynań szatana, owego zagrażającego naszej moralnej równowadze burzyciela, którego św. Paweł nie waha się nazywać «bogiem tego świata»”.

Spotykam się w Rzymie z człowiekiem, który przez dwadzieścia siedem lat żył u boku Jana Pawła II, podążając za nim jak cień i robiąc miliony fotografii. To Arturo Mari, oficjalny fotograf papieża – urodzony w 1940 roku, dystyngowany, zawsze elegancki w swoich ciemnych garniturach. Mówi z charakterystycznym dla regionu Lacjum akcentem.
– Miewałem lepsze dni – wyjaśnia z porozumiewawczym uśmiechem, zanim rozmowa schodzi na temat egzorcyzmów. – Opowiem jedynie to, co widziałem na własne oczy, pomijając rzeczy, które znam z opowieści – dodaje, a ja mogę tylko zaakceptować tę jakże uprzejmą i szczerą propozycję.
Zaczynamy od „najnowszego” egzorcyzmu. Karol Wojtyła odprawił go przed dwudziestu laty, we wrześniu 2000 roku, na dziewczynie o imieniu Sabrina. Arturo, który był świadkiem tej sceny, poprawia krawat, robi głęboki wdech i sięga pamięcią do tamtych szczególnych chwil.

Kiedy audiencja generalna na placu św. Piotra dobiegła końca, ks. Stanisław (Dziwisz, będący wówczas osobistym sekretarzem Jana Pawła ii) podszedł do papieża, aby uprzedzić go, że jedna z obecnych tam młodych kobiet najprawdopodobniej jest opętana. Ojciec święty pobłogosławił wiernych z papamobile, po czym skierował się ku sektorowi, w którym przebywała dziewczyna, i polecił kierowcy się zatrzymać. Było to przy Bramie Dzwonów, w dość ustronnym miejscu. Dziewczyna była drobna, mogła ważyć trzydzieści pięć–czterdzieści kilogramów. Obok stało czterech papieskich tragarzy, a także dwóch
watykańskich żandarmów. Wszyscy byli słusznej postury, można by rzec: prawdziwe osiłki! A jednak nie potrafili zapanować nad dziewczyną. Ojciec święty wysiadł z jeepa,
przeżegnał się i zaczął się posuwać niespiesznie w stronę opętanej, odmawiając półgłosem łacińskie modlitwy. 
Im był bliżej, tym gwałtowniej dziewczyna złorzeczyła. Ciskała przekleństwa gardłowym głosem, który brzmiał jak głos mężczyzny. Wołała: „kuternoga!”, „przeklęty!”, „idź sobie!”, „dziad!”. Papież nie przestawał się modlić, a ona miotała się, tocząc z ust żółtą pianę. Nagle rozległ się krzyk demona: „Wiesz, że nie dam ci rady!”. Trwało to cztery, może pięć minut, które jednak wydawały się wiecznością. W dziewczynę jakby wstąpiły niespożyte siły. Szarpała się i wyrywała żandarmom. Gdy Jan Paweł II dokończył modlitwę i podszedł jeszcze bliżej, diabeł ponownie się rozjuszył: „Nie dotykaj mnie! Odejdź, przeklęty!”. Wtedy papież musnął czoło dziewczyny i udzielił jej błogosławieństwa. Powietrze rozdarł przerażający krzyk. Opętana osunęła się na ziemię i przez chwilę wyglądała, biedaczka, jak nieżywa. Potem z rozpromienioną twarzą wyciągnęła ręce, a ojciec święty uścisnął je i ją pogładził. Gdy doszła już do siebie, poszliśmy dalej.

Tamto wydarzenie ukazuje nam spokój, z jakim święty papież stawiał czoło  zakradającemu się do Watykanu wrogowi. Nieco więcej informacji na ten temat znajdziemy w książce współtworzonej przez o. Gabriele Amortha, który skrupulatnie poszerzył tę historię o pewne szczegóły. Włoski paulista, który przy niejednym egzorcyzmie skutecznie prosił o pomoc św. Jana Pawła II (o czym będziemy mieli okazję się przekonać w następnym rozdziale), wyjaśnił: ….. (całość w książce)

Opublikowano Aktualności | 43 Komentarze

22 maja – św. Rity z Cascii, Patronki spraw beznadziejnych i po ludzku niemożliwych

Św. Rita z Cascii jest najbardziej popularną świętą augustiańską. Jej imię to zdrobnienie od imienia Margherita (Małgorzata). Niewątpliwie jest osobą godną podziwu, gdyż doświadczywszy różnych sytuacji życiowych potrafiła stawić im czoła w duchu pokory i miłości. Wszędzie starała się wprowadzać pokój, stawała się lekarstwem dla zwaśnionych i skłóconych. Żyła w XV w. Lecz szeroko znaną stała się dopiero po wyniesieniu na ołtarze w 1900 r. Historycznie pewne daty z jej życia zapisane są w dokumentach procesu kanonizacyjnego z 1626 r.

Całe jej życie upłynęło w Cascii. Jedyny raz opuściła Umbrię, udając się z pielgrzymką do Rzymu. Rita, jedyne dziecko Antoniego Lotti, urodziła się ok. 1381 r. w małej wiosce Roccaporena w pobliżu Cascii. Od wczesnej młodości czuła powołanie do wstąpienia na drogę życia zakonnego, jednak, na żądanie rodziców, w 1395 roku poślubiła młodego człowieka o dość gwałtownym usposobieniu. W krótkim czasie została matką dwóch synów. Jako młoda zamężna kobieta i matka całkowicie poświęciła się swojej rodzinie. Własnym postępowaniem starała się łagodzić negatywne cechy charakteru swego małżonka, przyczyniając się do jego nawrócenia. W osiemnastym roku ich małżeństwa mąż Rity został zamordowany. Nie wiadomo, czy był napastnikiem, czy padł ofiarą „wendety” w trwającej wówczas wojnie gwelfów i gibelinów. Rita, przepełniona duchem Ewangelii, potrafiła przebaczyć zabójcom męża i zaprzysięgła swych synów, by nie mścili krwi ojca. Modląc się prosiła Boga, by raczej ich zabrał, niż mieliby oni splamić się krwią dokonując zemsty. Niedługo potem jej niespełna dwudziestoletni synowie zmarli, prawdopodobnie w wyniku jakiejś zaraźliwej choroby.

Po utracie męża i dzieci, Rita postanowiła zrealizować swoje dawne pragnienie i poprosiła o przyjęcie do klasztoru Sióstr Augustianek w Cascii. Początkowo odmawiano jej mówiąc, że jeszcze żadna wdowa nie została przyjęta do zakonu. Lecz wreszcie po długich staraniach otrzymała pozwolenie wstąpienia do klasztoru św. Marii Magdaleny w Cascii. Tam przez 40 lat za ścisłą klauzurą prowadziła pełne heroicznej świętości Bogu poświęcone życie. Charakterystyczną dla tej doświadczonej przez życie kobiety była cześć do cierpiącego Jezusa – dlatego św. Rita należy także do grona mistyków pasyjnych Kościoła. Pewnego dnia tak przejęła się kazaniem o cierpieniu Chrystusa, że prosiła o łaskę udziału w cierpieniach Zbawiciela. Wtedy cierń z korony Jezusa wbił się w czoło Rity, i od tego momentu, przez następnych 15 lat, do śmierci nosiła tę bolesną, otwartą ranę. Zmarła 20 maja 1457 r. i w dwa dni później została uroczyście pochowana.

Zaraz po śmierci za jej wstawiennictwem zaczęło dziać się wiele cudów, które stały się podstawą do szybkiego rozprzestrzenienia się kultu. Dziesięć lat po śmierci niezniszczone zwłoki Rity zostały przeniesione do klasztornej zakrystii i złożone w ozdobnym sarkofagu.

Sarkofag z 1457 r. posiada doskonałą wartość historyczną. Zawiera uznanie jej kultu przez miejscowego biskupa. Także obrazy ukazujące jej życie przedstawiają ją obok umęczonego Jezusa, trzymającą w prawej ręce długi cierń, a jej szlachetna twarz jest obramowana aureolą, która przypomina koronę cierniową. Pierwszy życiorys świętej, spisany na sposób poetycki przez pewnego adwokata z Cascii, nazywa ją „pełnią światła uświęconą, wielce szlachetną kobietą” i opowiada o cudach, które Bóg zdziałał za jej wstawiennictwem.

W 1946 r. w Cascii, obok starego klasztoru została zbudowana nowa bazylika, do tego szkoła, hospicjum i dom dla sierot. Bazylika stała się często odwiedzanym miejscem pielgrzymkowym. We Włoszech jedynie św. Antoni jest bardziej popularny od św. Rity, w której wierni widzą skuteczną wstawienniczkę w trudnych sprawach życiowych, gdyż ona sama, jako żona i matka, musiała w swym życiu wiele przecierpieć. Jest czczona w całym świecie katolickim, a zwłaszcza w Ameryce Południowej i na Filipinach, gdzie pod jej wezwaniem są liczne kościoły, a nawet wsie noszą jej imię.

Każdego 22. dnia miesiąca wierni gromadzą się w naszym kościele parafialnym p.w. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Krakowie na mszy św. odprawianej w intencji próśb zanoszonych do Boga za wstawiennictwem świętej stygmatyczki. Po mszy odprawiane jest nabożeństwo, w czasie którego odczytywane są przesłane lub złożone osobiście prośby wiernych dotkniętych boleśnie przez los, chorych, opuszczonych, zdradzonych ale nie tracących wiary, przybywają lub przesyłają swe intencje osoby pochodzące nie tylko z Krakowa ale wręcz z całego kraju, a nawet rodacy z zagranicy. Doroczna uroczystość w dniu 22 maja to niewątpliwie jedno z najważniejszych wydarzeń religijnych Krakowa, w tym też dniu nasz Zakon dziękuje swym dobroczyńcom oraz osobom, które swoją pracą i modlitwą wspierają go we wszelkich zadaniach i posłudze.

Modlitwa do św. Rity – patronki spraw beznadziejnych

Św. Rita – patronka rodziny i przebaczenia. Na całym świecie uznawana za patronkę od spraw beznadziejnych. Siła tej modlitwy zmiękcza serca i umysły wierzących i ateistów… sam zobacz i daj świadectwo

O potężna i sławna Święta Rito, oto u twoich stóp nędzna dusza potrzebująca pomocy, zwraca się do ciebie z nadzieją, że zostanie wysłuchana. Ponieważ jestem niegodny z tytułu niewierności mojej, nie śmiem spodziewać się, że moje prośby będą zdolne ubłagać Boga. Dlatego wyczuwam potrzebę, aby mieć za sobą potężną orędowniczkę, więc ciebie wybieram sobie, Święta Rito, ponieważ ty właśnie jesteś niezrównaną Świętą od spraw trudnych i beznadziejnych.
O droga Święta, weź do serca moją sprawę, wstaw się do Boga, aby uprosić mi łaskę, której tak bardzo potrzebuję i o którą tak gorącą proszę (tutaj wyrazić łaskę, o którą się prosi)
Nie pozwól mi odejść od ciebie nie będąc wysłuchanym. Jeżeli jest we mnie coś, co byłoby przeszkodą w otrzymaniu łaski, o którą proszę, pomóż mi usunąć tę przeszkodę: poprzyj moją prośbę swymi cennymi zasługami i przedstaw ją swemu niebieskiemu Oblubieńcowi, łącząc ją z twoją prośbą. W ten sposób moja prośba zostanie przedstawiona przez ciebie, wierną oblubienicę spośród najwierniejszych. Ty odczuwałaś boleść Jego męki, jak mógłby on odrzucić twą prośbę i nie wysłuchać jej?
Cała moja nadzieja jest więc w tobie i za twoim pośrednictwem czekam ze spokojnym sercem na spełnienie moich życzeń. O droga Święta Rito, spraw, aby moja ufność i moja nadzieja nie zostały zawiedzione, aby moja prośba nie była odrzuconą. Uproś mi u Boga to, o co proszę, a postaram się, aby wszyscy poznali dobroć twego serca i wielką potęgę twego wstawiennictwa.
O Najsłodsze Serce Jezusa, które zawsze okazywało się tak bardzo czułe na najmniejszą nędzę ludzkości, daj się wzruszyć moimi potrzebami i nie bacząc na moją słabość i niegodność, zechciej wyświadczyć mi łaskę, która tak leży mi na sercu i o którą prosi Cię dla mnie i ze mną Twoja wieczna oblubienica, Święta Rita.
O tak, za wierność, jaką Święta Rita zawsze okazywała łasce Bożej, za wszystkie zalety, którymi uhonorowałeś jej duszę, za wszystko co wycierpiała w swym życiu jako żona, matka i w ten sposób uczestniczyła w Twej bolesnej męce i wreszcie z tytułu nieograniczonej możliwości wstawiania się, przez co chciałeś wynagrodzić jej wierność, udziel mi Twej łaski, która jest mi tak bardzo potrzebna.
A Ty, Maryjo Dziewico, nasza najlepsza Matko Niebieska, która przechowujesz skarby Boże i rozdzielasz wszelkie łaski, poprzyj Twoim potężnym wstawiennictwem modły Twej wielkiej czcicielki Świętej Rity, aby łaska o którą proszę Boga, została mi udzielona. Amen.
za: http://www.augustianie.pl

Modlitwa odpustowa do św. Rity odmawiana w Sanktuarium w Cascii

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Bądź pochwalona, o święta Rito z Cascii, za Twoją wierność obietnicom chrztu świętego. Wstawiaj się za nami, abyśmy z radością i wiernie realizowali nasze powołanie do świętości, zwyciężając zło dobrem.
Chwała Ojcu…

Bądź pochwalona, o chwalebna święta Rito, za Twoje umiłowanie modlitwy. Pomagaj nam, byśmy byli zjednoczeni z Jezusem, ponieważ bez Niego nic uczynić nie możemy i tylko w Jego imieniu i naśladując Go możemy być zbawieni.
Chwała Ojcu…

Bądź pochwalona, o Święta przebaczenia, za Twoją stałość i odwagę, którą ukazałaś w najtragiczniejszych momentach Twego życia oraz za wspaniałość przebaczenia. Wstawiaj się za nami do Boga, abyśmy przezwyciężali uprzedzenia i lęki oraz wierzyli w zwycięstwo miłości nawet w beznadziejnych sytuacjach.
Chwała Ojcu…

Bądź pochwalona, święta Rito, za cnoty, których przykład nam zostawiłaś jako córka, żona, matka, wdowa i siostra zakonna. Pomóż nam, abyśmy doceniali dary otrzymywane od Boga, siejąc ziarna nadziei pokoju poprzez wierne wypełnianie naszych codziennych obowiązków.
Chwała Ojcu…

Owocem Ducha Świętego jest miłość.
– Ty, Rito, nią żyłaś – uproś ją nam u Boga.
Owocem Ducha Świętego jest pokój.
– Twoje serce było nim wypełnione. Uproś go nam u Boga.
Owocem Ducha Świętego jest radość.
– Ty, Rito, jej doświadczyłaś. Uproś ją nam u Boga.
Owocem Ducha Świętego jest cierpliwość.
– Ty, Rito, ją posiadałaś. Uproś ją nam u Boga.
Owocem Ducha Świętego jest przebaczenie.
– Ty, Rito, nim żyłaś. Uproś je nam u Boga.
Owocem Ducha Świętego jest wierność.
– Ty, Rito, nią jaśniałaś. Uproś ją nam u Boga.
Owocem Ducha Świętego jest panowanie nad sobą.
– Ty, Rito, je posiadałaś. Uproś je nam u Boga.
Owocem Ducha Świętego jest nadzieja.
– Ty, Rito, nią żyłaś. Uproś ją nam u Boga.

Ojcze nasz…
Panie Jezu, przez wstawiennictwo świętej Rity przedstawiamy Ci nasze prośby i gorące pragnienie dobra dla naszych rodzin i wspólnot. Ześlij nam Ducha Świętego, aby nasze słowa i czyny, tak jak świętej Rity, były inspirowane Twoją Ewangelią i kierowane łaską. Tobie chwała i dziękczynienie przez wszystkie wieki wieków. Amen.

Przez wstawiennictwo świętej Rity niech nas błogosławi Bóg wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty. Amen.

Za: Ks. Z. Sobolewski, Święta Rito – módl się za nami. Modlitewnik, Siedlce 2009, s. 72.

Opublikowano Aktualności | 95 Komentarzy

Dziś rozpoczynamy Nabożeństwo Dwudziestu Sobót, które zakończymy przed świętem Królowej Różańca Świętego!

Łaskami słynące Nabożeństwo Dwudziestu Sobót

Zwyczaj odprawiania nabożeństwa 15 sobót, które Kościół zatwierdził i obdarzył odpustami, wywodzi się z Francji i sięga XVII w. Nabożeństwo zapoczątkowali dominikanie. – Nabożeństwo to rozpowszechniło się na całym świecie głównie za sprawą bł. Bartola Longo, którego szczególny charyzmat oparty był na natchnieniu, jakie usłyszał w głębi serca: „Kto szerzy ten różaniec, ten jest ocalony”. Wskazywał on skuteczną drogę wszystkim potrzebującym, proszącym jego modlitewnego wstawiennictwa: „Chcesz otrzymać łaskę? Odpraw nabożeństwo 15 sobót”.

16 października 2002 r. papież Jan Paweł II wprowadził tajemnicę światła. Od tego czasu odprawia się nabożeństwo 20 sobót. Niezwykła praktyka Dwudziestu Sobót obejmuje udział w Eucharystii (do pełnego uczestnictwa potrzebna jest spowiedź i komunia św.) oraz rozpamiętywanie wraz z Matką Bożą życia, męki i chwały Jezusa Chrystusa pogłębione w każdą kolejną sobotę przez odmówienie całego różańca lub przynajmniej jednej części, których całość stanowi ewangeliczną historię naszego życia.

O NABOŻEŃSTWIE 20 SOBÓT POPRZEDZAJĄCYCH UROCZYSTOŚĆ KRÓLOWEJ RÓŻAŃCA ŚWIĘTEGO

W wieku XVII różaniec ugruntowuje swą pozycję. Dołączono do różańca Credo i Gloria Patri (Chwała Ojcu…).Odtąd już na trwale słowa te towarzyszą różańcowi, nobilitując go poprzez odwołanie się do Trójcy Świętej, a równocześnie wskazując, że różaniec nie jest mariocentryczny, lecz ma znacznie szerszy wymiar i odmawianie go jest jak ewangeliczna podróż.

Wtedy też wybudowano w Paryżu świątynię pod wezwaniem ,,Naszej Pani Zwycięskiej” (jest to jeden z najsławniejszych kościołów paryskich), a OO. Dominikanie zapoczątkowali odprawianie nabożeństwa 15 sobót różańcowych, które to kościół zatwierdził i obdarzył odpustami. 

W dniu 16 X 2002 r. papież Jan Paweł II wprowadził tajemnicę światła. Od tego momentu odprawia się nabożeństwo 20 sobót.

,,Papież różańca” – Leon XIII w 1883 r. ogłosił Encyklikę Supremi apostolatu officio, którą poświęcił modlitwie różańcowej, wskazując ją jako skuteczne narzędzie duchowe wobec bolączek społeczeństwa. To właśnie u niego mocną zachętę i oparcie do szerzenia dzieła ,,Piętnastu Sobót” otrzymywał Bartolo Longo – apostoł różańca. 

W dużej mierze dzięki niemu to nabożeństwo rozpowszechniło się na całym świecie.

Spośród papieży również Jan Paweł II wyróżniał się w promowaniu różańca.

W 2002 r. do biskupów, duchowieństwa i wiernych skierował List Apostolski Rosarium Virginis Mariae (O Różańcu Świętym) odwołując się często do bł. Bartolo Longo, którego szczególny charyzmat oparty był na natchnieniu, jakie usłyszał w głębi serca: ,,Kto szerzy różaniec, ten jest ocalony”.

Zwłaszcza przez dzieło,, Piętnastu Sobót” rozwinął on chrystologicznego i kontemplacyjnego ducha różańca.

Dalej Jan Paweł II zachęca:
,,Odmawiajmy wytrwale Różaniec we wspólnotach kościelnych i naszych rodzinach. W trakcie powtarzanych wezwań zjednoczy on serca, doprowadzi do zgody, ożywi nadzieję i obdarzy pokojem i radością Chrystusa(…).

,,jest to modlitwa, którą bardzo ukochałem. Przedziwna modlitwa! Przedziwna w swej prostocie i głębi zarazem.(…). Od mych lat młodzieńczych modlitwa ta miała ważne miejsce w moim życiu duchowym. Różaniec towarzyszył mi w chwilach radości i doświadczenia. Zawierzyłem mu wiele trosk. Dzięki niemu zawsze doznawałem otuchy.”

Ojciec św. w modlitwie różańcowej widział źródło mocy dla Kościoła w trzecim tysiącleciu chrześcijaństwa i o potrzebie jej odmawiania nieustannie nam przypominał: ,,Historia różańca pokazuje skuteczność tej modlitwy(…). Czemuż nie wziąć znowu do ręki koronki z wiarą tych, którzy byli przed nami?(…) Weźcie znów ufnie do rąk koronkę różańca, odkrywając ją na nowo w świetle Pisma Świętego, w harmonii z liturgią, w kontekście codziennego życia.”

Nabożeństwo Dwudziestu Sobót (nie praktykowane dotychczas w Polsce) może być naszą najwspanialszą odpowiedzią na apel Papieża.

Nabożeństwo to rozpoczyna się dwadzieścia sobót bezpośrednio poprzedzających Święto Matki Boskiej Różańcowej.

Czciciele Królowej Różańca św. przygotowują się do odebrania obfitych łask w dniu Jej uroczystości tj. w pierwszą niedzielę października.

Niebieska Królowa ujawnia upodobanie do tego nabożeństwa, darząc swoich czcicieli uzdrawiającą mocą i szczególnymi łaskami, o czym świadczą liczne świadectwa.

Święto to zostało ustanowione przez papieża św. Piusa V (oddanego czciciela różańca) po zwycięskiej bitwie nad Turkami pod Lepanto (7 październik 1571 r.).

Ten wielki triumf przypisuje się cudownej interwencji Królowej Różańca Świętego.

Aby uwiecznić to wspaniałe zwycięstwo chrześcijaństwa, zostało ustanowione święto Matki Boskiej Zwycięskiej, które dwa lata później przyjęło nazwę święta Matki Boskiej Różańcowej .

Papież Klemens XI, po kolejnym zwycięstwie odniesionym nad Turkami pod Belgradem w roku 1716, rozszerzył to święto na cały Kościół katolicki.

Papież Leon XIII w roku 1885 polecił odmawiać różaniec przez cały październik.

Niezwykła praktyka Dwudziestu Sobót obejmuje udział w Eucharystii (do pełnego uczestnictwa potrzebna jest spowiedź i komunia św.) oraz rozpamiętywanie wraz z Matką Bożą życia, męki i chwały Jezusa Chrystusa pogłębione w każdą kolejną sobotę przez odmówienie całego różańca lub przynajmniej jednej części. 

W trakcie Nabożeństwa Dwudziestu Sobót jest pięć pierwszych sobót wynagradzających za grzechy świata, o które prosi Matka Boża w Fatimie ukazując się siostrze Łucji.

Wyjątkowość   różańcowych nabożeństw Dwudziestu Sobót można ocenić patrząc na różaniec jako na modlitwę najdroższą dla Maryi, ulubioną przez świętych, uprzywilejowaną przez papieży, rozpowszechnioną wśród narodów, potwierdzoną przez samego Pana Boga zdumiewającymi cudami i wielkimi obietnicami Najświętszej Dziewicy.

Dwadzieścia Sobót to skuteczny środek odkryty przez duchowość chrześcijańską do otrzymania łaski Niebios.

Rozpoczynamy nabożeństwo dwudziestu sobót, które zakończymy przed świętem 7 października w święto Królowej Różańca Świętego!

By godnie odprawić to nabożeństwo należy spełnić kilka istotnych warunków:

  • być w stanie łaski uświęcającej lub przystąpić do spowiedzi świętej;
  • należy przyjąć Komunię świętą;
  • należy pomodlić się różańcem – jedna tajemnica, którą poddaje się 15-minutowemu rozważaniu.

Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie

Rozważ w sercu fragment Pisma Świętego: Łk 1, 26-38

W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: «Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, ».Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». Na to rzekła Maryja: «Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!» Wtedy odszedł od Niej anioł.

Rozważania

W końcu otworzyło się niebo i zszedł na świat Ten, który przez proroków jest nazywany Sprawiedliwym: pragnienie patriarchów, oczekiwany przez ludzkość, wysłany przez Pana. Wypełniły się dni Daniela, proroctwa Jakuba, następnie berło Judy przeszło w ręce Heroda, obcego króla. Wtedy młoda dziewczyna, pozostając dziewicą, porodziła Człowieka, który jest Synem Najwyższego.

O duszo, czy rozumiesz, co to znaczy, że Słowo stanie się ciałem? O dobroć i miłosierdzie nieskończone Pana! Tak bardzo zostałeś ukochany przez Boga, że zechciał, aby jego jedyny Syn ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, por. Flp 2, 7. Uczynił to, aby cierpieć i umrzeć na krzyżu, by wykupić cię z bram piekielnych i otworzyć ci drzwi raju!

Uczynił to, aby każdego dnia stawać się ofiarą na ołtarzach i zawsze żyć z tobą, dając ci siebie jako pożywienie podczas Eucharystii.

Najświętsza Trójco, uwielbiam Cię pokornie i dziękuję za Twoją wielką miłość. Ojciec dał ludziom Syna, Słowo stało się człowiekiem, a Duch Święty ofiarował się, by działać w tej wielkiej tajemnicy.

Jaka jest moja odpowiedź na tak wielkie miłosierdzie?

Rozważ, duszo moja, z jednej strony, wielką godność i zasługi Matki Bożej, z drugiej, jej wielką pokorę. To Bóg stworzył Niepokalaną, która miała zostać Matką. Od momentu jej poczęcia rosła w niej świętość ponad wszelkie szczyty. Oto słowa Pana w „Pieśni nad Pieśniami”: „Sześćdziesiąt jest królowych i nałożnic osiemdziesiąt, a dziewcząt bez liczby, [lecz] jedyna jest moja gołąbka, moja nieskalana, jedyna swej matki, wybrana swej rodzicielki” Pnp 6, 8-9. Jest to Matka Boga, wybrana przez wzgląd na pokorę, która w niej jaśnieje.

Święty Bernard stwierdza: „Jeżeli Maryja spodobała się Bogu z powodu swojego dziewictwa, to i również dzięki pokorze poczęła Syna Bożego”. Święta Dziewica potwierdza to w hymnie: „Bo wejrzał na uniżenie Służebnicy swojej. Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” Łk 1, 48-49.

Pokorne były oczy Maryi, jak prostej i pokornej gołębicy, którymi rozważała wielkość Boga, którym nic nigdy nie umykało. I przebywał Najwyższy w jej łonie: „O jak piękna jesteś, przyjaciółko moja, jakże piękna! Oczy twe jak gołębice za twoją zasłoną” Pnp 4, 1.

Pan nie chciał zesłać Syna przed usłyszeniem od Maryi zgody. Posyła więc Archanioła Gabriela, by oznajmić o wielkim planie wcielenia Słowa, mającego zstąpić do jej łona.

O wielka pobożności Maryi! Ty uczyniłaś tę Matkę małą dla samej siebie, ale wielką przed Bogiem! Niegodną w swoich oczach, ale godną w oczach Pana, tak wielkiego, że nie może objąć go świat. I tak, o Pani, pytam wraz ze św. Bernardem, jak byłaś w stanie połączyć w Twoim Sercu tak pokorny obraz siebie samej, z tak wielką czystością, niewinnością i pełnią łaski, którą posiadasz?

O Królowo najpokorniejsza, przez Ciebie i od Ciebie Bóg rozpoczął dzieło naszego zbawienia. Uczyń mnie częścią Twojej pokory i podaruj mi swoją miłość nieskalaną i Twojego Syna.

Cnota, jaką chcemy w sobie rozwijać: Pokora.

Zadanie

Uniż się wewnętrznie, widząc swoją żałość. Uniż się zewnętrznie, zajmując ostatnie miejsce i dając pierwszeństwo innym. Przyjmuj nagany słuszne i niesłuszne bez wymówek. Zduś dumę, mówiąc zawsze pokornie, i nie mów o samym sobie ani dobrze, ani źle.

Akt strzelisty

O Maryjo, Dziewico piękna i niepokalana, uczyń serce moje czystym i pokornym, podobnym do Serca Twego.

Do następnej soboty!
Za: www.pompejanska.pl

 

Opublikowano Aktualności | 28 Komentarzy

Prośba od P. Prezydenta Rafała Piecha o modlitwę za wielkie dzieło Boże!

Pan Prezydent napisał:
Bardzo proszę o modlitwę za wielkie dzieło Boże, proszę o modlitwę w tej intencji codziennie, aż do 24 czerwca. Ważą się m.in losy Polski. Rafał Piech

Intencję tę dodajemy do odmawianej przez nas Nowenny Pompejańskiej oraz proponuję i zachęcam, aby podejmować wszelkie inicjatywy postno-modlitewne: Różaniec święty, Koronka do Bożego Miłosierdzia, wszelkie inne koronki, modlitwy i post choćby przez jeden dzień.

 

Opublikowano Aktualności | 44 Komentarze

W 102. rocznicę urodzin św. Jana Pawła II przypomnijmy sobie słowa Papieża o klękaniu przed Bogiem!

Dziś obchodzimy 102. rocznicę urodzin Karola Wojtyły, późniejszego Ojca Świętego – św. papieża Jana Pawła II Wielkiego. I dziś chcę przypomnieć fragment homilii śp. ks. infułata Jana Pęzioła, który opowiadał, jak schorowany św. Jan Paweł II zsunął się z fotelika i powiedział: ja uklęknę, bo tu jest Bóg!

Fragment homilii z 2012 roku, którą należy przesłuchać co najmniej 3 razy, a potem tak profilaktycznie raz w tygodniu!

Ks. inf. Jan Pęzioł, egzorcysta mówił:
Czytałem kiedyś, jak Ojciec Święty Jan Paweł II błogosławiony, prowadził ostatnią Procesję Bożego Ciała w swoim życiu. Schorowany ogromnie, on nie mógł ruszać rękami i nogami. Każdy ruch był przeogromnym bólem. Więc na samochodzie była Monstrancja z Żywym Panem Jezusem w Hostii a Ojciec Święty siedział na foteliku.
I w pewnym momencie, swoim dwom kapelanom: ks Dziwiszowi i ks. Mokrzyckiemu powiedział: Ja uklęknę…

I oni powiedzieli: „absolutnie nie”, bo wiadomo było, że ten człowiek przeżyje przeogromny ból, i oczywiście nie wstanie, nie jest w stanie wstać. Powiedzieli „Nie!” Minęło kilka chwil i On mówi: „uklęknę” I powiedzieli „Nie!” I trzeci raz powiedział: „uklęknę, bo tu jest Pan Bóg.” I zanim się zorientowali, stoczył się z fotelika na kolana. Jakieś przeogromne wewnętrzne światło, przed Kim on jest – i dlatego tak się zachował.

Jak mnie boli, jak dużo ludzi dzisiaj idzie do Komunii Świętej, nawet głową nie kiwnie! Czy zdaje sobie [sprawę] człowiek: co robi, gdzie idzie, co się stanie?

PRZEPISY WYKONAWCZE DO INSTRUKCJI KONGREGACJI DS. SAKRAMENTÓW I KULTU BOŻEGO –
INAESTIMABILE DONUM Z 3 IV 1980 – (11 XII 1980)

Na Wielki Czwartek roku 1980 Ojciec św. Jan Paweł II skierował do Biskupów List o tajemnicy i kulcie Eucharystii, w którym przypomniał, że zachodzi niesłychanie ścisły, organiczny związek pomiędzy odnową liturgii, a odnową całego życia Kościoła. I dlatego odnowa liturgii przeprowadzona prawidłowo w duchu Vaticanum II jest miarą i warunkiem wprowadzenia w życie nauki Soboru, którą przyjmujemy z głęboką wiarą, przeświadczeni, że przez Vaticanum II Duch Święty „powiedział Kościołowi” te prawdy i dał wskazania, które służą „spełnianiu misji wobec ludzi dnia dzisiejszego i jutrzejszego”.
Ojciec święty zwrócił również uwagę na nadużycia, które się wkradły do kultu eucharystycznego i polecił przygotować Instrukcję, która pomogłaby je usunąć.
Święta Kongregacja do Spraw Sakramentów i Kultu Bożego ogłosiła w Wielki Czwartek, dnia 3 kwietnia 1980 r. Instrukcję w sprawie niektórych norm kultu eucharystycznego i poleciła Konferencjom Biskupów wprowadzić je w życie.
177 Konferencja Plenarna Episkopatu Polski obradująca w Warszawie w dniach 10 i 11 grudnia 1980 r. mając na uwadze wskazania Stolicy Apostolskiej oraz stan odnowy liturgii w naszym kraju wydaje niniejsze przepisy wykonawcze, które obowiązują duchowieństwo diecezjalne i zakonne

X. Przyjmowanie Komunii świętej

Zgodnie Z uchwałą Konferencji Plenarnej Episkopatu, w diecezjach Polski przyjmuje się Komunię św. z rąk celebransa do ust w postawie klęczącej. Przepisy te należy zachować także w Mszach dla grup specjalnych. W szczególnych okolicznościach, w których uklęknięcie jest bardzo utrudnione np. przy tłumnym udziale wiernych i ścisku, albo gdy wierni uczestniczą we Mszy św. poza kościołem po deszczu, można przyjąć Komunię św. stojąco. Nie można wymagać klękania od ludzi obciążonych kalectwem, lub chorobą.
Całość przepisów: kliknij

Opublikowano Aktualności | 54 Komentarze

Modlitwa za Ojczyznę za przyczyną św. Andrzeja Boboli

MODLITWA ZA OJCZYZNĘ

 Boże, za przyczyną św. Andrzeja dopełnij miłosierdzia
nad naszą Ojczyzną i odwróć grożące jej niebezpieczeństwa.
Natchnij mądrością jej rządców i przedstawicieli,
a jej obywateli zgodą i sumiennością w wypełnianiu obowiązków.
Daj jej kapłanów, zakonników i zakonnice pełnych ducha Bożego
i żarliwych o zbawienie dusz.
Umocnij w niej ducha wiary i czystości obyczajów,
wytęp wszelką zazdrość, zawiść, pijaństwo, nieposzanowanie mienia
społecznego, niechęć do rzetelnej pracy oraz lekceważenie praw
jakiegokolwiek człowieka.
Niech rodzice i nauczyciele w bojaźni Bożej wychowują
młodzież i przygotowują do życia w społeczeństwie. Niech ogarnia wszystkich duch poświęcenia i ofiarności względem Kościoła i Ojczyzny,
duch wzajemnej życzliwości, jedności i przebaczenia.
Amen.

Modlitwa pochodzi z książki „Św. Andrzej Bobola. Bohater Chrystusowy” ks. Józefa Niżnika, Wydawnictwo Esprit

Opublikowano Aktualności | 43 Komentarze